Lubrykanty

11

Lubrykanty to temat, który mimo powszechnej ekscytacji seksem wciąż wzbudza dużo emocji. Po co je stosować, z czym je łączyć, jak wybrać najlepszy i przede wszystkim – czy warto się wstydzić?;)

Lubrykanty

Po co sięgać po lubrykanty?

Bo jest po prostu lepiej – choć oczywiście nie zawsze będziesz ich potrzebowała;) Jeśli w grę wchodzi normalny seks, w miarę normalnych warunkach (czyli nie jesteś zbyt zmęczona, nie masz żadnych otarć po poprzednich zabawach itp) to oczywiście Twoje naturalne nawilżenie wystarczy. Problem zaczyna się wtedy, gdy trafisz na długodystansowca, który zakocha się w Twoim ciele lub masz fantastycznego faceta, z którym widujesz się tylko w weekendy albo nawet rzadziej – wtedy żel powinnaś traktować tak samo naturalnie jak tusz do rzęs;)

Największą barierą jest oczywiście wstyd, bo – niestety – wiele dziewczyn ma obawy, że wyciągnięcie żelu z torebki jest jak powiedzenie mu „sorry, nie podniecasz mnie, więc bez tego nie dam rady”. Czas pozbyć się tej pruderyjności! Jeśli facet jest facetem (a nie chłopcem z zaplątaną u rodziców pępowiną), to z pewnością ucieszy go Twoja zapobiegliwość – w końcu dzięki temu będzie mógł sobie pozwolić na więcej – a jak wiesz lubrykanty sprawdzają się w wielu opcjach;)

Jak wybrać właściwy?

Lubrykanty dzielą się przede wszystkim na wodne, silikonowe i oleiste – te wodne są najpopularniejsze i – na ile pozwalają mi to stwierdzić nocne rozmowy z koleżankami – sprawiają najmniej problemów ;) Oprócz tego dzielą się na smakowe, zwiększające doznania, rozgrzewające, .. – można tak mnożyć w nieskończoność. Uwierz na słowo, że jest ich dużo – albo jeszcze lepiej: nie wierz na słowo, tylko sprawdź;)

Lubrykanty wodne są łatwo zmywalne, więc nadają się do zabaw z różnymi gadżetami. Zazwyczaj nie podrażniają i można je stosować nawet codziennie (to docenisz szczególnie, jeśli – oby nie – złapiesz jakąś infekcję). Ich minusem jest słaba wydajność (mniejsza niż w silikonowych) i dość szybkie wysychanie, więc jeśli masz duże problemy z suchością, to pomyśl o silikonach.

Lubrykanty silikonowe są trwałe, wydajne i można używać ich np w seksie pod wodą, jednak mają swoje ograniczenia – przede wszystkim mają większą tendencję do wywoływania podrażnień. Silikonki nie nadają się do gadżetów (są trudne do wymycia, a dodatkowo mogą uszkadzać silikonowe gadżety). Oba rodzaje można natomiast stosować z gumkami.

I jeszcze słowo o olejach – niezależnie od tego, czy użyjesz olejku do masażu czy też klasycznego lubrykantu, pamiętaj, że on może Cię podrażnić – i osłabia skuteczność prezerwatyw. Olejki są słabe zwłaszcza, jeśli dzień przed zafundowałaś sobie depilację woskiem (a nawet zwykłe golenie) – czerwoną wysypkę masz niemal zapewnioną;) Na plus przemawia genialny poślizg, ale tu też mała uwaga – jeśli rozmiar Twojego faceta jest imponujący, to nagle może się okazać, że po olejku znajduje się głębiej niż byś chciała;)

I na koniec przypomnienie, które prawdopodobnie znasz – żele nie są stworzone wyłącznie dla dwojga, doskonale pobawisz się nimi sama;)

Komentarze11 komentarzy

  1. Właśnie :D masz jakiś godny polecenia którego używacie i jesteście zadowoleni ? :) U nas nie pojawił się nigdy, a chyba chciałabym go włączyć do naszej sypialni i doznać więcej przyjemności ;)

  2. Alicja

    Olu, Klaudio – jeśli szukacie żelu „pierwszego wyboru”, to kupcie zwykły niebieski żel Durexa. Jest bezzapachowy i nie podrażnia. Powodzenia ;)

  3. Ja mialam ich juz kilka wszystkie z Durexa i każdy z nich był smakowy w moim przypadku super się sprawdzają a ja i moj Drwal lubimy zabawy tu i tam :-P z zabawkami i bez a czasami zdarzają się długie noce po długim celibacie i jeszcze nigdy mnie nie zawiódł :-) jeśli chodzi o smak polecam wiśnie i merakuje a zdecydowanie odradzam guarana i truskawka ale to oczywiście rzecz gustu. A mam pytanko może ktoś z tu obecnych korzystał z żelu durexa dla niej i dla niego chłodząco rozgrzewający bo jakiś czas chodzi mi po głowie ale nie chce inwestować 50 zl w cos co nie daje efekty łaaał

    • Dla mnie to własnie zmarnowane pieniądze… nie ma co się oszukiwac, Durex robi bardzo przeciętne żele. Dobre, ślizgają się, ale nie są warte więcej niż 20 zł. I mialam ten żel za 50 zł, żaluje, że nie kupiłam sobie za to jakiegoś naprawdę dobrego ;/

  4. Mam pytanie, a co powiecie o oleju kokosowym? Razem z moją Panią lubimy ten zapach. Czy nadaje się jako olejek do masażu i lubrykant? Pozdrawiam.

    • Alicja

      Co kto lubi :) Teoretycznie to i szampon się do tego nadaje, bo zapewnia poślizg, co nie znaczy, że to najlepszy wybór ;)
      A zupełnie poważnie – olej kokosowy może być stosowany jako lubrykant, raczej nie wywołuje podrażnień. Nie nadaje się do lateksu i do zabawek (do zabawek najlepsze są po prostu lubrykanty wodne). My nie używamy, bo jakoś wolę użyć czegoś „specjalnego”, niż oleju, z którym wcześniej piłam kawę :D

  5. ja uzywalam tego dal niej i dla niego jak dla mnie nie ma tego efektu łał ale co kto lubi mozliwe ze to my mamy jakies skrzywienie :b bo mojego faceta np ten zel szczypal po dostaniu sie na jajeczka :/ i nie wiem czy tylko ten jest taki czy wszystkie zele durexa sie tak kleja ?

Napisz komentarz

Zapisz się na nasz gorący Newsletter

Otrzymasz od nas:

Wystarczy, że zostawisz swoje imię i adres email... Zapraszamy!

Zapisz się na Newsletter