Małe piersi – wielki problem?

199

Pod jednym z ostatnich tekstów poprosiłyście, abym napisała coś o kompleksach, zachwianym poczuciu własnej wartości i niskiej pewności siebie, jako przykład podając małe piersi. Tak się składa, że swój drobny biust uważałam zawsze za atut, więc czemu się z nim nie zmierzyć w zupełnie nowym kontekście? ;) Spróbuję stworzyć więc cykl pozbawiający nas wszystkie kompleksów – mam nadzieję, że mi pomożecie :)

Małe piersi - wielki problem

A więc zaczynamy!

Wszystkie wiemy jak to z piersiami bywa. Za duże – źle, za małe – jeszcze gorzej. Jednym z nas przeszkadzają zbyt ciemne brodawki, innym stożkowaty kształt (czy jak tam to się nazywa), jeszcze innym dysproporcja pomiędzy lewą i prawą stroną. Ile kobiet tyle problemów, choć (na szczęście!) wiele z nas zwyczajnie lubi swoje cycki. Ja lubię :) Tu przyznam otwarcie, że zaliczam się do dziewczyn, które wszystko mają drobne – biust też.

I najważniejsze: Mam sporo koleżanek, dzięki którym widzę pełny przekrój rozmiarów i kształtów (także tych poprawianych skalpelem!) a jednak nigdy nie przyszłoby mi do głowy narzekać na mój mały biust.

Dlaczego?

Bo mój biust zwyczajnie do mnie pasuje – pod każdym względem. Nigdy specjalnie się nad nim nie roztkliwiałam, ale wydaje mi się, że jest całkiem spoko :)) Połowa sukcesu to oczywiście akceptacja Twojego faceta, bo choć teoretycznie kompleksy są sprawą naszej psychiki, to życzliwe słowo Drwala potrafi zadziałać cuda… – w każdej kwestii. Nigdy nie zapomnę momentu, gdy mój Drwal powiedział: „uwielbiam Twoje MAŁE piersi”. Pomyślałam wtedy: „WHAT THE HELL?! – czy on chce zaraz zginąć?! M-A-Ł-E?!”. Policzyłam w myślach do dziesięciu, ochłonęłam i zapytałam – najbardziej słodkim głosem na jaki mnie wtedy było stać – o co mu do cholery chodzi z tym idiotycznym komplementem. I nagle okazało się, że chłopak w gruncie rzeczy miał dobre intencje, bo chodziło mu o to, że moje DROBNE piersi doskonale układają się w jego dużych dłoniach. Uff. Jakoś z tego wybrnął ;)

Jeśli jednak Twoje drobne piersi uznajesz za swój słaby punkt, to uwaga – mam na to sposób! Poniżej szybka terapia przekuwania „wady” w zaletę, a więc spojrzenia na siebie nieco łaskawszym okiem niż zwykle:

1) Zainwestuj w zabieg poprawiający kondycję biustu – masaże i tego typu rzeczy, żadnych skalpeli, bo zaczynamy małymi krokami ;) Odżałuj kasę i zrób sobie przyjemność – to naprawdę działa.

2) Dbaj o swój biust – wcieraj w niego kremy, nawilżaj (i przy okazji – sprawdzaj, czy nic złego się w nim nie dzieje) – takie oswajanie z ciałem nie tylko poprawia jego wygląd, ale także znacznie podnosi samoocenę ;)

3) Kup sobie delikatny, koronkowy stanik. Dziewczyny z małymi biustami wybierają sztywne push-upy, bo w miękkich koronkowych stanikach wydajemy się sobie płaskie. Wiem coś o tym. Ja jednak – na przekór wszystkiemu – coraz częściej wybieram zupełnie koronkowe staniki, bo choć cycki mi się od nich nie powiększą, to czuję się w nich tak obłędnie seksowna…

I na koniec dwie sypialniane rady, bo pisałyście o tym, że mały biust krępuje Was przed pokazem tylko dla Niego:

4) Spraw sobie nasutniki, czyli figlarne osłonki na same sutki… drobnobiuściaste kobiety wyglądają w nich obłędnie… – a potem popatrz na zachwyt swojego faceta i raz na zawsze zapomnij o „kompleksie” ;)

5) Gdy jesteś tylko z Nim nie zakładaj w ogóle stanika – ja przy Drwalu praktycznie nie noszę bielizny. To jedna z najseksowniejszych zalet małego biustu – nakładasz półprzezroczystą bluzkę i wyglądasz mega apetycznie – zwłaszcza, gdy w przypływie intensywnych emocji Twoje sutki staną nagle na baczność ;)

I mała prośba na koniec – jeśli jesteś dziewczyną z niewielkim biustem i jesteś z niego dumna, zostaw komentarz pod tekstem. Może w ten sposób przekonamy niektóre z was, że małe biusty są tak samo fajne jak duże – bo w końcu nie chodzi o cycki, tylko o ich właścicielkę – prawda? :)

Komentarze199 komentarzy

  1. Ja mam różnice jednej piersi o drugiej na około rozmiar dodatkowo o stożkowym kształcie. To jest dopiero wstydliwe..

    • Ja mam dokładnie to samo. W dodatku po miesiącach lat mienia piersią obwisły. To mój największy kompleks. I bez skalpela nic się niestety nie zmieni :(

  2. Mam podobnie, bo, umówmy sie, miseczka B no nie jest nie wiadomo co :) Mój facet jednak uznał że dobrze jest bo idealnie mieszczą się w dłonie- nie mam na co narzekać, nie jest źle. Grunt że jemu sie podoba :D

  3. Ja mam mały biust, jak to kiedyś usłyszałam taki poręczny bo się mieści w dłoni :-D i go lubię. A jak reaguje na pieszczoty… ;-)

  4. Tak tak tak! Małe piersi w ogóle nie są gorsze. Ja mam z moich dodatkową pociechę- jeżdżę konno, a wiadomo że tam pracuje wszystko ;) mój Ukochany zawsze się śmieje, że muszę się cieszyć, bo jadąc klusem nie mam popodbijanych oczu :D i ubostwiamy oboje fakt, że w Jego dłoniach leżą idealnie :)

    • Znam to! hahaha :D
      Jazda konna to najlepsza terapia na kobiece kompleksy odnośnie małych piersi!
      I każdej kobiecie polecam wybrać się na naukę jazdy konnej. Pokochacie swoje małe cycki, kiedy jadąc kłusem ćwiczebnym nie będą wam wybijać oczu :D

  5. Martuśka (S-ka)

    Ja bez push-upa jestem płaska no ale cóż życie…. Jak to sie mówi… Mialam watla nadzieje że po urodzeniu synka sie to zmieni…. A jednak nie… Ale zebym z tego powodu czuła sie nie atrakcyjna… Co to, to nie…. Chce byc pełniejsza wkladam push-up i gotowe…. W zamian za maly biust dostalam od bozi fajny kraglutki tyłek i rozum. ;)
    A panie o mega rozmiarach przewaznie (nie zawsze) nie mają tyłka… Wiec z dwojga złego wole w te strone…. Bo na tylek sobie push-upa nie założę ;)
    Poza tym lepiej sie piesci co sie w dloni mieści ;)

    • Ja mam podobnie :P mały biuścik ale za to pupcie jędrną i okrąglutką, która się bardzo podoba męskiemu gronu. Nie ma tego złego. Pogodziłam się z tym.

    • Kochana, u mnie po ciąży i karmieniu jest jeszcze gorzej niż było ;) Jędrność szlag trafił i nie mam teraz nic do pokazania. Nawet push-up już nie pomaga

  6. Też mam mały biust i kiedyś było to dla mnie problemem bo porównywałam się z koleżankami i zazdrościłam pełnych dekoltów. Dzięki mojemu narzeczonemu je pokochałam, dostrzegłam ich zalety i teraz je akceptuje. Poza tym, gdy byłam nastolatką mama powiedziała mi fajną rzecz: chłopak będzie zachwycony widząc nagle piersi i rozmiar nie będzie miał tak naprawdę znaczenia :-)

      • A mi moja Mama, która teraz przy smukłej sylwetce może pochwalić się całkiem kształtnym C 75 pokazała swoje staniki, które nosiła jako 30-latka i uśmiechem powiedziała, że Tata miał wyobraźnię :D

        Mi jej stare staniki pasowały jak miałam 14 lat. Teraz mam 22 i Narzeczonego, który jakoś z magicznie z wielbiciela większych biustów zmienił się w wielbiciela mojego drobnego wyposażenia:) I tak, drobne piersi są dużo wrażliwsze na pieszczoty, co on jako dawny wielbiciel większych piersi potwierdził i radośnie oddaje się wszelkim formom zadawania mi tej przyjemności :)

    • Mam identycznie obecnie już maż bardzo podniósł ocenę mojego całego ciała to jest lepsze niż skalpel powiedzial ze gdybym coś z nimi zrobiła to rozwód byśmy wzieli :D

      • Ja go bardzo dobrze rozumiem. Nie ma co podnosić rabanu z powodu małych piersi. One po prostu są bardziej seksi. Jakby nie było, małe jest piękne. Pamiętajcie o tym. A już najgorsze co można zrobić to skalpel i powiększanie. Bleee

  7. Rozmiar mojego biustu to 75A, a mam 23 lata… Może to też wina tego, że jestem bardzo szczupła (ważę 48 kg). W sumie lubię swój biust, choć są sytuacje, w których wolałabym, żeby był większy… Zwłaszcza wtedy, gdy widzę piękną bieliznę, ale gdy ją przymierzam okazuje się, że stanik jest za duży, a mniejszego rozmiaru już nie ma… Takie 75B zdecydowanie by mi wystarczyło :) Jak dla mnie pozytywem małego biustu jest to, że nie boli kręgosłup i jak się biega to nic nie przeszkadza :)

    • Ja też mam 75A , ja mam 20 lat ale wątpię żeby jeszcze coś urosły , i czasami bywa tak , że myślę o powiększeniu , ale mój Drwal od razu wybija mi to z głowy ;)

    • Martuśka (S-ka)

      Ja mam 24lata i tez taki rozmiar.
      Jedynie gdy karmilam synka mialam duze C…. Szalalam z dekoldami ;)

    • Na wagę bym akurat całej winy nie zrzucała, bo sama w wieku lat 22 ważę jeszcze mniej, niż Ty, a mam rozmiar 75C… bardziej myślę jest to kwestia tego, gdzie ta masa jest rozłożona i ile się ćwiczy, oraz od tego, czy się przypadkiem nie straciło na wadze w krótkim okresie czasu (biust, niestety, leci pierwszy :( ).

    • Też mam ten rozmiar i ten sam problem. W dodatku tyle samo lat co Ty. 😊 podziwiam, bo ja nadal gdy widzę w tv nagie piersi to moja samoocena spada z powrotem do – 10 😕 jakoś ciężko mi się z tym uporać, choć na codzień jakoś mi to nie przeszkadza…

  8. Też jestem z tych mało cyckowych ale nie zawsze były małe, z rozmiaru D wlazły na B, z takiego to faktu wynika że schudłam i pierwsze co to poszły cycki w dół ale nie to jest tutaj ważne tylko to, że o niebo bardziej wole moje maluchy bo czuje się lepiej z małymi, są słodkie i do mojej wagi i postury 50 kg wyglądają wręcz ideollo! I plus jest taki że podczas zabaw mieszczą się w łapie i Partnerro może zająć się i cyckami i innymi partiami ciała więc jest szał! Ps. Uwielbiam waszego bloga jest Mrrr.

      • Ja bardzo długi okres nie akceptowalam swoich piersi aż kiedyś stanelam przed lustrem i mowie sama do siebie dziewczyno jesteś piękna jak Cie facet nie akceptuje to kopnij go w jaja. Urodziłam w wieku 21 lat miałam wielkie cyce przez okres karmienia ale szczerze to kręgosłup bolal hehe. Dziękuje Ala ! :*

  9. Dla mnie stanik rozmiar A jest za duży piersi mam jak u 14 latki a nie …teraz 14 mają większe odemnie i czuje się jak jakiś trans przy facecie …..to mnie paraliżuje

    • Alicja

      Charlot ♥ Przecież wyglądasz jak większość modelek! Popatrz na zdjęcie, które znalazłam w kilka sekund specjalnie dla Ciebie – czy ona nie wygląda seksownie? Na Twoim miejscu chodziłabym ciągle bez stanika i patrzyła jak inne laski mi zazdroszczą ;) Głowa do góry – a biust do przodu! :*

        • Alicja

          I to jest właśnie najlepsze podsumowanie dyskusji – nikt tak nie zdołuje kobietę, jak inna kobieta ;) Laska na zdjęciu ma piękne, wysportowane ciało – owszem, ma mały biust, ale taki zapewne dała jej natura. I co najważniejsze – jej mina raczej nie sugeruje, żeby miała jakieś kompleksy i „nie czuła się seksownie przy Drwalu”. Piękno i seksapil zaczyna się w głowie, a nie w cyckach. I proszę Was Dziewczyny – dla nas wszystkich – bądźmy dla siebie bardziej życzliwe. Tutaj, w życiu, wszędzie. To w dużej mierze przez nasze komentarze, nasze złośliwe uwagi i nasze atakowanie innych lasek (bo za gruba, za chuda, za płaska, za umięśniona…) rodzą się niepotrzebne kompleksy.

          • Mam 25 lat usłyszałam od innych kobiet ze jestem wybrakowana ze nie jestem kobietą i żaden facet nie chce dechy i ze taka zawsze zostawi dla prawdziwej kobiety z biustem . Bolą takie uwagi

          • Zgadzam się w 100% – żaden facet nigdy nie przygnębił mnie tak, komentując mój wygląd, jak bliska koleżanka. Kobiety nawet prawiąc komplement potrafią przyprawić o kompleksy :)

          • A ja się nie zgadzam;) Nigdy nie usłyszałam jednego przykrego słowa od moich koleżanek na temat mojej „płaskości”. Może to kwestia tego, z kim się zadajesz. Mam świetną kumpelę z dużym biustem, która pociesza mnie jak może, gdy tylko zaczynam narzekać na swój. Za to faceci to inna bajka i to od nich właśnie (i TYLKO od nich) usłyszałam najbardziej przykre teksty na temat mojej klatki piersiowej, ze sławetnym i oklepanym „ale deska” na czele.

          • Dziewczyny! Heloł!

            Ja też mam rozmiar miseczki A, jestem przed 30-tką i też w większości najbardziej przykre słowa (na każdy temat dotyczący mojej osoby) słyszałam od pseudokoleżanek, ale wiecie co? Zwisa mi to i powiewa.

            Nie jestem z samą sobą w pełni szczęśliwa, ponieważ mam w swoich wyobrażeniach ideał kobiecego ciała, do którego odwiecznie sama się porównuję, ale czy ja wiem, czy byłabym szczęśliwsza, gdybym miała cyce jak donice…? Niestety, nie mam możliwości zaprojektowania samej siebie od podstaw, więc… kij z tym. Na ile się da, staram się swoje ciało modelować – sport, dieta, kosmetyki. Ciało nabiera jędrności, skóra ma lepszy koloryt, a jak głosi przysłowie: w zdrowym ciele zdrowy duch! Coś jest w tych słowach ;)

            Podstawą jest dystans do samej siebie. Ja na przykład mówię o swoim biuście „mój tors” ;) I wychodzę z założenia, że nic nikomu nie musi się we mnie podobać – również mi samej… i jakoś żyję!

            Dziewczyny – pamiętajcie, że piękno – rzecz względna. Nawet jeśli istnieją kanony piękna tak dla kobiet, jak i mężczyzn, to pozostaje kwestia najważniejsza – MIŁOŚĆ, która wszystko zmienia i indywidualne preferencje.

            Głowa do góry, a w razie czego – push up i pierś do przodu! ;)

            Pozdrawiam serdecznie!

          • Alicja

            Heloł Gumo Balonowa! :D
            Dzięki za komentarz, mam bardzo podobne podejście!
            Także „Głowa do góry, a w razie czego – push up i pierś do przodu!” ;)

      • TO ZDJECIE troche odzwierciedla tez mnie…
        mam rozne.
        Moja prawa piers jest pelniejsza i jedrna Lubie ja!
        natomiast lewa… mniej.
        Czy pieszczoty odczuwacie tak samo na obu piersiach?
        Bo ja mam z tym problem… na wspomnianej „prawej” jest mrrr
        na „lewej” natomiast w ogole szału nie ma.
        COS ZE MNA JEST NIE TAK?
        troche sie tym martwie …

    • Charlot nie martw się! Kobiety są zawistne, doszukują się u siebie rzeczy, które potem traktują jako broń i uderzają żeby się dowartościować czyimś kosztem. Poczytaj moją historię u dołu strony – też usłyszałam takie przykrości jak Ty, nie raz płakałam, słyszałam że nikt mnie nawet kijem nie dotknie.
      Ale pamiętaj że każdy facet ma inny gust! Mój pierwszy i jedyny pokochał moje piersi, lubi takie, lubi moje delikatne i małe sutki, uwielbia je pieścić podczas zbliżeń. Nie każdy lubi wielkie arbuzy które zgniatają głowę i fruwają na wszystkie strony.
      Będąc nad jeziorem z moim i przyjaciółmi, jego przyjaciel powiedział że dupę to mam fajną ale cycków zero i to mnie skreśla. Niby gdzie??? Mój się zdenerwował, wszystko wygarnął mu, że duże cycki nie zastąpią mózgu, że każdy ma inny gust, kolega pół dnia mnie przepraszał ;)
      Na pewno trafisz na odpowiedniego faceta, prędzej czy później i pokocha cię do szaleństwa.
      Życzę szczęścia! :)

      • Alicja

        Reni przepięknie dziękuję za ten komentarz! Nigdy nie zrozumiem po co kobiety – choć jak piszesz to także faceci- są w stosunku do siebie takie podłe. A przy okazji gratuluję faceta, fantastycznie się zachował :*

    • To Twój największy atut, a nie żaden wstyd. Weźcie to na logikę. 50% samców lubi wielkie (hipotetycznie). Więc 50% uwielbia małe, malusieńkie. Może tylko większość wstydzi się o tym mówić, że woli małe. Bo przecież w tzw. showbiznesie lobbuje się wielkie. Ciesz się swoimi małymi i zapomnij o staniku. Wyjdź na ulicę, a zobaczysz jak bardzo przykuwają uwagę. A te z wielkimi będą patrzeć z zazdrością. Wiem co mówię, w końcu jestem samcem ;)

  10. My kobiety już tak mamy, te co mają włosy proste- chcą kręcone, te co są niskie chcą być wysokie i tak w jedną i drugą stronę.Jednak ja jestem posiadaczką małego biustu, i mimo że mam wiele koleżanek które mają duży biust i bardzo je niegdyś podziwiałam i im go zazdrościłam, to stwierdziłam, że mały biust da się lubić,ba- nawet kochać !W każdej bluzce wygląda sexy, każdy stanik i czy to push up cz bardotka, dobrze dobrany , z piękną koronką zawsze wygląda na nich obłędnie, małe piersi jest łatwiej ochronić przed „grawitacją” i z upływem lat nie będzie nam wisiał po pępek, małe piersi są też dłużej jędrne i ogólnie w lepszej kondycji, to co małe jest piękne drogie panie, a jeśli Wy się do tego przekonacie, to nasi mężczyźni będą go jeszcze bardziej ubóstwiać :-) P.S podobno posiadaczki małego biustu mogą wygodniej spać ( i nie tylko .. ;-) ) na brzuchu niż posiadaczki tego większego.

  11. Moim najwiekszym kompleksem jest właśnie biust, a dokładniej mówiąc ta wspomniana już przez Ciebie”dysproporcja”. Kiedy mój partner(ten czy inny;)) mówi,że są fajne zwyczajnie mu nie niedowierzam. Pytanie do mężczyzn czy to tak naprawdę mężczyzną przeszkadza czy nie sprawia wiekszej różnicy?Jak widzi to drwal?

    • Alicja

      Ja też nie dowierzałam mojemu Drwalowi, gdy mówił, że mam świetne nogi lub seksowny tyłek (to temat na oddzielny wpis…) – ale w końcu doszłam do wniosku, że niby po co on miałby mi kłamać?! I tak szczerze, to jestem przekonana, że faceci w ogóle nie zauważają tej dysproporcji!!! Zrób mały test i zapytaj swojego faceta, którą pierś masz większą ;) założę się, że będzie zgadywał :D Naprawdę zrób ten test – już po samej minie swojego Drwala zdasz sobie sprawę, że faceci w ogóle nie zajmują się takimi rzeczami jak „dysproporcje” :))) Pozdrawiam Cię mocno! ♥

      • Dusproporcja jest widoczna mniej wiecej rozmiar różnicy i również stoszkowaty kształt ,ale faktycznie nie zauważył jej dopuki sama nie wspomniałam o tym jak bardzo tego nie cierpie..głupia ja ;D Uwielbiam twoje wpisy!!! Mimo mojego problemu z takim drwalem jak mój nie mam czasu żeby sie na tym skupiać w łóżku! Pozdrawiam Alicjo :*

        • No popatrz, ja mojego nie pytałam. Sam kiedyś zauważył jak byłam na górze, po czym uznał, że to urocze, choć ta prawa (minimalnie większa, bardziej krągła) fajniej mu w dłoni leży :D Niemniej jednak, wcale nie traktuje ich niesprawiedliwie – obie dostają porządną dawkę pieszczot :D

          A propos pieszczot – drogie Panie, czy Wam też na skutek częstszego oddawania Drwalowi swych piersi pod opiekę rzeczone piersi się bardziej zaokrągliły? :D

          • Tak tak tak! Ja zanim poznałam swojego Drwala, miałam naprawdę płaskie cycuszki, ale kiedy w końcu przełamałam się żeby dać mu się nimi zająć zauważyłam że piersi są pełniejsze i krąglejsze. Ja zawsze miałam problem z biustem bo jestem bardzo szczupła i mój rozmiar to malutkie B, ale najgorsze było to, że mój Luby przede mną miał dziewczynę z ogromnym biustem i miałam wielki problem żeby pokazać się mu nago mimo że on twierdzi ze kocha moje ciało, a moje piersi nazywa bardzo pieszczotliwie uważając je za ósmy cud świata;) ostatnio chcąc stanąć na przeciw swoim kompleksom kupiłam sobie nieziemsko seksowną bieliznę (koronkowy stanik bez żadnego „wspomagania”) i tak wparowalam do sypialni sprawiając ze mojego Drwala zatkało totalnie! Staram się cały czas zaakceptować swoje ciało i myślę że jestem na dobrej drodze, głównie dzięki mojemu cudownemu mężczyźnie :)

      • I tu Cię zaskoczę, faceci też zwracają na to uwagę, tyle że nie wyrażają opinii na ten temat, bo po co. Jeśli facet mówi, że coś mu się podoba, to nie ma co zakładać, że tak nie jest. Więcej wiary w nas.

  12. Ja też mam maly biust ale już mi to nie przeszkadza przyzwyczaił am sie a po za tym mój narzeczony je uwielbia więc jest ok ;)

  13. Zgodnie z prośbą zostawiam komentarz – jestem dumną posiadaczką małych piersi (miseczka A) i nie zamieniłabym na żadne inne :) Partner też zadowolony ;)

    • Alicja

      Dziękuję ♥ W ogóle Wam WSZYSTKIM mega dziękuję za te komentarze… To prawie jak zbiorowa terapia :D Dzięki Waszym słowom sama poczułam się lepiej :***

      • witam A co z piersiami po urodzeniu dziecka i przestaniu karmienia…?moje piersi są jak by to nazwać trochę wiszące wcześniej miałam mniejsze i nie byly wiszace i mojemu mężowi się podobały A teraz słyszę ze mam „flaki” A nie piersi chociaz mowi to w zartach to i tak nie wiem co o tym myśleć… pozdrawiam

        • a ile lat nie karmisz? bo u mnie 2-3 lata po karmieniu zaczely wracac do normy :) ale kremy przyspieszaja ten cykl :) a uwierz ze urosly i to bardzo z B do D wiec naprawde sporo :) wygladaly troche nie proporcjonalnie do mnie ale trudno teraz juz sa ok :)

        • Z powodu tego co stało się z moimi piersiami po ciazach wysłałam może łez. Z czasem i piersi i samopoczucie zaczęło wracać do normy. Teraz czyli 4 lata po 2 porodzie, piersi zaczynają być w miarę znosne. Ja nauczyłam się je akceptować, też się tego naucz. Pamiętaj, ze Twój seksapil nie mieszka w cyckach tylko w głowie. W sposobie poruszania się, spojrzeniu, w tym jak układają usta kiedy mówisz. A cycki… To tylko cycki… część ciała, która przede wszystkim służy wykarmieniu dzieci. Zarówno Ty jak i Twój mąż, powinniście być z nich dumni, bo dzięki temu, ze poświęciłaś ich wygląd, dałaś swojemu dziecku najlepszy pokarm jaki mogłaś dać 😊

  14. Bezpośrednia

    Ja mam niestety bardzo mały biust.. Mam z tego powodu straszne kompleksy..
    Co więcej, mam 183 cm wzrostu (przez co wypłakałam już chyba morze łez), brak biustu, brak faceta i wiele, wiele innych kompleksów .. Ogólnie moja pewność siebie i samoocena sięga 0. Czuje się naprawdę brzydka i nieatrakcyjna..
    Wracając do biustu to powiem szczerze, że zawsze chciałam mieć duży biust. Chciałam czuć się piękna i seksowna..

    • Hej :) Słuchaj. Powiem Ci tak. Duży biust nie zawsze równa się seksowność. Na to składa się wiele innych czynników.
      A co do faceta… to nie ma co się spieszyć, bo wtedy tylko się dołujemy i sprawiamy, że czas spędzony… na życiu jest zmarnowany. Najlepiej zająć się sobą, zadbać o siebie, poprawić sobie samopoczucie, znaleźć hobby, a miłość… sama przyjdzie jak nie będziemy o tym myśleć. Najlepiej się kocha inną osobę, gdy kocha się samego siebie.

      • Alicja

        Wiktoria mądrze mówi!! :) ♥
        Bezpośrednia – z Twojego opisu wynika, że masz warunki rasowej modelki! To chyba nie jest powód do płaczu :)) Wiem, że zabrzmi to banalnie, ale po co się zadręczać czymś, na co nie masz wpływu? Jesteś wysoka i pewnie szczupła, wykorzystaj to! Możesz nosić wszystkie ciuchy, bo we wszystkim będziesz fantastycznie wyglądać. Stań przed lustrem, pomyśl jak chciałabyś wyglądać (bardziej jak francuska dama, czy jak rockowa buntowniczka?) a potem zafunduj sobie fryzjera, zacznij zmieniać ciuchy i szeroko uśmiechaj się do samej siebie. Gdybym ja miała Twoją figurę, to naprawdę nosiłabym się jak modelka :D niech świat Ci zazdrości!
        I pamiętaj, że każda z nas ma jakiś kompleks, coś, co chciałaby zmienić, poprawić. Każda. Trzymam za Ciebie mocno kciuki :*

        • Bezpośrednia

          Masz rację Alicjo, jestem wysoka i szczupła (no może nie jak modelka, ale fakt).
          Czas coś zmienić w swoim życiu. Bez płaczu i z pewnością siebie (chciałabym bardzo to zmienić)!
          Dziękuuuuuuję Wiktorio i Alicjo ❤💕

    • Też mam dwa metry ;)

      Muszę Ci przybić piątkę, również naleze do tych płaskich żyraf i bardzo dużo zajęło mi zaakceptowanie tego, że w szpilkach mam dwa metry, a nawet i bez nich jestem wyższa od połowy facetów, nie mówiąc już o kolezankach :) Mam 186cm wzrostu i kiedy dotarło do mnie, że to jest mój atut, a nie wada w końcu bez przeszkód biegam w moich ukochanych szpilkach i co, najlepsze wtedy naprawdę mam nogi do nieba, Ty pewnie też :). Nie tylko w końcu mogę chodzić w szpilkach, ale w końcu trafilam na faceta, z którym mogę iść na koniec świata (mimo, że jest niższy 3cm :P). Pokochaj siebie, a i świat Cię pokocha, wiem co, mówię bo, planujemy ślub. I pomyśl jakbys wyglądała mając duże cycki przy tym wzroście jak monstrum, a tak to jestes zgrabną wysoką laską :) buziaki. ;** Cl.
      A i pamiętaj „Maleńka jesteś Wielka” :)

  15. Mój problem to duże piersi.
    Jestem młoda,a już zaczynam się martwić,że nie stoją,a zaczynają wisieć.
    Tylko w staniku wyglądają ładnie…a przynajmniej tak mi się wydaje.
    Często podczas seksu w ogóle go nie ściągam,bo się krępuje.
    Duże piersi-duży problem.Ile bym dała za rozmiar B…

    • Zapomniałam dodać,iż dysproporcja jest przez to równie widoczna i dołączam się do pytania Emilii,czy dla mężczyzn poważnie nie jest ważne,że jedna pierś jest większa od drugiej?

    • Alicja

      Panno Lalu! Moja superporada dla Ciebie brzmi – porządne staniki w dzień i spanie nago w nocy! :D no albo spanie w czymś, co tylko delikatnie zakryje Twoje piersi. Wiesz ile z nas chciałoby mieć większy biust właśnie na okazje seksu? A Ty chowasz taki skarb?! Ja lubię całą siebie, z moimi małymi cyckami włącznie, ale jest przynajmniej jedna perwersyjna rzecz, której nie mogę przez to zrobić – a Ty tak :P
      Ściskam mocno – i ściągnij wreszcie ten stanik – niech Twój facet się Tobą nacieszy :* ♥

      • HelenaTrojańska

        Alicjo, zapewne jeszcze nie możesz zrobic ;) Po porodzie moje małe cycuszki przeobraziły się w sporej wielkości cycki :) Cieszyłam się ich rozmiarem przez 2,5 roku, śmiało mogac realizujac moje i mojego Drwala fantazje- wszystkie :) I super, było by móc je zatrzymać na stałe, ale natura wymyśliła to inaczej. I nie narzekam, bo wiem, że dla mojego Drwala najważniejsze jest, że one są moje, biezależnie czy małe czy duże! I jak sam mówi, wystarczy, że szepnę mu na uszko słówko a on z ogromną przyjemnoscia znowu „popracuje” nad ich rozmiarem ;)
        Tak, że dziewczyny z małym biustem, cycki do góry :)

      • Domyślam się Alicjo o jakiej perwersyjnej zabawie myślisz :) ale też mam mały biust i lubię go :) lubię gdy mój drwal bierze olejek i masuje mi biust, gdy mnie dotyka i całuje :) pomagają też podczas kąpieli puszczanie wody na piersi raz silniejszej raz cieplejszej ale to dla osób które posiadają prysznic (tak mi poleciła Pani na badaniu kontrolnym biustu) więc Kobiety głowa do góry, cycki do przodu i poprawiamy koronę WSZYSTKIE JESTESMY PIEKNE nawet te mające bardzo mały biust ;) ❤

    • Kochana, a ja mam takie pytanie… Mówisz, że dużo byś dała za rozmiar B… Wierz mi- ja też bo nawet B nie posiadam:D, ale… gdybyś w alternatywie miała praktycznie płaską klatkę piersiową też byś tak uważała? Często kobiety z dużym biustem mówią, że chciałyby mieć mniejszy. To sławetne B. No właśnie- mniejszy, a nie jego brak. Gdybyś miała do wyboru taki biust jaki masz teraz a rozmiar AA (przyjmijmy obwód do tego w rozmiarze 65-75) to też byś chciała mieć mniejszy biust? Tak szczerze…

  16. Ja od roku używam jedynie sportowych staników są wygodniejsze, cycki się w nich nie pocą a jako że jeden jest o pół rozmiaru mniejszy i tak żaden biustonosz nie pasował. Ostatnio tez szyję sobie paski na cycki do bluzek z głębokim wcięcie pod pachami fajny bajer i mega wygodny.

  17. Moje Drogie Panie, są faceci, którzy są zafiksowani na biust, inni na tyłek czy nogi…
    ale nie na tym to polega. Jeżeli facet sprowadza kobietę do jej piersi czy tyłka to ile jest warty taki gość?
    Ja uwielbiam w Alicji wszystko. To że ona mówi, że coś ma za małe, za duże, nie takie lub zbyt takie… szczerze?
    Rozumiem, akceptuje… ale nie to jest najważniejsze. Ja odkrywam moją Alicję dla siebie. Akceptuję wszystko. Uczę się jej. Ona uczy się mnie.
    Zdarzają nam się wpadki i nieporozumienia, ale nie wynikają ze złych intencji…
    I tak szczerze dziewczyny. Żadna z Was nie powinna się przejmować palantami, którzy oceniają Was po waszych piersiach.
    To niedojrzałe miękkie… – nie warto się nimi przejmować. Prawdziwy Drwal to facet, który jest z Kobietą bo czuje że to ona, a nie że ona ma cycki…

    PS. No dobrze… doceńcie poświęcenie – za ten komentarz coś czuję że czeka mnie wyprawa „za karę” jeszcze dziś, w zimną noc, do sklepu po świeże wino, mleko czy inne bułki…
    Ale Alicja wie, że lubię te „kary”, bo dzięki temu dziś wypijemy wino, a jutro rano zrobię jej drugie śniadanie… bez fartuszka :P

    • za ten komentarz należy sie wiele wiecej… :P
      serio Alicja chyba trafilas na żyłę złota…
      to jest piprostu obłędne czytac cos takuego z ust ( a raczej rąk) faceta <3

    • Wspaniały komentarz! I teoretycznie się to wie, ale jak się słucha gadek, że „laska w sumie spoko, ale się z nią nie umówię, bo ma małe cycki” czy typowo skierowanych w moją stronę, że jestem niekobieca, i jakim cudem mogę nosić C (tylko żaden jełop nie wpadnie na to, że C C nierówne i normalne, że moje 70C będzie mniejsze niż 80C koleżanki).

  18. Jestem posiadaczką dużego biustu (75 L jeśli chodzi o firmę Dalia) mając 23 lata. Nie raz zazdrościłam kobietą z małym biustem… Nie czuje się komfortowo z tego tupu gabarytami ale chyba na szczęście już przestały rosnąć ;]
    Niby wiem że faceci się oglądają za takimi cyckami zwłaszcza gdy je się wyeksponuje ale to nie oznacza że dzięki temu łatwiej jest znaleźć Drwala. Bardzo długo byłam zakompleksiona właśnie z powodu biustu. Zresztą obecnie jestem na etapie, że go w miarę akceptuję bo wiem, że dzięki niemu jestem w miarę proporcjonalna ale to nie zmienia faktu, że mam opory przed rozebraniem się przed kimś do naga.

    Może Alicjo napiszesz wpis o braku samoakceptacji kobiety, gdy jest naga?

  19. Jaki Ty fajny jestes! O mamo!ach Alicjo Alicjo z kad Go wyczaslas?
    I od teraz nie mam kompleksow! Igittara :)
    A tak wgl jestem ciekawa czy ten zabiieg poprawiajacy kondycje piersi jest cos wart?!:)
    Mam 25 lat dwojke dzieci I male cycki,to sie ogarnie:D

    • Alicja

      Gdybym napisała skąd, w życiu byście nie uwierzyły – nasza historia to materiał na pikantne love story ;)
      Zabiegi są coś warte, o ile dokładasz do nich masaże (nawet zwykłe w domu) i kosmetyki – czyli wiesz: peelingi, nawilżanie, tego typu rzeczy.
      Jesteś bardzo młoda, więc powinno dobrze zadziałać ;) Buziaki dla Twoich dzieci ♥

      • Dziekuje Ci bardzo ucalowalam :*
        Z mila checia poczytam wasza historie :) mloda?
        A ja sie czuje jak”stara baba” I zakompleksiona malolata :)

        Ps: Napiszcie jak sie poznaliscie I wgl prosze !:*

  20. Katarzyna_krk

    Moje droge Panie, ja mam miseczkę C, ale nie jest to idealnie wypełniona miseczka. Każde piersi mają inny kształt i niekiedy rozmiar nijak się ma do tego, jak wygląda bez ”ulepszaczy” – mam tu na myśli jakiekolwiek push up’y i tym podobne. Wracając więc do meritum sprawy: moje piersi to miseczka C, tak więc po rzucie nazwy – wydają się OK, ale niestety na tyle nie wyglądają! Kiedy jest to uprzykszające? tylko i wyłącznie w sprawach łóżkowych, gdy mój facet chce mnie rozebrać. W bieliźnie wyglądam świetnie – ponieważ nawet delikatna poduszeczka wszyta w biustonosz wypełnia do granic możliwości braki w piersiach i wyglądają one na duże, ale ale… wyglądają źle w łóżku. Wręcz mam poczucie dyskomfortu, że nie mogę mojego faceta obdarować czymś więcej niżeli posiadam :( Ogarnia mnie przeogromna panika, gdy mój facet che mnie rozebrać, bo wiem, że nie mam mu zbyt wiele do zoferowania (bardzo bym chciała mieć czym się pochwalić). I najlepsze na koniec moje drogie Panie: mi zupełnie moje piersi nie przeszkadzają i lubie je! ale jestem załamana, że nie mogę dać mojemu facetowi czegoś więcej niż posiadam (aczkolwiek on broń boże nie narzeka!) Tak więc, nie tylko wy (miseczki A i B) macie z tym problem, ale również te z miseczką C – tu w gre wchodzi bardziej kształt, niż rozmiar. Ah, my kobiety!

  21. Dziewczyny z tymi miseczkami to tez nie do konca tak! Polecam udac sie przynajmniej raz do DOBREGO brafittera!
    Ja dawniej nosilam standardowe 75B, przez co dorobilam sie „bułek” kolo ramion. Teraz nosze 65D i jest o niebo lepiej.
    Biust posiadam sredni, akurat dla mnie, zmienia sie w zaleznosci od dnia cyklu i mimo ze tez posiadam dysproporcje miedzy lewa a prawa strona to co?! Maly biust dziewczyny OBŁĘDNIE wyglada w bluzkach bez stanika. Uwielbiam! Czarna obcisla bluzeczka i wzrok Mojego ukochanego kiedy niespodziewanie zawieje chlodem :P
    Dziewczyny z malym biustem spokojnie moga chodzic bez stanika nie tylko po domu, niektore sukienki nawet sa idealne do malego biustu.
    A w lozku? Najpierw zawsze trzeba zaakceptowac siebie i pokochac! A pozniej akceptacja partnera. Mysle ze on czuje czy my same ze soba czujemy sie dobrze.

    • Alicja

      Dziękuję Ci za ten komentarz. Historia moich staników jest bardzo podobna do Twojej :)) kiedyś też nosiłam 75B jak chyba większość z nas :) i oczywiście miałam stanowczo za duży obwód i za małe miseczki, porażka totalna. Na szczęście ogarnęłam się dość szybko :)
      Też uwielbiam małe biusty bez staników, ale mój kochany Drwal jest na tyle zaborczy, że tego typu widoki woli mieć tylko dla siebie :D

      Ps. uwielbiam ostatni akapit Twojego komentarza. Zgadzam się totalnie.

  22. Dołączam do Pań, które mają dysproporcje pomiędzy jedną a drugą piersią. U mnie to rozmiar lub nawet dwa :( Nago na pierwszy rzut oka nie widać, na drugi już tak… Biustonosz trzeba kupować zawsze pod tę większą, u mnie to rozmiar C lub D, zależy od firmy. Ta mniejsza to takie B… Strasznie nie lubię mojego biustu jako całości i ogarnia mnie panika, kiedy pomyślę, że mam się pokazać nago facetowi w łóżku (aktualnie jestem sama). Wiem, że facet powinien akceptować itd, piękne i pokrzepiające są słowa Drwala, ale z drugiej strony to tak łatwo mówić i uważać, kiedy ma się kobietę ogólnie atrakcyjną. Co by nie mówić, zwracamy uwagę na wygląd, a ktoś, na którego samoocenę składa się więcej kompleksów dot. wyglądu jak pozytywnych cech, to bardziej niż ci z samooceną na przyzwoitym poziomie. I ci drudzy nigdy nie zrozumieją tych pierwszych.
    Jedyna rada: zmień to, co da się zmienić, nawet za pomocą skalpela, a przestań przejmować sie tym, na co wpływu nie masz, bo jakie będzie twoje życie, jeśli będziesz się zadręczać rzeczami, których nie da sie zmienić?

  23. Panie Kochane, zawsze mozna podreperowac kondycje biustu cwiczac na silowni klatke piersiowa ;) U mnie sprowadzilo sie to do tego, ze ze stanika o rozmiarze B przesiadlam sie do C ;) i teraz znow zaczynam sie nie miescic w miseczkach ;) takze sprobowac zawsze warto, ujedrnic biust tez ;)

  24. mój facet nie lubi dużych biustów… od kiedy opowiedziałam mu jak mój dziadek widząc, gdy babcia się ubierała powiedział „co się stało z Twoimi cyckami, teraz możesz je na łopatki zarzucać!” :D

    Poza tym drogie Panie, jak to mawiała moja koleżanka „najlepiej się pieści, co się w dłoni mieści” :D

    Pozdrawiam wszystkie mało-biuściaste!

  25. Kocham swoje „drobne” piersi! Są w sam raz na dłoń mężczyzny.
    Nie wyobrażam sobie mieć większ. Teraz przez tabletki lekko spuchły i powiem szczerze… że wcale mnie to nie cieszy. Wręcz przeciwnie jestem zła… schodzę po schodach, biegam lekko skaczą – wrrr!
    Nie lubię tego! Ja na moje piersiątka mówię SPORTÓWKI :)

    Sportówki – są THE BEST kobietki! :)

  26. Hejka. Też jestem posiadaczką małego biustu od zawsze. Też kiedyś miałam z tego tytułu kompleksy… jednak z czasem zrozumiałam, że jestem jaka jestem i polubiłam swój biust. A od czasu gdy mam dzieci jestem z niego dumna, bo choć mam małe piersi to obie córki karmiłam po rok czasu i pięknie przybierały na wadze. Choć mój biust jest mały i mam problemy ze znalezieniem stanika to nie ma to znaczenia… mimo upływu czasu są na miejscu;-) grawitacja im nie dokucza. Owszem w sytuacjach intymnych też swego czasu wstydziłam się swojego małego biustu, jednak olałam ten fakt,bo małe też cieszy… owszem mój obecny partner był uświadomiony, na temat mojego biustu i miał pewne obawy, które szybko prysły, gdy przekonał się jak wrażliwe mam piersi na jego pieszczoty i jak reaguję gdy poświęca czas moim piersiątkom ;-) Więc laski nie przejmujcie się, małe jest piękne i dbajcie o swoje biusty duże, czy małe każde piersi należy szanować, masować i pokochać, bo są częścią naszej kobiecości :-D

  27. Oj były moja pieta… Mimo urodzenia dzieci dalej nie mogłam ich nawet polubić, plaże, baseny to był koszmarodkladalam na zabieg … Na szczęście jak odszedł maż trafiłam do dobrego sklepu z bielizna i tak okazało sie ze 70-75 A jest nie dla mnie…. 65 c/d to jest strzał w 10. Nie podnosi sie i koszulki, bluzeczki wyglądają super… No i partner nowy i to co widzę w jego oczach kiedy na mnie patrzy … Dziś chodzę na plaże w bikini i czuje sie najpiękniejsza z moim małym biustem. Poprzestawialam dużo w swojej głowie i pojechałam w końcu siebie.

  28. Alicja

    Dziewczyny ♥ Dziękuję Wam bardzo za wszystkie komentarze! WSZYSTKIE JESTEŚCIE CUDNE ♥♥♥

  29. Małe piersi są super. Nie przeszkadzają w uprawianiu sportów, łatwiej się robi samokontrolę piersi, nie problem kupić koszule i żakiety. Szukaj mężczyzny, który szuka miłości, a nie pięknej dziewczyny z pięknym ciałem, by leczyć swoje kompleksy. Ty też nie wieszasz prania na jego przyrodzeniu.

  30. Jak to powiedział mój przyjaciel : „z cyckami jest jak z prawem jazdy – B wystarczy!” :D
    ja osobiście jestem posiadaczką całkiem sporego biustu i chociaż lubię swoje cycki, to jednak często są problemem :) uwierzcie, że są ludzie, którzy oceniają po prostu przez pryzmat.. właśnie cycków ;) nie raz zdarzyło się, że kiedy ubralam bluzkę z większym dekoltem, to słyszałam o sobie przeróżne rzeczy, od „łatwa” przez „pusta” do „puszczalska” :) poza tym jestem raczej drobna, a rozmiar mojego stanika to D, czasami E (zależy od rozmiarówki) i kupno jakiejkolwiek sukienki z takim biustem to droga przez mękę! Co z tego, że rozmiar S/M idealnie pasuje na pupie, skoro mogę pomarzyć o tym, żeby włożyć w ten rozmiar swoje CYCKI? Natomiast rozmiar L/XL.. och cudownie, cycki wyglądają ekstra! Szkoda, że w dół jakiś taki worek na kartofle wisi.. więc choć uwielbiam swój biust, to czasami marzę o tym, żeby na moment zniknęły chociaż te dwa rozmiary :) pozdrawiam :*!

  31. A mnie z kompleksów wyleczył mój Chłopak. Jesteśmy razem ponad 4 lata (zaczęliśmy być razem gdy miałam 16 lat). I on codziennie powtarza jak bardzo mnie kocha i jak idealne według niego mam ciało. Zawsze powtarza, że mam idealny biust.
    Ciężko jest przy miseczce A uwierzyć w swoje ciało, zwłaszcza że mam troszkę brzuszka.
    Obecnie wcale mi to nie przeszkadza. Nawet przyzwyczaiłam się do faktu, że w żadnej sieciówce nigdy nie ma dla mnie stanika.
    Serdecznie polecam takie podejście każdej właściciele małego biustu bo to naprawdę ułatwia życie! Nie ma co marzyć o rzeczach tak absurdalnych jak powiększenie biustu. Kto wie, może jak zdecyduje się na dzieci – moj rozmiar się zmieni. Narazie nie ma co narzekać.

  32. Uwierzcie dziewczyny, ze maly biust to fajna sprawa! Ja mam 18 lat i rozmiar F/G i nigdy nie bylam z nich zadowolona, z powodu dysproporcji, teraz jestem po operacji – korekcie i czekam na zagojenie blizn, mojemu facetowi ta duza roznica nigdy nie przeszkadzala(kilku rozmiarow!!) i uwazam, ze faceci kochaja i te male i te duze, jezeli kochaja rowniez ich posiadaczke! :) a ja czekam droga Alicjo tez na wpis o duzym biuscie, pozrawiam!

  33. Kiedys uwielnbialam gdy moj Drwal dotykal mnie po piersiach ale po urodzeniu pierwszej corki wpalam w kompleksy i nie chcialam tego, ale mimelo pare lat i przeszlo a nawet lubie je :) mimo ze idealne nie sa (mogly by byc jędrniejsze) ale trudno sa moje, a moj facet zawsze powtarzal ze sa piekne to chyba wystarcza :)

  34. Drogie Panie, przecież MAŁE jest Piękne!!!!! Pierś do przodu i uśmiech na twarzy – to jest to co Tygryski czy też Drwale lubią najbardziej :)

  35. I mnie dotyczy ten (nie)problem. Jako nastolatka myślałam, że za kilka lat to się zmieni. Przytyłam 10kg, mam 24 lata, biust wciąż taki sam, na leżąco wyglądam jak mężczyzna a w innej pozycji – cóż, asymetria… jak nie kijem, to pałą ;) przez cały okres szkoły średniej byłam poniżana z tego powodu, cały czas płakałam, byłam obiektem żartów, kpin, obce osoby potrafiły krzyczeć do mnie przez okno: oo, idzie ta decha!!! Wmawiali mi, że żaden facet nie ruszy mnie nawet kijem.
    I to się potwierdzało, niczego mi niby nie brakowało, ładna buzia, wielkie oczy, szczupła figura, prawie 180cm, długie ciemne włosy… Wzorowa modelka… A nikt mnie nawet nigdy nie pocałował! Byłam przekonana „chyba mieli rację, skoro jestem sama jak palec i nikt mnie nie chce, to wina moich przeklętych piersi…” Nawet mama namawiała mnie na operację plastyczną twierdząc że z małym biustem nikt na mnie nie spojrzy bo to nie jest kobiece i sexi!
    Ale gdy skończyłam 23 lata, poznałam w pracy świetnego mężczyznę. Bardzo szybko zostaliśmy parą a on zaakceptował w 100% moje ciało, jest w nim zakochany. Opowiedziałam mu moją historię, znowu wylałam morze łez a on po prostu mnie przytulał najmocniej jak potrafił. Wyleczył mnie z tego kompleksu, nadał moim piersiom imiona, uwielbia się nimi bawić, kochamy się kochać a małe piersi są świetnym atutem, nie podskakują przy bieganiu, w seksie nie zgniatają twarzy mojego mężczyzny, delikatnie falują przy każdym ruchu, można je pieścić i podziwiać. Pokochałam swoje ciało, niestety musiałam wiele przykrych rzeczy wcześniej usłyszeć. Więc nie martwcie się, bo przez zakochane oczy partnera można ujrzeć własne piękno! :)

  36. Mam 36lat w miarę eksportowane ciało i mega mały biust…75AB?po urodzeniu dziecka/dzieci miałam takiej cycki ze Nie wierzyłam ze z tych maluchów mogły takie balony urosnąć 😝 niestety wróciły do miniaturek cycuszkow 😝 to jest mój mega kompleks chociaż żaden facet nie dał mi odczuć że to jakiś problem..ja sama śmiałam się ze piersi mam jak małolata 😝13-14latka…dopóki nie zauważyłam ze teraz te małolaty mają większe 😝za to mam kragly tyleczek…i co rusz słyszę że mam zajebisty tyłek…i nie tylko od facetów 😜 tak że to mi po trosze uświadomilo że faceci najpierw patrzą na tyłek 😝 i ze mam mylne odczucie że najważniejsze są cycki… I chyba coś w tym jest…jak facet zapina od tylu to co pierwsze przyciąga 😝do siebie …tyleczek…chwyta potem za biust …i nie sądzę ze myśli ze coś jest Nie tak 😃

  37. Mam 36lat w miarę wysportowane ciało i mega mały biust…75AB?po urodzeniu dziecka/dzieci miałam takiej cycki ze Nie wierzyłam ze z tych maluchów mogły takie balony urosnąć 😝 niestety wróciły do miniaturek cycuszkow 😝 to jest mój mega kompleks chociaż żaden facet nie dał mi odczuć że to jakiś problem..ja sama śmiałam się ze piersi mam jak małolata 😝13-14latka…dopóki nie zauważyłam ze teraz te małolaty mają większe 😝za to mam kragly tyleczek…i co rusz słyszę że mam zajebisty tyłek…i nie tylko od facetów 😜 tak że to mi po trosze uświadomilo że faceci najpierw patrzą na tyłek 😝 i ze mam mylne odczucie że najważniejsze są cycki… I chyba coś w tym jest…jak facet zapina od tylu to co pierwsze przyciąga 😝do siebie …tyleczek…chwyta potem za biust …i nie sądzę ze myśli ze coś jest Nie tak 😃

    • Masz sporo racji :)
      Ja i sporo facetów, z którymi rozmawiam/rozmawiałem, lub czytałem wypowiedzi zgodnie stwierdzamy, że najważniejsze by biust był NATURALNY :D ( bez żadnych silikonów/implantów, a i oszukiwanie biustonoszem też jest nie fair i osobiście nie pochwalam tego ) .
      Biust mały, średni, duży, krągły, czy stożkowaty KAŻDY jest PIĘKNY :) .
      Jest coś niesamowitego w kobiecych piersiach, że jak facet je widzi to mu mowę odbiera/głupieje :P . Chodź osobiście z kobiecych krągłości najbardziej lubię i kręci Mnie dupeczka 3:) , to jak kobieta eksponuje dekolt, lub jak ją rozbieramy to 95% z nas zaczyna od bluzki, stanika i biustu :) , a potem dopiero od dolnej partii kobiecego ciała – więc samo to powinno dać wam panie do myślenia.
      Dbajcie o swe pagórki/góry, eksponujcie je z klasą i dumnie podążajcie przed siebie :) .

  38. Nigdy nie miałem problemu z małymi piersiami u kobiet, a nawet jestem w stanie przyznać, że większość moich partnerek była przysłowiowo „płaska jak deska”. Jak mi mówiły, że mają małe piersi to się śmiałem i mówiłem, że przecież nie liczy się rozmiar piersi tylko to kim dla mnie są. Te z mniejszymi piersiami były lepsze w łóżku, miały (przynajmniej w moim przypadku) wrażliwsze sutki i pomagało mi to w pieszczotach… Jedna moja partnerka natomiast miała bardzo niewrażliwe sutki i ogromne piersi czułem się jakby mi ktoś rękę uciął bo żadnego z nich pożytku nie miałem. Nie używajcie push upów. Przecież i tak w końcu ktoś zobaczy jaki jest wasz naturalny rozmiar. Tylko dzieciaki patrzą na „wielkie cyce”. Dla nas jest najważniejsze tylko, aby wam się podobało. Znam też amatorów „małych”, którzy tylko na takie dziewczyny „polują”.

    Co do innych kształtów? Nie ma złych, ważne aby ciało było zadbane, wiadomo że kobiety po 40 roku przeważnie nie mają piersi 18 latki. Ale wtedy ich mężowie już są przyzwyczajeni :D. Piersi to tylko 10% kobiety, które widzę.

  39. Ja przez długi czas byłam tak zwaną „deską” w pełnym tego słowa znaczeniu. Biustem zostałam obdarowana dopiero w gimnazjum (wtedy to była dla mnie trochę trauma, bo koleżanki mi dokuczały że jestem płaska jak deska, a w dodatku chuda jak szkapa, ale aktualnie mam to gdzieś. Teraz już wiem że należy się cieszyć że biust się w ogóle ma, a to jaki, to już nawet nie takie ważne ^^). Lubię moje piersi – może i nie są jakieś duże, czy coś, ale mają ładny kształt. Dysproporcja jest minimalna, trzeba się naprawdę mocno wpatrzeć. A najbardziej się cieszę z tego, że mojemu ukochanemu się podobają (on nawet uważają że są duże XD niech będzie że wielkość to kwestia względna :P), bo pasują mu do dłoni.. i w ogóle je bardzo lubi ^^ i to tak bardzo, że błaga mnie bym się nie odchudzała, bo się boi że biust też na tym ucierpi :3

    Pozdrawiam wszystkie kobiety, cieszmy się z tego co mamy! <3

  40. A tak z innej beczki dziewczyny, spróbujmy odwrócić sytuację, czy ma dla was znaczenie kształt czy wielkość penisa waszego mężczyzny? Wyobrażacie sobie sytuację, kiedy on nie chce się z Wami kochać, bo ma za małego? On ma takie samo podejście do Twoich piersi. Nie ważne, ze może są ciut za małe, albo ciut za duże, albo przegrywają walkę z grawitacją, są TWOJE i dlatego są piękne.

  41. Na szczęście mam mały biust, miseczka B, ale mój facet jest nim zachwycony, tak jak w komentarzach wyżej, powiedział, że są jak na miarę szyte dla jego dłoni :D uwielbia jak chodzę bez biustonosza i nie lubi moich biustonoszy z push-up… ja też uwielbiam swoje piersi, są ładne, bez rozstępów, nie są obwisłe… co tu dużo pisać: jeżeli mojemu facetowi się podobają i mi też, to niczego więcej do szczęścia nie potrzeba :)

  42. Nienawidzę swojego małego biustu a że nie należę bo osób niskich (168 cm wzrostu przy szczupłej sylwetce) dla mnie to jakaś totalna masakra!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  43. Mi się moje cycki podobają, są małe ale mój facet sam mnie dowartościowuje chociażby poprzez zwykły tekst: dla mnie Twoje ciało jest idealne. Mam małe piersi ale bardzo szerokie biodra i do tego boczki i brzuch a jemu moje piersi się podobają…. i wszystko inne też. Nie ważne jak będziesz bardzo zakompleksiona! Z tego da się wyjść trzeba wiary w siebie i wsparcia tego jedynego :)
    Powodzenia dziewczynki :)

  44. Za każdym razem kiedy moja babska natura daje o sobie znać i zaczynam narzekać przy facecie na swój biust, to się pyta, czy chciałabym, żeby cycki wisiały mi do pępka. I dodaje, że są super – właśnie ze względu na często tu poruszaną kwestię mieszczenia się w dłoniach – i niczego im nie brakuje :D O żadnych powiększaniach nie chce słyszeć, a kiedy pod bluzką nie mam stanika, uwielbia dobierać się do sutków :> Także dziewczyny, jeśli Wasi faceci mówią, że uwielbiają Wasze cycki, uwierzcie im. Oni chcą, żebyście czuły się przy nich jak najseksowniejsze laski na świecie. Mi samej ciężko było pozbyć się kompleksu, na dodatek mam szerokie biodra, ale stwierdziłam, że skoro mojemu facetowi moje cycki się podobają, to nikomu innemu nie muszą. I innym wara od zawartości mojego dekoltu :D
    Trzymajcie się cieplutko!

  45. Zgodnie z prośba Alicji: mam małe piersi i jestem z nich zadowolona ! Podobają się i mi i mojemu Drwalowi. Uważam, że skoro Drwal jest zadowolony to co mi jest więcej do szczęścia potrzebne ? Czas zmarnowany na zamartwianie się ‚małymi cyckami’ wolałabym jakoś inaczej wykorzystać… :D Także drogie Panie.. Cieszcie się, że chodzenie po schodach nie sprawia wam problemu, że po ciąży nie będziemy mieć tzw ‚worków z kamieniami’, a przede wszystkim, że MOŻEMY SPAĆ NA BRZUCHU !!! Pozdrawiam :)

  46. Zgodnie z prośbą Alicji: mam małe piersi i jestem z nich zadowolona ! Podobają się i mi i mojemu Drwalowi. Uważam, że skoro Drwal jest zadowolony to co mi jest więcej do szczęścia potrzebne ? Czas zmarnowany na zamartwianie się ‚małymi cyckami’ wolałabym inaczej wykorzystać… :D Także drogie Panie… Cieszcie się, że chodzenie po schodach nie sprawia wam większego problemu, że po ciąży nie będziemy miały tzw ‚worków z kamieniami’, a co najważniejsze.. MOŻEMY SPAĆ NA BRZUCHU !!! :D Pozdrawiam :)

  47. Ja kiedyś bardzo przejmowałam się swoim małym biustem. Czasami wstydziłam się popatrzeć na siebie nagą w lustrze a co dopiero pokazać się swojemu chłopakowi. Był w naszym związku taki okres gdzie na początku naszych spraw łóżkowych bardzo się wstydziłam i nie chciałam kochać się przy świetle. Byliśmy ze sobą już jakieś niecałe dwa lata jak mi się oświadczył (ogólnie jesteśmy ze sobą już ponad 5 lat) i wszystko się zmieniło. Tyle komplementów co słyszałam na temat mojego małego biustu sprawiło że przestałam się tym przejmować. Przytyło mi się troszeczkę i oczywiście biust też trochę „ruszył” ale nie tak znacząco jakbym tego chciała(o jeden rozmiar z A na B). Jednak zaczęłam dostrzegać jego zalety:
    -Można spać na brzuchu i nic nie boli,
    -Nie uduszę narzeczonego w czasie seksu w łóżku,
    -Przed okresem zawsze bolą i strasznie to odczuwam więc nie wyobrażam sobie tego bólu przy większych piersiach ;) ,
    -Mieszczą się w dłoni,
    -Jeśli chcę mogę je zawsze powiększyć stanikiem :D
    -Przede wszystkim są okrąglutkie,
    -Podczas pozycji „od tył” można złapać za całe piersi i przyciągnąć kobietę do swojej gołej klaty i pieścić piersiątka co jest mega podniecające,
    -Małe piersi nigdy nie będą mi „zwisać do kolan”, z czego jestem zadowolona najbardziej :>
    Mój tata często powtarzał że te mega piersi to „choroba” oczywiście w przenośni, bo i później bolą plecy, naturalnie duże piersi z czasem zwisają bez stanika, a po urodzeniu dziecka czy w trakcie ciąży takie duże są mega uciążliwe. Coś w tym jest :) Oczywiście mój narzeczony zawsze jest tego zdania że małe jest piękne i on je takie kocha, nie zamieniłby ich na większe!
    To dzięki niemu udało mi się uwierzyć w to że jestem piękna!
    Dziewczyny!!! To wszystko siedzi w naszej głowie. Faceci lubią piersi-małe czy duże-po prostu piersi!

    • Moja historia jest podobna do Twojej :D Na początku nie chciałam, żeby mój facet w ogóle te piersi dotykał, a nawet na nie patrzył. Wstydziłam się, że przy takim tyłku mam taki mały biust.. Ale jaki był szczęśliwy, kiedy zaczęłam mu pozwalać się nimi zajmować! Stwierdziłam, że nie odbiorę mu tej radości :>
      Właśnie, to, że go nie uduszę przy pozycji na jeźdźca, kiedy jestem nieco pochylona w jego stronę, jest mega zaletą. A uwielbiam tę pozycję :D

    • Też tak miałam. W ogóle nie pozwalałam facetom dotykać moich piersi, a o zobaczeniu mogli sobie pomarzyć. Dopiero mój mąż miał tę przyjemność :-) Mówi mi ciągle, że mam idealne cycki i że bardzo mu się podobają, a jak je pierwszy raz zobaczył, to pomyślał, że są fajne :-)
      Teraz i ja lubię moje maleństwa, bo
      – bluzki czy sukienki mogę kupować w rozmiarze S,
      – szczupło wyglądam,
      – po dwóch ciążach i prawie 3 latach karmienia nic mi nie wisi,
      – nie boli kręgosłup,
      – piersi bez stanika super wyglądają pod bluzką, nie wiszą, wyglądają na jędrne,
      – nic mi nie podskakuje podczas różnych aktywności :-)

  48. Ehhh… A moje wszystkie koleżanki mają duże piersi, wielkie i piękne! Czuję się przy nich jak sierotka Marysia z moimi małymi. Nawet nie macie pojęcia jak im zazdroszczę, widzę jak się panowie za nimi oglądają, komplementują a ja? A ja przez to jestem niezauważalna i sorry ale nawet mój zgrabny tyłek nie może się równać z ich cyckami. Kiedyś nie miałam z tym problemu, może dlatego, że byłam szczęśliwa w związku a mój facet mnie szanował? Nie wiem… ale czuję się jakbym była przeźroczysta…

    • Alicja

      Wyrzuć z głowy to nastawienie Dziewczyno! Jedne mają fantastyczne tyłki, inne piękne biusty, jeszcze inne pełne, zmysłowe usta. Porównywanie się do kogoś nie ma najmniejszego sensu! Pomyśl o tym, ile jest plusów małych biustów (a zapewniam, że takie są!) i skończ z myśleniem o tym, że jesteś w czymkolwiek gorsza. Nie jesteś.
      Ps. Wolałabym nigdy nie słuchać takich „komplementów” od obcych facetów i nie myśleć o tym, że patrzą na mnie jak na gadające cycki. To szczere. Głowa do góry, biust do przodu i zacznij w końcu myśleć, ze jesteś PIĘKNA! :*

      • Alicjo dziękuję. Masz rację, czas zmienić nastawienie do samej siebie. Trochę to potrwa bo moja samoocena jest równa 0 ale jak nic nie zrobię to zawsze będę smutną, szarą myszką :)

  49. Ja też mam małe piersi, naprawdę małe i wgl mi to nie przeszkadza :) Każde wredne komentarze pod tym adresem równiez mam gdzieś, bo wiem, że dla mojego Drwala (naprawde wygląda jak drwal :P ) one są najpiękniejsze :) Poza tym posiadanie małych piersi ma naprawde wiele plusów anatomicznych, np kręgosłup tak nie cierpi :) Dla otuchy zakompleksionym powiem tak: dobrze sie pieści to co się w dłoni mieści :*

  50. Wszystko zależy od naszego myślenia.Oczywiście od tego biust sie nie powiekszy ale zwieksza sie nasza samoocena i polepszaja relacje z druga polowka:-) Przez kilka tygodni odkad poznalam tego jedynego spalam z nim w staniku bo przeciez jak tu sie pokazac bez stanika i praktycznie bez piersi (bo takie mam malutkie) Po jakims czasie sam mnie rozebral,zrobil to w taki sposob ze nawet przez mysl mi nie przeszlo zeby mu tego zabronic.Przezylismy wspaniale chwile.Uslyszalam od niego ze i tak mam najpiekniejsze cycuszki mimo ze tak malutkie i ze chce aby byly one tylko jego.od tamtej pory kompleks zniknal a ja kiedy tylko moge pozwalam mu dotykac calowac masowac i co tylko jeszcze mu do glowy wpadnie.;-) Pozdrawiam Alicje i czytelniczki:-*

  51. Może i racja, że rozmiar nie jest najważniejszy ale kształt już tak.. Mając 24 lata powinnam mieć fajne i jędrne piersi a mój kompleks dotyczy właśnie ich kształtu..są skierowane bardziej ku dołowi jak u kobiety po 30 i ciąży..dramat!! ;(Kar

  52. Dziewczyny, tak w Kwestii Biustu…
    Jestem właścicielką sklepu brafittingowego i z uwagą przeczytałam Wasze wpisy.
    Podzielę się z Wami moimi uwagami.
    Duże piersi to duży kłopot! I wcale nie są ani ładne ani „wygodne”.
    Po pierwsze trzeba wziąć pod uwagę to, że po wyjściu z wieku młodzieńczego wchodzi się w wiek kobiecy, a z tym często następuje przyrost wagi. I tak jak pojawiają się fałdki na brzuszku tak i powiększają się piersi – i tu tłuszcz i tu tłuszcz. No i z fajnej miseczki 65G robi nam się 80J – a to już niefajny rozmiar.
    Po drugie – działają na nie siły grawitacji i bez względu na to, czy się o nie troszczymy czy nie, one po prostu z czasem obwisną.
    Po trzecie – kręgosłup – boli, i bolą ramiona. Parę kilo w każdej miseczce – jest co nosić!
    Po czwarte – spróbujcie kupić sukienkę… i ładnie w niej wyglądać… zwłaszcza w rozmiarze większym XL, XXL… To samo dotyczy płaszczy… tragedia!
    Po piąte – co do kształtu to muszę Wam powiedzieć, że ładnych piersi – takich jak na reklamach – okrąglutkich z wysoko osadzonymi brodawkami, jest tylko parę procent. Nie patrzcie więc na fotoshop’owe wytwory agencji reklamowych i nie porównujcie do nich własnych piersi. To co na obrazku – prawie nie istnieje
    To samo dotyczy asymetrii, wszystkie mamy różnej wielkości piersi, jedynie asymetria jest różna. U niektórych prawie niezauważalna, a u niektórych znaczna. Największą różnicę z jaką się zetknęłam to ok. 3 rozmiary (większa pierś miała miseczkę J).
    Po szóste – mężczyźni kochają nasze piersi! Oni nie widzą, że są małe, nie czują, że są mniej jędrne, to są ICH piersiątka i już! Chcą je przytulać, chcą je całować, miętosić, głasiać i mieć!
    To my, kobiety, niepotrzebnie wpędzamy się w kompleksy. A po co?
    Kochajmy się i kochajmy nasze własne ciała!
    Jesteśmy najpiękniejsze i najwspanialsze… a jak ktoś temu zaprzeczy – niech spada!!!
    Pozdrawiam, Joanna

  53. Nigdy nie miałam problemu ze swoim małym biustem, większy problem był z doborem biustonosza – panie w bieliźniakach uparcie wciskały mnie w wygąbkowane 75A, twierdząc, że „na taki mały biust” nic innego nie ma. Przełomem okazał się brafitting i informacja, że przy moich wymiarach powinnam nosić…65D. Mając więcej miejsca w miseczce biust po jakimś czasie się zaokrąglił, wypełnił i wymagał zwiększenia miseczki. Przeszłam na 65E, później przytyłam, obecnie noszę 70DD. Uwielbiam miękkie koronkowe biustonosze i to, że mogę też chodzić bez :) Mimo 36r na karku, mój biust jest nadal jędrny. Dziewczyny, polecam profesjonalny brafitting!

    • Dodam jeszcze, że nigdy nie spotkałam się z negatywnymi reakcjami koleżanek, a mój pierwszy partner sexualny (któremu pozwoliłam „tylko” na pocałunki i pieszczoty piersi), kiedy je zobaczył, stwierdził, że mam „za***ste cycki” i dłuuugo nie mógł się od nich oderwać :) Późniejsi partnerzy też byli zachwyceni, zwłaszcza tym, ze biust idealnie mieści im się w dłoniach, a mój aktualny (i ostatni ;) ) Drwal po prostu je uwielbia (zasypiamy zawsze „na łyżeczkę i jego dłoń zawsze musi być na moich piersiach :)

  54. A ja miałam wielkie cycki, cała byłam trochę większa niż jestem teraz. Taką poznał mnie mój facet. Pełne uda, duża pupa i pokaźne cycki, płaski brzuch… Schudłam i one też schudły, wolę je mniejsze, łatwiej znaleźć mi stanik, ponieważ pod biustem zawsze miałam mało, lepiej wyglądają, a ubranie bluzki czy sukienki z dekoltem nie wygląda zbyt wulgarnie. Ale… ale zaczęły obwisać, przypominają woreczki z wodą tylko na dnie. Wkurza mnie ten fakt. On niby nic nie mówi, chociaż wiem, że wolałby, żeby z powrotem były większe lub jędrniejsze. Wiem, że je kocha, mają swoje imiona, a ich skóra jest gładka jak atłas i wiele wiele innych. :) :) Ostatnio wspomniałam, że może powiększę sobie biust i zamiast usłyszeć – Zwariowałaś? :) Usłyszałam – Naprawdę byś chciała? :) z nadzieją w głosie. I co teraz zrobić?

    • Daj im czas – piersiom oczywiście. Nie wiem jak dawno temu schudłaś, ale jeśli nie minęło 6 m-cy to jest szansa, że się ujędrnią.
      Warunki: pierwszy – musisz nosić dobrze dobrane staniki, takie, które będą podtrzymywać piersi. Drugi (w przypadku dużych piersi) to spanie w topiku. Trzeci to balsamowanie piersi preparatami do biustu.
      W przypadku zniszczonych piersi i baaaardzo rozciągniętej skóry – nic się nie da zrobić, ale w przypadku utraty jędrności w wyniku utraty wagi – wystarczy codzienna (!!!) pielęgnacja i dobre podtrzymanie przez prawidłowo dobrany stanik, cierpliwość i czas.

  55. Ja również jestem właścicielką małego biustu i dopiero po urodzeniu córeczki, przekonuję się o jego zaletach. Nie mam rozstępów, nie obwisł mi i jest całkiem jędrny.
    Mój kolega ma ciekawą teorię uważa, że kobiety z małym biustem są lepsze w łóżku, bo bardziej się starają, a te z dużym uważają to wystarczy i nie wysilają się. Oczywiście to tylko teoria, ale pocieszająca :-)

  56. Zgodnie z prośbą zostawiam pozytywny komentarz. Sama posiadam małe piersi i jeszcze niedawno był to mój duży kompleks. Jednakże wszystko jest kwestią tego jak patrzymy na siebie z miłością i akceptacją czy wręcz przeciwnie krytycznie i negatywnie. Ja polecam to pierwsze. Pozdrawiam wszystkie posiadaczki małych biustów, uwierzcie że są one cudowne bo Wasze.

  57. Przez długi czas koleżanki dokuczały mi, że mam małe cycki, jestem deska. Strasznie się tym przejmowałam. Pewnego razu nie wytrzymałam i powiedziałam jednej, że w drewnie da się rzeźbić, a jak balon ściśniesz to pęknie, poza tym za 10 lat ona swoje piersi będzie zbierać z podłogi, a moje w tym czasie będą ładne. Z drugiej strony z cyckami jest jak z piwem niby każdy ma swoje preferencje, ale i tak bierze co dają ;)

  58. Jestem (nie)szczęśliwą posiadaczką mikrobiustu. Miseczkę w rozmiarze 70A prędzej wypełni moja głowa niż klatka piersiowa:D Staram się mieć do tego dystans, ale ciężko jest być „wybrakowaną”. Zwłaszcza jeśli niektórzy mężczyźni mają cycki większe od moich. Mały biust przy szczupłej sylwetce wygląda pięknie, ale jego brak już nie. Ja jestem płaska. Na dodatek dostałam w prezencie od matki natury masywne uda i spory tyłek… chyba nie muszę mówić jak to wygląda. Nie ma nic gorszego niż dysproporcjonalna sylwetka. O komentarzach jakie słyszałam na swój temat (od płci przeciwnej) nie będę nawet mówić, bo nie warto.
    Wierzę, że można lubić mały biust, ale jego brak? Jeśli są na świecie panie płaskie jak 10-latka i zadowolone z tego faktu to zazdroszczę:)
    No ale jest jeden OGROMNY pozytyw płaskiej klatki piersiowej. Można bezproblemowo uprawiać sport. Jakikolwiek, łącznie z akrobatyką;)

  59. Ja nadal czasem zaczynam żałować ,że mam mikrobiust, ale wtedy przypominam sobie koleżankę jezdzaca konno, której biust odbijal się to od czoła to od brzucha… co prawda jazda zaliczona na 6 ale musiało ją strasznie to boleć ;)
    Ja może i mam wersję mikro, jestem wysoka, mam duże barki i zero talii, ale z facetem który zwraca uwagę tylko na wygląd nawet nie chciałoby mi się nawet gadać, bo co taki ma do zaoferowania??? Ciekawe czy wszystkie panie, z małym biustem zrezygnowalyby z cudownego, zabawnego faceta dla idioty z dużym bicepsem??co z takim na starość można robić?? ;)

  60. A ja powiem tak… Jeśli facet chce przelecieć laskę to nie patrzy czy ma małe czy duże… Ja dziewczyny naprawdę jestem płaska jak deska, bo mój pasuje nawet mojej 12-letniej kuzynce… A ja w tym roku skończę 19… Zawsze miałam na tym punkcie kompleksy, ZAWSZE! Ciągle zresztą o operacji… Raz usłyszałam od chłopaka: „nie ważne, że masz mały biust, ważne że twój tyłeczek jest obłędny”… Byłam w niebowzięta ale okazało się że chciał mnie zaciągnąć do łóżka więc dlatego tak mi słodził. Nie wiem jak myśli naprawdę, ale wiem że jego obecna dziewczyna została BARDZO chojnie obdarzona przez naturę…

  61. Jak ja się cieszę że trafilam na tego bloga! :D Również jestem posiadaczką małych piersi i nie raz sprawiało mi to problem (szczególnie w relacjach z facetami)… Gdy byłam nastolatka czułam się gorsza przez co moja samoocena strasznie spadała w dół. Przy pierwszych bliższych kontaktach z facetami miałam problemy ze ściągnięciem koszulki i nieustajace myśli „co on sobie pomyśli… Pewnie moje cycki go przeraża i ucieknie” odbierały cała przyjemność bo myślałam że zostanę wysmiana a nigdy tak się nie stało… Mój pierwszy chłopak (miałam wtedy 18 lat) powtarzał mi że nie ważne jaki rozmiar ważne żeby były wariaty i miał w 1000% rację ;). Dzisiaj, mając 23 lata cieszę się moimi małymi damami, które nie są gorsze od dużych. Gdy mój Drwal się nimi bawi jestem zachwycona a on jeszcze bardziej ;) Wszystko siedzi w głowie! Każda z nas jest wyjątkowa a zamiast skupiać się na tym co Ci nie pasuje zacznij doceniać to co uważasz za swoją zaletę a akceptacja reszty (z resztą nie gorszej niż twoje atuty) przyjdzie sama ;). Drwal przecież nie jest z Twoimi cyckami tylko z Tobą, kobietą która pokochał za całokształt i osobowość… Bo jesteś dla niego jak milion $$. Także głowa do góry cycki do przodu i podbijamy świat!

  62. Też mam maleńki biust. Cała jestem drobna, więc pewnie wyglądałabym dziwaczne gdyby było inaczej. Ale nie mogę się pogodzić z tym, że czuję się w pewnym sensie dyskryminowana jeśli chodzi o kupno biustonosza. Do tej pory nosiłam 70A, co okazało się błędem, bo mój rozmiar to 60C. Ale za nic w okolicy nie kupię takiego!!! Pozostają tylko drogie sklepy internetowe, na co mnie zwyczajnie nie stać. A poza tym nie miałabym serca wydać na siebie tyle pieniędzy. :-/ Niech sieciówki wreszcie coś z tym zrobią! :@ I to jest mój jedyny ból związany z małymi cyckami…

  63. Ja zawsze miałam kompleksy nt mojego biustu – przez większość życia nosiłam małe A :/ Co do gnębienia – teksty o płaskiej klatce piersiowej najczęściej słyszałam jednak od kobiet – a to, że nigdy większego mieć nie będę, bo taka budowa, a to że jak facet, itp. Raz usłyszałam nieprzyjemny tekst od faceta (ale był już wtedy byłym), że nie mam co się równać z jego nową laską, bo ona to ma wspaniałe, DUŻE piersi, nie to co ja.

    Ostatnio, chyba pod wpływem, zmiany diety, a także działań mojego kochanego, obecnego Drwala, mój biust urósł do 70c :D A on sam (Drwal, nie biust :p) twierdzi, że małych piersi to ja na pewno nie mam, bo mu się każda pierś idealnie w dłoni mieści, a małych dłoni to o nie ma :)

  64. Moje piersi też nie są duże Ale wolę żeby były mniejsze i jędrne niż duże i obwisłe. Zresztą moja praca znacznie je ujedrnia. Kiedyś miałam z nimi problem, Nie lubiłam ich Ale teraz stwierdzam ze jednak idealnie do mnie pasują ;)

  65. Uwielbiam czytać wszystkie teksty , niejednokrotnie dużo wyjaśniają i uczą :D
    Kochane Kobietki jeśli macie DROBNE cycki to powinnyście być szczęśliwe :)
    Ja jestem dość młoda ,ale oprócz tego,że mam faceta który uwielba moje DROBNE piersi to ja sama je uwielbiam , mam drobne piersi ,szerokie biodra i dużą pupę i też je kocham!!
    Ale ja nie o tym.. Akceptujcie siebie , to pierwszy krok do tego aby Wasz mężczyzna je pokochał :)
    Jestem młoda stosunkowo , w tym roku kończę 24 lata , urodziłam już swoje pierwsze dzieciątko i piersi są na „swoim” miejscu, nic im nie ubyło, nie przybyło ani nie wiszą ,ani nie latają ,dlatego jestem szczęśliwa,że mam takie i innych bym nie chciała :D

  66. Witam dziewczynki :) wpis przeczytalam cały ale komentarze tylko niektóre. Jednak postanowiła napisać ten komentarz na prośbę Alicji ale tez dlatego, ze jest to problem który dotyka większości z nas kobitek i chciałabym podzielić się moim sposobem na większą akceptację swojego małego biustu. Może i któraś z Was juz o nim wspomniała :).

    Mam biust rozmiaru A. Jestem juz od 5 lat w związku i jakoś nigdy nie slyszalam negatywnych uwag na temat moich piersi od swojego partnera. Wręcz przeciwnie – widzę po nim, jego zachowaniu, ze je lubi i dają mu tyle radości. Nawet jak po prostu może się tylko nimi pobawić lub potrzymac a nawet popatrzeć. Jednak czasy są jakie są, reklamy pokazują coraz to lepsze i ladniejsze kobiety, z dorodnymi piersiami no i nie sposób temu nie uledz samej – pod względem nie do wartościowania. No i również koleżanki czy znajome z otoczenia. Na poczatku szukalam „ratunku” w antykoncepcji ale porzuciła ta chemie bo tylko się nabawilam przez to pajaczkow na nogach co drzuciło do gara kolejny kompleks (obecnie troszkę je zaleczylam). Generalnie nie byłam zadowolona ze swojego biustu, nosilam staniki o rozmiar większe, z puss up’em co powodowało bol pleców i zła postawę ciała bo musialam się podpasowywac pod źle dobrany stanik. Jednak wpadlam na genialny pomysł – również dlatego, ze mój Drwal to praktykuje i to dość intensywnie więc może i mnie tym zaraził. Pomyslalam, ze jak troszkę wyrobie sobie ciało tz. cwiczenia, ograniczenie jedzenia z nudy (chyba najgorsze co może być!) to odwroce swoja uwagę od malych piersi i skupie się na tym aby wyeksponować inne partie ciała. Co za tym szło? A to, ze mój biust zaczął się zgrywac swoim rozmiarem z reszta ciała :). Brzusio mniej wystaje wiec najpierw widać cycki :D . Od przysiadow urósł tyleczek wiec i postawa jest inna – piers bardziej do przodu. Bardzo polecam ten sposób. Tylko nie myślcie że jakoś specjalnie się katuje :) nie , robię to dla przyjemności. A dodatkowo razem we dwójkę chodzimy często się wyrzyc i napakowac :). Często nawet jest to fantastyczny czas na odreagowanie – i owszem wtedy się katuje ale z wielka radością po i bananem od ucha do ucha. Gorąco polecam :), mi to po części pomogło.

    Na koniec dodam ze : najlepiej się pieści to co się w ręce mieści :) pozdrawiam!

  67. Pogodzilam się z tym że moje piersi sa jakie sa, teraz mam miseczke B, dlatego ze piersi skladaja sie z tluszczu a bardzo duzo schudlam. Ale moj facet bardzo je lubi i jak to powiedzial „kocham twoje małe cycuszki” ;)

  68. małe piersi są piękne. Po prostu. najczęściej są proporcjonalne do naszej budowy. Sama długo miałam z tego powodu kompleksy, może nie jakieś straszne, ale jednak czułam się niepewnie wychodząc na plażę w zwykłym nieusztywnionym bikini. pewnego dnia stanęłam przed lustrem zupełnie naga. Stałam tak i patrzyłam na siebie dobre kilka minut. Chciałam spojrzeć na siebie zupełnie obiektywnie, zobaczyć jak inni mnie widzą fizycznie (to nie było takie proste). W końcu doszłam do wniosku że moje piersi są moje, więc do mnie pasują. Nie trzeba im nic dodawać ani ujmować są stworzone do mnie takie limited edition :) Od tamtej pory już nie miałam z tego powodu problemów. Samoakceptacja i pewność siebie. To wszystko czego potrzeba żeby wyglądać pięknie w swoich oczach i w oczach innych :)

  69. Ja też mam małe piersi i też preferuję koronkowe delikatne staniki, bo czuję się w nich ‚bliżej siebie’ niż w tych opancerzonych push upach. :-) Czuję się sexy z małym biustem i jestem z niego dumna.

    • Zazdroszczę pewności siebie:) ale pomijając fakt, że ja nigdy nie polubię swojej płaskiej klatki piersiowej i wielkiego tyłka, cieszy mnie bardzo, gdy kobiety z małym biustem nie mają kompleksów na jego punkcie. Jakby nie patrzeć solidaryzuję się z każdą małobiuściastą. Go girls with small boobs! A o koronkowych stanikach mogę pomarzyć przy czymś, co wygląda jak opuchlizna a nie piersi:P Biust w rozmiarze „do dłoni” jest dla mnie nieosiągalny, bo nawet jak tyję, to wszystko idzie mi w dolne partie ciała. I ta świadomość, że nic z tym nie mogę zrobić. No cóż, zostaje mi pozostać pół-kobietą:P

      • Alicja

        Mini-mini – wcale nie jesteś żadną pół-kobietą! Kobiecość siedzi w głowie, a nie w cyckach! Na pewno masz milion innych zalet, przy których drobny biust schodzi na drugi plan :) ❤

        • Droga Alicjo, wydajesz się być mega pozytywną osobą. Taką, z którą warto byłoby pójść na kawę i nie tylko:) Dziękuje za miłe słowa, nie chcę wyjść tutaj na jakąś permanentną jęczybułę, ale chciałam tylko zaznaczyć, że jest subtelna różnica między małym a MAŁYM biustem. Dobrze, że można przeczytać teksty mówiące, że mały biust wcale nie jest gorszy, że też jest kobiecy. Jak najbardziej się z tym zgadzam. Tylko, że w przypadku kiedy tego biustu nie ma, żadne słowa nie pomogą. Dlaczego kobiety po mastektomii (z reguły) poddają się operacji rekonstrukcji biustu, skoro kobiecość nie tkwi w cyckach? Poza tym brak piersi to nie jest mój główny kompleks. Tak, mam jakieś tam zalety, na nieszczęście żadna z nich nie jest związana z moim wyglądem, ot wpasowuję się w ten beznadziejny stereotyp „poszło jej w mózg a nie w cycki”:D

          Pozdrawiam:)

  70. Kiedyś mój mężczyzna kupił mi biustonosz „na oko”, wybrał za duży. Morał z tego taki, że w jego oczach mam większy biust niż w rzeczywistości :-)

  71. Dziewczyny, wiecie jaki jest jeszcze plus małych piersi? Mianowicie nie będą obwisłymi skórkami na starość :) Mam 42 lata i dwoje odchowanych dzieci. W sumie karmiłam piersią 3 lata :) w trakcie ciąży i w okresie karmienia mój biust nie zmienił swoich rozmiarów co mnie martwiło. Był tylko ciut pełniejszy. Okazało się, że to idealnie bo po zakończeniu karmienia po prostu był w formie :) ostatnio usłyszałam od kosmetyczki, że mam piersi jak nastolatka, twarde, jędrne, bez rozstępów. Duże takie by nie były w tym wieku :) Miałam kompleksy. Usłyszałam swego czasu nawet sugestię żeby powiekszyć chirurgicznie biust. Oczywiście to olałam bo facet ma kochać mnie a nie moje cycki! Teraz mój ukochany nazywa je cycuszkami, uwielbia je pieścić bo są bardzo wrażliwe.
    Kochane, nie martwcie się tym na co wpływu nie mamy. Dbajcie o siebie i szanujcie swoje zdrowie! Róbcie sobie przyjemności :) bądźcie zdrowymi egoistkami :) pozdrawiam wszystkie dziewczyny :) no i Autorów :)

  72. Hej😊 zawsze miałam kompleksu na punkcie piersi….u mnie w rodzinie wszystkie mają duże a ja male…. Nauczyłam się je akceptować ale wiadomo co jakiś czas wracały myśli ze mogłyby być większe, a może operacja itp. Nawet wczoraj rozmawiałam ze swoim Drwalem i stwierdził że są zajebiste i jemu się podobają a ja nadal swoje…. Teraz po przeczytaniu artykułu i waszych komentarzy poprostu je pokochałam…… Bardzo zmieniło to mój pogląd i dziękuję za to😊 Alicjo czytam Cię od tyg i robisz świetną robotę 😊 aż chce się zaglądać i czytać coraz więcej i więcej 😊

  73. Przyznam lubię fajny biust, nawet bardzo :) ostatnio trafiłem ,,niestety” na dziewczynę, która go praktycznie nie posiada… ale przy całej reszcie szczęścia jakie daje, nawet przez sekundę nie myśle o tym że jej mały biust mógłby być większy :)

  74. Dziewczyny! Nieważny jest rozmiar i kształt piersi, ważne, że są zdrowe! Na pewno powie Wam to każda kobieta, która ma / miała na tle tej części ciała mniej lub bardziej poważne problemy. Możecie narzekać na swoje małe piersi, ale co by było, gdyby lekarz nie widział innej opcji jak ich usunięcie… wtedy poczułybyście jak jesteście do nich przywiązane, jak je kochacie i nie chcecie oddać, i jakie są piękne ;)

  75. Pomimo tego, że nie mam zbytnio dużego biustu, bo tylko rozmiar B, jest między nimi asymetria, ale mimo wszystko jestem z niego zadowolona i często słyszę,dobrze,że nie masz zbyt obfitego biustu, bo pierś powinna mieścić się w dłoni :)

  76. Ja mam mały biust :-) ledwo bo ledwo ale miseczka B :-) i bardzo go kocham, na przekór co czasem mówią inni (cyt.z przodu plecy, z tyłu plecy, Pan Bóg stworzył Cię do checy) . Jest to powiedzenie moich „znajomych”. Jeżeli chodzi o płeć przeciwną, to nigdy, absolutnie nigdy nie usłyszałam na ich temat nic niepochlebnego. A mój facet jest nimi poprostu zachwycony :-) , swoją drogą uwielbiam w ciepłe dni narzucić tylko bluzeczke i wyjsć z domu bez stanika :-) a sukienki wieczorowe bez ramionczek pasują jak ulał ! Także panie z małym biustem – jelśi chcecie by ktoś je pokochał, najpierw zróbcie to Wy :-) nie bez przyczyny mówi się : „małe jest piękne”

  77. Dziewczyny! Mam mały biust i zawsze miałam z tym problem. Mierzyłam się ze złośliwymi opiniami koleżanek; byłego faceta, dla którego biust zaczynał się od miseczki C. Niechętnie uwydatniałam swoje piersi, bynajmniej, ukrywałam je w oversize-owych swetrach, najlepiej golfach. Do czasu! Mój obecny mężczyzna nauczył mnie dystansu do siebie i swoich piersi, w nieco… niekonwencjonalny sposób! Teraz często moje „cyce” są tematem naszych wspólnych żartów, zawsze jednak podsumowanych przez niego wyrazem uwielbienia dla „jego cycuszków”. :) Głowa do góry Kobiety! Wszystko zależy od naszego nastawienia!

  78. Mój facet lubi małe piersi rozmiar A . Ja mam miseczke C i sie tym nie przejmuje ! Przeciwnie, wiecie dziewczyny co robie ? Z dumą zadzieram koszulke i mowie:patrz i podziwiaj lepszych w życiu nie widziałeś ! każda kobieta powinna być dumna ze swojego biustu. :)

  79. W nastoletnich latach straszliwie krępowałam się swojego małego biustu. A teraz? widzę same zalety :) Mogę swobodnie biegać i ćwiczyć i spać w każdej pozycji. Osobiście uważam, że totalnie seksownie wygląda koronkowa bielizna na małych biustach. Mimo iż jestem heteryczką, jarają mnie fotki modelek w koronkowej bieliźnie i sama wiję się jak mała żmijka. Minusem jest dostęp do koronkowej bielizny w małych rozmiarach, ale czego nie da się zrobić? Cycki do góry!

  80. Ja również potwierdzam,że małe cycki są świetne! Mój narzeczony je uwielbia, podobnie jak Drwal mówi że pasują idealnie do jego męskiej dłoni ;) Tak naprawdę dopiero dzięki niemu sama je w 100% zaakceptowałam, słowa mężczyzny z którym jesteś naprawdę mają moc więc jeśli którykolwiek z Waszych ukochanych ma coś do Waszego małego biustu, pacnijcie go w głowę. Małe, jest piękne :)

  81. Ja bardzo lubię małe piersi. Małe piersi są seksowne, fajnie wyglądają. Zawsze można je optycznie powiększyć. Ja ma duże piersi, lubię je, ale są minusy… Noszę rozmiar M/L ale w piersiach muszę mieć rozmiar większe. Ciężko jest je ukryć, zmniejszyć. Ale i tak są super.

  82. Pisze do Ciebie ! Tak właśnie do Ciebie piękna, inteligentna i niezależna kobieto 😉 jesteś śliczna wiesz ?? Nie?? TO JUŻ WIESZ 😈😈 Masz tak wiele zalet 😉 piękne wnętrze i śliczna powierzchowność 😈 Za mały biust ?? No proszę Cię chyba żartujesz 😉 chcesz oddam Ci trochę swojego 😉😉 za dużo ciała? ? To jest moja droga cudowna erotyczna powierzchnia użytkowa 😉 .Piegi ?? Moja droga są teraz bardzo modne 😉😉 A tak serio ja też mam kompleksy i sobie z nimi idealnie radze , po prostu je ignoruje 😉😉 Nie szukaj ideału nie musisz , spójrz w lustro juz znalazłaś ideał 💜💛❤💙

  83. za Twoją namową zdecydowałam się na miękki, koronkowy stanik, pierwszy raz w życiu ;) i nie żałuję! takie staniki też mogą mieć fiszbiny i delikatne wzmocnienia, więc nawet maleńkie piersi prezentują się super, są podniesione i wyglądają kusząco. Zawsze wybierałam grube push-upy z grubą gąbką bo tak od czasów nastoletnich nam wpajano – masz małe piersi – tylko push-up, masz duże – miękki stanik lub sportowy… miarka się przebrała gdy w ten upał po prostu już nie mogłam nosić tych wielkich push-upów bo się nieziemsko pociłam i było mi gorąco. Miękki stanik wygląda seksownie i może nie wyglądam w nim jak Pamela Anderson ale jest mi wygodnie i czuję się pewniejsza siebie, a w oczach faceta widzę jeszcze większe pożądanie… aż chce się chodzić w samej bieliźnie po domu.

  84. Ja tez mam drobny biust i jest idealny – jędrny i w sam raz do mojej sylwetki :) same plusy małego biustu! ;) niestety mój Drwal ciągle omija moje piersi, co zaczyna wpędzać mnie w kompleksy..

  85. Mam drobny biust, jestem z zadowolona, ze względu na to że lubię być aktywna fizycznie. Mój pierwszy chłopak tępił mnie za to, nabijał się, aczkolwiek dzięki temu zaczełam olewać takich ludzi, bo on sam miał problem z własną ficzycznością.

  86. Mam małe 70B, teraz dawno po 40-tce, jestem wdzięczna losowi. Mogę chodzić bez stanika bez kompleksów. Oczywiście cały czas o niego dbam, czyli sport, to najlepsze lekarstwo. Kiedyś byłam nieszczęśliwa, to moje biuściaste koleżanki miały powodzenie u facetów. Dziś one mają już ” cycki do kolan”. Mały biust można bardzo łatwo utrzymać w dobrym stanie, wymodelować, duży…niekoniecznie, grawitacja, jak biologia, nie ma na to rady. Dodam jeszcze że trzeba być proporcjonalnym, czyli drobnym przy takim biuście.

  87. Moja Alicja miała rozmiar 75A w okresie karmienia. Niestety po tym okresie powrócił poprzedni rozmiar, choć to „niestety” bardziej tyczy się jej niż mnie. Pomimo mojego uwielbienia jej biustu ona nie potrafi docenić swoich wisienek. Oczywiście faceci są jak dzieci, chcieliby bawić się tymi fajniejszymi zabawkami, ale jak się nie ma co się lubi to docenia się zalety tego co się ma. A ja uwielbiam to co „mam” :D
    Tylko jak ją uwolnić od tych kompleksów?

    • Przede wszystkim nigdy jej nie mowic nic w stylu „jak sie nie ma, co sie lubi, to sie lubi, co sie ma” albo ze inne zabawki bylyby fajniejsze. Ona musi czuc, ze w pelni ja akceptujesz i ze w pelni ci sie podoba. Takie „jak sie nie ma co sie lubi…” sugeruje, ze cos Ci w niej nie pasuje, ale przymykasz na to oko. A ona powinna czuc, ze nie chcesz wcale niczego innego.

    • Zgadzam się z Babydoll. Jakby Twoja Alicja przeczytała powyższy tekst na pewno nie poczułaby się po tym lepiej… Z Twoich słów jasno wynika, że większy biust=lepsza zabawka, czyli nie miałbyś nic przeciwko, żeby jej „zabawki” miały większe gabaryty:/ A kobietom z małym biustem, zwłaszcza tym, które nie mają nawet miseczki 70A, zależy na tym, żeby ich biust podobał się taki, jaki jest a nie, żeby facet potajemnie marzył o większym. Widzisz różnicę pomiędzy: „te zabawki są idealne, nie chciałbym większych” a „”uwielbiam te zabawki, bo jak się nie ma co się lubi…”?

  88. Też mam malutkie piersi, często nawet nie ma na nie staników w sieciowych sklepach. Mój Drwal jest jednak od pierwszego wejrzenia nimi zachwycony. Mówi, że są piękne i w sam raz. Mi też zaczynają się dzięki temu podobać, zaczynam mu chyba wierzyć i doceniać, że mają ładne, sterczące sutki i że intensywnie reagują na pieszczoty.

  89. dziewczyny, naprawde małe biusty sa megaseksowne! wiecie na jakie skąpe koronkowe cacka możecie sobie pozwolić? pomyślcie, żade z nich nie utrzymałoby w ryzach większego biustu i te wszystkie śliczne zdobione góry od bikini z cekinami, wzorami, falbankami, perełkami, na dużym biuście tylko by się wpijały i wyglądały źle. a nagie piersi pod cieniutką, delikatną bluzeczką lub sukienką to już czysty seksapil ;)

  90. Mam drobny biust i do tego taką budowę klatki piersiowej, że optycznie sprawia wrażenie dosyć sporej asymetrii, a mimo to akceptuję go w pełni, noszę z dumą i korzystam z jego ”magicznej” mocy. Spróbujcie, eksperymentujcie z cieniutkimi koszualami, lejącymi się bluzkami i obcislymi topami-bez stanika!!! Obserwujcie reakcję innych na ulicy, w sklepie, w parku, w domu i DOŚWIADCZAJCIE z zachwytem, tych niby dystkretnych spojrzeń :) Udanej zabawy i odwagi do eksperymentów-to naprawdę dobrze robi. Polecam :)

  91. Kornelia Wiśniewska

    Słuchajcie….ja jak miałam 14 lat, miałam piersi takie sobie, nie za duże, nie za małe, ale pasujące do reszty mnie. Jak miałam 15 lat, jeszcze troszkę mi urosły i zrobiły się naprawdę fajne. Wiecie dlaczego fajnie jest mieć duże piersi? Chodzi o to, że po pierwsze jak się przewracasz, to miękko lądujesz :-D po drugie, lepiej leżą na tobie ubrania, staniki itd….A po drugie to po prostu mniejszy wstyd pokazać fajny, duży biust na plaży, jak chcesz się smażyć na słońcu bez stanika, co ja kocham jak diabli.

  92. Jako posiadaczką małych piersi się wypowiem ;) uważam ze to my same się krzywdzimy takimi opiniami że faceci wolą duże bo za dużymi się oglądają, ale kochane jak idziecie z facetem do łóżka to myślicie że on sobie myśli – ale małe cycki, czy o tym że ma na was ochotę ? Więcej pewności siebie pierś do przodu, i gwrantuje że jak same naprowadzicie rękę faceta na wasze piersi albo usta to nie będzie myślał o ich wielkości tylko o tym jak bardzo jest napalony ;) I jeszcze taka historia na koniec, a propos że to kobieta kobiecie wilkiem niestety: byłam z siostrą na zakupach i ona kupowała sukienkę, z 4 w dwóch wyglądała fajnie, w końcu że ona się nie mogła zdecydować ja wybrałam za nią mowiąc że ta pierwsza jest ok, za to w drugiej wygląda obłędnie bo fajnie cycki uwydatnione, bioderka itp. Na co Pani sprzedawczyni spojżał na mnie i mówi: no nie wierzę, zazwyczaj koleżanki doradzają gorzej ja byłam pewna że pani będzie chciała wcisnąć jej ta pierwsza bo w tej drugiej mogłaby za ładnie wyglądać. Dlatego cycki do przodu i bądźmy z nich dumne :)

  93. Małe jest piekne….. :) moja miseczka niby B mi się podoba…lubię je…oczywiście nie są tak jedrne jak u nastolatki (po porodzie) ale są zgrabne :) i najwazniejsze….moj facet je uwielbia :)

  94. O kurcze ile komentarzy!!!!!!!!!!! Jednym slowem o piersiach mozna gadac godzinami…Proponuje ponowic w takim razie tekst na temat duzych piersi albo napisac cos nowego bo temat i zwiazanych z tam kompleksow tez widac jest duzy. Polecam codzienny masaz biustu przez swoich partnerow, mezow…to naprawde pozwala zwalczyc kompleksy zwiazane z biustem a ile przy tym zabawy!!!!!

  95. Ja tez jestem podsiadaczka małego biustu.Jest to odkąd pamietam jeden z moim największych kompleksów zaraz po brzuchu i udach.Moj obecny facet jak i koj były nie taz wysłuchiwali litanii na temat moich małych cycków ale nigdy żaden inny facet ani moj obecny ani były bie powiedział złego słowa na moj biust.Z czasem Zaczęłam sie do niego przywycAjac.Jak mam ochote na większy biust to zakładam push up i czuje sie świetnie :) Moj ukochany zawsze mowi ze moj biust do mnie pasuje,uwielbia go całować i dotykać wiec chyba wszystko w nim wporzadku :) jedyne co chciała bym zmienić to aby były bardziej jędrne

  96. Tyle kobiet już pogodzonych z małym biustem, a ja jakoś nie mogę… jestem bardzo wysoka, raczej szczupłej budowy, nie mam pięknej pupki i jeszcze mały biust na dokładkę… nawet pięknymi szpilkami humoru sobie nie poprawię, bo przy tym wzroście wyglądam komicznie… Jak to sobie sensownie wytłumaczyć, że ktoś taki duży, wszystko co kobiece ma takie małe…

  97. Moje piersi są akurak. Jestem z nich dumna. Kiedy były duże i teraz kiedy są akurat. (Bo po porodzie zmalaly ). Masuje je smaruje i najważniejsze że są jędrne i warte pokazywania. No moim kompleksem jest tyłek. Nigdy nie był ładny. Powiem szczerze ze mogła bym pokazać nago każda część ciała oprócz pośladków
    Bo prawie ich nie mam. Są płaskie i zapadajace się po bokach. Może jest jakaś bielizna albo coś co porawi ich wygląd zarówno w ubraniu jak i bez. Bo to naprawdę krępuje. Mimo iż nie zaslaniam się spycjslnie na plaży czy w sytuacjach intymnych to świadomość że nie jestem z niego nie zadowolona i mój drwal dotyka go to spinam się strasznie

  98. A ja mam małe piersi i kiedyś miałam z nimi problem, ale później, kiedy kochałam się z moim facetem będąc u góry i odważnie mu je pokazując, powiedział ze tą „plaskosc” wydała mu się… niegrzeczna! Nadal mię do końca jestem pewna o co mu chodziło, ale od tego czasu jestem bardzo dumna posiadaczką sutków – bo o cyckach nie ma co mówić ;) ❤

  99. KOBIETA mojego życia ma piękny, cudowny wręcz biust. ONA twierdzi „mały”. Uważam jednak, że tylko taki do niej pasuje. Absolutnie! Jest KOBIETĄ wysportowaną i czyż może być coś piękniejszego jak jej piękny „sportowy” biust. Zawsze podobały mi się kobiety z raczej umiarkowanym lub mniejszym biustem i gdy pojawiła się na moim horyzoncie właśnie ONA wiele lat temu i gdy okazało się, że ma wszystko absolutnie włącznie z biustem moich marzeń przepadłem na całe życie! Jej mniejszy biust przepięknie wysmukla całą sylwetkę, dodaje gracji i elegancji, jest lekki, kształtny i przepięknie się układa pod delikatną bielizną i lekką garderobą. Potrafi czasem powabnie prześwitywać nęcąc sterczącymi sutkami. Czyż może być piękniejszy widok? Jestem zauroczony! Wciąż nie mogę się pozbierać, że było mi dane spotkać TAAKĄ KOBIETĘ!!!
    Cieszcie się zatem Panie z mniejszymi biustami, bo wasze piersi są dla wielu takich mężczyzn jak ja najseksowniejsze pod słońcem! Bądźcie dumne i szczyćcie się nimi bo patrzymy i podziwiamy! Zawsze…
    Pozdrawiam wszystkie Panie bez względu na to jaki biust noszą!

  100. Mam małe cycki i jestem z tego dumna. Jedna jest większa od drugiej, ale niestety nic co w ludzkim ciele występuje parzyście symetryczne nie jest. Podoba mi się układ moich skutków, fakt że nie muszę zawsze nosić stanika i to że mojemu mężczyźnie mieszczą się w dłoni. Wszędzie się zmieszcze, nie mam problemu z ćwiczeniami i mogę spać na brzuchu. Normalnie żyć nie umierać ☺

  101. Witam jestem dumna posiadaczką małych piersi. Nie zamieniłabym ich na żadne inne pamiętajcie panie,że małe jest piękne. Moj mąż też jest dumny z drobnej całej mojej sylwetki.

  102. Moje piersi mają rozmiar 75B.
    Kiedy poznawałam mojego przyszłego męża, wstydziłam się ich…,myślałam o tym, że pewnie woli większe, że mu się nie spodobają.
    Okazało się zupełnie inaczej!
    Kiedy pewnego razu podwinął mi koszulkę a ja odruchowo złapałam jego dłoń próbując ją odsunąć, powiedział mi- „zaczekaj, popatrz…
    One są idealne! Nie są duże, ale są w sam raz do moich dłoni. Gdyby były większe, nie dałbym rady ich złapać. Są cudowne i moje…”
    Kiedy patrzyłam na Niego jak to mówił, wszystkie dotychczasowe kompleksy o moich cycuszkach odeszły na bok ❤ kocham Go!!! ❤

  103. Lepsze małe ale zdrowe. Całe życie żyłam w kompleksach, jest tu kilka moich komentarzy. Zawsze czułam się gorsza. Dwa dni przed Sylwestrem byłam u ginekologa. Zbadał mi piersi. Okazało się że mam guza. Cały świat stanął mi przed oczami. Zawsze tylko patrzyłam na to, że są małe. Nie badałam się. Nie mogłam na nie patrzeć a co dopiero dotykać. A lekarz wyjeżdża mi kiedy miałam mammografię. Co? Dopiero skończyłam 25 lat, nie mam dzieci, nie skończyłam jeszcze studiów i dopiero zaczęłam poważną pracę… Lekarz mi powiedział, że ma pacjentkę która ma 27 lat, jest już po chemii i amputacji piersi. Wtedy wychodząc z gabinetu i płacząc, stwierdziłam że wolę być deską ale zdrową.

    • Reni,
      wiesz, nigdy nic tu nie zostawiałam, ale jakoś nie mogę zamknąć strony z Twoim komentarzem. Wiem że to dla Ciebie dramat, ale podejdź do tego inaczej – wiesz że coś jest nie tak a to już Ci daje przewagę więc odetchnij z ulgą:) Nic nie odkładaj na potem, nie ma po co. Im szybciej załatwisz ważne sprawy tym więcej będziesz mieć spokoju:) Jestem kobietą, trochę starszą od Ciebie, mam masę kompleksów itd, ale uwierz, na cyckach świat się nie zaczyna i nie kończy. Jak by okrutnie to nie brzmiało, to taka jest prawda:) Chociaż dla nas te cycki to coś, czego nie pojmie żaden mężczyzna, to jednak nie one czynią z nas Kobiety. A wracając do problemu – nawet jeśli okaże się że nie jest tak dobrze jak mogłoby być w zaistniałej sytuacji, to przecież zawsze można spróbować rekonstrukcji (najlepiej od razu w czasie zabiegu gdyby nie dało się go uniknąć). Jeśli potrzebujesz płakać to płacz, wrzesz i trochę się pozłość, ale nie za dużo bo szkoda na to czasu, a i energię lepiej wykorzystać na walkę o zdrowie a nie złości, bo przecież nerwy nam szkodzą:)
      Jak będziesz chciała pogadać z kimś obcym, kto nie zna itd bo tak łatwiej, wierzę że Alicja pomoże nam się skontaktować.

      PS. wcale nie jest łatwo mi mówić, wiem trochę o życiu, w dodatku niekoniecznie o jasnej jego stronie, ale mimo to CYCKI TO NIE WSZYSTKO:)

      Ściskam Cię mocno, ślę pozdrowienia, a gdyby było trzeba to służę uchem/klawiaturą/czasem – jestem z Warszawy, ale lokalizacja nie ma znaczenia:)

      I nie zakładaj od razu czarnych scenariuszy, co ma być to będzie, nie martw się na zapas.
      Jedz dużo awokado i orzechów, zrezygnuj z cukru w miarę możliwości, idź pobiegać albo popływać i bierz się do nauki, sesja za pasem:)

      A małe cycki mają same zalety, jak wyleczysz to docenisz mniejszy rozmiar, zobaczysz:) Jeszcze przez tego guza je polubisz:)

      Jeszcze raz pozdrawiam życząc zdrowia i siły, buziaki Słonko:*

  104. Jestem facetem, moim zdaniem zupełnie normalnym. Tak naprawdę wszedłem na to forum przypadkiem, ale skoro już tu jestem….. Moje panie, Wy macie jakiś problem? Mały biust, duży biust. Facet kocha swoją wybrankę, i już. Moja ukochana ma duże, piękne piersi, całe owłosione!!!! Mało tego, cała jest bardzo obficie owłosiona! No i co z tego? Kocham ją i nie chcę żadnej innej. Kiedy depiluje sobie np. uda mnie się to nie podoba, bo za dwa dni będzie kłująca, jak kaktus, ale i to jestem w stanie znieść, bo wiem, że dla niej jest to ważne. Moim zdaniem wielkość piersi, to jest Wasz, a nie Waszych facetów problem. Każda z Was jest cudowna. Problem polega na tym byście znalazły normalnego mena, a nie pajaca, którego wyborem będzie idealna (co to znaczy???) lalka Barbie.

    • Brawo!!! :)
      Ja mam taki sam problem jak Twoja kobietka… ( chodzi o owłosienie )
      Racja, ważne jest, byście Wy faceci akceptowali nas takie jakie jesteśmy. .
      Cholernie wstydzę się moich kompleksów, bo kobieta nie powinna mieć takich problemów jak nadmierne owłosienie. Ale cóż, hormony szaleją i takie już jesteśmy.
      Twoja kobietka ma szczęście że ma takiego MĘŻCZYZNĘ jak Ty.
      Ja również poznałam takiego który mnie zaakceptował z małymi piersiami i problemami hormonalnych. Dodam też, że mam spore problemy z płodnością. On bardzo chce mieć ze mną dziecko, ale wie jaka jest sytuacja,mimo tego nie zostawił mnie i wspiera w walce z hormonami. I to jest w Was najpiękniejsze!!! Trwanie przy kobiecie i wspieranie jej pomimo wad.
      Oby jak najwięcej takich mężczyzn. .. pozdrawiam gorąco!
      Anulka :) :) :)

  105. Też mam małe piersi. Kiedyś był to dla mnie dramat, chciałam nawet zacząć oszczędzać na operację. Mam 55D -czyli takie niby luźne 70B. Noooo ale wystarczyło zmienić faceta (maniaka dużych co mi tylko kompleksy powiększył) na faceta, który jest zakochany w moich piersiach a i kompleky się skończyły. Mało tego, zaczęłam nosić miękkie staniki/koronki/body -nigdy tyle sensownej bielizny nie miałam co teraz baaaa, bez stanika nawet czasem wyjdę :-)
    Teraz, wiedząc, że mój kochany szaleje za moją drobną fogurą i ja zaczęłam pozytywnie odbierać siebie i moje cycuchy (teraz patrzę w lustro z podziwem a nie pogardą)… i pomyśleć, że wystarczyło jedynie faceta zmienić :-)))
    Czasami nasze kompleksy biorą się z głupot i zbyt niskiej oceny samej siebie-niestety

  106. 70A, kocham swój biust! Dwa różne, maleńkie cycki ale jakie wrażliwe na dotyk. Dają mi mnóstwo przyjemności :D

Napisz komentarz

Zapisz się na nasz gorący Newsletter

Otrzymasz od nas:

Wystarczy, że zostawisz swoje imię i adres email... Zapraszamy!

Zapisz się na Newsletter