Mały fetysz to nic złego…

14

Tak jest, to nic złego. Każdy fetysz jest tak dobry, jak dobrego daje Ci kopa. Jak mawiał pewien stary Drwal z abisyńskimi korzeniami: „Na ołtarzu krzyż, za ołtarzem – fetysz” –  czyli mówiąc dosadniej: nieważne co, ważne, że działa. Pozostaje pytanie co kręci Ciebie, bo jestem pewny, że coś kręci…

Fetysz to według jednej z definicji element zaburzenia, bez którego nie jesteś w stanie osiągnąć zadowolenia – ale nie martw się, nie wchodzimy w parafilie seksualne. To co robisz ze swoim toporkiem, gdy się nudzisz, pozostanie tylko Twoją tajemnicą;) Potraktujemy ten temat trochę delikatniej, czyli opowiem o rzeczach, które działają szczególnie na facetów… tych normalniejszych, bo oni czasami nie chcą o tym mówić.

Znowu wychodzi z tego poradnik dla Pań, cóż, taki los Drwala, że inny Drwal czyta po kryjomu a Pani z wypiekami… na twarzy.

Mały fetysz

Mały fetysz dużego Drwala

Zacznijmy od tego, że każdy normalny, zdrowy facet… ma swoje małe tajemnice ;) Im facet jest normalniejszy, im bardziej ułożony, tym większe te tajemnice i bardziej ekstremalne fetysze, bo nic w naturze nie ginie, a emocje muszą znaleźć gdzieś swoje ujście…

Zacznijmy od ogólnie znanych i niekwestionowanych standardów, a więc lekkiej nudy. Na pierwszym miejscu fetyszy, nawet jeżeli faceci się do tego nie przyznają, są damskie piersi, pupy oraz nogi. Panie o tym doskonale wiedzą i podkreślają każdy z tych elementów. Faceci nie są jednak aż tacy prości. Przynajmniej nie wszyscy.

Na kolejnym miejscu zdecydowanie znajdują się włosy. I tutaj królują trzy, a właściwie cztery kolory. Przede wszystkim rudy lub kasztanowy… – tu trwa od wieków zażarta dyskusja, bo dla pań i rudy, i kasztanowy mają co najmniej sto pięćdziesiąt odcieni, a każdy z nich ma swoją nazwę. Dla faceta ciemny rudy czy jasny kasztan to prawie to samo. Abstrahując od nazwy, te kolory to jeden z największych fetyszy facetów. Nawet badania „amerykańskich naukowców” dowodzą, że kobiety o tym kolorze włosów prowadzą bogate życie seksualne, a przecież panowie nie robią tego z litości…

Wracając do kolorów, swoich fanów mają też blondynki… zwłaszcza wśród panów z południa oraz brunetki, zwłaszcza wśród panów z północy.

Idąc dalej, panowie zwracają uwagę na kształtne… plecy. Nie brzuch, jak myśli większość pań. Oczywiście wszystko jest ważne, ale ładne plecy działają na facetów, zwłaszcza gdy pojawia się na nich warkocz… w tym wybranym kolorze.

Absolutnym hitem są damskie dłonie i stopy. Delikatne damskie dłonie na męskim ciele to coś, czemu mało który facet może się oprzeć. Ze stopami natomiast jest tak, że faceci je po prostu uwielbiają, czego panie nie do końca, nie wiedzieć czemu, akceptują. Faceci uwielbiają je dotykać, pieścić głaskać, lizać, ssać… Pozwól swojemu facetowi na to, a myślę, że zaczniesz bardzo żałować, że nie zrobiłaś tego wcześniej…

Kolejnym podniecającym facetów elementem jest jego męską koszula… a dokładniej Ty w jego męskiej koszuli, najlepiej, gdy wstajesz rano i krzątasz się po domu, gotowa w każdej chwili zrzucić ją znowu. W koszuli nie chodzi o jakiś specjalny aspekt erotyczny, a o czystą akceptację. Mówisz mu wtedy – jestem Twoja, on widzi Cię, jako swoją… proste, a działa cuda.

Na koniec coś, bez czego nie da się zamknąć historii dobrej kolacji, szybkiego seksu w windzie oraz długich zabaw po tym, jak drzwi waszego gniazdka się zatrzasną – szpilki i pończochy. Abstrahując od tego jak to działa na facetów, szpilki i pończochy są esencją kobiecości. To coś jak krawat u mężczyzny z klasą. Musisz je czasami nosić, chociażby tylko dla niego. Poza tym szpilki doskonale nadają się jako kieliszki do szampana… o czym wszyscy wiedzą, a mało kto korzysta ;)

No dobrze… wynudzeni? ;) To jedziemy na ostro, zapnijcie pasy.


Mały fetysz

Duży fetysz dużego Drwala

Niczego co padnie teraz, żaden Drwal nie powie na pierwszej randce… nie usłyszycie też tego na 10tej, o ile nie on nie poczuje, że z wami może… Odpuszczę sobie opisy, że jeżeli chcesz czegoś spróbować, nawet najbardziej ekstremalnego, robisz to na własne ryzyko – to chyba oczywiste. Warto jednak pamiętać, że Twoje małe lub duże fetysze to coś, z czym warto dzielić się z partnerem. Zawsze raźniej próbować nowych „zboczeń”, gdy masz kogoś kto może zadzwonić po pogotowie ;)… Ok żartowałem. Zupełnie poważnie – jeżeli podnieca Cię coś bardziej ekstremalnego, delikatnie wprowadź to w swój świat.

Intymny zapach – to zdecydowanie jeden z bardziej ulubionych fetyszy dużego Drwala. Wbrew temu co Panie mogą myśleć, ten zapach działa tak, że wielu da się pokroić za możliwość obcowania z nim…

Lizanie… i nie mówię tutaj o grzecznym lizaniu stóp czy wzorowej minecie… mówię o lizaniu totalnym. Drwal czasami potrzebuje zająć się swoją Panią w specjalny zwierzęcy sposób… wszędzie i soczyście. I nawet nie próbuj się bronić.

Idąc dalej, wchodzimy w lekko BDSMowe klimaty, ale warto zaznaczyć, że niektórzy Drwale lubią brutalność. Seks bez gry wstępnej, szybkie oparcie o biurko lub przyparcie do ściany, bez zbędnego gadania. A idąc dalej, można zawsze związać lub założyć kajdanki.. zakryć dłonią usta lub lekko poddusić. To całkiem przyjemne, tym bardziej, że kobiety podobno marzą o brutalnych silnych facetach, którzy nie pytając o zgodę, biorą co chcą.

Skoro jesteśmy przy brutalności, co powiesz na seks w parku pełnym ludzi, albo w kinie, albo może w szklanej windzie, tak samo brutalnie, szybko i namiętnie? Idę o zakład, że nie tylko facet to lubi ;)

Niektórzy Panowie lubią też, gdy partnerka jest tak zmęczona i w takim stanie, że przestaje się kontrolować… To domena długodystansowców. Wytrysk kobiety to naprawdę niesamowita nagroda dla faceta i uwierz mi, wielu facetów to uwielbia.

Tutaj się zatrzymamy, chociaż historia jest dużo dłuższa… co oczywiście oznacza, że kiedyś tu wrócimy.

Podsumowując, warto sobie zadać pytanie: czy znasz ten dreszczyk emocji?… na pewno. Pielęgnuj swoje fetysze. Jeżeli masz to szczęście i Twój partner też ma podobne gusta… mogę wam tylko pogratulować. W każdym z nas siedzi mały fetyszysta, trzeba tylko pozwolić mu czasami dojść do głosu;)

Komentarze14 komentarzy

  1. BDSM to znacznie brutalniejszy fetysz. Przejrzyj fora, filmy, zdjęcia, a dopiero później napisz coś na ten temat. To tak jakbyś porównał strażnika miejskiego do policji – trochę podobny, ale i tak jest między nimi przepaść.

    • BDSM – Bondage Discipline/Domination, Submission/Sadism, Masochism – po polsku, związanie, dyscyplina, dominacja, uległość, sadyzm i masochizm… czy nie o tym pisałem? :) Dziękuję za komentarz, następnym razem sugeruje dokładniejsze zapoznanie się z tekstem. Miłego wieczoru!

      • Jak dla mnie BDSM to coś znacznie więcej niż kajdanki czy lekkie podduszanie…
        Dla niektórych to cała filozofia życia. Poza tym tu też nie zawsze chodzi o brutalność ale o dominację/uległość (nie zawsze jedno sprowadza się do drugiego, np. Kinbaku to sztuka wiązania, która jest często wykorzystywana w praktykach BDSM – i nie tylko. Partner dominuje nad partnerką – albo na odwrót – jednak nie ma w tym brutalności). To, że przyrównaliście BDSM tak naprawdę tylko do związywania i bycia brutalnym to lekkie niedopowiedzenie. W tekście nie wspomniałeś nic o dyscyplinie czy o sadyzmie, więc nie, nie o tym napisałeś. Następnym razem sugeruję lepsze zgłębienie tematu, bo świat BDSM jest o wiele bardziej złożony i daje o wiele więcej możliwości niż Wam się wydaje (tak przynajmniej wnioskuję po tym co piszecie o tym zjawisku). Miłego dnia!

        • Następnym razem sugeruję zluzowanie gaci ;) przecież oni od początku piszą, że nie kręci ich bdsm tylko czasem sięgają po „bdsmowe inspiracje”. Ja też zresztą robię to samo – lubię kajdanki, opaski, lekkie uderzeia pejczem, ale warowanie przy misce czy sadyzm to da mnie ostre przegięcie i mdli mne na samą myśl o tych „złożonych możliwościach” ;)
          Miłego dnia! :*

    • I znowu są odcienie, o których warto pamiętać. Dla jednego to okładanie pejczem i lejąca się krew, dla innego lekka dominacja z subtelnym wiązaniem i jasnymi granicami. Zależy jak rozumiemy. Czasem strażnik miejski potrzebuje udowodnić swoją wyższość gazem i pałką, a „szturmowiec” policyjny tylko pogrozi palcem.

  2. Bardzo podoba mi się co piszesz i jak to opisujesz, dosadnie bez owijania skropione nutką humoru uważam , że dla nieśmiałych par , które uczą się dopiero siebie wspólne czytanie pozwoli się poczuć swobodniej- otworzyć.

    a dla komentarza BDSM czyli strażnik kontra policjant- proponuje nie bazować na filmach xxx bo bardzo często ani nie maja nic wspólnego z strażnikiem ani policjantem raczej brutalnym klawiszem

  3. Fetysze, bardzo lubię ten temat. To skrajna intymność wymagająca akceptacji i zaufania by ją wydobyć.
    Dodać można jeszcze różne przejawy dominacji: facesitting, podkradanie rajstop (zresztą był na blogu już tekst, że dziewczyna po całym dniu, zmęczona i spocona gdy zabiera się do fellatio, powinna wsadzić swemu rycerzowi w usta świeżo co zdjęte majtki/rajtki), a jak lizanie… to lizanie wszystkich zakamarków. Inne królestwo fetyszy to jedzenie. Czasem tak urocze i proste jak zlizanie bitej śmietany z piersi czy karmienie żelkami/czekoladkami z ust do ust… A czasami niekoniecznie z ust. ;)

  4. Drogi Drwalu, skoro jesteśmy już przy fetyszach, to może pokusisz się o naskrobanie czegoś o tzw. „fetyszach tabu” czy fetyszach brutalnych? Mam na myśli między innymi fetysz gwałciciela czy mundurów nazistowskich.

    Jestem młoda, lecz bezsprzecznie szkalowana za to, że moje podniecenie wywołuje Amon Goeth. Nikt nie potrafi zrozumieć, że pociąga mnie sam ubiór, a nie ichniejsza „ideologia”… To przykre.

  5. Nie wiem jak to nazwac ale moj partner lubi robic mi tak mega ostre palcowki az czasem doslownie krew sie leje mnie to nie przeszkadza

  6. każdy ma swoje. I dzięki temu świat jest urozmaicony :) U mnie to rajstopy, a później szpilki. Na pytanie – „jak to rajstopy??” – odpowiem – to tak samo jak różnica pomiędzy gaciami z bazaru, a piękną bielizną Wolforda :)

  7. Mój Drwal kocha lustra. Uwielbia uprawiac seks najlepiej od tyłu i widzieć wszystko w lustrze. Ja chyba tez sie przekonuję. Chociaz nie potrafię patrzec wtedy sobie w oczy ;)

  8. Czytając nie które komentarze mam wrażenie, że nie którzy czytają bez zrozumienia. Samo pojęcie BDSM jest pojęciem względnym i każdy postrzega je inaczej. Dla jednych jest czymś mocnym, masochistycznym czy sadystycznym, a dla drugich jest po prostu czymś „ubarwiającym” życie erotyczne :) Więc komentarze typu ja widzę to inaczej, czy to nie tak, czy cytując jedną z wypowiedzi: „Jak dla mnie BDSM to coś znacznie więcej niż kajdanki czy ,lekkie podduszanie…” są nie na miejscu, bo tak jak stwierdziłam wcześniej każdy widzi to inaczej. Im więcej ludzi w tym temacie, tym więc „przykładów” BDSM…..

Napisz komentarz

Zapisz się na nasz gorący Newsletter

Otrzymasz od nas:

Wystarczy, że zostawisz swoje imię i adres email... Zapraszamy!

Zapisz się na Newsletter