Metoda na Drwala

29

Będzie filozoficznie i trochę sentymentalnie, bardziej nostalgicznie, pewnie trochę o niczym i o wszystkim. Zapraszam na wyciosany chaos z zza aromatycznej brody. A jeżeli chcecie posłuchać, co siedzi pod grubą skórą Drwala… to może coś z tego wyczytacie, ale nie martwcie się, nie będzie to opowieść o mnie.

Żeby uwiarygodnić to, o czym mówię, zacznę od kilku słów wstępu. Jestem facetem. Takim, jakiego mijasz na ulicy, jak setki czy tysiące innych. Mam swoje przywary, wiele wad i jeszcze więcej demonów, które powodują, że wbrew ogładzie jestem trudny. Jestem wyzwaniem dla siebie i jeszcze większym wyzwaniem dla Alicji… Tym bardziej doceniam każdy mały drobiazg, który dla mnie robi i to jaka jest dla mnie na co dzień, nawet gdy jestem nieznośnym… Drwalem. Dla niej staram się być najlepszą wersją siebie, co bywa czasami strasznie trudne. Ktoś mądry kiedyś napisał, że człowiek żyje zmianą, a o tym, że się jest szczęśliwym, wie się dopiero potem, kiedy to minęło. Zapewne jeszcze nie rozumiecie, dlaczego o tym piszę… zaufajcie mi jednak jeszcze chwilkę.

Wszystko zaczyna się w głowie

To jak parzysz na swoją Panią, jak ją obejmujesz myślą, jak bronisz, przewidujesz i służysz dobrą radą. Dobry związek, dobra miłość, szczęście czy w efekcie namiętność i kochanie… wszystko to, zaczyna się w głowie.

Każdą małą chwilkę poświęcam Alicji. Myślę o niej nie jak o najseksowniejszej kobiecie, jaką spotkałem, a jak o przyjacielu, którego zawsze chciałem mieć. Mimo grubej skóry staram się dbać najpierw o nią. Mam świadomość, że jestem wielkim niezdarnym Drwalem, nieostrożnym, z ciętym językiem, czasami zbyt zachłannym, czasami zbyt zaborczym ze zbyt długą listą złych rzeczy… i tym bardziej muszę uważać na moją Alicję. Muszę starać się każdego dnia, aby ona czułą to, co pierwszego, gdy stałem się jej spełnionym marzeniem, efektem nierealnego zbiegu okoliczności, nagrodą… i może nawet przekleństwem.

Metoda na drwala

Wracając do zmiany, czasami naprawdę trzeba niewiele, aby zobaczyć błysk w oku swojej Pani, aby wszystkie elementy perfekcyjnie się dopasowały. Tylko, że z tym „niewiele” jest jak z małym kamyczkiem w bucie. Czasami go czujesz, niby przeszkadza, ale na upartego, da się z nim żyć… A wystarczy przecież zatrzymać się, wyrzucić kamyk i wszystko do siebie pasuje. Dlatego mam kilka rad dla hardych Panów, myślących o Drwalowym znoju. Możecie więcej niż myślicie, a ja mogę spróbować wam trochę pomóc… Zatem panowie, zdejmujemy buty ;)

Całuj powoli

Jako brutalny Drwal bądź delikatny. To pierwsze, co zwala Panią z nóg. Delikatność. Myśl o swojej Pani jak o zjawisku. O kimś, dla kogo warto poświęcić się, być miękkim misiem w słowie, poduszką, gdy zasypia, kocykiem gdy jej zimno. Myśl o jej miękkich włosach, delikatnych dłoniach, czułym spojrzeniu. Jej głosie, który szepcze Ci miłe słowo do słuchawki, gdy wcale nie może rozmawiać. Jej zaaferowaniu nowymi zakupami, koleżanką, która coś jej powiedziała albo drobiazgiem, który koniecznie chce sobie kupić i kombinuje jak to zrobić, żeby wyszło, że jest taka oszczędna ;)

Zwalniaj przy niej czas. Zatrzymuj ją w biegu. Przechodząc dotykaj delikatnie. Niech czuje, że jesteś. Kochaj się z nią spojrzeniem, gdy jesteś na uroczystej kolacji. Wymyślaj, obiecuj i spełniaj małe życzenia… Patrz na nią, mów do niej, często przypominaj o tym, że jesteś. I dopiero na koniec skup się na pocałunku… a potem się w nim zatrać, długo i powoli…

Graj ostro

Gdy już uzna, że jesteś ugłaskanym, miękkim Panem, który myśli tylko o tym, co też na obiad albo o której mecz i czy nie zapomniałeś kupić piwa i whisky na wizytę kolegów, zaskocz ją. Nic tak nie przywraca Drwalowi drwalowatości jak bardzo zmęczona Pani kilka razy skończona, z porwaną bielizną, wychodząca z windy lub innej przymierzalni. Zaskocz ją nieoczywistym seksem w restauracji. Gdy wieczorem, niby nie zwracając uwagi na Ciebie zacznie czytać książkę lub rozmawiać za długo z przyjaciółką. Podejdź delikatnie, zdejmij jej majteczki i wyliż.. Gdy skończy, popatrz jej w oczy i rozkazuj…

Ale gra na ostro to nie tylko seks. To również Twoje silne ramię, gdy jest źle. Stanowczość, gdy jest potrzeba, a przede wszystkim bezkompromisowość. Nieoczywistość i rządza… im dziksza tym lepsza. Drwal to pan sytuacji, a Twoja Pani to partnerka w tym gangu.

Szybo przebaczaj

Nie analizuj. Ufaj swojej Pani. Porozmawiaj, spróbuj zrozumieć i na tym poprzestań. Przebaczenie nie musi oznaczać akceptacji. Przebaczenie oznacza brak powrotów do rzeczy, które bolą i niepotrzebnie wkładają kamyki do butów. Nie potrzebujesz tych kamyków. Od nich nabawisz się tylko odcisków i wspólna podróż nie będzie już taka przyjemna.

Wykorzystuj szansę

Każdą szansę. Szansą może być wspólny wieczór przy TV, o ile wyłączysz TV. Szansą może być wspólna kolacja, obiad, czy nawet wizyta w fastfoodzie. Szansą może być przypadkowy ciemny kąt, do którego „przypadkowo” wciągniesz swoją Panią. Szansą też może być zapomniany kwiatek czy nieoczkiwany prezent… np. w postaci płatka śniegu. To nic, że się stopił gdy wchodziłeś do domu, uwierz mi, jak się postarasz ,Twoja Pani go tam zobaczy… Wszystko jest szansą, wykorzystaj każdą.

Dawaj z siebie wszystko

Jeżeli chodzi o bycie Drwalem, droga na skróty nie istnieje. Siłka i długa broda nie zrobi z Ciebie faceta, jeżeli w głowie masz tylko jeden cel i nie mówię o tym oczywistym… Najpierw pokaż swojej Pani, że Ci zależy, tak na co dzień. Pozwól jej zakochać się w Tobie kolejny raz. Niech zacznie Cię podziwiać, ale niech to będzie zarobione… staraj się na każdym kroku. Dbaj o nią i myśl o niej. Bądź dla niej tym pierwszym w każdej sytuacji… to trudne gdy jest się dumnym Drwalem, pytanie czy myśląc tylko o sobie na pewno jesteś Facetem?

Niczego nie żałuj

Bo warto popełniać błędy…A żeby rozwinąć te słowa dam wam cytat… przepraszam, że nie jest mokry:

Oto więc moja dla was mądrość głupia: Idźcie się upić. Idźcie poszaleć z kompanami. Wdrapcie się w góry na szczyt wysoki. Idźcie w tajgę zapolować, stańcie przeciwko zwierzowi dzikiemu. Znajdźcie sobie diewuszkę na sercu i ciele miękką, rozkoszną. Wystąpcie w jakiej politycznej sprawie przeciw wszystkim. Jadajcie do obżarstwa. Darujcie sobie zawsze minutku, żeby spojrzeć na niebo gwiaździste, na śnieg na gałęzi skrzący, żeby psa pogłaskać, dziecko utulić. Wszystko, co zarobicie, wydawajcie na rzeczy materialne użytku codziennego: ubrania najlepsze, z najprzyjemniejszych w dotyku tkanin, sprzęty najmilsze dla oka, drobiazgi dłoń cieszące. Macie wybrać jedno z dwóch dań – wybierzcie to, którego jeszcze nie próbowaliście. Macie wybrać jedno z dwóch miast – wybierzcie to, w którem jeszcze nie byliście. Macie wybrać życie – wybierzcie to jeszcze nieprzeżyte.
— Jacek Dukaj – Lód

 

Komentarze29 komentarzy

  1. Drwalu! Ty tak pięknie piszesz o Waszej miłości,że ja płaczę. Nie ze smutku,nie z zazdrości-z Waszego szczęścia!
    Pomimo tego,że Was nie znam to jesteście moją ulubioną parą! :)

  2. Żeby to się tak naszym panom chciało ciągle starać jak Tobie, Drwalu :) Pięknie napisane, aż jakaś zaduma człowieka bierze. Chyba jednak zmuszę swojego faceta do poczytania Was :) Wspaniale, że na siebie trafiliście, na Waszym związku wiele par mogłoby się uczyć. Zazdroszczę Alicji, że trafiła na Ciebie i Tobie, że spotkałeś Alicję :)

  3. Dobrze to ujales Drwalu.Dodam tylko od siebie ze wzajemne dbanie,troska,cieplo i silne ramie powinno isc z obu stron.Mezczyzna tez musi widzie i czuc ze kobieta docenia i cieszy sie z tego jakiego ma cudownego mezczyzne u boku a on wspaniala kobiete.Niestety w dzisiejszych czasach ciezko jest znalesc osobe ktora potrafi pokazac ze mu/jej zalezy.Troche to przykre.Mam nadzieje ze kiedys znajde takiego Drwala jakiego ma Alicja i mimo tego ze bedzie mial swoje wady czy nieznosny charakterek bedzie dla mnie wszystkim a ja dla niego calym swiatem :) Podrawiam goraco Ciebie (mam nadzieje ze Alicja nie ukreci mi za to glowki ;) ) jak rowniez gorace pozdrowienia sle dla Alicji :)

    • A ja miałam kogoś takiego przy sobie, kto całym sobą był oddany , dziki , namiętny ..

      kogoś przy kim czułam się piękna , seksowna , bezpieczna.

      Jego oczy były całym moim światem a reszta słodkim dodatkiem , na tyle słodkim, ze stała się moją obsesja .. Jego ciało , oczy , zapach .

  4. Wspaniały tekst, Drwalu… Wszyscy mężczyźni, a zwłaszcza ci w związkach z pewnym stażem, którym wydaje się, że już raz na dobre zdobyli kobietę, powinni go przeczytać i przemyśleć.

  5. Niesamowity tekst!
    Nigdy nie komentowałam żadnego wpisu, chociaż czytam i zachwycam się wami już dłuższy czas, ale ten po prostu rozwala system ;) Jestem pod wielkim wrażeniem.

  6. Brak słów tak powinno być o ile było by więcej szczęśliwych ludzi uśmiechniętych gdyby tylko umieli tak żyć albo chociaż spróbowali świat byłby piękniejszy pozdrawiam

    • Kochana K. Uwierz, że to PMS, a nie facet ;) ja niby mam Drwala, a dwa dni przed okresem płaczę z przeróżnych powodów. Wiesz – oczko mi poleci w pończochach – płacz, ciasteczka się skończą – płacz i histeria :)) włącz sobie jakiś film, wskakuj pod kocyk – i pamiętaj, że PMS mija :*

      • zjadłam ciastka, już lepiej. i rzeczywiście, może ten poniedziałek będzie znośniejszy… albo poniedziałkowy wieczór stosunkowo udany. buziaki, Alicjo!

  7. Hej K jak to cię pocieszy to ja też leżę płacze myślę jakie wokoło mmnie jest wszystko do d…. beznadziejne ach żal i tak od rana praktycznie chyba ten dzień tak na nas wpływa pozdrawiam i życzę lepszego poniedziałku

  8. To jest ideał, do którego każdy powinien dążyć. To jest wszystko prawda ale czy to jest takie dobre, wydaje mi się że mając ideał obok siebie trudno się żyje będąc samemu dalece od tego. Ja widzę po sobie widząc jaką jestem wredną jędzą jak wysłuchuje moich wszystkich żali w skupieniu, co mi tego dnia poszło itd. ten spokój i opanowanie porostu „spokojnie poradzisz (poradzimy) sobie z wszystkim jak zawsze” to jest frustrujące że ktoś ma więcej wiary w Ciebie niż ty sama. Ja byłam z tych co twierdziłam że takie rzeczy mnie się nie przytrafiają, że możesz być w stanie tyle zrobić dla kogoś innego, a miłość i przypadkowe spotkanie z znajomością na całe życie to tylko w filmach. Z perspektywy czasu wiem że gdyby nie to przysłowiowe silne ramie gdzie można się wypłakać ponarzekać ale za razem potrząśnięcie kiedy trzeba nie osiągnęlibyśmy tak wiele
    a co do punktu „Niczego nie żałuj” moja ukochana babcia kiedyś mi powiedział:
    „Jeżeli przez chwile było się szczęśliwym nie warto żałować tylko pamiętać i szukać jeszcze raz” nie wiem czy to jakiś cytat czy cokolwiek ale pamiętam to do dzisiaj.

    • Uwierz, że nam daleko do ideałów :) i całkowicie się zgadzam z tym, co napisałaś o silnym ramieniu – i do wypłakania, i do potrząsania, kiedy trzeba. Pozdrawiam mocno!

  9. Moje drogie Panie! uwierzcie mi, że tacy mężczyźni istnieją i to zapewne , choć może głęboko uśpieni, w Waszych Panach. Przecież wiele zależy też od Was samych… zastanówcie się, kiedy to ostatnio same zawalczyłyście o swojego drwala, kiedy ostatnio powiedziałyście lub zrobiłyście dla niego coś fajnego, zaskakującego, miłego? A w końcu…kiedy ostatnio zrobiłyście coś miłego, pięknego dla tej wartej grzechu kobiety, która siedzi w Was samych? A może zapomniałyście w codziennym znoju o niej, pozwalając zapomnieć również temu jedynemu? Zamiast miauczeć na faceta, same weźcie się do roboty…niech Waszemu Panu znów zabłyszczy oko na wasz widok, niech usłyszy z rana czułe słówko, niech popatrzy…, niech przeczyta…, niech się zdziwi… a przede wszystkim: niech sobie przypomni o tej wartej starań i grzechu kobiecie ukrytej w Was…a zacznie się znów starać – wiem to z „autopsji”.

    Czyż nie mam racji, Drwalu?

    • Guśka, dokładnie tak. Czasami ktoś musi być mądrzejszy i wykonać pierwszy krok… przypomnieć. Czasami drobny gest działa cuda. Wg nas (bo mówię też w imieniu Alicji) związek wymaga czasami poświecenia, bez analiz pod tytułem, czy mi się to opłaca… to nie matematyka, czasami nie da się włożyć po równo. Słupki zgadzać się mogą później, kiedyś, może nigdy, ale ważne aby się strać się bardziej dla „razem” niż dla „siebie”.

      • i o to chodzi…niestety wiele z nas uczy się tego dopiero wtedy, gdy już kogoś straci . Dbajcie o siebie nawzajem, kochani. To niewiele kosztuje, a naprawdę warto.

  10. Uwielbiam Was oboje Moi Drodzy! Cudownie się czyta Drwalu jak pięknie piszesz o Alicji. Jestem szczęśliwa z powodu Waszego szczęścia, ale czasem te Wasze wpisy mnie dobijają i nieco dołują, że moje życie uczuciowe to jakiś żart ;)

  11. Jesteście bardzo pozytywna parą :D jeśli chodzi o tych naszych Drwali to również uważam,ze wiele zależy od tego jakie my kobiety jesteśmy w stosunku do nich i jaką konkurencje im robimy ( ja np śrubokręta ani młotka sie nie boję haha). Po 10 latach małżeństwa po wielu bólach brzuch ze śmiechu i wielu przepłakanych nocach przez mało znaczące dzisiaj kłótnie mogę powiedzić że może niejest takim Drwalem jak Ty Drwalu ale jest MOIM Drwalem i nie zamieniłabym go na nikogo innego ma swoje wady i zalety,ale powiem wam w sekrecie, że ostatnio po jego tygodniowej pracy na nockach, popłakałam się ze szcześcia kiedy wkońcu wieczorem przytulił mnie w lozku i mogłam zasnac w jego ramionach. Jest Moj i znosi moje humory po tylu latach :D zycze tego wszystkim

  12. Ja mogę napisać tylko tyle, że się PORYCZAŁAM!!! Mam swojego drwala i kocham go całą sobą i wiem na 100% że z wzajemnością (po 10 latach małżeństwa) i w łóżku też jest zajebiście. Ale zazdroszczę Ci Alicjo…. myślałam że tacy faceci nie istnieją 😍❤

  13. Dziękuję Ci Drwalu za uświadomienie mi tego że u swojego boku mam dokładnie takiego mężczyznę jakiego opisałeś. … doskonałego…. który każdego dnia stara się z całych sił sprawić abym czuła się przy nim cudownie kobieca….

  14. Ehhh piekny tekst… niestety czytam go jak ksiazke z polki bajek…nie w sensie wymyslonych tylko marzen…niestety u mnie nie realnych…o cokolwiek nie prosze slysze tylko „zycie ja taki jestem” :/

Napisz komentarz

Zapisz się na nasz gorący Newsletter

Otrzymasz od nas:

Wystarczy, że zostawisz swoje imię i adres email... Zapraszamy!

Zapisz się na Newsletter