Mój facet nie może skończyć

24

Jak to mówią – kobiecie nie dogodzisz ;) Jedne z Was piszą do nas o problemach z seksem trwającym pięć minut, a w tym samym czasie inne skarżą się, że seks trwa kilka godzin, a facet nie może skończyć… O sprinterach już pisaliśmy, więc tym razem przyjrzymy się długodystansowcom – bo wbrew pozorom długi seks nie zawsze jest tym, o czym marzy kobieta.  

Moj chlopak nie moze skonczyc

Dlaczego długi seks nie zawsze jest fajny?

Zazwyczaj mówi się o tym, że to krótkodystansowcy nie są w stanie zaspokoić kobiety – i to właśnie oni są przedmiotem nieskończonej ilości żartów. Jako dziewczyna długodystansowego Drwala muszę Wam jednak powiedzieć, że codzienne maratony czasami wprawiają mnie w… poczucie winy. Co więcej – z Waszych maili wiem, że nie mnie jedną. Moja sytuacja jest o tyle fajna, że seksualne maratony przeplatają się szybkimi numerkami – i szczerze mówiąc one bywają czasem wybawieniem. Gdyby Drwal za każdym razem fundował mi godzinny seks – umarłabym z poczucia winy. Dlaczego? Dlatego, że facet, który nie kończy w swojej Pani, jest jak chodzący komunikat: „ja Ci dałem pięć orgazmów, a Ty mi co?”. I choćbyśmy były mistrzyniami seksu, po takim wyznaniu nasza pewność siebie, seksapil i wewnętrzna moc pryska niczym bańka mydlana (nadziana na bezczelny patyk z ogródka;)

Dziewczyny, których faceci nie potrafią zbyt szybko (a nawet wcale!) dojść, mają ciągłe poczucie winy, że same otrzymują przyjemność, a nie potrafią się odwzajemnić. Efekt jest taki, że wszyscy są sfrustrowani – Ty (bo nie potrafisz doprowadzić go do końca), On (bo mimo Twoich starań nie potrafi dojść). A jak łatwo odgadnąć im więcej frustracji, tym trudniej o udany seks. Czyli błędne koło.

Szukamy przyczyny

Nie jestem seksuologiem, psychiatrą ani samozwańczym specjalistą, więc nie traktujcie tego tekstu jak wyroczni. Nie jestem też facetem, dlatego męski punkt widzenia przedstawi Wam niebawem Drwal. Mój skomplikowany kobiecy umysł podpowiada mi jednak, że problemy z opóźniającym się (w nieskończoność!) finiszem, mogą mieć kilka łatwych do wyeliminowania przyczyn.

White Rvbbit Bardotki

  1. Problemy ze zdrowiem – od zaburzeń hormonalnych po całkiem skomplikowane sprawy, dlatego jeśli Twój facet sam nie rozumie, dlaczego nie może skończyć, wyślij go na badania. Wiem, że teraz zabrzmię jak ciocia Alina, ale jestem ogromną fanką regularnych badań, dbania o siebie i sprawdzania, czy przypadkiem pozornie błahy problem nie wróży czegoś poważniejszego.
  2. Przyzwyczajenie do masturbacji. Jeśli Twój facet przesadza z ręcznymi zabawami, to mógł się po prostu przyzwyczaić do konkretnego ruchu dłoni, ułożenia palców, siły nacisku – i oczywiście nie jesteś w stanie zafundować mu imitacji tych doznań nawet najbardziej wyćwiczonymi mięśniami Kegla. Najlepszą metodą jest zakaz masturbacji ;) Jeśli przez tydzień czy dwa nie będzie zabawiał się ręką, to prawdopodobnie skończy w Tobie zanim zdąży się rozgościć. Tylko przekaż mu, że odwyk to odwyk i nie ma „tylko raz, tylko dzisiaj, proszę, proszę, proszę”.
  3. Nie potrafi się skupić na sobie, bo jest totalnie skupiony na Twoich potrzebach. Tu powinna pomóc szczera rozmowa i trochę urozmaiceń. Przejmij inicjatywę, wypróbuj nowe pozycje, spróbuj pobawić się jego tyłkiem – jak już wspominałam palec włożony w tyłek potrafi obezwładnić nawet największego długodystansowca.
  4. Boi się, że zostanie tatą ;) Nie żartuję. Jeśli idziecie na żywioł, to jest szalejecie bez zabezpieczeń, a mimo wszystko nie chcecie być jeszcze rodzicami, to pomyślcie o konkretnej antykoncepcji. Inaczej on będzie stale skupiony na tym, żeby w porę wyjść ;)
  5. On po prostu nie wiedział, że Ci to przeszkadza – i zwyczajnie chciał, żebyś była zadowolona. W takim wypadku seksowna prośba o szybki numerek powinna wystarczyć.

I na koniec najważniejsze – żaden łóżkowy problem nie powinien urastać do rangi dramatu, bo to tylko rodzi niepotrzebny stres. Bądźmy wyrozumiałe dla swoich facetów, jasno mówmy o swoich potrzebach, okazujmy im naszą akceptację. Mimo całej swojej szorstkości oni też potrzebują ciepła i zwyczajnej bliskości.

Komentarze24 komentarze

  1. miałam takiego, ja już ziewałam a on dalej się „męczył” bo tak to wyglądało. To nie dla mnie. Ciagle sie zastanawiałam co ze mna nie tak. W ogole nam nie szło. zero dopasowania. Na szczęście obecny lubi tak jak ja szybkie numerki i jestem cała szczesliwa:)

  2. Ja znalazłam dwa w jednym ;-)
    Szybki e też dlugodystansowiec, a wszystko zależy od stopnia napalenia, najważniejsze że rozmawiamy o swoich potrzebach

  3. Też należę do długodystansowców co czasami powoduje mało przyjemne sytuacje bo normalnie (czyli bez większej przerwy [u mnie minimum 2-3 dni] od ostatniej masturbacji/seksu) długo mi zajmuje zanim „stanę na wysokości zadania” i równie długo zajmuje mi dochodzenie (czasami nawet godzinę)… Za to gdy mam przerwę minimum 2 dni pomiędzy stosunkami/masturbacją to jest już lepiej – szybciej osiągam erekcję (i tak szybko nie opada przy przerwie od stymulacji) i sam stosunek też trwa nieco krócej – może nie wytrzymuję 40 minut ruszania się w wilgotnym wnętrzu ale 15-20 minut jak najbardziej a licząc czas gry wstępnej to już wychodzi z 35min ;)
    Mój główny problem to brak stałej partnerki i dlatego nie potrafię całkowicie zrezygnować z używania ręki (ciężko wytrzymać więcej niż tydzień-dwa bez tej przyjemności a ja czasami z jej „ręczną” ilością trochę przesadzam ;) ) a rezygnacja z niej na pewno by mi pomogła ;)

  4. Przyczyną może być też spożycie alkoholu. U mojego niewinne kilka piw potrafi skutecznie zatrzymać wytrysk.. I też mam wtedy poczucie winy. Że nie szczytuje, że nie ma orgazmu, że nie dochodzi na szczyt. Już brzmi boleśnie… Jemu to nie przeszkadza, jest mu miło nawet bez tego. Tak jak kobietom, orgazm nie jest obowiązkowy, liczą się wrażenia zmysłowe, bliskość. Ale jednak czegoś brakuje.. Taki długi seks każdego dnia męczy go, ja jestem czasem obtarta. A Ty Alicjo masz czasem obtarcia? Jak sobie z tym radzisz? Może większa ilość żelu intymnego pomoże?

    • Alicja

      Reni, my czasem dewastujemy się tak, że na drugi dzień marzą nam się bandaże i kroplówka :)) A tak poważnie – ja już mam stały repertuar zachowań. Gdy tylko czuję, że zaczynamy przeginać, od razu biorę żel, poza tym moja ginekolog doskonale wie, z kim zadaje się jej ulubiona pacjentka, więc co jakiś czas daje mi np globulki odbudowujące florę. Bo inaczej miałabym totalne otarcia + infekcję za infekcją.

  5. Mój tak ma jak dojdzie ze dwa razy wcześniej. Nawet jak się prześpimy, może potem i dwie godziny. Ale wiem jak temu zaradzić. Seks seksem, ręce rękami, ale wiem że mój facet moim ustom się nie oprze :D

  6. W moim związku jest podobnie, ja dochodzę pierwsza. Z początku było mi fajnie że to moje potrzeby są zaspokajane w pierwszej kolejności, ale kiedy chciałam się odwzajemnić, musiałam się ostro napracować;) Kiedy o tym wspomniałam, usłyszałam że „robisz to (loda, ujeżdżanie, wypinanie tyłka itd) tak wspaniale że nie chcę tak szybko kończyć”… Mimo największej ochoty na zafundowanie mu fajerwerków żuchwa zaczyna boleć, gardło zdarte, tyłek obolały a w głowie pojawia się pytanie: może już mu się nie podobam, może robię coś nie tak?
    Nasz seks jest urozmaicony, mój Drwal wie co lubię, wie że na wiele może sobie pozwolić i wspaniale się z tego wywiązuje. Chciałabym zasugerować mu, żeby czasem się „sprężał”,ale obawiam się, że zostanę źle odebrana i sprawię mu nieświadomą przykrość. Jakieś pomysły?? ;)

  7. Alicjo, żaden łóżkowy problem nie powinien dorastać do roli dramatu, zgoda, ale… co jeśli seksu właściwie nie ma? Ostatni raz był 3 miesiące temu. Mam poczucie, że mojego typa zmuszam, bo przez 3 lata kochalismy się może z 10 razy.
    Rozmawiałam, zachęcałam, fikałam nóżkami w pończochach, kupiłam koronkową bieliznę, wymyślałam nowe atrakcje, wprowadziłam nowe techniki, tłumaczyłam, płakałam, krzyczałam, robiłam sceny – wszystko na nic. Na badania nie chce iść, twierdzi, że jest zmęczony. Obiecuje wieczór we dwoje – i idzie pograć na kompie, po czym mówi „dobranoc”. Jedyne, co ze mną robi, to przytula. I tylko tyle.
    W końcu doszłam do wniosku, że nie dam rady. Nosi mnie, męczę się strasznie, a on to wie – i NIC. Na pytanie, dlaczego nie sypiamy ze sobą, słyszę, że chce mu się spać albo… „nie wiem”. Wiem, że mnie kocha, jest na co dzień czuły, wiem też, że nikogo nie ma.
    Doszlo do tego, że przyszło mi na myśl, by poszukać kochanka.
    Co mam zrobić?

    • Myślę że jest przemęczony potrzebne mu wakacje od pracy, kompa, zdrowe żywienie i regularny sport na pobudzenie. Dziś wiem że moja była mogła mieć podobne odczucia jak człowiek przepracowany to ciężko z chęciami. Sam pamiętam jak była masa roboty to zdarzały się przerwy do miesiąca ale potem było odreagowanie, odpoczynek, że aż byłem hamowany, ale dziś wiem ze nie watro było tyle pracować.
      Co do kochanka ni rób tego za jego plecami.

    • Rzuć go. Nie ma w nim żadnej woli pracy nad problemem; ma to totalnie gdzieś. Jeśli zostaniesz z nim, pozostaniesz też seksualnie niespełniona. A skoro już myślisz o kochanku, to znaczy, że problem jest poważny i długo tak nie wytrzymasz. Lepiej się rozstać i znaleźć na stałe kogoś, kto będzie ci odpowiadał temperamentem.

  8. A ja do tej listy dodałabym stres, Alicjo… gdy coś idzie nie tak, lub gdy faceta nurtują jakieś trudniejsze tematy, to również ma on problemy z finiszem. Tak było na początku mojego związku (dziś 3-letniego). Czasem potrafiliśmy szaleć całe noce…dłużej i krócej… szybko i intensywnie lub długo i delikatnie, a czasem po prostu nie dochodził… na szczęście, mój Miś szybko zorientował się w jakich sytuacjach ma problem ze skończeniem, i gdy tylko przewiduje, że może mu się to zdarzyć, słyszę przymilne: „Kotek, ale dziś będzie po Bożemu ;) … Ty będziesz leżeć, sączyć winko i oglądać film… a ja sobie poliżę…” Nie ukrywam, że taki sposób hmmm „relaksacji”, bardzo mi się czasem przydaje… i o ile lampkę wina faktycznie niekiedy uda mi się wypić, o tyle z tym filmem, to już trochę trudniej ;). Oczywiście odwdzięczam się mojemu Misiowi przy pierwszej nadarzającej się okazji… bo ja uwielbiam lody nie mniej, niż on mój – jak twierdzi- „słodziutki miodek”.

    Nie znaczy to oczywiście, że nie zdarzają nam się noce bez seksu… zdarzają się, ale raczej rzadko… nie licząc chwili obecnej, gdy go nie ma w kraju.

    • Tak, zgadzam się z tym całkowicie… Stres robi swoje. Miałam porównanie podczas tygodniowego urlopu, z dala od problemów w pracy… :)

      Guśka, mamy bardzo podobnie… :)

  9. A mnie to najzwyczajniej w swiecie meczy. Czuje sie malo seksowna, mysle ze to ze mna jest cos nie tak mimo tego ze tak bylo od poczatku zwiazku. I nie wiem juz jak pozbyc sie tego nieprzyjemnego uczucia bo niszczy mi dlugo budowane poczucie wartosci…

  10. No co Wy. Przyczyn jest o wiele więcej.
    Np. „ćwiczę wstrzymywanie wytrysku, to mi daje większą rozkosz”.
    Pozdrowienia!

  11. A już „Problemem jest masturbacja, I odwrażliwienie penisa. Wszystko w temacie” – nie, nie…
    To wygląda jak odwrażliwienie kobiety.
    Ale ma też tak prawo myśleć.

  12. No dobrze skoro oni tak ćwiczą z ta ręką rzadko miewają partnerki mówi tu o przypadku 2-3 miesiące to już nie ma na nich żadnego sposobu??

  13. Czy od niskiej temperatury też jest to możliwe czy potrzeba dodatkowych przeciwności losu? Bo w zimnych pomieszczeniach czesto mam problem z facetem. (nie powiem że nie jest przyjemnie ale gdy zwykle jest po pół godziny a tu nagle jeszcze sie wydłuża.)

  14. Dzięki ci Alicjo za ten artykuł ! Już myślałam że coś ze mną jest nie tak. Teraz wiem że muszę szczerze porozmawiać z moim mężczyzną żeby zadbal też o swoje potrzeby ;)

  15. Mój za razem może szybciutko skończyć jak tylko wbije mu swoje pazurki w pośladki aż pieje z zachwytu, a drugi mój sposób na szybki finał jest pozycja od tylu i złapanie za jaderka to zawsze mowi że wspaniale bo aż ma dreszcze i wspomina że jestem podła bo zaraz dochodzi A chciał by troszkę dłużej Ale to to tylko wykonuję i odwracam się do niego tyleczkiem jak mi już zrobił dobrze i ja mam dosyć 🙂 chociaż już się domyślil bo czasami mi nie pozwala od tyłu wszystko inne tylko nie Tak bo wie że nasz sex długo nie potrwa .

Napisz komentarz

Zapisz się na nasz gorący Newsletter

Otrzymasz od nas:

Wystarczy, że zostawisz swoje imię i adres email... Zapraszamy!

Zapisz się na Newsletter