Mój facet się (ciągle) masturbuje

11

Gdy pisaliśmy o masturbacji – a pisaliśmy o tym już kilkanaście razy – to zazwyczaj była dla nas inspiracją do namiętnych, pełnych pasji uniesień. Wspominałam o tym jak uwielbiam patrzeć na Drwala, gdy przesuwa swoją dłoń po naprężonym toporku, rozpływałam się (dosłownie) nad tym, jak apetyczną grą wstępną może być taki pokaz, zdradzałam wam w sekrecie jak kocham niegrzeczne zdjęcia, które Drwal przesyła mi, gdy jesteśmy skazani na rozłąkę.

Tym razem spojrzę jednak na tę kwestię z innej strony, bo nie wszyscy panowie znają w masturbacji umiar. Niestety. Czasem wspomagają się oglądaniem filmów pornograficznych, czasem wystarczy im własna wyobraźnia. Czasem robią to po kryjomu udając, że masturbacji nie znają, a czasem wręcz przeciwnie – demonstracyjnie machają rączką przed partnerką. I o ile to demonstracyjne machanie daje kobiecie jasny obraz sytuacji, o tyle męczenie toporka w ukryciu prowadzi do trudnych pytań: czy ja mu nie wystarczam? czy to normalne? czy zmusić go, by się przyznał? czy powinnam w ogóle panikować? Najważniejsze pytanie dzisiejszego tekstu będzie zatem brzmiało: kiedy powiedzieć: stop?

Masturbacja sama w sobie nie jest zła. Jest w zasadzie całkiem pożyteczna, bo uczy człowieka (bez względu na płeć) reakcji i kontroli nad ciałem, pomaga poznać preferencje i najbardziej czułe miejsce, pomaga rozładować napięcie w sytuacjach zupełnie wyjątkowych. W jednej z naszych najbardziej niezwykłych nocnych rozmów Drwal zapytał mnie, czy bawię się sama ze sobą – i to właśnie jemu, jako jedynej osobie na świecie, otwarcie i bez skrępowania opowiedziałam co i w jaki sposób robię. Was nie liczę, choć znacie moje nawyki łóżkowe aż za dobrze, bo mimo wszystko trudniej powiedzieć coś jednej osobie prosto w oczy, niż napisać i udostępnić milionom ;) Wracając jednak do tematu: Drwal zapytał, ja odpowiedziałam, a potem również odwdzięczyłam się pytaniem. I takie właśnie pytanie warto zadać partnerowi gdzieś na początku związku, bo to bardzo dobry test łóżkowej szczerości. Jak powinna brzmieć jego odpowiedź? W 99% powinna brzmieć: tak, bo masturbacja towarzyszy większości facetów, choć nie każdy sięga po nią z taką samą częstotliwością. Gdy więc Drwal powiedział mi, że owszem, czasem musi się rozładować w taki sposób, uznałam to za zupełnie normalne i nie panikowałam, gdy wysyłał mi dowody tych praktyk ;)

Problemem jest jednak sytuacja, gdy wasz domowy kosz zapchany jest pomiętymi chusteczkami, kołdra unosi się w nocy wraz z pracującą ostro dłonią, Twój facet ma prawy biceps czterokrotnie większy niż lewy, a na pytanie, czy się masturbuje, odpowiada: ależ skąd! Jeszcze większym problemem jest to samo połączone z gasnącym życiem erotycznym między wami, gdy dla Ciebie „boli go głowa”, a dla własnej ręki ma zawsze ochotę i czas. Co wtedy robić? Czy uznać, że problem istnieje? Po czym poznać, że pora poprosić o pomoc specjalistę?

Przede wszystkim po tym, że on kłamie. Kłamanie, ukrywanie problemu i zaklinanie rzeczywistości jest najmocniejszym dowodem na to, że w waszym związku coś się poważnie sypie. Po drugie – po tym, że przestaje sypiać z Tobą. Co innego równoległe zabawy raz z Tobą, raz z ręką (bo może chłopak ma wyjątkowe potrzeby), a co innego zupełna zamiana dziewczyny na paczkę chusteczek. Związek bez seksu to nie jest normalny związek – to imitacja prawdziwego życia, która zaczyna przypominać wspólne wynajmowanie mieszkania albo zabawę w rodzeństwo (tak, znam przypadki białych małżeństw, ale tam od początku było wiadomo, co jest grane). Po trzecie – Twój dopilnowany przez Ciebie facet, całkowicie pozbawiony okazji do masturbacji choćby pod prysznicem czy w kibelku, staje się agresywny, sfrustrowany i naładowany złą energią – i skupia się wyłącznie na tym, by zamknąć Cię na moment w piwnicy i przetrzepać porządnie swojego małego.

Jeśli czytając ten tekst miałaś wrażenie, że to trochę o Tobie – i nadal masz wątpliwości, czy powinnaś zacząć reagować, to mówimy Ci jasno: reaguj. Zapytaj go wprost, jak często się masturbuje – a potem rzuć mu wyzwanie „no fap”. Niech przestanie się dotykać przez tydzień albo dwa, a potem niech robi to wyłącznie na Twoje życzenie – w ramach wspólnych zabaw albo jako prywatny pokaz dla Ciebie. A jeśli kochasz go do obłędu tak jak ja kocham Drwala i po prostu myślisz, że Twój facet się trochę pogubił, a ciąg masturbacyjny to przejściowy problem do pokonania, to wykorzystaj patent niezawodnej cioci Alicji: zostań z nim w domu przez trzy dni i dzień w dzień funduj mu porządne obciąganie, perwersyjny seks we wszystkich pozycjach i znów porządne obciąganie, a na dobicie – intensywne zabawy ręką. Gdy będzie strzelał dla Ciebie po cztery razy dziennie, to przejdzie mu ochota na jakiekolwiek chusteczki. Tylko zrób coś z tą sytuacją, pokaż jaja i zawalcz o to, co między wami, bo problem zamiatany pod dywan w końcu ten dywan rozrywa.

Komentarze11 komentarzy

  1. Mój chłopak się nie masturbuje a kochamy się mega rzadko :-( dla mnie to straszne,wiele razy z nim rozmawiałam ale on nie widzi problemu. Po prostu tak ma,a ja nie wytrzymuje :-( wczoraj kiedy się kochalismy nagle skończył że słowami „ja już skończyłem”, nawet nie doszedł,zrobiło mi się tak przykro ze skwitowałam to że mógł mi jeszcze rzucić 100 zł :-( boję się że ten związek nie przetrwa a bardzo go Kocham

  2. Niestety – znam problem aż za dobrze. W pewnym momencie naszego związku wyszły na zewnątrz wszystkie kłamstwa dotyczące masturbacji. Mimo, że na początku mówiłam, że masturbacja mi nie przeszkadza, mój mężczyzna zapierał się, że on tego nie robi. Pojawił się terapeuta no i całkowita abstynencja od masturbacji. Po wielu moich lękach, całkowitym zamknięciu się na seks udaje nam się powoli wyjść na prostą, odbudować zaufanie. Także jeśli się chce i się kocha drugą osobę – to można wszystko :)

  3. Wydaje mi się że znam ten problem, przynajmniej częściowo… u mnie w związku (niestety już „byłym”) też seksu w zasadzie nie było, w ogóle z czasem bliskości było coraz mniej, coraz rzadziej… Nigdy go nie spytałam wprost jak często to robi, bo nie miałam odwagi, ale obawiam się że tak czy siak to robił…. no bo każdy musi się kiedyś rozładować, żeby nie zwariować. Bałam się że to może ze mną jest coś nie tak, i dlatego nie chce się kochać, ale jak już wreszcie udało mi się wydusić z niego przyczynę, to okazało się, że on po prostu cholernie boi się wpadki (mimo że ja biorę tabletki + jeszcze prezerwatywy) i dlatego unika seksu, a jeżeli on już się zdarza to mimo kilkugodzinnych zabaw nie może nawet skończyć (więc samoocena leci w dół -100). Poza tym do braku bliskości doszedł brak zaangażowania (najwyraźniej mamy inne priorytety i nie potrafiliśmy się komunikować), więc po wielu próbach, przyszła pora na zerwanie. :(
    w zasadzie to dosyć ciężki przypadek, bo to już zahaczało o fobię, a do specjalisty nie mogłam go wysłać, bo to bardzo zamknięty i skryty typ, z nikim obcym nie pogada. To cud że mi powiedział.

  4. Mój partner był bardziej doświadczony ode mnie. Ja nie miałam tak często ochoty na seks jak on, więc radził sobie sam. Wiedziałam o tym ale nigdy przy mnie tego nie robił. Później wyjechałam na parę miesięcy do pracy a jak wróciłam to nasze życie erotyczne tak rozkwitło, że nie mam nawet mowy o masturbacji :)

  5. Moj obecny partner jest starszy ode mnie o 17 lat… Ale jest wspaniałym kochankiem,ciesze się,ze w końcu na niego trafiłam.Potrafimy kochać się kilka razy dziennie i najważniejsze codziennie..Z moim byłym mężem seksu wogole nie było , on wolał zabawiać się sam przy filmach porno gdy ja spałam ;(. Bardzo mnie to bolało…Teraz mój obecny partner sam się przyznał że czasem się zabawi sam,w ogóle nie przeszkadza mi to! Wystarczy cbyba tylko trafić na odpowiednią osobę 😍

  6. Są faceci, na których te rady nie działają. Skąd wiem? Mieszkam z takim. Ciągle robi sam sobie, wykorzystuje to, że idę czasem do rodziców… A seksu w związku nie ma (4 razy w ciągu 4 miesięcy nie uznaję za istniejący seks w normalnym związku). Co z tego, że zrobiłam wszystko, co opisaliście już dużo wcześniej. Filmy porno? Dobre sobie, lepsze są zdjęcia koleżanek czy kamerki. I oczywiście się tego wypiera i „Ty jesteś najlepsza” (jakoś tego nie widzę i nie czuję). Co w takiej sytuacji mam zrobić? :(

    • Postaw ultimatum, to się musi skończyć. Albo masturbacja albo Ty. To zdjęcia koleżanek z pracy podniecają go bardziej niż Ty i dzięki nim masturbuje się codziennie a Ciebie dotyka raz w miesiącu? Zastanów się czy to miłość i czy chcesz tak dalej żyć…

Napisz komentarz

Zapisz się na nasz gorący Newsletter

Otrzymasz od nas:

Wystarczy, że zostawisz swoje imię i adres email... Zapraszamy!

Zapisz się na Newsletter