Gdzie możecie nas spotkać na żywo?

54

Nasze Kochane Bezfartuszki! Z pewnością zadawaliście sobie to pytanie nie raz, bo przecież skoro jest tutaj kilkaset tysięcy osób, to niewykluczone, że z wieloma z was mijamy się przynajmniej raz dziennie. Lubimy zerkać, jak siedząc w kawiarni czytacie nasze teksty (a my zerkamy wam wówczas przez ramię), lubimy podsłuchiwać jak polecacie nas koleżankom w poczekalniach, przymierzalniach i kolejkach do kasy. Lubimy wreszcie zastanawiać się, jakbyście zareagowali wiedząc, że to właśnie my siedzimy obok was w kinie – i że te delikatne szmery to efekt walki, jaką Drwal właśnie toczy pod moją sukienką… Kochamy was mocniej, niż myślicie – i dlatego mamy dla was małą podpowiedź: jeśli chcecie nas spotkać na żywo i mieszkacie na co dzień w naszym mieście, to chodźcie do Parku Świętokrzyskiego – w najbliższy poniedziałek, najlepiej na cały dzień.

Tak, mówimy o strajku kobiet

w którym jako kobieta czuję obowiązek wziąć udział – i w którym będzie mnie jak zawsze wspierał mój facet.

Nie martwcie się jednak, nie będę tu uprawiać polityki, bo trzymamy się od niej z daleka, a kaczki interesują nas tylko, jeśli są zapiekane z jabłkami. Albo pomarańczą ;) Powiem wam za to dlaczego uważam ten protest za ważny i dlaczego chciałabym, abyś była tam razem ze mną.

Gdzie możecie nas spotkać na żywo

Wiesz dobrze, bo udowadniałam to nieraz, jak ważna jest dla mnie kobieca godność, solidarność i prawo zawalczenia o własne życie. Wiesz, że nie tylko dbam tu o nasze mięśnie kegla, ale przede wszystkim o to, byśmy przeżyły to życie szczęśliwie. I właśnie dlatego proszę Cię, byś doczytała ten tekst do końca i – jeśli możesz – stanęła obok mnie na tym strajku.

Nie wiem, czy widziałaś tekst ustawy, przeciwko której zorganizowano ten strajk. Chodzi o tak zwaną ustawę antyaborcyjną. Niech Cię jednak nie zwiedzie jej wymowny tytuł, który mógłby Ci zasugerować, że walczymy o „aborcję na życzenie”. NIE. To jest strajk przeciwko drastycznemu ograniczeniu praw kobiet – w tym prawa do opieki w czasie ciąży, prawa do rzetelnej diagnostyki i prawa podejmowania wyboru w sytuacjach, które same w sobie są już dramatem. Jeśli jesteś więc kobietą to bez względu na to ile masz lat, czy ciążę masz za sobą czy przed sobą, niezależnie od tego w co wierzysz albo na kogo głosujesz przy wyborach – ten strajk i ta ustawa są także Twoją sprawą. Twoją, Twoich córek, Twojej mamy, Twojej cioci, Twojej przyjaciółki czy koleżanki z pracy, którą dobrze znasz i która kiedyś może tego wyboru potrzebować.

Nie jestem nieodpowiedzialną seksmaniaczką, która zamiast się zabezpieczać, woli biegać i usuwać. Jestem dorosłą kobietą, która wie jak się zabezpieczać i wie, jak planować ciążę. Mimo tego nie wiem, co przyniesie mi los. Nie wiem, czy kiedyś nie poronię. Nie wiem, czy moja ciąża nie okaże się zagrożona, czy moje dziecko nie okaże się chore, czy nie będę musiała wybierać: albo moje życie, albo życie dziecka. Nie wiem, bo choć zwykle myślimy mnie to na pewno nie spotka, to przecież każda z nas zna kobietę, która przez takie sytuacje przeszła. Każda z nas. Wiem za to, że gdybym poroniła, to chciałabym to doświadczenie po prostu jakoś przeżyć, we własnym domu, w ramionach mojego Drwala – a nie między komisariatem, a biurkiem prokuratora. Wiem, że jeśli istniałoby ryzyko, że moje nienarodzone dziecko byłoby poważnie chore, to chciałabym je leczyć od razu, nie czekając do porodu lub jego śmierci (bo przecież wszystkie wiemy, że operacje na dzieciach w brzuchu są w XXI wieku normalne, a wcześnie wykryte i leczone wady pozwalają na wyleczenie). Wiem, że będąc w ciąży – zwłaszcza zagrożonej lub skazanej na niepowodzenie – chciałabym czuć, że ktoś się mną opiekuje, a nie czeka, aż zacznę umierać, żeby móc mi udzielić jakiejkolwiek pomocy.

Wiem wreszcie, że są wśród nas kobiety, które rodziły martwe dzieci, które patrzyły na śmierć swoich noworodków, które są ofiarami gwałtu. Nie miałabym odwagi powiedzieć im: masz rodzić, bo ja tak chcę. Decyzja o terminacji ciąży to jest z najtrudniejszych decyzji, jakie można w życiu podejmować – i wie to każdy, kto ma w sobie choć trochę empatii. Kobieta powinna być wówczas otoczona kompleksową opieką, wsparciem psychologicznym i przede wszystkim gwarancją tego, że jeśli urodzi dziecko ciężko chore lub dziecko poczęte w trakcie gwałtu, otrzyma realną pomoc. Ta ustawa nie oferuje takiej pomocy. Zamiast wsparcia grozi prokuratorem, zamiast alternatyw zmusza do rodzenia. A potem radź sobie z tym sama, kobieto, bo dziecko urodzone już nikogo w zasadzie nie obchodzi.

Nie proszę o popieranie czegoś, z czym się być może nie zgadzasz. Proszę Cię, byś zajrzała do tej ustawy i pomyślała o jej konsekwencjach – dla wszystkich kobiet w tym kraju. Byś pomyślała o ciężarnych, które nie wiedzą, czy noszą zdrowe dziecko, o kobietach czekających aż dostaną krwotoku, o ofiarach gwałtu, które boją się te gwałty zgłaszać. Byś pomyślała o kobietach, które będą sobie wstrzykiwać domestos albo wkładać w siebie wieszaki – bo przecież problem nie zniknie, tylko jeszcze bardziej zasili podziemie. Byś pomyślała, że to możesz być Ty.

Mieć wybór to nie znaczy z niego skorzystać.

Czekam na Ciebie w poniedziałek, bez względu na to, w jakim miejscu będziesz.

 


Wszystkie informacje na temat Ogólnopolskiego Strajku Kobiet oraz potrzebne linki znajdziecie TUTAJ

 

Komentarze54 komentarze

  1. Popieram. Nie spotkamy się, niestety… Ale ja też będę strajkować. Tylko gdzie indziej. ;)
    Mam dopiero 20 lat. Mam problemy zdrowotne. I wiem, że ta ustawa utrudni mi i tak niezbyt łatwe macierzyństwo, które planuję za kilka najbliższych lat.
    Jesteś bardzo mądrą kobietą, Alicjo. Tym tekstem wyraziłaś wszystko, co ja czuję względem ustawy i związanej z tym sytuacji w Polsce.
    Dziękuję.❤

  2. Pochowałam bliznięta bo urodziły się za wcześnie , 8 pazdziernika minie 7 lat i jak sobie pomyślę , że musiałabym być przesłuchiwana z tego powodu bo ktoś sobie tak umyślił to serce pęka podwójnie , bo śmierć dziecka na każdym etapie jego życia to tragedia ale nie wyobrażam sobie by ktoś narzucił mi własne zdanie , że nie mogłabym sama zdecydować co i w jakiej sytuacji zrobić, jak postąpić. Są sytuacje gdy nie ma dobrego rozwiązania , nie jesteśmy w stanie niczego przewidzieć :( nie będzie mnie na proteście ciałem ale będę duchem

    • Alicja

      Aniu, bardzo mi przykro z powodu Twoich doświadczeń.
      Pamiętaj, że do strajku można się przyłączyć na różne sposoby – wszystko jest w linku, który jest na dole tekstu. Pozdrawiam ciepło, mocno i namiętnie! :)

      • Dziękuję Alicjo , jestem tu z Wami codziennie , wspaniale poruszacie tematy przez niektórych uznane za ogromniaste tabu ;) a dziś szczególnie dziękuję , że zabrałaś głos w tak ważnej dla nas kobiet sprawie. Moim aniołkom życia nic nie zwróci niestety ,i to nie mnie dane było zdecydować o ich losie ;( poprostu tak się stało ale nie możemy pozwolić by za nas decydowała jakaś ustawa .

        • Alicja

          Aniu, przykro mi z powodu tego, co musiałaś przeżyć.
          I dziękuję za Twoje słowa, bo utwierdzają mnie w przekonaniu, że warto było napisać ten tekst.

          • Alicjo.
            Warto to mało powiedziane. Ten tekst jest potrzebny. Bardzo. Trzeba ludzi uświadamiać, pokazać co tak naprawdę oznacza ta ustawa.
            Ja już urodziłam syna, cieszę się że jest zdrowy. GdGdym jednak nie miała opieki lekarskiej, to chyba bym sfiksowała, bo są rzeczy, które potrafią zaskoczyć, jak np. Ból brzucha w pierwszym trymestrze, albo np. Nie czujesz ruchów dzieciątka… A gdybym nie miała możliwości porozumieć się z lekarzem, rozwiać wątpliwości..? Słyszałam że stres źle wpływa na ciążę i rozwój płodu, a brak informacji oznacza duży i ciągły stres.

  3. Niestety fizycznie się nie spotkamy…. ja będę w Kaliszu przy pomniku M. Konopnickiej, ale ważne, że będziemy w innych miejscach, ale w jednej sprawie!!! Pozdrawiam!

    • Alicja

      Ja gdy myślę o poniedziałku, to mam wrażenie, że i tak będziemy wszystkie RAZEM – bez względu na miejsce :)

  4. …paradoks. Jak piszecie o seksie, doznaniach, lodzikach i wszystkim tym na co połowa(jak nie więcej społeczeństwa), nie jest w pełni gotowa aby tak otwarcie mówić i chyba nigdy nie będzie(co osobiście chciałbym aby to się zmieniło na lepsze), to wpisów pod waszymi wpisami jest co najmniej kilka. Wystarczy abyście wrzucili coś co jest naprawdę bardzo kontrowersyjne z każdej strony, czy to kobiety czy moralności, odzewow jest brak.

    Dodam coś od siebie, jestem facetem, może nie Drwalem jakiego ma przy boku Alicja, jestem najzwyklejszym facetem który na każdym kroku pomimo swych wad i zalet trzyma swoją Panią za rękę i nie pozwala jej upasc. Wiem jedno, jeśli mojej Pani życie było by zagrożone o czym mowa w waszym wpisie(ustawie), zrobiłbym absolutnie wszystko tak aby jej zdrowie nie doznalo uszczerbku.

    A teraz wszyscy razem, zbierzmy się w sobie, trochę odwagi, to nasze życie, to nasze zdrowie, pokażmy innym ze nie można nas stlamsic i na każdym kroku myśleć za Nas. Chodźmy razem, pomaszerujmy i pokażmy że nam się to nie podoba.

    PS. Przepraszam za ewentualne potknięcia ortograficzo gramatyczne.

    Serdecznie pozdrawiam Was Alicjo i Drwalu oraz wszystkich czytelników.

  5. Będę tam w towarzystwie ok. 7 przyjaciółek. Bardzo bym chciała uścisnąć Ci dłoń, Tobie i Drwalowi, robicie kawał dobrej roboty. Do zobaczenia w poniedziałek? Kasia

  6. Ja niestety nie spotkam Was w Warszawie i ubolewam nad tym, ale łudzę się, że będzie do tego inna pozytywna okazja! :) W pełni popieram protest i sama wezmę w nim udział, jednak Rzeszowie. Jestem niespełna 21-letnią kobietą i jak na swój wiek przeszła wiele, bardzo wiele. :) I już dzisiaj wiem, że przez problemy zdrowotne, nie tylko ginekologiczne zajście w ciążę i jej przebieg będzie dla mnie niełatwym doświadczeniem. Jestem w takim wieku, że nie planuję jeszcze zakładania rodziny ale za kilka lat chciałabym mieć u boku kochającego faceta i takiego uroczego maluszka. Warto pomyśleć, że zgwałcona może zostać tak naprawdę każda z nas i co wtedy? Nie każda miałaby w sobie na tyle sił, by urodzić dziecko poczęte w tak brutalny sposób. Życie potrafi zaskakiwać a my nie jesteśmy w stanie przewidzieć wszystkiego. Dlatego powinnyśmy mieć wybór, by każda z nas mogła decydować zgodnie z własnym sumieniem.
    A w poniedziałek solidaryzujmy się i wspierajmy wszystkie, bo warto w takim celu! :))
    Alicjo, jesteś niesamowitą kobietą i dziękuję Ci za ten tekst i bodziec do wspólnego protestu. <3

  7. Cudownie widzieć, że „trzeźwo myślicie”, bo postawa niektórych ludzi do tej sytuacji mnie po prostu przeraża :( Tym bardziej, że ta ustawa dotknęła mnie już teraz. Nieważne, że jeszcze nie funkcjonuje; w jej obliczu muszę całkowicie zmienić swoje życie i łykać tabletki, których wcale jeszcze nie chciałam. Nie jestem nieodpowiedzialną małolatą, mam faceta, którego bardzo kocham i wiele razy udowodnił mi, że mogę na niego liczyć. Nie zabezpieczaliśmy się, bo obraliśmy postawę: jeśli los zechce byśmy mieli dziecko to będziemy je bardzo kochać i nim się cieszyć. Niestety jestem bardzo niska, mam wąskie biodra, jestem dorosłą w ciele dziecka, nie mam żadnych „predyspozycji” do ciąży i rodzenia. Mimo wszystkim przy dzisiejszym postępie medycyny mogłabym być szczęśliwą mamą. W tym momencie jestem tylko kłębkiem nerwów, że może akurat gdy zajdę w ciążę zagrożoną nikt mi nie pomoże. Nie chciałam na razie łykać tabletek, nie zawsze nasze organizmy dobrze na nie reagują – różne są sytuacje. Byłam w ciąży. Ale nawet nie zdążyłam tego „poczuć”. Bardzo szybko poroniłam i nie było to miłe doświadczenie. Po tym co się stało jestem w stanie sobie wyobrazić jak straszne byłoby „przeżyć to jeszcze gorzej” z powodu bardzo dziwnego prawa.. Nie wyobrażam sobie sytuacji w której okazuje się, że tym razem ciążę donoszę nieco dłużej, ale płód znów będzie chorym i umrze od razu po urodzeniu, a ja już w ciąży będę o tym wiedzieć i zamiast kupować ciuszki wybierać trumienkę, poklepując się po brzuszku i szepcząc: „to dla Ciebie”. Nie wyobrażam sobie sytuacji kiedy po bardzo ciężkim dzieciństwie, mając szansę na lepsze życie, normalne życie, rodzinę, umieram, bo nikt mi nie pomaga zawczasu. Różne są sytuacje, rozumiem, że dziecko jest cudem, ale jeśli jest to jeszcze malutki zarodek, który może odebrać szansę na normalne życie, nadzieje, patrzenie na świat.. nie potrafię tak na to patrzeć. Umarłabym nie zaczynając nigdy żyć. I nie piszę tutaj o sytuacji kiedy można by było jeszcze powalczyć. O co walczyć w sytuacji gdy nie ma żadnych nadziei? Gdy jest to np. ciąża pozamaciczna? Wtedy nie da się nawet „leczyć”, jedyną szansą jest zakazane usunięcie..

  8. Moja Siostra w lipcu urodziła w 24 tc Jasia. Walczył bardzo dzielnie, niestety się nie udało.. Widziałam ile kosztowało to zarówno Ją, jak i Jej Męża. Dlatego obie będziemy z Wami!
    PS Alicjo, jesteś bardzo mądrą kobietą, więc kiedyś będziesz świetną mamą!:)

  9. Pierwszy tak wymowny i mądry tekst jaki przeczytałam w temacie tej ustawy. Brawo. Podziwiam Cię za Twoją siłę,odwagę i mądrość dojrzałej kobiety jaką emanujesz. Ja mam 20 lat. Nie wyobrażam sobie być kiedyś potraktowaną tak jak mówi ustawa.

  10. Wiedzialam Alicjo,ze wypowiesz sie na temat tej sprawy! Bylam przekonana,ze wlasnie takie stanowisko zajmiesz!!!! Brawo! Popieram
    Jesli tylko w moim mieście bedzie organizowany taki strajk,BEDE tam.
    Sciskam goraco!

    • Na stronie czarny protest jest spis miast w których są protesty. Nawet jeśli nie będzie takiego u Ciebie zawsze możesz chodzić po mieście ubrana na czarno. To też pewna forma protestu – „czarna szarańcza na ulicach miast”

  11. Może Alicjo nie w Warszawie ale na pewno udział wezmę ja i moje przyjaciółki
    Dziękuję w imieniu własnym i setek kobiet za wspaniały tekst
    Mama Dwóch córek która nie pozwoli żeby ktoś zza nią i za jej córki decydował
    SIŁA JEST W NAS W KOBIETACH:)
    Pozdrawiam ciepło

    • Alicja

      Masz do tego prawo. Tylko pamiętaj, że to nie jest strajk w sprawie aborcji.
      Żeby było jasne – ja nie popieram aborcji. Ale na zabijanie kobiet nie zgodzę się w życiu.

      I jeszcze jedno – łatwo mówić, że nigdy by się nie przerwało ciąży, choćby była z gwałtu, choćby dziecko nie miało głowy, choćby miało się umrzeć przy porodzie – gdy się nie było w takiej sytuacji. Tyle o sobie wiemy, ile nas sprawdzono. Moim zdaniem zmuszanie do urodzenia kobiety w takiej sytuacji bo my tak chcemy jest barbarzyństwem, skrajną pychą i najwyższą formą podłości.

    • Ja jestem zagorzałą przeciwniczką aborcji. Ale tej ustawy nigdy nie poprę. To że nazywa się „antyaborcyjna”, nie znaczy, że chodzi w niej tylko o aborcję. Jest w niej mnóstwo innych detali, które mogą być zagrożeniem dla każdej z nas.

  12. Trafnie napisane. Będę choć w innym mieście. Ta ustawa jest bezduszna! Jestem osobą niepełnosprawną, już teraz wiem że w przypadku ciąży mogą być komplikacje a sama ciąża będzie ciężka. Jeśli ten pomysł wejdzie w życie jak mam urodzić dziecko? Jak mogę liczyć na opoekę kiedy każdy lekarz będzie się bał komplikacji i więzienia mimo iż to niczyja wina? Zostane bez opieki. Wiem że kobiet takich jak ja jest wiele! Nie bojcie sie wyjść na ulice! Ja będę – na wózku inwalidzkim bo tylko tak mogę. Państwo już teraz nie daje mi pomocy jakiej potrzebuje to co będzie później? Kobiety łączmy się!

  13. Alicjo!

    Widzimy się w poniedziałek w Parku Świętokrzyskim. Skrzyknęłyśmy się z dziewczynami z pracy i będziemy prawie wszystkie! Co prawda nie mam całkowicie czarnych ciuchów, ale będę z pewnością rzucać się w oczy (wrrr, o zgrozo! Koleżanki z pracy mi powiedziały, że „mogę stać się celem ataków tzw. moherów”). Jak zobaczycie czarno – czerwoną sukienkę (czarna góra, czerwony dół z czarną koronką), to ja!

  14. Alicjo ,oby więcej było takich kobiet jak Ty!!!! Jak zawsze czyta się Twoje teksty jednym tchem ,tak i tym razem. Super tekst w słusznej sprawie.pozdrowienia dla Was Alicji i Drwalu.

  15. Nie w tym samym miejscu, na drugim końcu Polski, ale będę. Pozdrawiam Was serdecznie i dzięki za to, że prócz opisywania i wskazówek dla naszych doznań, które są tak ważne w każdym związku, poruszacie jeszcze te najważniejsze tematy, które są podstawą bezpieczeństwa nie tylko dla kobiet ale też dla panów. Dla naszego dobra, naszych dzieci i ich dzieci.

  16. Sama byłam ofiarą gwałtu i było podejrzenie ciąży nie wyobrażam sobie nosić pod sercem dziecko z tak brutalnego gwałtu 4 mężczyzn. Na moje szczęście okazało się ze to nie ciąża tylko puste jajo plodowe. Ale przez pierwdze 2 tygodnie czekajac na wyniki badan czulam tylko obrzydzenie. Niestety nie mogę być z wami na strajku ale będę całym sercem . Ja się po tym pozbieralam i po latach jestem szczęśliwa mamą. Tu chodzi o naszą godność i poczucie bezpieczenstwa. Mam nadzieje ze nam sie uda

  17. Witaj Alicjo. Popieram Cię z całego serca. Mam 23 lata, pierwszą ciążę poroniłam bardzo źle to zniosłam, drugą miałam zagrożoną, dużo się wycierpiałam aby dziecko przyszło na świat, na szczęście utrzymała się ciąża i teraz mam wspaniałą córeczkę która skończyła niedawno 4 lata i na szczęście jest zdrowa. Za niedługo wraz z mężem chcemy zaplanować kolejną ciążę, a wiadomo że to kolejne ryzyko, że coś może pójść nie tak, i powinniśmy to MY mieć prawo do zadecydowania co zrobić w sytuacji gdyby okazało się że dziecko byłoby chore, czy od razu wiadomo by było że nie przeżyje. A co w sytuacji poronienia? Ludzie którzy stworzyli tą ustawę są moim zdaniem niepoważni, niedojrzali i chyba nigdy nie znaleźli się w takiej sytuacji. Zamiast zajmować się sprawami którymi powinni to próbują ograniczyć nasze prawa, nasze decyzje i postępowanie. Całym sercem jestem PRZECIW tej ustawie. Niestety nie mieszkam w twoim mieście Alicjo ale gdyby był jakiś sposób np petycja czy coś swój głos przeciw od razu bym tam umieściła… Musimy walczyć o NASZE prawa i o to by rząd nie właził w nasze życie z buciorami… Trzymam kciuki za wszystkie kobiety, starsze, młodsze, nasze dzieci, matki, ciebie Alicjo a także i inne kobiety zupełnie mi obce które walczą o nasze prawa. Bo to jest ważne. Najważniejsze. Pozdrawiam i wierzę że ta ustawa nie przejdzie, nie może…

    • Alicja

      Anito, napiszę to, co napisałam Małgosi:
      strajk jest w całym kraju! można się do niego przyłączyć nawet będąc w pracy – bardzo Cię proszę koniecznie zerknij do linku na końcu tekstu (na samym dole) – tam jest wszystko rozpisane. Potrzebujemy Cię! :)

      • Strajkujemy! Moje miasto również więc jak najbardziej się do tego przyłączam. Nasz kraj schodzi na psy i jeśli my, nasi partnerzy, mężowie, rodziny nie staniemy w obronie naszych praw wyboru…. Dojdzie do tego że będziemy bali się uprawiać sex. Tym bardziej że kościół katolicki wprowadził petycję o zakazie antykoncepcji! Masakra…. Walczmy kochane!

  18. Droga Alicjo .!!! Czy Ty naprawdę umiesz czytać w naszych myślach. Twoje teksty są takie trafne poczynając od tych pikantnych a na proteście kobiet kończąc. Inspirujesz mnie każdego dnia niestety nie będzie mnie na proteście bo nie dostałam wolnego w pracy i nie pochodzę z Warszawy. Świetnie trafiasz do naszych serc i naszych pragnień . Tak masz rację.. bardzo bym chciała Cię zobaczyć razem z Drwalem. Będę wspierać duchem wszystkie kobiety które przyjdą walczyć o swoje prawa. Pozdrawiam Gosia.

    • Alicja

      Małgorzato – strajk jest w całym kraju! można się do niego przyłączyć nawet będąc w pracy – bardzo Cię proszę koniecznie zerknij do linku na końcu tekstu (na samym dole) – tam jest wszystko rozpisane. Potrzebujemy Cię! :)

  19. Fajnie by bylo gdyby wszystkie kobiety sie przylaczyly, ale jest tak duzo ignorantek (wybaczcie, ale to prawda). A bo jestem za stara, a zajeta, a nie planuje juz dziecka, a mieszkam na wsi. Problem w tym, ze kobiety w Polsce nie sa solidarne I obawiam sie dziewczyny, ze ta mordercza ustawa przejdzie.

  20. Oczywiście, że tam będe! Sama nieco ponad rok temu byłam w takiej sytuacji. Zostałam zgwałcona i przez 3 miesiące umierałam ze strachu czy przypadkiem nie jestem w ciąży ( nie byłam w stanie zmusić sie do zrobienia testu). Sprawy (oczywiście) nie zgłosiłam ale za to dokładnie zaplanowałam rożne opcje- podróż do Niemiec, Czech czy Hiszpanii. Było to dla mnie traumatyczne i nie wyobrażam sobie jak mam żyć w kraju w którym będzie obowiazywać ta ustawa. Jako prawnik i jako kobieta, jestem przerażona i uważam to za absurd.
    Uwielbiam Was, Alicjo i Drwalu. Dzięki wam wierze, że seks może być przyjemny

  21. Alicjo jesteś wielka , lepiej bym nie ujela tego co Jaśle o tej ,, pseudo ustawie,,
    Moja Córeczka nie żyje, nie miala szans , ale wiem że lekarze zrobili co mogli żeby się udało Ja uratować, właśnie poprzez diagnostykę w czasie ciąży , zrobili wszelkie możliwe badania i to właśnie dzięki diagnostyce mogłam się przygotować na Jej odejście (jeśli można wogóle przygotować się na taki moment ) .Nie wyobrażam sobie żeby teraz kobiety miały nie mieć takich możliwości , mam Syna , samej to mi już raczej bliżej do wnuków niż dzieci :) ale nie wyobrażam sobie żeby moja np. Synowa nie miała możliwości kiedyś w przyszłości ,przeprowadzać badań w czasie ciąży jeśli była by taka potrzeba . Sama nie zdecydowała bym się na aborcję, teraz tak myślę ale .. tak naprawde nigdy nie wiemy co nas może w życiu spotkać i jakie decyzję będziemy musiały podejmować.
    Niestety w Warszawie się nie spotkamy bo mam za daleko , ale napewno będę uczestniczyć w proteście w jakimś innym miejscu .
    Alicjo , dziękuję za ten tekst!

  22. Alicjo, ogromnie się cieszę, że poruszyłaś ten temat, że nie bałaś się przedstawić swoich poglądów w tej sprawie mimo iż, jak wszyscy wiemy, jest ogromnie kontrowersyjna i wzbudza wiele negatywnych emocji. Sama spotkałam się już z tyloma obrzydliwymi komentarzami na ten temat, że tym bardziej gratuluję Ci odwagi wypowiadania się publicznie w taki właśnie (w tym przypadku jedyny słuszny!) sposób. Nie spotkamy się w Warszawie, ale oczywiście będę protestować u siebie, w Gdańsku. Jestem młodą, 23-letnią kobietą w szczęśliwym związku, dzieci jeszcze nie planuję, ale nie mogę pozwolić na to, by w kraju, w którym zamierzam spędzić życie, działy się takie rzeczy. Nikt z nas nie powinien mieć w sobie zgody na takie traktowanie kobiet, na tak uwłaczające podejście do ich godności i możliwości samodecydowania. Ta ustawa cofnęłaby nas mentalnie do czasów, w których kobieta była jedynie dodatkiem do mężczyzny i sama nie mogła o sobie stanowić. O nieludzkich założeniach tego projektu, jego ohydzie, bezduszności oraz o straszliwych, trudnych nawet do wyobrażenia konsekwencjach mogłabym pisać godzinami, ale na to będzie czas w poniedziałek. Bądźmy wtedy razem – wszystkie, bez względu na wiek, życiowe doświadczenia czy poglądy – wszystkie razem w słusznej sprawie! Pozdrawiam, gorąco i walecznie :)

  23. Popieram Alicjo ja kilka lat temu poroniłam i nie wyobrażam sobie żebym miała po tym być przesłuchiwana to jest chora ustawa że brak mi słów.Dlatego popieram was dziewczyny w 10000 procentach. Pozdrawiam ;)

  24. Alicjo moje miasto jest niewielkie ale dziś zebrałyśmy 2 tys. Podpisów. Nie tylko kobiety się podpisywali, mężczyźni również! Pozdrawiam!

  25. Zajrzałem do ustawy i nie widziałem tam nic na temat tego, że dziecka z gwałtu nie będzie można usunąć. Tak samo według tej samej ustawy jeśli kobieta poroni (dokona aborcji w sposób nieświadomy) nie zostanie na nic skazana. Nie wiem skąd Alicjo wzięłaś informacje na temat tych rzeczy. Może po prostu czytaliśmy różne ustawy…

    • Alicja

      Pewnie tak. To może zajrzyj teraz to tej właściwej? A potem pokaż mi też, gdzie pisałam o skazaniu za nieświadomą aborcję (czymkolwiek ten oksymoron jest) – bo widzę, że nie tylko ustawy nie czytałeś ze zrozumieniem ;)

    • Alicja

      Nie chcemy tutaj wprowadzać dyskusji politycznych. Wyjątek na temat strajku kobiet był jak sądzę zrozumiały dla każdego, kto jest z nami od co najmniej kilku miesięcy :)
      I proszę, by nie ciągnąć wątków okołopolitycznych.

Napisz komentarz

Zapisz się na nasz gorący Newsletter

Otrzymasz od nas:

Wystarczy, że zostawisz swoje imię i adres email... Zapraszamy!

Zapisz się na Newsletter