Muffiny z kawałkami czekolady

8

Pyszych muffinków nigdy dość, prawda? Przynajmniej w naszej kuchni ;) Wspominałam już o tym zapewne, więc wybaczcie, jeśli się powtarzam: muffiny to jedne z naszych ulubionych ciastek. Świetne do wieczornej herbaty, jeszcze lepsze na śniadanie, niezawodne do zabrania do pracy czy… na piknik. Gdy mam na coś ochotę a nie za bardzo wiem na co, muffiny sprawdzają się idealnie! Tym razem – z kawałkami czekolady :)

Muffiny z kawałkami czekolady

  • 250 g dobrej mąki pszennej
  • 100 g cukru (najlepiej drobnego do wypieków)
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 1 szkl. mleka
  • 1/3 szkl. oleju
  • 2 jajka
  • ok. 100 g posiekanej czekolady (u mnie czekoladowe łezki)

Piekarnik nagrzej do 180 stopni. Postępuj tak, jak zawsze z muffinkami: suche razem, mokre razem ;) A więc mąka, cukier, soda, szczypta soli i proszek do pieczenia lądują w jednej misce, a mleko, olej i jajka w drugiej. Najpierw przemieszaj ze sobą wszystko w każdej z misek (jajka po prostu roztrzep), potem połącz to razem. Na koniec wmieszaj czekoladę :)

Tak przygotowane ciasto nakładaj do papilotek. Piecz przez ok. 20-25 min. do tak zwanego „suchego patyczka”. I gotowe! :)

Komentarze8 komentarzy

  1. Dzień dobry Alicjo :)
    Pytanie: czy papilotki wstawiasz luzem do piekarnika na blasze czy dodatkowo umieszczasz je w formie na muffiny? Bo zawsze się obawiałam, że w samych papilotkach rozepchną w podstawie papierek i nie będą trzymać kształtu „grzyba”.
    li_lo_84

    • Alicja

      Li_lo kochana! Niemal zawsze robię tak: ciasto do papierowych (dość sztywnych) papilotek, a potem do blachy na muffiny (tej z otworami).
      Same papierki mogą nie trzymać, chyba że są naprawdę mocne. Trzymają za to silikonowe foremki, ale ja za nimi nie przepadam :)

      • Tak przypuszczałam. :) Mam cienkie papierki, więc nie złapią odpowiedniego kształtu, głównie przez tę sodkę i proszek, który je „rozpuchnie”.
        Blaszki do muffinów nie mam, muszę się posiłkować silikonową + papierek. Jakoś to będzie. Dzięki, Kochana! :****
        Smacznego i miłego dnia! <3

        PS U nas dziś na śniadanie grzanki z jajkiem sadzonym, ale marzą mi się w weekend muffiny wytrawne i na słodko….! <3

        • Alicja

          Li_lo – nie wrzucaj tyle linków, bo automatycznie trafiasz przez to do spamu i Cię ręcznie wyciągam :D
          Blaszkę do muffinów upolowałam za ok. 12 zł na jakiejś wyprzedaży i szczerze powiem, że to dobra inwestycja ;) Powodzenia w pieczeniu! :*

  2. Zawsze dodaję nieco więcej mleka niż jest w przepisie, tak żeby ciasto było niemal lejące się – są wtedy obłędnie chrupiące na wierzchu, a mięciutkie i puchate w środku ;)

    • Alicja

      Dopiero zauważyłam Twój komentarz! O ile dobrze pamiętam to 12, w zależności od rozmiaru foremek :)

Napisz komentarz

Zapisz się na nasz gorący Newsletter

Otrzymasz od nas:

Wystarczy, że zostawisz swoje imię i adres email... Zapraszamy!

Zapisz się na Newsletter