Muffiny wiśniowe

3

Muffiny to nasza wielka kulinarna słabość. Robi się je szybciutko, smakują tak „domowo”, można je zajadać jeszcze ciepłe na kolację, a potem zjeść następnego dnia w ramach śniadania. Tak, wiem, że na śniadanie lepsza byłaby jajecznica, ale niech pierwszy rzuci kamieniem ten, kto zawsze je lekko i zdrowo ;)

Muffiny wiśniowe

Z podanych proporcji wychodzi ok. 12 muffinów:

  • 2 szkl. mąki pszennej
  • 0,7 szkl. cukru (najlepiej drobnego)
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • 0,4 szkl. oleju np. słonecznikowego
  • 3 jajka
  • 2 łyżki śmietany (zwykła 12 lub 18%)
  • olejek waniliowy
  • mniej więcej szklanka wydrylowanych wiśni – docelowo potrzeba 5-6 wiśni na jedną foremkę

Piekarnik nagrzej do 180 stopni. Mąkę i proszek do pieczenia wymieszaj w jednej misce. W drugiej ubij jajka z cukrem i odrobiną soli. Do masy cukrowo-jajecznej dodaj składniki suche (czyli miska z mąką) i wymieszaj. Na koniec wmieszaj śmietanę oraz ekstrakt wanilii (nie musi być bardzo dokładnie, to przecież muffiny).

Zabieramy się za pieczenie: do foremek wrzuć po 2-3 wiśnie, zalej ciastem, na wierzch połóż kolejne wiśnie. W sumie powinno wyjść ok. 5-6 na foremkę – możesz zwiększyć ilość, ale w foremce nie ma zbyt wiele miejsca ;) Muffiny wiśniowe piecz przez ok. 20-25 min. do tak zwanego „suchego patyczka”. I gotowe! :)

 

 

Komentarze3 komentarze

  1. Uwielbiam muffiny, ale nie lubię pieczonych wiśni, więc zmodyfikowałam trochę Twój przepis. Zamiast owoców dodałam do każdej muffiny po 1 kostce czekolady. Zmniejszyłam również ilość cukru i dodałam do ciasta sporą łyżeczkę płynnego miodu. Wyszło super. Muffiny są lekkie, puszyste i bardzo smaczne. Dziękuję Alicjo za inspiracje :)

Napisz komentarz

Zapisz się na nasz gorący Newsletter

Otrzymasz od nas:

Wystarczy, że zostawisz swoje imię i adres email... Zapraszamy!

Zapisz się na Newsletter