Najsilniejsza cipka świata

11

O tym, że zawzięcie walczę o kondycję swojej cipki, wiecie już chyba aż za dobrze. Regularnie katuję was przypomnieniami o ćwiczeniach mięśni Kegla, otwarcie przyznaję do romansu z czarnymi kulkami Lelo Noir i rzucam wyzwania, byście trochę pościskały toporki waszych facetów. W międzyczasie szukam nowych sposobów na urozmaicenie intymnego treningu, by pocałunek singapurski ziścił się szybciej, niż nam się marzy. I właśnie w trakcie takich poszukiwań natrafiłam na informację o najsilniejszej cipce świata! 

Najsilniejsza cipka świata

Przyznam szczerze, że aż do dziś żyłam w błogiej nieświadomości, nie podejrzewając nawet, że gdziekolwiek na świecie kobiety biją rekordy w podnoszeniu ciężarów… cipkami. Oświecenie przyszło nagle i dało mi sporo radości, bo Drwal oczywiście zobaczył w tym pewne wyzwanie! ;) A zupełnie poważnie – przechodzę do sedna, bo wiem, że owo sedno interesuje was najbardziej.

Właścicielką najsilniejszej cipki świata jest Rosjanka Tatiana Kozhevnikova, która siłą swoich intymnych mięśni utrzymała… 14 kilogramów! Serio. Całe show polegało na tym, że Tatiana włożyła do środka kulkę przypominającą nasze kulki do ćwiczeń, z tą różnicą, że na jej końcu znajdował się haczyk do podczepiana ciężarków. W trakcie bicia rekordu Tatiana podczepiała kolejne odważniki, mięśniami utrzymując kulkę wewnątrz cipki. Podczepiała, podczepiała, aż doszła do tych 14 kilogramów, przechodząc do historii jako kobieta z najsilniejszą cipką! :)

Dodam jeszcze, że w chwili ustanawiania rekordu Tatiana miała 42 lata i – jak widać na zdjęciach – miała dość zwyczajne warunki fizyczne. Mam tutaj na myśli to, że nie odznaczała się ponadprzeciętną budową ciała, co każdej z nas powinno dać motywacyjnego kopa ;) Pytana o początki swojej przygody z treningami Rosjanka mówi, że po urodzeniu dziecka odkryła, że jej mięśnie są w fatalnym stanie, postanowiła je zatem trochę wzmocnić. Czytała, że starożytne kobiety wykorzystywały do tego drewniane kulki, więc postanowiła iść w ich ślady i po prostu trenować z kulkami.

Najsilniejsza cipka świata

Dojście do tak niewiarygodnej kondycji zajęło Tatianie kilkanaście lat, w trakcie których ćwiczyła niemal codziennie. Jak jednak szczerze zapewnia  – a ja powtarzam w co drugim tekście o kulkach – efekty codziennego treningu mięśni widać już po pierwszym tygodni, a wrażenia, jakie można zapewnić wówczas swojemu facetowi, są wprost nie do opisania…

To jak moje Panie, czy czujecie się zmotywowane? ;)

Komentarze11 komentarzy

  1. Alicjo uratuj, a raczej udziel porady ! Kochałam się z moim partnerem analnie bez zabezpieczeń (jesteśmy zdrowi i nie ma w naszym życiu przygodnych historii). Jednak los tak chciał, a raczej odlot, że jego toporek podczas zabawy znalazł się nie w tej dziurce (tak wiem, to nieodpowiedzialne i niezbyt rozsądne, mogliśmy przenieść bakterie do pochwy, obiecujemy poprawę). Na chwilę obecną nie odczuwam żadnych problemów, ale pytanie jest takie: czy jest duże ryzyko, że mogło pójść coś nie tak ? Zdarzało się Wam tak podczas miłosnych uniesień ? Pozdrawiam serdecznie !

    • Alicja

      Kaju, ale Ty pytasz o ryzyko infekcji, czy ciąży? Jeśli o infekcję, to ona nie zawsze się pojawia, a jeśli się pojawia, to zazwyczaj od razu – więc byś się zorientowała. Jeśli o ciążę, to jeżeli Twój partner skończył w Tobie, to mógł potem przenieść spermę.

      Nigdy nam się tak nie zdarzyło, bo Drwal bardzo tego pilnuje :)

      • Nie, nie chodziło o ciążę, a o infekcję, tak o tym myślałam, że aż nie napisałam o co mi chodzi, wybacz ;p A orientujesz się może po ilu dniach może ona wystąpić ? starałam się znaleźć coś sensownego na ten temat, ale niestety nie trafiłam na to.
        Ps. Jestem zakochana w Waszym blogu ! <3

        • Kaja przeszłam przez podobną sytuację i obeszło się bez infekcji. I tak spanikowana poleciałam do ginekologa, to powiedziała, że infekcje to już na drugi dzień bym czuła (swędzenie, upławy itd) – i zeby na przyszłość pamiętać o obowiązkowym sikaniu po seksie. Będzie dobrze :*

  2. Cześć, jestem tu nowa. Mam pytanie odnośnie kulek gejszy. Kupiłam sobie ostatnio standardowe, wydaje mi się kulki, ale nie bardzo wiem jakie odczucia, doznania powinny towarzyszyć noszeniu kulek. Za pierwszym razem pochodziłam chwilę i zupełnie nic nie czułam. Dzisiaj (to był mój drugi raz) przechodziłam w nich pół miasta i grałam nawet w nich w badmintona (łącznie ok 2h) i też nie towarzyszyły mi żadne odczucia w związku z tym, po wyjęciu również (może za mało czasu minęło i różnicę poczuję później?). Z góry dziękuję za informacje.

Napisz komentarz

Zapisz się na nasz gorący Newsletter

Otrzymasz od nas:

Wystarczy, że zostawisz swoje imię i adres email... Zapraszamy!

Zapisz się na Newsletter