Nie tylko kwiatek uszczęśliwia kobietę

23

Wracasz do domu po męczącym dniu. Chcesz aby było wspaniale, stajesz przed drzwiami i nagle orientujesz się, że zapomniałeś najważniejszego…

Kwiatka… bo planowałeś to od rana, bo rano widziałaś, jaka dla Ciebie jest, albo zauważyłeś to jej spojrzenie przy kawie, albo rozczulił Cię jej niewinny buziak na „do widzenia”… A może poprzednia noc była tą, której nie zapomnisz przez najbliższe tygodnie. Nieważne. Czasami powinieneś jej go przynieść zupełnie za nic, za to, że znosi Twoje humory, apodyktyczność albo sporadyczne „nie” – bez wytłumaczenia. Albo jeszcze bardziej za nic, czyli za to, że jest.

Stajesz jednak przed tymi drzwiami i jak ostatni głąb orientujesz się, że go nie masz, bo cholerna kwiaciarnia jest 5 kroków za daleko, a Ty masz postępującą sklerozę, za dużo pracy, za ciasny krawat, albo za ciężką teczkę… nie martw się – żadna z tych wymówek NIE ma sensu. Ten kwiatek powinien być w Twojej dłoni. Ale go nie masz.

Nie tylko kwiatek uszczęśliwia kobietę

Co robić? Improwizować…
Bo nie tylko kwiatek uszczęśliwi Twoją Panią.

Zacznij od miłego powitania. Powiedz jak bardzo cieszysz się na jej widok. Jak bardzo tęskniłeś. Zwróć na siebie jej uwagę. Stań pewnie. Zaprezentuj się jak silny facet, ale nie dotykaj jej. Staraj się jej nie dotykać, ale patrz na nią. Patrz jej w oczy. Patrz jak na kobietę życia, ale też jak na uosobienie seksu. Wprost. Niech czuje w tym spojrzeniu, że ma dwie opcje, albo za chwilę będziecie się kochać, albo rżnąć. Niech czuje, że teraz jesteś miłym Drwalem, ale za chwilę będziesz jego brutalną wersją. Mów o tym co do niej czujesz i co o niej myślisz, grzecznie, ale stanowczo. Używaj męskich słów, nie zdrabniaj, nie baw się w pluszowe opowieści misiaczków. Jednocześnie epatuj męskością, pewnością siebie i zwierzęcym seksem…

Twój cel, to dystans, taki – który przyciąga. Nie dobieraj się do niej, niech ona wykona pierwszy ruch. Niech nie wytrzyma i zacznie dobierać się do siebie… Nie reaguje? Bardzo dobrze.

Zakładam niestety, że Twoje czary nie podziałają… zwłaszcza, gdy jesteście trochę dłużej ze sobą. To bardzo dobrze, czas pokazać pazury i przypomnieć jej, z kim ma do czynienia. Nie po to stoisz tam jak prawdziwy facet, żeby Twoja Pani tego nie… poczuła.

Podejdź maksymalnie blisko. Stań przed nią. Twarzą w twarz. Nie pozwól jej na ucieczkę, ale nadal nie dotykaj. Daj jej ostatnią szansę Popatrz jej w oczy, a potem… cóż, sama tego chciała, zabierz się za nią. Musisz wymierzyć karę…

Popatrz na nią jak na kogoś, kto za chwilę będzie mało przekonująco prosił, abyś przestał. Złap ją za szyję, oprzyj o coś lub posadź lekko na stole. Za szyję trzymaj mocno, ale daj jej oddychać. Rozsuń jej nogi i najlepiej zablokuj swoimi. Podwiń jej sukienkę, spódnicę albo rozepnij spodnie i pozbądź się majtek. Popatrz jej w oczy. Nie całuj, nie dotykaj w żaden miły sposób.

Włóż palce do jej ust i każ je polizać. Nie proś, to ma być rozkaz, przecież to kara. Stanowcze „Poliż!”. Powinno być jasne. Potem trzymając ją cały czas za szyję wsuń w nią powoli palce… Twój cel jest jeden. Doprowadzić ją jak najbliżej do skraju i… przestać. Patrz jej cały czas w oczy, trzymaj za szyję. Gdyby zamykała oczy, krzyknij na nią, aby otworzyła. To właśnie w oczach zobaczysz jak blisko jest. Zobaczysz też rosnące zdenerwowanie i frustrację, gdy 3 lub 4 raz podprowadzisz ją prawie do skończenia i przerwiesz… Ta żądza zemsty i Twojej śmierci jest naprawdę seksowna – czyż nie?

Twoja Pani może chcieć skończyć się sama. Nie pozwól jej. W ostateczności zwiąż jej ręce za plecami, daj kilka klapsów, aby zrozumiała, że to kara i wróć do zabawy jej rozgrzaną do czerwoności cipką…

Od Ciebie zależy, kiedy przestaniesz. To działa jednak jak ładowanie akumulatora, trzeba wiedzieć, kiedy przestać, bo inaczej wszystko pójdzie z dymem… Gdy czujesz, że już starczy, delikatnie odwiąż jej ręce, zwolnij uścisk na szyi i pozwól jej… wymierzyć sobie zemstę.

A gdy skończycie, zerknij na swoją zmęczoną i półprzytomną Panią. Chyba było warto zapomnieć o kwiatku?

Komentarze23 komentarze

    • Hawkel – wszystko, o czym piszemy jest naszym realnym życiem. Czasem po prostu trzeba wziąć życie (także łóżkowe!) w swoje ręce…:)

      • Moja szafa w takich sytuacjach zawsze staje się ubozsza o koszule lub inna części garderoby która akurat mam na sobie. Mój Drwal jest na tyle stanowczy,że w ciągu trzech sekund (sprawdzone!) powoduje że ladujemy na podłodze i nagle strzelają guziki :-)

      • Klucz – świadomość swoich potrzeb + wzajemne zrozumienie i zaufanie. Ciekawie i apetycznie tutaj. Wywołaliście uśmiech na mojej twarzy… Bardzo przypominacie mnie i mojego mężczyznę ;) Pozdr.

        • Jakże Cię rozumiem… po przeczytaniu takiego artykułu czujesz, że twoje życie erotyczne jest nieco gorsze, jest jakąś namiastka nie wiadomo czego…

  1. Jesteście. . Tacy idealni !!! Aż normalnie muszę mężowi ten blog pokazać.
    Mam pytanie, klocicie się czasem? Ale tak bardziej? Lub jakkolwiek ???

  2. Fajnie jest czytać jak inni potrafią się sobą cieszyć.Jak odnajdywać siebie w drugiej osobie.Jak realizować pragnienia i fantazje…Niestety u mnie 2ka dzieci i Ona wiecznie zmęczona lub robiącą to z musu lub wtedy kiedy to Ona chce skutecznie nie pozwala na realizację czegokolwiek.Cóż pozostaje mi czytać i marzyć że jakaś”dobra wróżka” odczaruje moją księżniczkę

    • piast nie chcę Cie dołować ale mam dokładnie to samo , i „czekam” już 18 lat … ani szczere rozmowy ani branie spraw we własne ręce nic nie działa … chyba po prostu nie jestem tym drwalem na którego czekała … i mimo jej zapewnień o miłości, mimo że uchodzimy za idealne małżeństwo, mimo wspólnych pasji i spojrzenia na świat to namiętność w naszym małżeństwie jest jak jałowa pustynia – czasem coś wyrośnie ale to raczej kaktus :/

      • O widzicie Panowie, a z kolei mój mąż narzeka na moją ciągłą ochotę ;) jak widać co za dużo to nirzdrowo, przynajmniej dla niego, bo mi namiętności pod każdą postacią nigdy za wiele ;) a co do Waszych Pań, to jeśli powodem do braku seksu mają być dzieci i zmęczenie (takie permanentne) to jest to kiepska wymówka, dzieci kiedyś zasypiają, a większe można oddać do dziadków i wtedy „hulaj dusza piekła nie ma” ;) A jeśli ona nie chce, to może czas ją ponownie uwieść kolacja, kinem czy inna randka, a potem przycisnąć do ściany i wiecie co dalej robić… ;)

        • Mój mąż też nie rozumie moich potrzeb. Jest cudownym człowiekiem, ale kiedy mówię mu o moich fantazjach, uważa je za śmieszne i głupie. :/

  3. Kurcze…. Drwalu niektóre kobiety mają właśnie takie fantazje. Szkoda że nie dane jest spełnić ich… Ja osobiście (może pomijając to trzymanie za szyję) niejednokrotnie pragnęłam wręcz być przyciśniętą do drzwi/ściany/blatu czy czegokolwiek… Jeśli facet nie widzi takich pragnień to jak mu to przekazać w dość jasny sposób nie mówiąc wprost o tym. Bo nie na tym rzecz polega żeby powiedzieć i na drugi dzień dostać coś… Większa radość, przyjemność i rozkosz z takiego „aktu” jest gdy wynika z zaskoczenia. :)

  4. Po 6 latach zwiazku takich niespodzianek jest mniej. Ja wychodze z zalozenia ze trzeba sie cieszyc kazda ;) oczywiscie realia zycia zmieniaja zwiazek, ale zarowno kobieta jak i mezczyzna powinni utrzymywac ogien zeby nie zgasl. U mnie od poniedzialku do piatku jest codziennosc – kazde z nas na stanowiskach kierowniczych. Nie ma namietnosci w tych dniach, ale sa mile gesty. Przychodze z pracy i czeka na mnie goraca kapiel albo ja przygotowuje mu dobra kolacje i masaz. Nie musi sie to konczyc seksem…odbijamy sobie w weekendy ktore sa swiete ;)

  5. świetny tekst! wierzę, że mega autentyczny, bo też zawsze marzyłam o takich historiach z drwalem, ale mój niestety za bardzo się mnie boi :(

  6. Eh…
    Wiecie to cholernie smutne że tak wielu z nas ma taki kiepskie życie erotyczne… i pomimo starań i zabiegów nic się nie zmienia :(

  7. Chyba przestanę Was czytać w pracy…nie mogę wysiedzieć spokojnie. „Sprzedałam” Was też moim koleżankom i siostrze. Podobno siedziała na blogu 3 godziny. Wprowadzacie swoich czytelników w niesamowity świat.
    Mój mąż ostatnio się mnie pyta co ci się stało? Choc nie ukrywa, że nowy stan bardzo mu odpowiada. W planach mamy zakup kulek, nie tylko dla mnie 😋😋. Sprawiacie że leniwym, zabieganym się chce. Czyż to nie cud. Pozdrawiam bardzo gorąco. Justyna

  8. Moj drwal nie lubi tego że to krzywdę się zrobi komuś czy coś 😟A ja pragnę takich sytuacji bardziej mnie to podnieca …

Napisz komentarz

Zapisz się na nasz gorący Newsletter

Otrzymasz od nas:

Wystarczy, że zostawisz swoje imię i adres email... Zapraszamy!

Zapisz się na Newsletter