Nieczysta

0

Przeturlał się i wylądował na mnie. Skóra na skórze. On twardy, ja miękka. Szorstki tam, gdzie ja gładka. Prosty tam, gdzie ja zaokrąglona. Mężczyzna i kobieta, pasujące do siebie kawałki układanki.
Objął mój sutek wargami. Wygięłam się pod nim w łuk. Obmył go językiem i lekko possał. Odbiło się to echem w okolicach mojego łona. Moją cipkę zalała fala ciepła. Wsunął mi rękę między uda. Opuszkiem palca bezbłędnie znalazł łechtaczkę i obrysował ją. Zanurkował między wargi i wydobył ze mnie śliskość. Wygładził nią swoje ruchy (…)
Zajął się drugim sutkiem. Nie pominął niczego, co zrobił z pierwszym. Każde liźnięcie przyprawiało mnie o kolejne dreszcze. Moja łechtaczka nabrzmiewała pod jego dotykiem…
Megan Hart, Nieczysta

Książki Megan Hart to sugestia, która powraca w Waszych komentarzach jak bumerang… Zachęcona Waszymi opiniami postanowiłam poznać tę autorkę bliżej – i w ten oto sposób dotarłam do książki Nieczysta. To zupełnie przypadkowy wybór, podyktowany przede wszystkim piękną, subtelną okładką… ale chyba bardzo trafiony, bo podobno to jedna z najbardziej dopracowanych książek Hart. 

Nieczysta

O czym jest ta książka?

O dwudziestodziewięcioletniej Elle Kavanagh (czy to nazwisko nie kojarzy Wam się przypadkiem ze współlokatorką Any z Greya? ;), która jest ambitna, niezależna i bardzo samotna. Nie jest to oczywiście samotność w stylu „ojej, tak mi smutno, zaparzę sobie wiadro herbaty, włączę komedię z Hugh Grantem i będę chlipać całą noc” – tylko raczej: „chcę się bzykać, ale niekoniecznie wiązać na stałe”. Elle gustuje w przygodnym seksie z nieznajomymi i – co bardzo łatwo wywnioskować – boi się zaufać mężczyznom. Dlaczego? Oczywiście dlatego, że (jak chyba każdy bohater erotycznej powieści) została zraniona przez kogoś bardzo bliskiego… Szczegółów nie zdradzę, by nie psuć Wam radości z lektury.

Pewnego dnia Elle wstępuje do „Słodkiego nieba” – czyli ekskluzywnego sklepu ze słodyczami dla koneserów – i tam poznaje intrygującego Dana… – jak łatwo się domyślić to właśnie on będzie głównym bohaterem książki. Dan, jak na rasowego kochanka przystało, jest pomysłowy i namiętny – ma jednak tę wadę, że zależy mu na czymś więcej niż seksie ;) Czy Elle pokona z nim własne bariery? To musicie odkryć już sami ;)

Co jest największą zaletą tej książki?

Przeczytałam już całkiem sporo książek erotycznych i muszę Wam powiedzieć, że Nieczysta zdecydowanie się wyróżnia – na plus. Język, choć momentami nieco pretensjonalny, jest zaskakująco dobry i plastyczny. Bohaterowie mają własne historie, psychologiczną głębię i wyraźne charaktery – i choć wielu epizodów można się domyślić w trakcie lektury, to Nieczystą czyta się z zaciekawieniem i przyjemnością.

Poza tym książka nie jest ani przegadana, ani pisana na siłę. Sceny erotyczne – soczyste i przepięknie prowadzone (przepięknie jak na ten gatunek oczywiście) są mimo wszystko wyważone i nie przesłaniają całej treści. Nawet scena z Elle masturbującą się w nocnym autobusie nie ma w sobie nic wulgarnego – bo Hart (w przeciwieństwie do większości autorów literatury erotycznej) nie zrobiła z tego kadru porno tylko etiudę o dyskretnym rozładowaniu nagromadzonego w bohaterce napięcia…

Co jest jej największą wadą?

Od razu zaznaczam, że czytanie Hart było przyjemnością, więc czepiam się teraz trochę dla zasady.

Po pierwsze – choć Hart świetnie posługuje się piórem, to dialogi momentami były sztuczne.
Po drugie – niektóre sceny wydawały mi się po prostu odrealnione… Weźmy nawet pierwszą, otwierającą powieść. Elle poznaje faceta i po kilku minutach zlizuje resztkę lukrecji z jego palców. Czy to jest w ogóle dorzeczne? Lizanie po palcach nieznajomego, choćby nie wiem jak był zniewalający, wydaje mi się raczej fantazją, niż sensownym pomysłem na popołudnie ;)
Po trzecie – lekka przewidywalność wątków, którą rekompensuje jedynie wciągający sposób pisania i umiejętność budowania napięcia Hart.

Ile seksu jest w tej książce?

Elle ocieka seksem. Choć w pracy przypomina raczej sztywną, chłodną bibliotekarkę (jest młodszym wicedyrektorem do spraw rachunkowości korporacyjnej – no bo przecież gatunek wymaga młodej, bogatej i błyskotliwej bohaterki), to w sypialni nie stosuje pruderyjnych ograniczeń. Jedynym ograniczeniem w seksie jest chyba to, że nie pozwala swoim partnerom na pocałunki w usta… oraz niechętnie mówi im, jak ma na imię (ewentualnie podaje imię zmyślone). Seks jak widać jest w pewnym sensie instrumentem do pokazania emocjonalnego popaprania bohaterki, która czuje się jednocześnie winna i skrzywdzona.

A jeśli miałabym ocenić sam seks to cóż… jest fantastyczny. Nieczysta jest kolejnym dowodem na to, że pomysłowy, starający się w łóżku kochanek to połowa sukcesu – ta „większa połowa” ;) Zresztą – przekonajcie się sami. Wyjątkowo polecam ;)

Zawsze mamy wybór. Możemy iść do przodu. Możemy się cofać. Skakać. Spadać. Odnosić sukcesy… ponosić porażki. Zaufać.

Napisz komentarz

Zapisz się na nasz gorący Newsletter

Otrzymasz od nas:

Wystarczy, że zostawisz swoje imię i adres email... Zapraszamy!

Zapisz się na Newsletter