Niegrzeczny sposób na spokojny wieczór…

6

Wracasz zmęczony, po całym dniu walki o totalne głupoty jak grabienie liści, zbieranie chrustu i inne rzeczy, jakie tylko mogą irytować Drwala. W głowie huczy jeszcze ferwor walki, masz dość sporów o nieważne suche sosny, tępe piły i obwisłe topory. Myślisz sobie: wrócę i z moją Alicją zmienię ten świat w jedną wielką dymiącą kupę gruzu…

Wracasz, a tymczasem Alicja jest jak osa, cięta, zła, też coś jej nie poszło, też coś było nie tak. Czasami są takie dni, gdy jedyną opcją jest brak słów, mocny alkohol i sen… lub coś, co działa jednocześnie na cały gang… konkretny reset. Mam taki plan, a raczej miałem… że dziś skończę dzień za pomocą trunku pędzonego na myszach i słuchaniu muzyki do poziomu łomotu sąsiadów z wrzaskiem „ciszej” na spienionych ustach…

Ale plan staje się niewykonalny. Wracam, otwieram drzwi i widzę Ciebie, całą złą w czerwonej spódnicy, białej bluzce, rzucającą gromy na to, że zapomniałem kupić.. czego? Nieważne… Ważne jest coś innego. Widzę czego potrzebujemy. Oboje. Nasze plany sprzed sekundy, ciężkie słowa jakie padły, nie mają znaczenia. Podchodzę blisko. Chwytam Cię w ramiona i…

Niegrzeczny sposób na spokojny wieczór

Rzucam na łóżko i staję przed Tobą. Jesteś w spódnicy i masz na sobie ciemne rajstopy. Nie przepadam za nimi, dlatego nie będzie mi ich bardzo żal… Dotykam Twoim bioder, przeciągam rękę w stronę kolan i chwytam za łydki. Podnoszę Twoje nogi i kładę sobie obie na piersi. Stoję przed Tobą, masz podwiniętą spódniczkę i stopy na wysokości mojej twarzy.

Uwielbiam Twoje stopy. Uwielbiam ich drobny kształt, ich miękkość, uwielbiam smukłe palce, starannie pomalowane paznokcie, ich delikatność… Teraz mam je na wysokości twarzy. Jednocześnie rękoma dotykam Twoich pięknych nóg. Głaszczę uda, wyznaczam i doskonalę ich kształt swoją dłonią przeciągając od bioder do kostek. Czuję jak napinasz i rozluźniasz mięśnie. Jak się ze mną bawisz. Słyszę delikatny szelest, gdy moja dłoń przesuwa się po napiętym materiale na Twojej nodze… masz świadomość, że to jeden z bardziej podniecających dźwięków dla faceta?

Co się dzieje dalej? to co znasz doskonale. Zaczynam powoli tulić Twoje stopy. Przytulam się do nich, głaszczę je policzkiem, delikatnie całuję. W tym czasie moje dłonie lądują na Twoich kostkach i trochę mocniej przyciskam do siebie Twoje nogi. Zaczynam lizać stopę – nieśmiało od dużego palca, potem przeciągam językiem po pozostałych od góry i pod spodem… lekko Cię to łaskocze, widzę, ale nie cofasz nogi, nie masz zresztą jak. Trzymam je mocno. Czuję pod językiem strukturę materiału, a jednocześnie Twoją delikatną skórę… wiesz, że to mój lekki fetysz, Twoje stopy, na które mógłbym po prostu gapić się godzinami…  to dla mnie absolutnie seksowny widok. Idealny kształt, delikatność, smukła kostka i ten perfekcyjny łuk zmierzający w ku łydce…

Staję się głodny i łapczywy. Przygryzam Cię lekko, a potem liżę to ugryzione miejsce… używam zębów i języka. Szczypię Cię zębami w łydkę… jest tak nieziemsko wyprężona…

Nie wytrzymuję. Zrywam z Ciebie te rajstopy, nie lubiłem ich przecież, nie dbam o to czy się porwą czy nie. Nie staram się ich oszczędzić. Jedyną ich zaletą w tej całej grze było opóźnienie, to że zanim dotknąłem Twojej skóry musiałem powalczyć z nimi. Lubię jak mi pomagasz udając, że tego nie robisz. Ten delikatny ruch nóg tak, żeby łatwiej się ześlizgiwały… Zrywam je razem z majtkami.

Chcesz się odsunąć, ale przytrzymuję Cię. Chwytam za biodra i przysuwam na skraj łóżka. Przytrzymuję za nogi i zaczynam znów je lizać, szybko docieram do stóp i zaczynam ssać Twoje palce. Wkładam je do ust i zaczynam ssać jednocześnie bawiąc się w środku językiem. Podnosisz się na łokciach i sięgasz do paska moich spodni, szarpiesz go i rozpinasz, tak samo guzik i rozporek. Jednym konkretnym ruchem wyjmujesz toporek. Nie pomagam Ci. Cały czas zajmuję się Twoimi stopami.

Napinam palce i mocno wciskając w skórę zjeżdżam rękoma od łydek do bioder i potem powoli wracam do góry… opadasz znowu na łóżko…

Lekko się pochylam i delikatnie zaczynam się wsuwać w Ciebie. Jesteś bardzo gotowa. Czuję jak bardzo delikatna i ciepła jesteś… słyszę jak lekko pojękujesz. Wysuwam się i wsuwam mocniej. Głęboko, jednocześnie  ściskając Twoje nogi i liżąc stopy. Liżę je cały czas i poruszam się w Tobie. Nie spieszy mi się. Robię to dla swojej przyjemności, ze świadomością że sprawiam Ci jej więcej. Staram się raz na jakiś czas wsunąć mocniej. Za każdym razem wychodzę prawie całkowicie. Zaczynam poruszać się lekko na boki i wchodzić pod różnymi kątami widzę. Podoba Ci się to, zamykasz oczy i starasz się sięgnąć do moich pośladków, a gdy tylko są w zasięgu wbijasz w nie swoje pazurki. Nie przestaję lizać Twoich stóp…

Wsuwam się w Ciebie i jestem przy tym bardzo płynny, delikatny, powolny, ale nie do zatrzymania. Nie walczysz, poddajesz się temu ruchowi. Sama zaczynasz lekko poruszać biodrami, aby zmienić kąt… ten ruch trwa.

W tym samym czasie wkładam oba duże palce Twoich nóg do swoich ust i lekko przygryzam, tak abyś nie mogła się uwolnić. Mam swobodne ręce, więc sięgam do bioder. Chwytam mocniej, przytrzymuję i zaczynam Cię powoli sterować w różnych kątach. Pojękujesz coraz mocniej, gdy trafiam w odpowiednie miejsce.. lekko przyśpieszam… ale nadal jestem płynny i wiesz, że ten taniec jeszcze trochę potrwa. Owszem, potrwa…

Zaczynam wchodzić głębiej, coraz skuteczniej. Uwalniam Twoje nogi, które natychmiast mnie oplatają. Dociskasz mnie nimi do siebie gdy jestem blisko, a ja przytrzymuję Twoje biodra i przyśpieszam… Ale starczy tych przyziemności.

Uwalniam się i wychodzę z Ciebie. Przekręcam Cię na brzuch i kładę na dużą poduszkę. Każę Ci się wypiąć i jesteś taka posłuszna. Wchodzę w Ciebie natychmiast. Trzymam Cię za biodra i przyśpieszam, jesteś blisko, czuję to po tym jak bardzo się spinasz. Sięgam jedną ręką do Twojej cipki i zaczynam dotykać łechtaczki. Mówisz „nie” ale nic więcej z tym nie robisz. Lekko zwalniam i staram się wykonywać płynne ruchy, dotykam Twojego tyłka… znowu „nie”, znowu nie zwracam na to uwagi.. wkładam kciuk do ust, a potem lekko wsuwam go w Twój tyłek. Jęczysz…

Przyspieszam bawiąc się łechtaczką i tyłkiem. Jestem blisko , ale czekam na Ciebie. Drażnię się z Tobą… Zatrzymuję i znowu ruszam…

Zaczynasz krzyczeć, widzę co się dzieje…

Zatem, jakie masz dziś plany na wieczór? Może herbatki? ;)

Komentarze6 komentarzy

  1. Jaki wredny koniec! 😁 Nie ładnie tak zmieniać nagle temat! Piękny post i bardzo podniecajacy! Napiszcie książkę erotyczna :) <3

  2. Super idealnie opisane ze szczegółami. Podoba się. Fajne plany na wieczór az chce się do domu wracać. Jesteście genialni.

  3. Dzisiaj robimy sobie z Drwalem taki „wieczór przy herbatce” Mam stresik trochę,bo mam spełnić fantazję mojego Drwala,czyli striptiz ;)

Napisz komentarz

Zapisz się na nasz gorący Newsletter

Otrzymasz od nas:

Wystarczy, że zostawisz swoje imię i adres email... Zapraszamy!

Zapisz się na Newsletter