Nocna gra wstępna, czyli jak szybko skończyć, żeby dobrze zacząć

6

Dziś gra wstępna w moim tekście będzie krótka, bo szanując wasz czas oraz z założenia nocną porę, pozostawię wam więcej przestrzeni na działanie i wykorzystanie własnych pomysłów.

Załóżmy dla uproszczenia, że jest późny wieczór, nawet jeżeli rzeczywiście jest późny wieczór. Pani przygotowuje się do snu, może jest po kąpieli, może czyta książkę, może właśnie układa się do snu i szuka swojego miejsca. Jeżeli szuka na Twoim ramieniu masz łatwiej, jeśli odwraca się do Ciebie tyłkiem… to też dobrze ;)

Alicja mnie pogania, więc piszę szybko. Do roboty!

Nocna gra wstępna

  1. Przytul swoją Panią, delikatnie pogłaszcz i pocałuj… na przykład w policzek. Potem przytulając pocałuj w usta, ale niech to nie będzie buziak babci, tylko powolny namiętny pocałunek. Nie spisz się. Działamy szybko, ale nieśpiesznie.
  2. Jeżeli pierwszy krok wykonałeś dobrze, Pani na pewno nigdzie nie idzie, a na pewno nie idzie teraz spać. Zatem teraz zacznij całować ją trochę drapieżniej. Pocałuj w szyję lub delikatnie podgryź. Nie zapomnij o uszach, te w nocy działają wyjątkowo… A w miedzyczasie pozwól jej się wygodnie położyć, sam też przygotuj się na to, że na leżeniu się nie skończy.
  3. Teraz czas na poważniejsze zajęcie się jej szyją, dekoltem… ale nie spiesz się jeszcze za bardzo i nie zajmuj bezpośrednio piersiami, chociaż możesz już wykazywać drobne zainteresowanie ;) Niech Pani myśli, że to tylko nagły przypływ czułości, a nie jakiś misterny plan.
  4. Pani powinna być już bardzo zainteresowana tym co robisz, czas zatem na wędrówkę na południe. Mocny całus (ale nie babciny, tylko taki z językiem, po którym Pani brakuje tchu), potem szyja i piersi… tu zatrzymaj się na chwilkę, dłuższą… i językiem lub również palcami przygotuj się do dalszej wędrówki… Dokładniejszą instrukcję, jak zająć się piersiami znajdziesz tutaj. A jeżeli nie masz czasu czytać to skrócona instrukcja brzmi: Zacznij od delikatnych liźnięć, potem lekko possij, potem możesz przygryźć, a gdy Pani zabraknie tchu – ruszaj na południe.
  5. Czas na właściwe przedstawienie. W tym wypadku masz jednak przed sobą kilka możliwości. Możesz zacząć od języka, powoli rozlizać cipkę, lub tylko ją rozgrzać a skończyć palcami. Twój wybór… podpowiem tylko: na koniec, gdy Pani będzie bardzo blisko wsuń palec do środka i poczuj jak ślicznie wykonałeś pracę… Oczywiście nie przerywaj.
  6. Teraz do dzieła… gra wstępna zaliczona na piątkę, czas zabrać się do roboty ;)

Po takiej grze wstępnej, czeka was raczej długa noc… A gdyby koledzy pytali w pracy, dlaczego jesteś taki niewyspany, możesz przecież powiedzieć, że przecież sąsiedzi mieli imprezę i nie spałeś całą noc… ;)

Komentarze6 komentarzy

  1. Niby taka oczywista ta gra wstępna ale tak sobie myśle że ostatnio mój Mężczyzna zbyt szybko trafia na „południe”( zresztą ja rownież!) . Przeczytane, przekazane dalej :) Winko otwarte, nigdzie sie nie śpieszymy dzisiejszego wieczoru :)
    Pewnie sie powtarzam ale bardzoooo nam pomogliście , dziękujemy :)

  2. Mój jest taki, nie chwaląc się zanadto… Zawsze z czułością zajmuje się najpierw mną, wyliże mnie całą, wyssie i wycałuje zanim przejdzie (czy też wejdzie) do rzeczy ;-)

  3. Czasem wczytując się w Wasze artykuły, ogarnia mnie lekka zazdrość, żeby nie użyć słowa irytacja…a co jeśli Pani nie lubi, żeby jej zakątek rozkoszy zwiedzać językiem…?
    Pomimo starań, podchodów, zabaw, pieszczot, etc…jest po prostu NIE i koniec.
    Na próbę rozmów, wyjaśnienia skąd taka awersja do tego typu pieszczot – słyszę, że to kwestia dyskomfortu…i po dyskusji…ew. mogę ciągnąć temat, ale wiem że to skończy się rozgoryczeniem i zaognieniem dyskusji, raczej w złym kierunku.
    Czy na to macie remedium?

Napisz komentarz

Zapisz się na nasz gorący Newsletter

Otrzymasz od nas:

Wystarczy, że zostawisz swoje imię i adres email... Zapraszamy!

Zapisz się na Newsletter