O tym, jak pachnie seks

19

Uwielbiam zapach Twojej skóry. Mogę godzinami mówić o tym, ile ma odcieni. O tym jak pachniesz codziennie rano, obleczony w resztki naszych snów. O tym jak pachniesz wieczorem, gdy wracasz do mnie i łowisz zapachy miasta, tętniącego życiem tak zmiennym i nieznośnym. O tym jak pachniesz już nocą… gdy jesteś tak bardzo mój.

Uwielbiam każdy zapach, który kojarzy mi się z naszym seksem – zapach miejsc, przedmiotów, naszego pożądania. Czy też tak masz, że wystarczy jedna sekunda, jeden wyłowiony w gęstym powietrzu zapach, by przenieść się myślami w zupełnie inny wymiar, mimowolnie przymknąć oczy i osunąć się bezwiednie w wirujący wspomnieniami świat? Czy też znasz to uczucie, gdy wracasz zmęczony do domu, mnożysz listy zadań i listy zakupów, słońce świeci tak mocno i tak mocno chcesz skrócić czas… i nagle błysk, czujesz ten znajomy zapach i odwracasz głowę, bo to przecież mogłam być ja…? Przecież zawsze zaczynamy jako nieznajomi. Odwracasz się i uśmiechasz, bo kątem oka widzisz gdzieś mój cień.

O tym, jak pachnie seks

Czy pamiętasz ten dzień, gdy spotkałeś mnie po raz pierwszy i sam Twój zapach wystarczył, by zadrżał cały mój świat? Mówiłam wtedy, że to przez szpilki, że przez ten stary bruk ciągle wpadam na Twoje ramię, że chyba mam jakiś katar więc oddycham tak głębiej niż zawsze… I wiem, że wiedziałeś – że doskonale wiedziałeś, jak chłonę tę mieszankę zapachów, z jakich składał się mój namacalny sen.

Zapach.

Zapach wszystkich miejsc, które znaczyliście swoją obecnością, seksem płynącym prosto z naszych ciał. Zapach naszego auta. Ile razy dałam Ci się w nim skończyć? Ile razy tryskałam, nie mogąc wytrzymać tej szarpiącej mną rozkoszy, gdy byłam na skraju omdlenia, a Ty dociskałeś coraz mocniej, coraz głębiej… Ile kropelek spermy spłynęło własnie tutaj, bo choć starałam się spijać wszystko, to przecież przyciągałeś mnie zawsze do siebie i zlizywałeś spermę z moich ust… Zapach tylu miejsc. Zapach zimowych poranków w naszym zaczarowanym mieście. Zapach jesiennych nocy, gdy kochałeś mnie w naszych uliczkach. Zapach mokrego piasku, na którym całowałam Cię do utraty tchu… Każdy zapach, który przenosi moje myśli do Ciebie.

Zapach naszej sypialni, w której rozpylam te specjalne perfumy, wabiąc Cię nimi co noc. Wracasz zmęczony do domu, obiecując, że tym razem pójdziemy grzecznie spać, a ja dobrze wiem, że wystarczy kilka kropli… Kilka kropli magicznej mikstury, którą poczujesz gdy tylko przekroczysz próg. Albo może poczujesz ją później? Może dopiero wtedy, gdy dotkniesz miękkiej pościeli? Poczujesz ten znajomy zapach i przypomnisz sobie każdą z naszych nocy – każdy kadr, każde drżenie mięśni, każdy taniec języka, każdy wstrząs i każde zapadanie w sen, gdy wycieńczeni sobą po prostu rozpływamy się w sobie… Jedno dotknięcie buteleczki uwalnia te wszystkie obrazy – nasze prywatne muzeów mokrych snów. Spełnione marzenie szaleńca, który wiecznie marzył tylko o miłości – namiętnej, burzliwej, bezgranicznie, beznadziejnie prawdziwej.

Nęcę Cię tym zapachem, prowadzę po nim jak Ariadna, wabię by poczuć miękkość Twoich ust, by spić jeszcze kilka kropel, by poczuć jak we mnie pulsujesz. Nęcę Cię, a Ty poddajesz się znowu mojej grze, w zamian dając… swój zapach.

Komentarze19 komentarzy

  1. Cudowny wpis, podpisuję się obiema rękami, bo według mnie zapachy są mega ważne, zawsze i wszędzie.
    Alicjo, cóż to za perfumy? :>

    • Alicja

      Prywatnie, tak „na sobie” mam kilka różnych zapachów, zresztą wrzucam je czasem na instagram :) ale wiadomo jak to jest z perfumami, ja ich nie czuję po kilku godzinach, a w dodatku mam kilka w obiegu – i dlatego właśnie sypialnię pryskam oddzielnymi perfumami. Kiedyś po prostu wykorzystywałam do tego saszetki, a teraz już od dawna mam perfumy buduarowe Bijoux Indiscrets – one są właśnie specjalne do pościeli i pomieszczeń, nie na ciało. Są z afrodyzjakami ;)

      • Alicjo a czy te perfumy nie zwiększają czasem libido? odkąd ich używam w sypialni mój mąż ciągle chce!!! zresztą ja też… i nie ukrywam, ze ta zmiana jest cudowna :P
        Ps. One obłędnie pachną, jesteśmy uzaleznieni :)

        • Alicja

          Ka, chyba nie, ja przynajmniej nie widziałam ich stacjonarnie nigdzie w Polsce (ale też nie szwędam się po sklepach z zabawkami;))
          Weź pod uwagę, że to perfumy buduarowe – nie pryskasz ich na skórę, tylko na pościel lub po prostu rozpylasz w sypialni. Są z afrodyzjakami i mają wyzwalać namiętność ;) ale nawet w opisie jest zaznaczone, że nie na skórę.

  2. Bardzo piekny tekst az przypomina wszystkie piekne chwile i pokazuje jaka ta milosc jest piekna.. :) ostatnio tak mam ze nie mam ochoty na seks wole polezec pospac a jak juz to sie troche zmuszam do tego.. nie wiem co z tym dalej zrobic jak to zmienic? Nie chce tak kocham mojego chlopaka ale nie wiem co sie ze mna dzieje.. Moze macie jakas rade co z tym zrobic? :(

        • czytajcie regularnie bloga, popatrzcie na swoich chłopaków tak jak Alicja na Drwala i przede wszystkim rozmawiajcie z nimi. Mi to bardzo pomogło, jeszcze niedawno miałam taki sam problem, a teraz.. same nieprzespane noce ;) aa i odstawiłam tabletki anty, też bardzo pomogło.

          • dokładnie, odkąd odstawiłam tabletki chodze napalona non stop :D wystarczy ze pomysle o poprzednim wieczorze i juz mam ochote, a i sam seks bez tabletek jest lepszy, bardziej mokry ;)

    • Alicja

      Tak – a właściwie to wciąż testuję :) przepiękny flakon, bardzo delikatna formuła – a czy działa? OBY :D Drwal nie może się oderwać, więc chyba jednak coś w tych afrodyzjakach jest ;) Pewnie niedługo napiszę pełną recenzję.

      • :) Nęciło mnie i kusiło… i przed chwilka zamówiłam. Czekam niecierpliwie na przesyłke i bedę testować ten „lep” na Drwala ;)

  3. Są obłędne te perfumy uwielbiam ich zapach
    Przepiękny wpis jak wszystkie wasze wpisy jestes niesamowita kobieta Alicjo cudowny związek tworzycie bajkowy:)

  4. Chciałbym mieć perfumy kobiecego orgazmu, intymny, indywidualny ,wyjątkowy zapach,a tak naprawdę chcę ten zapach czuć każdym zmysłem, łącznie z dotykiem, ciepłem, szacunkiem wzajemnym. Kobieta to nie tylko ciało,to smak, to zapach, to ciepło, to radość, to szacunek…….

  5. A mi smutno zazdroszczę Wam takiego życia czytam od dłuższego czasu …jestem mężatką od 17 lat i nic mnie w moim mężu nie pociąga raczej wszystko odpycha tak bardzo ze śpię w innym pomieszczeniu ….Ale pięknie jest poczytać jakby mogło być

Napisz komentarz

Zapisz się na nasz gorący Newsletter

Otrzymasz od nas:

Wystarczy, że zostawisz swoje imię i adres email... Zapraszamy!

Zapisz się na Newsletter