Co obrzydza facetów w łóżku?

12

Do tego tematu podchodziliśmy już wielokrotnie, nigdy jednak nie udało nam się opublikować skończonego tekstu. Dlaczego? Dlatego, że gdy wydawało nam się, że o obrzydzeniach damsko-męskich wiemy już absolutnie wszystko, dostawaliśmy od was maile kompletnie burzące wszystkie nasze teorie! Pisaliście o tym, jaki wielkim problemem są włoski wokół damskich sutków, jak szybko opada penis, gdy widzi wiszący sznureczek od tamponu, czy też jak przykrym widokiem dla Pana są niezbyt świeże majtki jego Pani. Pisaliście, a my siedzieliśmy z Drwalem nad miską popcornu i co chwilę przecieraliśmy oczy ze zdumienia. Wreszcie, gdy zdołaliśmy jakoś dojść do siebie, postanowiliśmy zebrać wasze cenne spostrzeżenia – i wpleść je w nasz tekst.

Kilka lat temu badacze z University of Pennsylvania w Filadelfii postanowili naukowo zająć się kwestią obrzydzeń i po prostu zbadać mężczyzn pod kątem tego, co ich zdaniem rujnuje nastrój w sypialni. Zamysł był dość zacny, bo przecież im lepszy seks, tym szczęśliwsi ludzie, a im szczęśliwsi ludzie, tym lepszy cały świat. Można więc powiedzieć, że zespół profesora Martina Goldberga postanowił dać kobietom wskazówki na wagę złota. Nie trzymając was dłużej w napięciu zdradzę, co znalazło się na pierwszym miejscu sławnej listy. Otóż rzeczą, która powoduje natychmiastowy opad penisa okazały się… tłuste włosy – i to te na głowie. Szok i niedowierzanie, prawda? Dla mnie przynajmniej był to wstrząs autentyczny, bo po pierwsze: podobnie jak wszystkie kobiety w mojej rodzinie nie dopuszczam do sytuacji, w której mam choćby lekko nieświeże włosy (chyba, że umieram na wirusówkę), a po drugie: nie wierzę, że facet zrezygnuje z orgazmu tylko dlatego, że jego Pani ma brudne włosy. Drugie miejsce zajęły brudne paznokcie, trzecie – wspomniane włoski na sutkach, kolejne natomiast: wygolona na gładko cipka, nieświeża bielizna (i to akurat jestem w stanie zrozumieć), zbyt mocne perfumy, tatuaże na cipce, brzydkie paznokcie albo nieświeży oddech. Nie trzeba zatem być tytanem intelektu, by wywnioskować, że cały ten ranking bardzo pasuje do wszystkich odkryć amerykańskich naukowców ;)

co obrzydza facetów w łóżku

Postanowiliśmy stworzyć zatem własną listę rzeczy, które obrzydzają facetów, psując nastrój w sypialni, a nawet poza nią. Roztrząsaliśmy nasze własne doświadczenia, dopisywaliśmy wasze podpowiedzi z maili i jak zawsze staraliśmy się skonfrontować całość z tak zwaną literaturą fachową, a więc opiniami seksuologów, poradnikami dla seksualnych zwierząt i badaniami równie dziwnymi, jak te opisywane wyżej. Kombinowaliśmy długo i namiętnie, aż wreszcie wyłoniła nam się teza:

Nie ma czegoś takiego, jak uniwersalny klucz obrzydzenia.

Samo słowo obrzydzenie, za którym raczej nie przepadamy, jest tak silnie nacechowane emocjonalnie, że na odległość czuć w nim walkę z odruchem wymiotnym. Czy jednak dorosły facet serio wymiotuje, bo jego laska ma za długie paznokcie? Bynajmniej – chyba, że włoży mu te szpony prosto w gardło. Są rzeczy, których nie lubimy w potencjalnych partnerach i to jest zupełnie normalne. Są nawet takie, które nas skutecznie zniechęcają, jednak nie zapominajmy o ważnej zasadzie: inaczej oceniamy kogoś, kto pojawił się w naszym życiu kilka godzin temu, a inaczej osobę, którą kochamy prawdziwą miłością.

Co mam teraz na myśli? To, że odkąd pamiętam wzdrygam się na myśl o spoconych facetach z wielkimi brzuchami, którym wydaje się, że są bogami zstępującymi z samego Olimpu – i którzy falują swoim cielskiem jakby chcieli wywołać tsunami. Kumulację wstrętu rodzi we mnie nadmiar męskich włosów, wystających spod skąpych koszulek lub wijących się wokół toporków. Czy to jednak oznacza, że gdyby Drwal nie golił się przez kilka tygodni, kochałabym go mniej niż kocham w tej chwili? Oczywiście, że nie! Mój facet ma specjalne przywileje, więc nie wyobrażam sobie, by cokolwiek w nim mogło mnie kiedykolwiek obrzydzać. Tym bardziej, że działa to w dwie strony – akceptacja, jaką czuję w naszym związku daje mi poczucie, że nawet gdy w wyniku jakiejś totalnej depresji przytyję dziesięć kilo i mówiąc kolokwialnie: lekko się zapuszczę, to Drwal nie zostawi mnie z tym samej, a już na pewno nie będzie przez to rzygał po kątach z obrzydzenia. Wybaczcie dosadność, ale czasem jest nam wszystkim potrzebna.

Jeśli więc czujesz, że coś się w Twoim seksie zmieniło – i zadręczasz się myślą, że jest w tym sporo Twojej winy, nie zadawaj pytania nam, tylko idź z nim do swojego faceta. Może on naprawdę nie lubi, gdy golisz swoją cipkę do zera? A może chodzi o ten dziwny lakier na paznokciach? A może wyczuł, że masz lekką infekcję i dlatego tak się krzywi podczas robienia minetki? Każdy z nas jest tylko człowiekiem, więc mamy prawo do swoich małych dziwactw, do nietypowych perwersji i nieco wstydliwych fetyszów. Mamy prawo czegoś nie lubić i oczekiwać od partnera, że zdoła to zaakceptować. Ja doskonale wiem, co kręci w łóżku Drwala i lubię wyświadczać mu te drobne przysługi, dzięki którym nasz ogień nawet na chwilę nie gaśnie. Więc wyrywam sobie zbędne włoski, maluję paznokcie na czerwono i nawilżam skórę balsamem ze złotymi drobinkami. Nie zakładam gąbczastych staników, ani majtek, jakich on nie znosi. Dobry seks to przecież nie tylko świetna technika i bujna wyobraźnia – to także te małe niuanse, które mówią: tak, chcę Ciebie – i tylko Ciebie. I kocham Cię ze wszystkim, nawet tym małym włoskiem, który starałaś się dla mnie wyrwać i który schował się przed ząbkiem pęsety.

Komentarze12 komentarzy

  1. Nie rozumiem jak ogolona cipka moze obrzydzać, toć to cudowny wynik. Pieknie piszesz Alicjo. Mnie u mojej Pani też nic by nie obrzydzało… mozę nie przepdam tylko jak w smaku za miast Niej czuje gorzki posmak mysła czy innego płynu higienicznego… przecież myje siecodziennie i dba ogólnie i ja bym wolał poczuc ją naturalną, a nie gorzką chemię… nie musi się myś tuż przed. to takie sztuczne myjemy sie i może potem na czysto, a co z namiętnoscią i zwierzęcym głodem na tu teraz, taka jak jest a nie sztucznie wychemikalizowana ;)

    • Mój facet nienawidzi gdy gole sie całkowicie tam wiec jednak cos w tym jest i nawet po 14 latach go nie przekonałam.zawsze musze minimalnie cos zostawiac😉

  2. Mnie obrzydzają zbędne włoski pomiędzy brwiami. U obcego faceta mam ochotę przykleić w biegu plaster z woskiem na tę gąsienicę. Ale czy mam ogrodzić się od swojego ostrokołem, bo buntuje się przeciwko częstej regulacji? No nie… bo jak się kocha, obowiązują inne zasady i na niektóre rzeczy przestaje się zwracać uwagę. Ważne, że jest.
    Świetny tekst!

    • Mam tak samo ‚monobrew’ masakra, wyrywam Mojemu Miśkowi, odwracam uwagę i jakoś idzie ;) , dwa żółte zęby ale to u wszystkich: kobiety, mężczyźni, dzieci, starzy, młodzi jest to dla mnie nie do przeskoczenia, na szczęście oboje mamy odchył od normy na tym punkcie :D

  3. Ostatnio usłyszałam o małżeństwie, które rozstalo się ponieważ jego obrzydzalo kiedy ona kładla się do łóżka z mokrymi włosami. Niby blachy powód mogłoby się wydawać a jednak to był początek końca. Ile ludzi na świecie, tyle dziwnych przypadków, niemniej też się zgadzam, że ludzie którzy się kochają akceptują się za coś więcej niż tylko wygląd i fizycznosc.

  4. Mnie obrzydzaja wielkie włosy na rękach i plecach brzuchu, no wszędzie :) a u mojego chłopaka podoba mi się i zarost i te włoski chociaż nie jest małpka ale żaden wlosek nie jest problemem :)

  5. wydaje mi się, że prawdziwie obrzydzać mogą tylko te rzeczy, które wynikają z braku higieny i zaniedbania (przepocone ubrania, nieświeże ciało, niewydepilowane nogi u kobiet, niewyregulowane brwi, tłuste włosy zapuszczone paznokcie), ale nie można też popadać w paranoję (litości, włoski na piersiach?)

    Mam to szczęście, że mój partner bardzo dba o siebie, w związku z czym nie mam do niego zastrzeżeń żadnych, jest doskonały. Bardzo dużą uwagę przykłada do czystych włosów, dba o to, aby jego twarz była gładka, zadbana, myje się codziennie, nawet dwa razy dziennie, co dla niektórych samców bywa niedorzeczne, zawsze ma czyste ubrania, wygląda schludnie, ma wysportowaną sylwetkę. Wymaga sam od siebie bezwzględnej higieny i od innych również, zwłaszcza u dziewcząt nie toleruje przetłuszczonych włosów, brudnych i zaniedbanych paznokci, nieogolonych nóg.

    Serio, higiena to podstawa, nie wiem, jak można samemu ze sobą wytrzymywać będąc zaniedbanym, a co dopiero pokazywać się komuś. Ja dopóki nie wyszoruję zębów, nie umyję włosów, nie użyję perfum, nie ogolę nóg i okolic intymnych, nie odświeżę się pod pachami bezpośrednio przed czymkolwiek, to mój facet nie może mnie dotknąć, bo czułabym się fatalnie, chociaż on sam w porywach namiętności często nie da mi nawet minuty w łazience sam na sam ;)

    Ale, jeśli kocha się człowieka, to takie rzeczy jak lekko nieświeże włosy, zapach ciała po całym dniu czy pojedyncze włoski na cipce nie powinny być dramatem i przyczyną jakichkolwiek spięć, co innego nieświeża bielizna czy nieumyte zęby.

    • ah, + nie czuję, jak kobiety mogą czuć się obrzydzone widząc owłosienie łonowe tuż nad penisem u mężczyzny, to (tak samo jak cienki pasek na wzgórku u kobiety) wygląda niezwykle rasowo i mnie ogromnie pociąga, kiedy widzę, jak mój facet chodzi bez koszulki z lekko opuszczonymi spodniami i widzę tylko odrobinę tych włosków :3

    • Nie rozumiem od kiedy nieogolone nogi są niehigieniczne. To włosy takie same jak na głowie, a rozumiem, że głowy jednak nie golisz na zero? Higienę zapewnia się poprzez regularne mycie – także nieogolonych nóg.

Napisz komentarz

Zapisz się na nasz gorący Newsletter

Otrzymasz od nas:

Wystarczy, że zostawisz swoje imię i adres email... Zapraszamy!

Zapisz się na Newsletter