Orgazm sutkowy – krok po kroku

16

Orgazm sutkowy to ten, który wzbudza najwięcej kontrowersji… Czy on w ogóle istnieje? Czy można go osiągnąć pieszcząc wyłącznie piersi? Czy lepiej zrobić to samodzielnie czy od razu skorzystać z pomocy faceta? Zanim przejdę do konkretnych wskazówek, odpowiadam: orgazm sutkowy istnieje! Wymaga więcej czasu i czułości niż chociażby łechtaczkowy i nieco inaczej się go przeżywa (wstrząs erotycznej energii rozchodzi się po prostu od piersi, a więc zalewa nas od góry, a nie tak jak w przypadku łechtaczkowego – od pulsującej cipki) – jednak zdecydowanie jest wart zachodu ;) Najlepsze doznania, porównywalne do wybuchu kosmicznego wulkanu, daje oczywiście połączenie orgazmów, a więc na przykład wibrator w cipce, paluszki na łechtaczce i język na sutkach… Chcecie spróbować? To najpierw nauczmy się osiągać orgazm sutkowy… ;)

Tajemny instruktaż, który znajdziesz poniżej, nadaje się zarówno do zabaw samodzielnych, jak też tych z partnerem. Choć moje wskazówki kieruję do facetów, możesz wykonać je sama. Zaczynajmy!

Krok pierwszy: sztuka rozbierania

Seksownie, uwodzicielsko i stanowczo zerwij ze swojej Pani bluzkę lub sukienkę. Możesz delikatnie porozpinać guziczki lub zrobić to ostrym szarpnięciem, pamiętając, że to ma być namiętne i bezpieczne, a w razie dużych strat lepiej podarować Pani inną sukienkę;) Popatrz na swoją Panią z zachwytem i nie pozwól jej usiąść, ani się położyć. Ma stać przed Tobą – to ważne w tym kroku. Teraz stanik… Zdejmij go zębami, muskając przy tym delikatną skórę swojej Pani… Gdy będzie stała przed Tobą naga, dokładnie obejrzyj jej piersi. Zapamiętaj ten widok, ciesz się nim, komplementuj to, jak ona pięknie wygląda. Potem weź jej dłonie w swoje, przyciśnij ją do ściany, podnieś jej ręce tak, by były oparte na ścianie ponad jej głową. Cały czas patrz na piersi… Niech Twoja Pani czuje, że jest w rękach silnego faceta, który pragnie jej tu i teraz – bez wymówek i bez kompromisów. I cały czas pochłaniaj jej piersi wzrokiem… Najważniejsze jest teraz to, by piersi Twojej partnerki wryły Ci się w pamięć niczym tatuaż pod powiekami. Masz wiedzieć jak wyglądają, gdy ona stoi przed Tobą, gdy ma ręce nad głową i gdy potem się położy. To przyda nam się na przyszłość – bardziej niż myślisz.

Orgazm sutkowy – krok po kroku

Krok drugi: sztuka dotyku

Kobiece sutki są bardzo wrażliwe na dotyk, więc do nich dobierzemy się dopiero na końcu. Na początek rzuć swoją Panią na łóżko (wersja romantyczna: zanieś ją do sypialni). Delikatnie zacznij masować jej piersi, pamiętając, by omijać wrażliwe na dotyk sutki. Zdradzę Ci, że jeśli uniesiesz jej ręce, by leżały nad głową, to Pani efekt będzie o wiele bardziej spektakularny. Najważniejsze jest to, byś nie ominął żadnego fragmentu ciała, więc najlepiej wybierz swój ulubiony punkt i zacznij masować pierś okrężnym ruchem, w stronę pachy. Możesz użyć do tego olejku, jednak pamiętaj, że czeka nas też lizanie – a olejki słabo smakują;)

Gdy obie piersi będą dokładnie wymasowane, powtórz całą drogę… językiem. Dopiero teraz możesz dojść do sutków, które z pewnością czekają już zniecierpliwione. Muskaj je językiem delikatnie, spróbuj je possać, kąsać, delikatnie drażnić zębami. Twoje zabawy muszą być bardzo ostrożne, więc cały czas sprawdzaj reakcje swojej partnerki. Przerwij na chwilę lizanie i ściśnij oba sutki palcami, pociągnij je lekko i nasłuchuj tego, jak Twoja Pani właśnie wzdycha… Uważaj, bo przed Tobą krok finałowy!

Krok trzeci: sztuka miłości

Czy już się domyślasz? To, co właśnie zrobiłeś jest nie tylko udaną receptą na orgazm (jeśli przyłożysz się do każdego kroku!), ale także podstawową metodą badania piersi. Pierwszy krok pozwoli Ci od razu zauważyć, czy z piersiami Twojej Pani dzieje się coś niepokojącego – niektóre zmiany są bowiem zauważalne gołym okiem. To, czego nie widać, można na szczęście wyczuć, stąd tak ważny jest dokładny masaż i delikatne ściśnięcie brodawek. Jeśli w trakcie takiej zabawy zauważysz jakiekolwiek zgrubienie, zmianę kształtu piersi, zmianę koloru skóry, płyn wypływający z brodawek lub cokolwiek, czego wcześniej nie było – dopilnuj, by Twoja Pani jak najszybciej udała się na badanie.

Choć miesiącem walki z rakiem piersi jest październik, to takie zabawy trzeba wprowadzić do kalendarza na stałe. Zróbcie z tego swój mały, seksowny rytuał i powtarzajcie go każdego miesiąca (najlepiej po okresie, bo przed nim i w trakcie piersi mogą być nabrzmiałe i wrażliwe na ból). Te niewinne, zmysłowe zabawy mogą uratować coś więcej, niż łóżkowe życie.

 

 

Komentarze16 komentarzy

  1. Ja nie lubię jak mnie facet albo laska dotyka wogole za piersi odrazu wpadam w szał i koniec zabawy dla mnie to jest nudne i nie przyjemne xd

  2. Dziwne, gdy mi ostatnio facet pieścił jedynie piersi to miałam orgazm, ale fala rozchodziła się od łechtaczki (a ta w ogóle nie była dotykana, ani nic).

  3. Czerwony Kapturek

    Alicjo, ten post jest cu-do-wny i wspa-nia-ły. Jesteś wielka. Dziewczyny, chyba chcemy jak najdłużej cieszyć się pięknem naszych piersi w dłoniach Drwali? Panowie, to wasz ulubiony widok, prawda? dbajcie o niego :)

    • Czerwony Kapturku, jak najbardziej popieram to co napisałaś.
      Wasze piersi są piękne, cudowne, przesłodkie i naprawdę uwielbiamy je dotykać, pieścić i całować ale my, mężczyźni również posiadamy „odrzut popłodowy” w postaci sutków :)
      Są one nie mniej unerwione niż Wasze i bywa, że mężczyzna normalnie potrafi osiągnąć, poprzez ich stymulację, tzw orgazm sutkowy.
      Odbywa się on bez wytrysku – do tego potrzeba doznań z innego „źrodełka” ale może być wielokrotny, bardzo długi i bardzo mocny.
      Może warto spróbować czegoś nowego ze swoim partnerem :)
      Powodzenia życzę :)

  4. Chcialam wam podziękować za ten wpis. Dzięki niemu znalazłam u siebie guza i poszlam do lekarza, gdzie się okazało, ze mam ich kilkanaście. Czekam na rezonans. Gdyby nie ten wpis nawet bym nie pomyślała aby sie zbadać, nie przyszloby mi do głowy, ze w wieku 24 lat mogę mieć guzy.

  5. Alicjo wiem co mówisz heh ja jestem facetem a pierwszy raz jaki mialem z moją kobietą to był taki jak wcześniej opisałaś leżeliśmy a ja bawiłem się jej cycuszkami i wtedy buum wielkie 😁😂😈
    Podobało mi się li teraz tak często (nie czesto bo mnie nie ma w pl ale jak jestem hmm ) się tak bawimy !!

  6. Cudny artykuł Alicjo! Mam 24 lata i kilka niezłośliwych guzików w piersiach, z którymi borykam się od 6 lat. Mój Drwal bardzo się o nie troszczy i gdy wyczuje w moich piersiach jakieś zmiany, mówi mi o tym od razu. Jest to dla mnie oznaką drwalowej opieki i troski o moje zdrowie. Drogie Panie, dbajcie o swoje cycuszki i poproście o to swoich Drwali. Nie wstydźcie się, bo nie ma czego. I nie bagatelizujcie takich badań, bo wiek nie zawsze ma znaczenie.

  7. nie dalej jak wczoraj przeżyłam swój najcudowniejszy seks w życiu. Mój ukochany nie raz mnie zaskakiwał i wiele razy już sądziłam, ze lepiej być nie może, jednak okazuje się, że mogło.
    Potrójny orgazm.. wybuch kosmicznego wulkanu.. dwa razu pod rząd..
    oznacza to w skrócie to iż miałam orgazm pochwowy, łechtaczkowy i sutkowy jednocześnie, więcej chwile później znowu To się stało. doszłam potrójnie.

    Wcześniej wzbraniałam się przed dłuższym pieszczeniem moich piersi ale tym razem pozwoliłam na wszystko, czego mój facet chciał.. Fakt ja rządziłam w tej sytuacji – byliśmy w pozycji na jeźdźca, ale jednak to ja zostałam pokonana w tym starciu..

    warto dać się namówić.. POLECAM GORĄCO

  8. Kurczę, nie potrafię przeczytać tego tekstu do końca. Tak bardzo chciałabym, aby mój facet zaczął czytać te teksty i zrobił w końcu cos innego… Normalnie az się popłakałam, bo wiem, ze on nigdy nie da się namówić, żeby choc troche poszerzyć swoja wiedze.
    Ale dla niego to jest „wystarczy troche wyobrazni, nie widzę ich za jakichś guru” i dalej to samo. Odechciewa mi się przez to czegokolwiek.

  9. To jest takie ważne , żeby z piersiami postępować delikatnie. Niektórzy faceci o tym zapominają raz się u mnie skończyło naderwaniem sutka. Długo nie pozwalałam ich dotykać. Teraz odkryłam, że delikatne umiejętne pieszczoty dają ogromną przyjemność takie drżenie macicy ,aż sie słabo mi robi z przyjemności i nie mogę ustać. Normalnie cała się rozpływam. Szkoda, tylko że mój M jest taki strasznie niecierpliwy jaki dąży szybko do stosunku, a ja potem i tak muszę kończyć sama. A ja tak bym chciała inaczej nie wiem jak go skłonić do tego aby on mnie całowaniem piersi doprowadził do końca. Parę razy rozmawialiśmy ale zawsze jest to samo poprostu nie panuje nad sobą.

Napisz komentarz

Zapisz się na nasz gorący Newsletter

Otrzymasz od nas:

Wystarczy, że zostawisz swoje imię i adres email... Zapraszamy!

Zapisz się na Newsletter