Oswajamy spermę! – o smaku i zapachu

26

Nasze teksty o sztuce połykania i robieniu idealnych lodów najwyraźniej was zainspirowały, bo spadła na nas lawina maili od tych z was, które bardzo by chciały choć posmakować spermę partnera, ale mają problem z tolerancją jej zapachu bądź smaku. Czyli mówiąc mniej poetycko – widok, zapach lub perspektywa połykania powoduje odruch wymiotny, który jak wiadomo nie sprzyja romantycznym uniesieniom. 

Oswajamy spermę

Bez zbędnych wywodów na temat tego, że połykanie nie jest obowiązkiem i że skoro nie lubisz smaku, to nie powinnaś się zmuszać, od razu przejdę do meritum. Chociaż jednak nie, wtrącę swoje trzy grosze, zanim te z was, którym naprawdę ze spermą nie po drodze, zaczną się masowo zmuszać, a następnie wymiotować na swoich facetów. Zacznijmy od prostego testu: czy lubisz zupę ogórkową? Ja nie. Jeśli Ty też nie, to czy powinnaś się na siłę zmuszać i męczyć tę zupę, choć podchodzi Ci do gardła? Czy po prostu powinnaś zapomnieć o takiej zupie, bo na litość boską – przecież to tylko zupa! – a na obiad jeść to, co Cię naprawdę cieszy? Ja nie lubię zupy cebulowej, Drwal lubi – ale nie aż tak, żeby za nią płakać. I wiecie jak radzimy sobie z tym problemem? Jemy makaron, który uwielbiamy oboje. Albo krem borowikowy.

Połykanie serio nie jest obowiązkiem, a udany seks to taki, w którym wszyscy odczuwają maksymalną radość – czując się w pełni komfortowo. Jeśli nie lubisz spermy, to nie połykaj. Jeśli jednak masz opory, ale bardzo byś chciała się przemóc, to podzielę się z Tobą kilkoma wskazówkami:

1. Najważniejsze jest nastawienie

Jeśli z góry zakładasz, że zwymiotujesz, że sperma jest ohydna, że na pewno nie dasz rady – to tak właśnie będzie. Z własnego doświadczenia wiem, że gdy jestem nastawiona sceptycznie (bo na przykład jest wcześnie rano, a ja gdy jestem zmęczona mam serio coś w rodzaju mdłości), to mam o wiele większe trudności z połknięciem, niż gdy robię to z dobrym nastawieniem. Czasem nawet muszę po prostu uświadomić sobie, że tej spermy jest raptem łyżeczka, połknięcie zajmuje sekundę, a smaku właściwie nawet nie czuć.

2. Dieta, dieta, dieta

Smak spermy można minimalnie podrasować odpowiednią dietą, a więc dużo wody, owoców (ananas, winogrona, papaja – to, co jest słodkie i soczyste), mało czerwonego mięsa, ostrych przypraw i używek. Papierosy to podobno przypadek beznadziejny – wierzę na słowo, bo wystarczy popatrzeć jakie substancje mają w sobie.

Mój Drwal na przykład smakuje migdałowo :)) słodko, delikatnie i przyjemnie. Wiem jednak, kiedy przesadza z przyprawami, je za dużo szparagów lub czosnku (czosnek to masakra;)

3. Cukiereczek przed

Taki mały trik na smaczne połknięcie, gdy masz problemy z zapachem i smakiem spermy. Zanim zaczniesz lizać swojego faceta possij miętowy cukiereczek. Jego smak przez pewien czas pozostanie w Twojej buzi. Możesz ewentualnie pomyśleć o użyciu smakowego lubrykantu, ale dla mnie smak i konsystencja żelu jest zdecydowanie gorsza od czystej spermy.

Jeśli uda Ci się połknąć w taki sposób, to następnym razem możesz spróbować bez wspomagaczy :)

4. Jak najgłębiej

Im głębiej weźmiesz toporek do ust, tym masz większą szansę, że nie poczujesz jej smaku i zapachu – receptory smakowe są przecież na języku. Paradoksalnie zatem to nie przyzwyczajanie się do smaku i kosztowanie go po kropelce, ale właśnie głębokie gardło, może okazać się najlepszym rozwiązaniem.

5. Cukiereczek po

Gdy już połkniesz, to zadbaj o miłe wspomnienia ;) czyli pod żadnym pozorem nie pij kawy i nie jedz ostrych rzeczy. Doskonale pamiętam moment, gdy połknęłam wcześnie rano (czyli na czczo), a potem wypiłam kawę. Nigdy więcej ;) Cały dzień czułam taki gorzki posmak w gardle i zapewniam, że nie było to miłe. O wiele lepszym pomysłem jest zjedzenie czegoś słodkiego, co delikatnie stonuje posmak samej spermy.

Smacznych eksperymentów!

 

Komentarze26 komentarzy

  1. Papierosy to naprawde masakra i tragedia! Jeden jedyny raz aktualnie mój były doszedł w moich ustach. Pewnie zrobilam mu przykrosc ale od razu pobieglam do lazienki wypluc, niemalze wymiotujac przy okazji. Nie bylam w stanie zniesc tego smaku, a palił nałogowo i bardzo duzo.

  2. Tak jak napisano – po pierwsze nastawienie :) ja od razu przy pierwszym swoim lodzie połknęłam, to mój stały partner, kocham go, od początku byłam nastawiona, że jego sperma na pewno nie będzie zła i warto spróbować. Okazało się, że było lepiej niż oczekiwałam, trochę słona ale nie aż tak strasznie żeby wymiotować. Nie połykam od razu, trzymam chwilę w ustach, wtedy miesza się z moją śliną i powoli połykam. Nie ma sensu połykać jak indyk a gdy już się przyzwyczaimy, będziemy zlizywać do ostatniej kropelki :) co do papierosów, mój nie pali więc nie jestem w stanie ocenić jak jest. Alkohol – nie zauważyłam zmiany w smaku. Warzywa, owoce, zdrowa dieta – to na pewno ma pozytywny wpływ :) warto razem się przerzucić na zdrowe jedzonko, wtedy i nasz smak się zmienia :)

  3. Nie mam większego problemu z połykaniem, czasem lubię, smak mi jakoś nie przeszkadza :) Za to często wypluwam, jak np. zbierze się za dużo – jak to mówimy z moim chłopakiem – „na bogato” :D Raz skończyłam z policzkami jak chomik :D Jemu to nie robi różnicy, czy połykam, czy wypluwam, więc nie ma opcji, że poczuje się urażony. Za to śmiał się ze mnie, jak powiedziałam, że dziwnie się czuje z połykaniem, bo „to” żyje i zapytał, czy podobnie rozmyślam o żywych kulturach bakterii w jogurcie :P
    Kilka rad praktycznych: jeśli nie lubicie spermy, nauczcie się ją łykać jak wódkę, tak, żeby nie czuć smaku – najlepiej na wdechu :D Nie polecam też połykania pod wpływem alkoholu, albo na kacu – większa szansa na odruch wymiotny ;) Ale najważniejsze to nic na siłę. Bawcie się dobrze! :)

    • Alicja

      Fajki naprawdę są straszne, zresztą nie trudno to sobie wyobrazić – skoro wszystko od nich śmierdzi, to sperma też nie zamieni się w fiołki ;)

  4. Mój partner na szczęście nie pali. Jednak najgorzej dla mnie jest po potrawach ostrych lub z dodatkiem czosnku. Nigdy nie mogę się przemóc, choć bardzo mnie prosi. Nie da rady i koniec.

    • Alicja

      I dlatego czekam na moment, gdy mój kochany Drwal zrozumie, że sos czosnkowy naprawdę można sobie czasem darować – dla dobra wszystkich :))

      • A my właśnie jemy bardzo dużo ostrych potraw, często z czosnkiem i nie zauważyłam jakiejś drastycznej zmiany smaku. Albo mam szczęście, albo po prostu nie zwracam aż tak uwagi na smak :) Raz tylko wydawała mi się strasznie gorzka, wydaje mi się, że to akurat było po alkoholu, może tak być?

  5. Nie mam najniejszego problemu z połykaniem spermy mojego ukochanego . Może właśnie dlatego ze nie pali . Kiedy skończy w moich ustach nie połykam wszystkiego ale zawsze trochę staram mu się oddać podczas pocałunku . Bardzo mnie to podnieca . W ogóle bardzo lubię go pieścić buzią…

    • Oj też lubię mojego kochanego lizać, bardzo mnie to kręci i wydaje mi się mega seksowne :) Tylko czasem mam takie dni, że nie mam ochoty połykać. Wtedy wypluwam i jest okej, on mówi, że mu wszystko jedno, czy połykam. Jak akurat mam chęć, to po prostu to robię :)

  6. Połykam i Jest ok nawet bardzo ok , ale zawsze po tym mam problemy żołądkowe. Nie wiem z czego to wynika. Ktoś miał podobne dosiwadczenia? ??

    • Też mam z tym problem. Nigdy nie miałam oporu przed połykaniem, ale ostatecznie mój żołądek tego nie był w stanie strawić. Z mlekiem też tak czasami miewam, więc stawiam na nietolerancje białek :/

  7. Bardzo dziękuje za tą rade . Mój tyle razy prosił mnie o to a nie mogłam się przemóc , a chciałam mu sprawić przyjemność . Nie pasuje mi jego smak a wiem ze nie zmieni diety ponieważ za bardzo lubi ostre min. paprykę chili . Ale wiem ze tym razem już dam sobie rade ;)

  8. Zawsze mozna udac ze sie połknęlo i niby popic ;)
    Trzeba tylko wczesniej zadbac, zeby pod reka miec szklanke z piciem..
    Zamiast pić to co jest w szklance mozna „ja” tam wypluć ;) Ta rada dla Pań, które za nic w świecie nie mogą sie przelamac lub na dobry początek w oswajaniu smaku.. Może następnym razem sie uda ;))) !!!

  9. Hejka ja posmakowałam w tym afrodyzjaku dosyć dawno na początku miałam duże opory lecz z czasem one minęły teraz wręcz lubię to robić a spijanie a nawet wysysanie ostatniej kropelki z toporka ;p gdy widzę jakie ogarniają go dreszcze że aż staje na paluszkach … hmmm cos pięknego czuje wtedy ogromna satysfakcje ale nie o tym … Smak, mi się wydaje że za każdym razem jest inna był taki miesiąc kiedy miała pyszny słodkawy posmak (i nie był on spowodowany ananasem :D ) wydaje mi się że był on spowodowany wieczornym popijaniem alkoholi słodkich ale chyba to jest dość indywidualna sprawa …

  10. Ja nienawidzę połykać może dlatego że mam źle wspomnienia. Kiedyś chłopak chciał skończyć w mojej buzi więc się zgodzilam, ale smak był tak ochydny że musialam wypluc i prawie zwymiotowalam… Od tego momentu gdy chce skończyć do buzi to zawsze wypluwam i staram się nie poczuć tego smaku.
    Wiem że mój chłopak chciałby żebym polykala ale nie potrafię się przemoc :(

  11. Problem z moim Drwalem jest zupełnie inny: parę razy już proponowałam mu, żeby skończył w mojej buzi, ale on nie chce i zawsze 5 sekund przed wytryskiem zaczyna krzyczeć, żebym go wypuściła ;). Kończę więc pieszczoty ręką. Gdy pytałam, o co chodzi, powiedział, że nie chce mnie obrzydzić swoją spermą. Na moje pytania, czy jego nie brzydzi to, że jestem mokra kiedy on mnie liże, odpowiada, że to uwielbia, ale to całkiem co innego. Oboje przepadamy za seksem oralnym, mi sprawia wielką przyjemność lizanie jego toporka i nawet nauczyłam się wprowadzać go dosyć głęboko do gardła, też dzięki Twoim radom, Alicjo :). Zastanawiam się, jak sprawić, żeby się odważył skończyć w moich ustach, bo mam wrażenie, że ma ochotę, tylko się obawia. Wiele razy mówiłam mu po seksie, że może kiedyś dojdzie w mojej buzi, wyraźnie go to podnieca, ale uważa, że ja czułabym się upokorzona. Dodam, że jesteśmy razem już jakiś czas, nie jesteśmy debiutantami i nie mamy po 20 lat ;)

    • Alicja

      Jeśli on chce, ale się obawia Twojego komfortu, to weź sprawy w swoje ręce. Ja bym go po prostu związała i zrobiła swoje :D

  12. Hmmm… a ja myślę, że najważniejsze jest to, jak bardzo kręci Cię Twój partner. Zawsze byłam przekonana, że sperma i w ogóle wkładanie do ust toporka jest sprawą obrzydliwa, źle smakuje, nie mieści się w buzi ;-) i w ogóle, że jest jedną z najgorszych, jeśli nie najgorszą łóżkową zabawą… do czasu. Spotkałam faceta, który podnieca mnie jak nikt inny i postanowiłam spróbować… od tamtego czasu nie wyobrażam sobie seksu bez zajęcia się toporkiem Drwala ;) uwielbiam smak jego toporka, jego spermy i to, jak na bardzo go do podnieca to, co robię i w jaki sposób. A on mówi mi, że ma mroczki przed oczami a ja jestem mistrzynią. Dziewczyny! Czas się przełamać i poznać jak cudownie smakuje seks oralny, sperma i Wasz Drwal… i obiecuję, że Wam się spodoba. Do dzieła!

  13. Ja nie mogłam przemóc się przez prawie dwa pierwsze lata bycia razem. On robił wszystko, ja nie miała potrzeby ani ochoty odwdzięczyć się w podobny sposób. Twierdziłam, że robienie facetowi loda upokarza kobietę. Teraz to jedna z moich ulubionych zabaw i sprawia mi (i nie tylko mi) naprawdę ogromną przyjemność :)
    Co do papierosów – potwierdzam. Mój Drwal na początku naszego związku palił i smakował strasznie gorzko. Później rzucił i od pięciu lat smakuje cudnie, chociaż nie do końca potrafię ten smak dookreślić :)

  14. Mój ex Drwal lubił kończyć w moich ustach i ja osobiście też to lubię, bo wiem ile to facetowi przyjemności sprawia :)
    Co do smaku wiem właśnie że ostre przyprawy, czosnek, tłuste, smażone jedzenie potrafią zmienić smak na gorzki, alkohol, papierosy i trawka jakoś nie zwróciłam na to uwagi.
    Co z własnych obserwacji zauważyłam, że jest coś jeszcze co poprawia smak. Konkretnie jest to Yerba Mate. Partner zaczął pić dzień w dzień yerbe i smak był słodkawy, słonawy, le już nigdy gorzki. Także polecam :)

    Aktualnego Drwala namawiam na koniec w ustach, ale uznaje ze to za upokarzające dla mnie i że nie będzie mi pewnie smakowało, ale może kiedyś.

  15. Poznałam smak mojego Drwala po części przypadkiem.
    To były nasze początki zabaw tego rodzaju i umówiliśmy się, że gdy będzie blisko wytrysku da mi znać. Miałam dokończ go ręką, jak dotychczas. Jednak tym razem był zbyt nakręcony i… stało się. Byłam zaskoczona, ponieważ zgodnie z Waszymi poradami staram się formułować komunikaty nie każące się domyślać. Oznajmiałam mu, że nie czuję się jeszcze gotowa na jego smak.
    Efekt? On przeprosił, zasłaniając się tym że tak bardzo go podniecam. Zaczął jednak pracować nad swoim smakiem, poprzez częściowe zmiany w diecie.
    Od tego czasu nie mam już jednak oporów i dość często nasze oralne pieszczoty kończą się w moich ustach. ;)

Napisz komentarz

Zapisz się na nasz gorący Newsletter

Otrzymasz od nas:

Wystarczy, że zostawisz swoje imię i adres email... Zapraszamy!

Zapisz się na Newsletter