Panna z kitką

11

Jeśli czytacie teksty Drwala (a wiem, że czytacie, a potem nie możecie spać po nocach…;) to z pewnością wiecie, że kitka to rzecz wielce pobudzająca erotyczne fantazje panów. Można ją owinąć wokół nadgarstka i pięknie odginać kobiece ciało do tyłu… można za nią szarpnąć i zmusić wybrankę, by grzecznie wzięła co nieco do ust… można wreszcie niewinnie założyć za ucho i w pełnym napięciu czekać na rozwój wydarzeń. Tyle o włosach, bo przecież dobrze wszyscy wiemy, że w ekspertkę od fryzur to tu się bawić nie będę ;)

Mówiąc o kitce mam na myśli kitkę… na korku analnym, którą to każda Pani może pomachać tuż przed nosem swojego Pana. Jeśli nigdy wcześniej nie myśleliście o takiej zabawce, to pewnie w pierwszym odruchu wybuchniecie śmiechem – no bo jaka normalna laska wkłada sobie w tyłek lisi ogon i paraduje w tym po sypialni? Przecież w tym wygląda się jak lisiczka z bajki, nic tylko szukać naiwnych kur do przerżnięcia. Znaczy – zjedzenia;) Im dłużej jednak na te kitkę patrzyłam, tym mocniej chciałam ją poczuć w swoim tyłku. Po co?

Korek analny

Po pierwsze – jest perwersyjnie idiotyczna ;) Coś takiego można sobie wsadzić w tyłek tylko dla zajebistego faceta z zajebistym poczuciem humoru, który na widok lisiego futra nie odprowadzi nas ani do zoo, ani do egzorcysty. I bardzo chciałabym zobaczyć reakcję Drwala na widok mojego nowego… stroju;)

Po drugie – lisia kitka to zaskakująca odmiana po koronkach, gorsetach i superszykownych kostiumach do łóżka. Jest zwierzęca, perwersyjna, a przy tym… rozbrajająco urocza. Drodzy Panowie, czy potrafilibyście się złościć na taką lisiczkę? ;)

Po trzecie – można za nią pociągać tak samo, jak za warkocz – sterując ruchami partnerki i doprowadzając ją do obłędnego orgazmu – nie zapominajmy przecież o tym, że pod nią kryje się zatyczka analna… – jeśli kiedykolwiek podczas seksu miałaś w swojej pupie chociażby palec, to z pewnością wiesz, o czym mówię… ;)

Po czwarte – ten argument mnie samą doprowadził do śmiechu – można nią pomachać na znak zadowolenia, jak taki słodki zwierzaczek ;) Swoją drogą sama kitka jest ekstremalnie zwierzęca – ogon do góry – i jedziemy ;)

Po piąte – życie jest za krótkie, żeby sobie czegokolwiek odmawiać ;) Jeśli nie spróbujesz, to nigdy nie przekonasz się, jak to jest być prawdziwą lisicą! Wprawdzie kitka analna to wydatek porównywalny do nowej bluzki, ale żadna bluzka nie da Ci raczej takiej przyjemności… – chyba, że mówimy o bluzce, którą zrywa z Ciebie Drwal;)

Panna z kitką

Komentarze11 komentarzy

  1. Mam to! Mąż mi kupił,ale kitka się urwala 🐆 i został sam korek,ktory uzywam do sexu analnego tzn jak mam ochote wkladam sobie ω I chodze z nim pol dnia zeby troszke __________ I potem nic nie boli 👅👄👹

  2. Mój Drwal zakupił mi ostatnio taką kiteczke. Więc już niedługo będę mogła wyprubować, choć nie wiem czy to dobry pomysł na pierwsze zabawy analne (strasznie się boje bólu)

  3. Mam kiteczke, chciałam sama i mój mąż sam mi wybrał kolor i rodzaj korka i szczerze polecam! Super wygląda a reakcja mężczyzny który lubi takie sprawy – bezcenna! I dzieki niej odważyłam sie na „pierwszy raz” , po dobrym nawilżeniu nic nie boli a panicznie się bałam. A to dzięki Waszym wpisom sie przekonałam, więc dziękuję 😚

  4. Aż podłapałam od Ciebie fetysz na lisią kitę. Za to szukając kitki znalazłam przez przypadek urocze pomponiki, klimatyczne ze względu na zbliżającą się Wielkanoc. Będę takim wielkanocnym króliczkiem ;)
    Mam tylko pytanko – do wyboru są dwa materiały, korek silikonowy i korek stalowy. Który wybrać? Choć analne zabawy nie są mi obce, to jednak nie miałam do tej pory korka i nie wiem, czy jest znacząca różnica.

    • Alicja

      Margot, też szukałam takiego króliczka, ale nie znalazłam żadnego, który wydałby mi się dobry jakościowo, niestety. Co do samego korka – to już zależy od indywidualnych preferencji. Silikon jest bezpieczniejszy (przynajmniej tak nam wynika z opinii specjalistów:)), szybko się nagrzewa i jeśli jest czarny to nikt nie ma oporów, że się pobrudzi ;) Z drugiej strony wymaga więcej lubrykantu i słaby silikon (czyli taka chińszczyzna z niską ceną) może się odbarwiać i przejmować zapachy. Na kilka godzin chodzenia z korkiem chyba przyjemniejszy jest metal lub szkło. Wymagają mniej żelu na pewno. Tylko naprawdę to każdemu pasuje coś innego, najważniejsze, żebyś wybrała coś bezpiecznego :)

Napisz komentarz

Zapisz się na nasz gorący Newsletter

Otrzymasz od nas:

Wystarczy, że zostawisz swoje imię i adres email... Zapraszamy!

Zapisz się na Newsletter