Penis, czyli małe poruszenie…

7

Jak być może kojarzycie z poprzednich tekstów, tak mocno skoncentrowaliśmy się na innych rzeczach, że zupełnie zapomnieliśmy o najbardziej klasycznym z klasycznych instrumentów, czyli ostrym toporze Drwala. Czas zatem na krótkie wprowadzenie do tego, w czym podobno każdy facet jest mistrzem… A za co Panie wystawiają często odmienne od mniemania faceta noty.

Będzie to pierwszy z cyklu artykułów o tym, co Pan może zrobić Pani swoim toporkiem. Na wstępnie niezbyt lojalnie ostrzegam Panów, że nie będę pisał hymnów pochwalnych na temat długości, grubości czy ostrości… Bo jak już wspominaliśmy, nieważne jak ostry posiadasz sprzęt, jak duży czy gruby jest, nieważne jakie mu nadałeś imię i ile kg zakupów potrafisz na nim przenieść… Ważna jest technika, reszta to tylko dodatki. Oczywiste kung fu Twojego penisa, które z lenistwa pewnie sprowadzasz do techniki węża „wsadź i wyjmij…”. A wiecie co mówią o tych co myślą, że wystarczy wsadzić i wyjąć?… no właśnie, ja też nie wiem ;)

Dobrze, do rzeczy… obiecałem Alicji, że dziś nie będę pisał długo, bo mamy kilka zaległych spraw… a nadmiar kalorii jak wiecie, sam się nie spali ;) Zaczniemy od podstaw, czyli podstawowej techniki, w której każdy facet jest mistrzem… wg siebie, a moim zadaniem będzie poprawienie tego mistrzostwa, aby był mistrzem również wg swojej Pani.

Penis, czyli małe poruszenie

Powolne powitanie

Zanim się jednak czule przywitasz, musisz się przedstawić. Do tego celu służy gra wstępna, o której w kilku wariantach pisaliśmy już wiele razy.  Możesz bawić się w szybkie i brutalne wersje, czy też powolne i dokładne lizanie. Gra wstępna jest zasadą numer jeden, której nie można pominąć… chyba, że robisz to świadomie. Ale jeżeli wiesz co robisz, to chyba niepotrzebnie to teraz czytasz ;)

Załóżmy jednak, że odrobiłeś pracę domową i gra zaliczona na piątkę, toporek w pogotowiu. Czas zabrać się do pracy. Ten moment jest jednym z najprzyjemniejszych dla Ciebie, ale i dla twojej Pani – o ile zrobisz to dobrze.

Przede wszystkim nie wpychaj się z całych sił. Zrób to powoli i delikatnie. I najważniejsze – z czułością. Na brutalniejsze zabawy przyjdzie czas. Możesz zacząć od pieszczenia cipki główką swojego toporka. Dotykaj ją tak jakbyś robił to palcami lub językiem. Jeżeli nie masz wprawy, możesz przytrzymać swój sprzęt dłonią. Nie naciskaj… raczej ślizgaj się, poczujesz gdy Twoja Pani jest już bardzo gotowa.

Gdy to nastąpi lekko staraj się wślizgnąć, samą główką i teraz już przestań trzymać dłonią swój sprzęt. Skoncentruj się już tylko na tym, co robią Twoje biodra. Powoli i płynnie staraj się wsunąć, do momentu, gdy opór stanie się odczuwalny. Wycofaj się lekko i potem znowu wróć… po kilku ruchach spróbuj wejść głębiej… nie na siłę. Zatrzymuj się za każdym razem, gdy poczujesz jakikolwiek opór.

Gdy będziesz już dość głęboko, wysuń się zupełnie i ponownie spróbuj wejść z tą samą delikatnością, równym powolnym ruchem. Nie spiesz się… na prędkość przyjdzie czas.

Tęskne pożegnanie

Gdy poczujesz, że Twoja Pani jest już bardzo gotowa, a Twój toporek nie napotyka na żaden opór, czas się pożegnać… na chwilkę. Wysuń się zupełnie i zacznij zabawę z łechtaczką i powolnym trafianiem raz jeszcze… tym razem bez pomocy dłoni. Nie spiesz się… Niech Twoja Pani zatęskni za Twoim toporkiem. Im częściej będziesz się żegnał, tym bardziej będzie go pragnęła…

Teraz masz jednak łatwiej. Każdy ruch może być do końca, każdy moment może być szybki… ale czy na tym polega ta sztuka? Właśnie nie… bo ważniejsza od długości i głębokość  jest…

Precyzja

Dokładnie tak – precyzja. Wiesz, że Twoja Pani najwięcej przyjemności odczuwa na początku, a nie na końcu Twojego ruchu. W tym momencie, gdy w nią wchodzisz, a nie gdy ją wypełniasz absolutnie. Oczywiście ten moment też jest ważny i warto czasami pokazać „wielkość” swojej techniki, jednak więcej braw zbierzesz za początek tej akcji, a nie za finalne uderzenie.

Zatem więcej długich posunięć, gdy Twój toporek wyjeżdża całkowicie lub jest tuż na skraju wejścia, niż głębokich kopalnianych penetracji… bo główna przyjemność jaką sprawiasz Twojej Pani jest ewentualna stymulacja wątroby ;)

I na koniec mała rada Drwala, bo gdy to wszystko robisz, warto wrócić do podstaw. Czyli pozycja misjonarska… I teraz istotna rzecz. Nie masz wyglądać jak gwiazda porno prosto z siłowni, górować nad swoją leżącą Panią. Masz być blisko niej – im bliżej, tym lepiej. Gdy zachowujesz się jak bohater filmu porno i stoisz nad leżąca Panią… dużo tracisz. Gdy jesteś tuż nad nią… zyskujesz podwójnie. Po pierwsze – możesz odurzać się zapachem jej skóry, po drugie – ona może wbijać Ci paznokcie w plecy lub tyłek, oplatając Cię nogami… a przy okazji – co docenią wszystkie Panie, leżąc na niej Twój brzuch dotyka jej łechtaczki w czasie gdy jesteś trochę głębiej… co powoduje, że Twoja Pani zwyczajnie chce więcej. To taka mała turbinka… im jest przyjemniej, tym jest przyjemniej…

Miłego testowania, a w następnym odcinku opowiem jak kręcić…  helikopter toporkiem ;)

 

Komentarze7 komentarzy

  1. Świetny tekst Drwalu! Uwielbiam czytać wszystkie Twojego autorstwa bo bardzo przypominasz mi mojego Pana sprzed 4 lat. Szkoda, że niektórzy mężczyźni dosyć szybko zapominają czym jest długa gra wstępna i zaczynają się śpieszyć (od razu hop do środka, kilka ruchów i…po fakcie). Mój niestety tak przyśpieszył :(

    • Przejmij wiec kontrolę ;) Wtedy to ty będziesz decydować o długości gry i całej zabawy. Jeśli trzeba, bądź brutalna. Steruj nim i mów co ma robić. Niestety, ale życie codzienne potrafi niektórych panów przytłoczyć. Póki mu nie powiesz że coś jest nie tak, on się nie domyśli ;)

  2. Ależ ja wam zazdroszczę… Pewnie często się kochacie i długo. Mojemu Drwalowi juz się znudził częsty i długi seks. Robimy to rzadko i szybko… Od czasu do czasu zdarzy się coś innego. Ale tylko po alkoholu… Czy facetom naprawdę seks się nudzi.? I robią wszystko szybko i nawet pozycji zmienić nie chcą? Płakać się chce jak czytam niektóre wpisy bo chciałbym to przeżyć ale wiem ze gdy mojemu znowu coś zaproponuje to znowu będzie gadał ze zboczona jestem…

    • To może pora i czas na zmianę partnera? Widzisz ja osobiście mam też z tym problem ale w drugą stronę, najlepiej chciała by moja Pani szybką monetę tak żeby doszła i spać. Nie układa się nam w cale ostatnio, to też zastanawiałem się czy nie odpuścić sobie i poczuć znów troszkę wolności, owszem próbowałem wszelakich metod na zmiany nie działa. Początkowo potrafiliśmy spędzić 3 a nawet 4 h w łóżku z czego to były wyglupy mizianie łaskotki itp i dobry seks. Dzisiaj tego brak.

  3. Zafascynowana

    O matko jedyna! W chwili przerwy w pracy przeczytałam ten tekst i tak mi teraz szybko serce bije, a uda mocniej się zacisnęły, że mam ochotę stąd wyjść i iść prosto do domu, do mojego Ukochanego, kazać mi to przeczytać, a następnie zrobić dokładnie to samo….
    I jak tu teraz się skupić… ;)

Napisz komentarz

Zapisz się na nasz gorący Newsletter

Otrzymasz od nas:

Wystarczy, że zostawisz swoje imię i adres email... Zapraszamy!

Zapisz się na Newsletter