Połknij!

28

Dostaliśmy kilka pytań o to, czy te brutalne zakończenia z połykiem to nasza norma. Co ciekawe pytają same panie i, powiem to wprost, jakaś niebezpieczna fascynacja i żądza bije z tych pytań. Otóż moje drogie Panie – nie! Czasami bawimy się inaczej. Dziś jednak skupię się na tym, co wywołuje tyle fascynacji… Gardełka gotowe? ;)

Zacznijmy od tego, że lizanie, gdy jesteście w tym perfekcyjne, a Alicja jest perfekcyjna… może trwać godzinami i być miłym przerywnikiem przy wieczornych opowieściach o życiu, bajkach, czytaniu książki na głos (sprawdźcie jak facet moduluje słowa, gdy traficie na czuły punkt), czy nawet oglądaniu filmów, byle nie za bardzo emocjonujących. Delikatne lizanie polega na tym, że Ty niespiesznie bawisz się jego toporkiem, a on stara się nie zwracać na to wielkiej uwagi oddając się pasji czegoś, co bardzo go wtedy nie interesuje… Zaskoczone? To źle, sprawdźcie… Alicja potrafi się tak ze mną drażnić godzinami. Chociaż wie, że w końcu wyląduje gdzieś na ścianie lub na dywanie i następnego dnia na pytanie koleżanek o obdarte kolana będzie mówiła, że tylko odkurzała, a dywan był taaaki twardy. Mimo wszystko, jest w tym perfekcyjna i bawi się mną jak myszka z kotkiem.

A gdy robi się gorąco, pada rozkaz „Ssij”… Znacie go? To całkiem konkretny i wulgarny rozkaz. To ten moment, gdy rzeczywistość się zmienia, a Ty z grzecznej i pruderyjnej pani w koczku zmieniasz się w kobietę, która tylko marzy o tym, aby poznać chłód ściany – dociśnięta i unieruchomiona w bardzo dwuznacznej pozycji. Wracając do naszego bohatera, czyli lśniącego toporka – zabawa się jeszcze nie skończyła. A rozkaz trzeba wykonać.

Połknij!

Zupełnie niezauważenie mijasz ten moment, gdy mimo że Twój facet jest bardzo wulgarny i konkretny, to Ty chcesz aby był jeszcze bardziej konkretny. Wiesz o czym mówię? Ma być jeszcze bardziej wulgarny i jeszcze bardziej konkretny. „Ssij” staje się tylko delikatną pieszczotą, takim nieśmiałym „hej” przed przemową w stylu Franka Underwooda. Aż w końcu, o ile masz to szczęście i jeszcze przed nim klęczysz, a nie jęczysz na wspomnianej ścianie, Twój Drwal nabija Cię na toporek lub zależnie od tego kto rządzi, właśnie sprawdzasz jak głębokie jest Twoje głębokie gardło.

Stąd już niedaleko do finału, bo idąc dalej już nie ma odwrotu. A gdy zdecydujesz się skończyć faceta w ten sposób, powinnaś… połknąć, niestety.

Tak wiem, w końcu to połykanie! Wiem, że na to czekacie. O samych lodach zresztą już pisałem. Zatem do rzeczy.

Jeżeli Twój facet ma nastrój, to pewnie zapyta, „Gdzie?”… jest szansa, że może mu odpowiesz, że może zrozumie. Częściej jednak, po grze o której pisałem wyżej, nie będziesz miała wiele do gadania.

Są trzy metody na skończenie.

Nieśmiały Drwal – przed skończeniem lekko się wycofa i pozwoli Ci się przygotować. Ty wiesz, co się świeci i możesz zawsze powiedzieć „nie”. Gdy zacznie, trochę trafi do Twojej buzi, trochę na twarz, bluzkę, poduszkę itd.

Ten typ pozwoli Ci spróbować jak smakuje. Nawet nie jęknie gdy wyplujesz albo się skrzywisz. Powie, że Ci ładnie ze śniegiem we włosach i skończy szczęśliwy… ;)

Całkiem śmiały Drwal  –  gdy kończy, wkłada Ci swój toporek do ust i nie słyszy protestów. Wypowiada magiczne „Połknij!” i to nie jest pytanie. Sprawdź, im dłużej patrzysz na to słowo tym bardziej on tam jest… wykrzyknik, nie znak zapytania. To jest rozkaz, ale z opcją… bo pozwala Ci posmakować.

Możesz zrobić to szybko lub jeżeli lubisz jego smak i akceptujesz go, pobawić się trochę, o ile nie masz tego za dużo w ustach ;) I nie wypluwaj….Gdy masz faceta, którego rozgrzałaś do czerwoności, któremu pozwoliłaś skończyć w ustach, wszelkie odruchy są bardzo niewskazane. Czy on pluje, gdy Cię liże, czy krzywi się gdy Cię spija? Wiem, że to nie to samo, ale pomyśl, co poczułabyś gdyby tak się zaczął zachowywać.

Po prostu Drwal –  zwyczajnie chwyta Cię za włosy, przytrzymuje kolanem ręce, wkłada Ci swój… toporek w okolice krtani i kończy bez pytania. Masz dwa wyjścia, połknąć lub wierzgać i… połknąć. Zaleta tej pozycji jest taka, że po pierwsze – nie poczujesz smaku lub niewiele go poczujesz… po drugie poczujesz, że Twój facet nosi brodę nie dlatego że mu z nią ładnie.

A Ty Drwalu pamiętaj, że na koniec należy się Twojej Pani namiętny pocałunek z językiem, który sprawdzi kondycję jej migdałków…

Komentarze28 komentarzy

  1. A ja uwielbiam połykać, czuję wtedy że „Drwal” osiąga stan kiedy nie myśli, odlatuje zupełnie, traci oddech i dostaje mroczków przed oczami… czy muszę dodawać, że sprawia nam to nieopisaną przyjemność? :)

  2. Uwielbiam Was czytać i serio zastanawiam się czemu tak wiele jest zdziwionych kobiet. To o czym piszecie jest takie mi bliskie. Właśnie tym jest wspaniały seks. Więc moje Drogie nie ma się czego wstydzić i do dzieła!

  3. Uwielbiam mojemu hrabiemu ” przeszkadzać” w oglądaniu tv….a potem kiedy już nie wie co oglądał pozwalam z uśmieszkiem zwyciestwa skończyć jak chce i liż liż liże…i mam go znowu!

  4. Ja od jakiegoś czasu chciałam spróbować połknąć. Trochę czasu to zajęło, ale w końcu się zdecydowałam. Kocham swojego Drwala nad życie i mam do niego 200% zaufania, więc zrobiłam mu niespodziankę kiedy zapytał gdzie skończyć :p było tak dobrze , że połknięcie było najlepszym zakończeniem jakie można było sobie wyobrazić. Drwal mówi, że go to bardzo nie kręci, ale ja tam wiem że tak, ale nie powie :D Świetna stronka kochani! Czytam na bieżąco i jestem zachwycona. Niedługo spróbuję głębokiego gardła, bo przyznam ze mnie zachęciliście :D

  5. Cóż, gdy słyszę „och w życiu, ona wypluwa i muszę ją klepnąć,że dochodzę” to żal mi takiego nibyDrwala.
    Ja nie wyobrażam sobie inaczej niż połknąć. Przyjemność to jedno. Większą dla mnie wartość ma moja satysfakcja. Panie, połykajcie! ;)

  6. Niestety większość kobiet jest mało śmiała i to co opisujecie jest często dla wielu par fikcją. Próbowałem wielokrotnie przekonywać delikatnie i trochę mocniej do wielu „zabaw” z serii Markiza de Sade (zarówno ostrzejszych jak i tych całkiem pieszczotliwych) swoją byłą. Wyszło z tego jedno wielkie pudło. Czemu tak mało jest kobiet, które lubią to robić, a tak wiele jest „pobożnych katoliczek” robiących to najlepiej przy zgaszonym świetle pod kołdrą…

    • To chyba jednak kwestia dobrania się partnerów, zaufania, poczucia bezpieczeństwa, itd… Ta sama kobieta z jednym facetem chce tylko pod kołdrą i przy zgaszonym świetle, a z innym chwyta pejcz i wydaje rozkazy… Oby więcej było dobranych par…

  7. A u mnie na koniec pada żartobliwy rozkaz… ” oddaj”… i ten pocałunek „po” powoduje, że zabawa zaczyna się na nowo…
    Alicjo, Drwalu… jesteście wspaniali… mam wrażenie, że opisujecie moje …nie zawsze nocne życie. cieszę się, że Was znalazłam…

  8. Mi niestety połknięcie wyszło tylko raz, dokładnie 4 lata temu a z moim Drwalem jestem 6 lat. Poza tym On twierdzi, że tego nie pamięta :) Ile razy konczymy w buzi, jestem w 258% pewna, że tym razem połknę, jedna jak tylko poczuję smak, momentalnie bierze mnie na wymioty… Mój Drwal uwielbia o tym mówić w trakcie lodzika(mówi, że bardzo go to nakręca) ale zaraz po skończeniu też mówi mi, że mam nie połykać… jest mi strasznie przykro, że znów nie dałam rady choć bardzo chciałam. Na pewno chodzi o smak spermy-a jest strasznie specyficzny-moze to kwestia diety …?

  9. MI tez przeszkadza smak, mój nie pali a mimo wszystko nie moge się przełamać. Czasami nawet gdy kończy na cyckach i poczuje ciepło spermy mam odruchy wymiotne. Moze to jakaś blokada psychiczna ?

    • Aga, ja też miałam blokady przy moim byłym. Za bardzo naciskał na to aż w końcu dałam za wygraną i połknęłam. Źle nie było, też się bałam, że zwymiotuje albo coś.
      Teraz co jestem z obecnym moim Drwal em, on mnie na nic nie naciska. Robię mu dobrze ustami wtedy kiedy ja mam ochotę a to się zdarza bardzooo często ;)

    • U mnie również widok, smak, zapach wywołuje odruch wymiotny nawet jak kończy we mnie podczas normalnego sexu… :( o konczeniu w ustach mogę pomarzyć. Nie mam zupełnie pomysłu jak pozbyć się tego odruchu i jak się za to zabrać żeby po… nie zwymiotowac, to jest silniejsze ode mnie. Jesteśmy razem 6 lat, kocham go nad życie i chciałabym go bardziej uszczęśliwiać. On twierdzi, że go to w ogóle nie kręci ale nie oszukujmy się ;)

    • Staramy się odpisywać na kilkanaście dziennie, a mamy ich w tej chwili kilkadziesiąt – więc sami nie wiemy, jak ogarnąć całą resztę…

  10. Jesteście najlepsi! Właśnie przeczytałam ze dwa Wasze kolejne teksty i…. Idę obudzić toporek. Właściwie to wyssać! Jesteście Mega!!

  11. Ja uwielbiam „przeszkadzać” mojejmu facetowi jak ogląda mecz!!! oj wstępuje wtedy we mnie diabeł :) czasem się złości bo chce w spokoju mecz obejrzeć,mówię mu żeby sobie nie przeszkadzał…a mi się po prostu nudzi……po dwóch minutach się poddaje i mogę robić z nim co chcę,mecz idzie w odstawkę….lądujemy na pralce albo na kuchennym stole,biedny na koniec błaga żebym do końca go wyssała…facet odlatuje….przyznam się że nie zawsze mam ochotę na jego „nektar” on nie ma nic przeciwko żeby kończyć na piersiach ale są dni że po prostu mam dziką ochotę na wszystko co jest jego.

Napisz komentarz

Zapisz się na nasz gorący Newsletter

Otrzymasz od nas:

Wystarczy, że zostawisz swoje imię i adres email... Zapraszamy!

Zapisz się na Newsletter