Poranny wzwód…

28

Poranna erekcja, zwana popularnie namiotem, jest już tematem setek publikacji, większość to jakieś dyrdymały z zakresu biologii, fizyki, chemii z dodatkiem okultyzmu i kosmicznego pierwiastka. Dlatego napiszę coś innego… Spróbuję odpowiedzieć na pytanie, skąd bierze się ten zwierzęcy błysk w oku Alicji, gdy zobaczy mimowolny namiot o poranku?


Do napisania o tym miłym zjawisku zainspirowała mnie nasza przygoda. Gdyby to była dłuższa opowieść zatytułowałbym ją „O – poranny ptaszek!”, ale że mówimy tutaj o czymś poważniejszym (akurat :P) infantylizację zostawimy na inny czas.

Historia zaczęła od tego, że jak zwykle wyjątkowo wcześnie wstałem i nie chcąc budzić Alicji, ale też nie chcąc wstawać jeszcze z łóżka sięgnąłem po książkę. Oczywiście toporek triumfalnie górował nad krajobrazem, jak to rano się zdarza wielu drwalom. Niestety samo „sięgnięcie” nie było zbyt zgrabne w moim wydaniu, przyznaję…  nie wykazałem się gracją. To obudziło Alicję i zanim zdążyłem otworzyć książkę, poczułem chęć ukrycia toporka, który zupełnie przypadkiem i mimowolnie posłużył za zakładkę. To, wyjątkowo tego poranka, zrobiłem błyskawicznie i zanim Alicja otworzyła oczy niewinnie zamykałem swoje. Musiał być to dla niej komiczny obrazek, mimo to, zachowując powagę zapytała swoim słodkim zaspanym głosem – „co czytałeś w nocy?”… – „coś tam o ptakach” odpowiedziałem udając że jestem taaaaki zaspany…

Dzień się skończył poranną jajecznicą… jeżeli wiecie co mam na myśli, którą osobiście musiałem przygotować, bo niestety zamknęli nam już wszystkie okoliczne knajpy zanim skończyliśmy poranne zabawy.

Poranny wzwód
To tyle jeżeli chodzi o bajki, przejdźmy do ważnych rzeczy… czyli dlaczego kobiety, mimo że czasami mówią coś innego, podnieca poranny toporek?

Bo podnieca – prawda?… wiem, spokojnie, nie muszę pytać. Tego nie da się ukryć drogie Panie ;)

Myślę, że wynika to wprost z tego, że macie oto przed sobą okaz zdrowego drwala. I rumieniec nie jest tutaj na miejscu. Tak jak facet rano myśli tylko o śniadaniu… mówię o tym pierwszym, tak kobieta myśli tylko o tym stojącym toporku, gdy już go zobaczy ;) A dlaczego tak to działa?

Aby odpowiedzieć na to pytanie musimy cofnąć się na chwilę do podręczników medycyny… albo przynajmniej biologii. Facet rano,… a właściwie tuż nad ranem jest najbardziej męski! Nad ranem większość facetów zmienia się w typowych drwali… Zaskoczone?!

Mam nadzieję, że nie ;) Wynika to pośrednio z ilości (większej niż w ciągu dnia czy wieczorem)… testosteronu. Dlatego typowy, zdrowy drwal, nad ranem zmienia się w okrutnego pogromcę dębów i innych sosenek. Zmienia się w Faceta, czyli Pana Drwala z toporkiem jak ch…oinka ;)

I działa tutaj podświadomość, która Pani nie chce mieć zdrowego i silnego partnera obok siebie?

Co można zrobić z takim Drwalem? Oczywiście, wykorzystać zgodnie z zasadą 4xW, Wylizać, Wytulić, Wykochać, a na koniec Wyssać. Wcześniej można się oczywiście przywitać, w końcu wstał wcześniej, może nie zrobił śniadania, ale czeka na baczność i jest do usług ;)

Komentarze28 komentarzy

  1. Jak to mówią u nas: Każdy Polak z rańca, ma w gaciach powstańca ;)
    Którym każda bladolica się zachwyca :)

    [poetka ze mnie marna, lepiej zajmę się czymś innym]

    Lubię Waszego bloga, czytam od niedawna. Chociaż poruszacie taką tematykę, że wiele osób na pewno czyta z wypiekami, ale komentować to już im się średnio chce ;)

  2. Dzięki za komentarz… uwierz mi Iwonellko że się powstrzymujemy i ugrzeczniamy aby nikogo nie doprowadzać do zbyt wyrazistych rumieńców… ;)

    • U mnie to samo, raz nam się udało… ale nie przejmuję się tym tak bardzo, ponieważ… Mój kochany bardzo dłuuuugo się rozbudza i po prostu nie ma siły na igraszki rano.
      Chyba, że wraca z pracy nad ranem, ma jeszcze siłę i widzi mnie nagą :#)

    • Nigdy tego nie zrozumie! U mnie jest odwrotnie :( ona nigdy nie chce. Temat rzeka:/ Parę lat po ślubie i jeszcze nigdy nie było takiego poranka co na samą myśl, w ciągu dnia, budzi uśmiech na buzi.
      Drwal popada w frustracje, rodzą się spięcia, napięcia i inne złe demony. Usycham, a jako jałmużnę masz ten jeden raz na miesiąc…ciężko tak wytrzymać, zwłaszcza że ładnych kobiet w moim otoczeniu nie brakuje, a i sam dbam o to by być w topowej formie.

  3. A ja tego nie zganiam na na biologie czy fizykę, zawsze kiedy zauważę poranna gotowość mojego faceta mówię mu że „bardzo mi miło, że się tak cieszy że mnie widzi” :-) Jeszcze bardziej miło się robi gdy zaczyna udowadniać „jak bardzo” ;-)

  4. Mój Drwal mógłby całą dobę :) Rano, w południe, wieczorem. I tylko ja czasem nie daję rady, bo dzieci itp. Ale już nie mogę się doczekać czasów, kiedy dzieci podrosną i znowu będziemy mogli co rano celebrować obudzienie „Powstańca” :)

  5. Mój łóżkowy facet też się budzi z twardą kiełbaską i przyznam się Wam, że mnie to zawsze ogromnie podnieca. Czasami wrecz nie mogę wytrzymać i delikatnie całuję tę jego twardość zanim się obudzi, najczęsciej jednak żałuję że muszę wstawać szybko do pracy.

  6. Hej, czytam Waszego bloga już od jakiegoś czasu, z polecenia koleżanki za co jej nieustannie dziękuje :D Super pomysł, że piszecie go oboje, łatwo można porównać dwa punkty widzenia a także dowiedzieć się czegoś na te tematy od faceta – w końcu niewielu z Panów chce rozmawiać na osobiste tematy – także Drwalu, szacuneczek :)
    Zwracam się do Was z małą prośbą, pytaniem a może nawet sugestią – mój kochany drwal (27 lat) od zawsze ma problemy z osiągnięciem pełnej satysfakcji – w ogóle rzadko kiedy zdarza mu się dokończyć. Oczywiście nic z tym nie robi. Postanowiłam wziąć sprawę w swoje ręce – próbowaliśmy wielu rzeczy – przebieranek, dłuższej gry wstępnej, spontana, alkoholu, jedynie po trawie udało się mu dojść dwa razy. Teraz od trzech tygodni pije napar z ziółek, które mu kupiłam – lubczyk, macierzanka, żeń szeń syberyjski, kozłek lekarski oraz l-argininę. W najbliższym czasie będę chciała sprawdzić czy kuracja cokolwiek pomaga. Dodam także, iż Drwal zaczął się wysypiać, ćwiczymy razem, chodzimy na basen, je zdrowo, nie pali i ograniczyliśmy alkohol. Zaczęłam myśleć czy to może ze mną jest coś nie tak? Chociaż poprzedni partner nie narzekał i tryskał zawsze…
    Może poradzicie co jeszcze można w tej sprawie zrobić?:)

    Pozdrawiam Was :3

  7. O tak ja uwielbiam poranne wzwody mojego Drwala😃a on uwielbia wszystko to co się wydarza jak już dopadne jego toporka 😍

  8. Ja figle, migle lubię zawsze rano, w południe, wieczorem, w nocy i w każdej postaci :-) niestety mój partner nie podziela tego „łóżkowego” entuzjazmu 😔 dziś rano usłyszałam nawet, że powinnam może zacząć pisać o tym bloga bo ciągle mam ochotę. Oczywiście był to przytyk, ale już nie reaguję na te zaczepki. Jednak nie można mieć w życiu wszystkiego, a szkoda.

    • Mój budzi mnie rano w nocy kiedy tylko ma ochotę ale to bardzo lubię. Nawet te nocne pobudki po których mi trudno zasnąć bo mam problemy ze spaniem. Jest zawsze gotowy kocham to w nim

  9. Samasobiepani

    Poranny namiot to jeden z najlepszych widoków świata.. Budzi czułość i drapieżność.. Często nie mam możliwości i czasu cieszyć się i celebrować jak się powinno, ale zawsze miło się chociaż przywitać całusem :)

  10. Mój nigdy nie ma ochoty na seks rano ani wieczorem ( 2 razy na miesiąc się kochamy ) :( nie wiem co jest nie tak :( codziennie rano albo wieczorem jak chce go dotknąć to zawsze a to zawsze mnie odpycha . A ten widok tak mnie podnieca . Chyba czas zmienić faceta …

  11. Oj taki widok cieszy, ale niestety mój Drwal nie pozwala wtedy dotykać toporka… :( zawsze mówi, że ma płny pęcherz i każe zabierać łapki :(

  12. Od kiedy zmieniliśmy pracę i mamy szczęście wstawać jednocześnie to jest to moja największa poranna radość :). Kiedyś była to tylko i wyłącznie kawa ;p. Seksu i tak rano nie uprawiamy, bo śpimy po nim obydwoje jak zabici, ale można się poprzytulać, powiercić i zrobić sobie apetyt na wieczór :).
    Co dziwniejsze, po dobrym, mocnym wieczornym seksie toporek mojego Drwala jest rano wyjątkowo mocny :). U Was też tak jest? :)

  13. Ja mam inny problem.. mimo, iż jestem z moim Drwalem juz 8 lat nie mogę się „przelamac” do porannych igraszek. On oczywiście zdrów jak ryba jest na to co rano gotowy, natomiast ja czuję się z samego rana hmm.. mniej atrakcyjna. Zanim wezmę prysznic i trochę się „ogarne” to już nie jest to samo. Eh..

Napisz komentarz

Zapisz się na nasz gorący Newsletter

Otrzymasz od nas:

Wystarczy, że zostawisz swoje imię i adres email... Zapraszamy!

Zapisz się na Newsletter