Jak powiedzieć facetowi, że jest słaby w łóżku?

9

Załóżmy, że poznałaś fantastycznego faceta. Miły, przystojny, błyskotliwy – dokładnie taki, o jakim przez lata marzyłaś. Idziecie na randkę, potem drugą i trzecią, spotkania są coraz częstsze i… coraz bardziej intensywne – aż w końcu nadchodzi TA jedna jedyna noc, w której kochacie się po raz absolutnie pierwszy. Zanim to się jednak wydarzy Ty wyobrażasz sobie tę noc nieskończoną ilość razy i choć jesteś podekscytowana do granic, zaczynasz odczuwać pewien stres.

Bo nie wiesz jaki będzie i jak po wszystkim zachowa się On. Bo martwisz się, czy mu się spodobasz – zupełnie naga, w dodatku w pozycji poziomej (w której to na przykład mój biust wygląda na zdecydowanie mniejszy ;) Bo nie wiesz, czy seks będzie jak z najlepszego romansu, czy też raczej jak z komedii omyłek. Bo fantazja podpowiada Ci coraz bardziej przekombinowane scenariusze, a więc wahasz się czy udawać niegrzeczną policjantkę czy raczej się nie wygłupiać i po prostu założyć koronki. Znam to, bo też to przechodziłam – i choć przejaskrawiam niektóre przykłady, to sens jest w nich zawsze ten sam:

Boimy się tego, czego jeszcze nie znamy – zwłaszcza, gdy naprawdę nam zależy.

I powiem teraz to, czego zwykle nie mówimy zbyt głośno: przeżywając nasze pierwsze razy martwimy się nie tylko o siebie – martwimy się także tym, czy nasza potencjalna Miłość Życia przypadkiem nie okaże się beznadziejnie słabym kochankiem. Bo co wtedy? Udawać, że seks nie jest ważny? Szukać kleju i sklejać złudzenia? No właśnie.

Jak powiedzieć facetowi, że jest słaby w łóżku?

Zanim po raz pierwszy kochałam się z Drwalem – a było to właśnie późną jesienią – tysiące razy wyobrażałam sobie jaki On naprawdę jest. Czy jest w Nim tyle pasji, ile czuję za każdym razem, gdy mnie do siebie przyciąga? Czy jest tak magnetyczny jak wtedy, gdy spojrzeniem sprawia, że po prostu Mu się poddaję? Czy jest czuły czy może raczej konkretny. Powolny czy gwałtownie pospieszny. Precyzyjny czy szukający wskazówek. Im dłużej o tym myślałam, tym większe miałam oczekiwania – a im większe są oczekiwania, tym trudniej się z nimi zmierzyć. Zwłaszcza w łóżku. Zwłaszcza z takim facetem jak Drwal. I choć – jak wiecie – nasz pierwszy jest moim najlepszym razem w ogóle, to wszyscy chyba mamy świadomość, że scenariusze mogły być różne.

Skupmy się więc na tych Panach, którzy zamiast zachwycać, regularnie rozczarowują swoje Panie i zacznijmy od pytania nadrzędnego:

Dlaczego tak się dzieje?

1. Bo On nie potrafi inaczej

Jeśli Twój partner nie miał wielu partnerek – albo trafiał na takie lubiące seks zachowawczy – to być może nie wie ile ścieżek prowadzi do dobrego orgazmu. I może warto byłoby mu te ścieżki pokazać lub zaproponować ich wspólne szukanie. Nie ma nic złego w tym, że ktoś nie ma doświadczenia – dopóki oczywiście nie zamyka się na taką „naukę” ;)

2. Bo nie rozmawiacie o seksie

… albo jesteście w tym nieszczerzy. Jest taka złota zasada: jeśli chcesz, by facet coś zrobić, to mu to po prostu powiedz. Nie każ się domyślać. Nie zasypuj mętnymi aluzjami. Powiedz – albo po prostu pokaż – jaki seks lubisz, co Ci sprawia przyjemność, a co doprowadza do szału. Znam dziewczynę, która unika seksu ze swoim partnerem, ponieważ on ją lubi łaskotać przy minetce. A może nie lubi, tylko myśli, że tak właśnie trzeba? Ona nie chce go urazić, on „robi swoje”, ona unika seksu, on prawdopodobnie jest sfrustrowany i nie wie o co jej chodzi. Koło się zamyka, robi się coraz gorzej i z pewnością oboje uważają się za słabych kochanków. A wystarczyłoby jedno zdanie: zamiast łaskotania, wolę, gdy mnie ssiesz.

3. Bo nie jesteście dla siebie stworzeni

Pamiętacie nasz tekst o seksualnym niedopasowaniu? Jeśli nie, pora do niego zajrzeć. Dwoje ludzi może lubić spędzać ze sobą czas, mieć tysiące tematów do rozmowy i wzajemnie kończyć swoje zdania, ale to wszystko nie oznacza, że będzie im dobrze w łóżku. Tu potrzebne są podobne temperamenty i potrzeby – i przede wszystkim – nieuchwytne coś nazywane chemią albo przyciąganie. To coś, co sprawia, że po tylu latach razem, jeden dotyk Drwala wystarcza, by zelektryzować mnie do totalnej… wilgotności ;)

No dobrze, a co jeśli mimo wszystko On naprawdę okaże się słaby? Mimo próśb, sugestii, czarnych koronek i niekończących się rozmów o potrzebach? Jak mu powiedzieć, że seks jest beznadziejny i że po każdym razie mamy ochotę powiesić się na stringach? Otóż moja Droga, powiedz to wówczas wprost. Może nie: jesteś słaby w łóżku (bo dotykanie męskiej ambicji jeszcze nikomu nie wyszło na dobre), ale a przykład: nasz seks nie jest taki, jak bym chciała – i zamierzam to z Twoją pomocą zmienić. Bo mi pomożesz, prawda?

A potem załóż najwyższe szpilki, jakie masz, wyciągnij z szafy mały pejczyk – i udziel takiej lekcji, by Pan poczuł się… przeczołgany. A scenariusz takiej lekcji napisze dla Ciebie… mój Drwal ;)

Komentarze9 komentarzy

  1. Miałam taki przypadek mówiłem czego oczekuje no chłop się starał jak mógł ale to nie było to nie ma mój temperament było to za delikatne za spokojne wiec pewnego razu nie wytrzymalam bo usnal mi po pierwszym razie a ja byłam nabuzowana i powiedziałam mu ze dal dupy w łóżku no oczywiście to był nasz ostatni sex.
    Wiem były to za ostre słowa ale niewytrzymalam
    Przerazily go moje potrzeby ze sex musi być z nutka brutalu odrobina krwi dziki i do łez z rozkoszy

  2. A co jeśli jest to mój pierwszy partner seksualny i nie znam aż tak dobrze swojego ciała, więc nie wiem do końca w którą stronę kombinować? Im dłużej to robimy, tym więcej rzeczy osiągamy (na szczęście :P). O wiele łatwiej byłoby mi stwierdzić, że to on jest „słaby w łóżku”, ale wiem, że podczas masturbacji jestem w stanie osiągnąć coś jedynie ze złączonymi nogami i przy mocnym drażnieniu łechtaczki. On też potrafi mi to dać ;) Ale za to mineta na mnie nie działa wcale, penetracja działa, ale nie aż tak, a czasami im dłużej tym mniej czuję.W każdym razie nie czuję, żeby coś we mnie narastało, parę razy tylko wybuchłam płaczem z emocji, ale gdy tylko łzy wypłynęły z moich oczu, zniknęło też uczucie przyjemności. Gdy sama się bawię (czy to wibratorem, czy palcem) i próbuję pieścić się od środka to czuję przyjemność taką jak przy aplikacji tampona. Może po prostu nie umiem się wczuć. Proszę o radę Alicjo, Drwalu oraz czytelników i czytelniczki :) Może ktoś zmagał się z czymś takim?

    • Też nigdy nie miałam partnerów seksualnych, właśnie z pierwszym rozstałam się przez seks. Nic nie czułam, żadnej przyjemności tylko ból (jestem zdrowa, nic mi nie dolega, badana na bieżąco). Seks był nie czuły, brakowało magii w powietrzu i chemii, że powietrze można kroić. Tak jak Katia pisze, większą przyjemność sprawiałam sobie sama, za co było mi wstyd, że po penetracji pod prysznicem sama siebie kończę bo on śpi na drugim boku… Czy na takie sytuacje też macie Alicjo i Drwalu rozwiązanie? Jakieś rady dla początkujących wychowanek bezfartuszka?

    • Mam identycznie ze wszystkim co opisałaś, z tym że on nie wie jak przełożyć mój styl masturbacji na seks (i co gorsza, ja też nie). Jesteśmy swoimi pierwszymi partnerami, chodź mam wrażenie, że ja jestem bardziej otwarta na nowe pomysły (według mnie podstawowe) i martwi mnie to: wielokrotne rozmowy w końcu skutkowały obietnicą, że on potrzebuje czasu i kiedyś mnie w końcu wyliże i muszę być tylko cierpliwa. Zawsze byłam przeświadczona, że faceci pragną lizać cipkę i ta myśl mnie podniecała przy masturbacji. Nie czuję, że on wie co robi; jak mam się rozluźnić i dać mu próbować? Skąd mam wiedzieć, czy może to właśnie minetka będzie złotym środkiem, bym chodź trochę zbliżyła się do szczytowania? Prawie rok bez orgazmu z osobą którą kocham jest wyczerpujący i powoli przestaję się ekscytować na myśl o zbliżeniu. Wiem, że nie o orgazm chodzi i nie zawsze będzie on występować, ale co jeśli nie ma go nigdy?

      • @Olga
        Hm, ale od roku współżyjecie i on nigdy nie próbował minetki? To jest dziwne, skoro dałaś wyraźny znak, że tego chcesz a on z tym zwleka. Może się zraził smakiem, tzn zakładam, że dbasz o swoją cipke oczywiście :p Ale w różnych momentach cyklu ma ona różny smak, np po okresie jest kwaskowaty, a „najlepszy” w trakcie dni płodnych. Może posmakował kwasu i się boi ;) Spróbuj jeszcze raz porozmawiać i zaznaczyć jakie to ważne dla ciebie. Mój za to kocha minetki, ale ja nic kompletnie nie czuje, może jedynie troszkę przy bezpośrednim, mocnym lizaniu po łechtaczce. Szkoda mi tej formy seksu, ale próbowaliśmy różnie i nic „dupy nie urywa” ;) A jeśli rzeczywiście masturbujesz się tak jak ja, czyli napięte i prawie złączone nogi, to po pierwsze zacznij próbować przestawić się na jakiś inny sposób. Niestety ale ten nawyk, zakodowanie sobie orgazmu na jeden sposób ograniczył naszą możliwość dojścia :/ A jeśli chodzi o pozycje to spróbuj: twoje prawie złączone nogi między jego nogami i on na tobie – taki prawie misjonarz. Powodzenia :*

  3. Ja bym powiedział, że jeśli ludzie już albo jeszcze lądują „w łóżku” i nie idzie to po pierwsze brakuje zaufania czasem wynikającego z braku szczerości, jest wahanie czy inne obawy np. czy to na pewno jest ten/ta np. w dłuższym związku kiedy reakcja chemiczna ustaje bo życie, obowiązki, praca i np dystans z nią związany bierze górę. Po drugie, chyba łatwiejsze do rozwiązania, brak wyobraźni i otwartego umysłu…
    Jeśli nie ma powyższych problemów i partnerzy nadal mają się ku sobie to nie ma takiej opcji żeby było źle, no chyba że mamy do czynienia z 300% impotentem z połamanymi palcami i poparzonym językiem ;)

  4. Pamiętam, mój ‚pierwszy raz’ z narzeczonym będąc szczerą co oboje przyznaliśmy nie było jakoś super, a wszystko dlatego, że ja się hamowałam bo nie chciałam wyjść na dziwkę, a on też żebym nie zwiała. Wyszło wszystko nie tak jak miało być.
    Ogólnie po wypiciu butelki wina może dwóch było zajebiście. Ja mam tendencje do analizowania, wszystkiego a on mnie, potem było tylko lepiej ;)
    Na wszystko potrzeba czasu i praktyki a więc ćwiczmy :D

  5. Czekam z niecierpliwością na scenariusz lekcji Drwala;) U nas sprawdza się wzajemne podsyłanie sobie różnych propozycji. Ja np. żeby nie urazić ambicji mojego Mężczyzny, przesyłam mu wiadomości, drukuje Wasze konkretniejsze teksty, czasem wysyłam SMS lub mail , zawsze „okraszony” moim zdjęciem namietnym wyznaniem;) Gdy dwojgu ludzi zależy na sobie sa otwarci na wzajemne oczekiwania.

  6. Jestem z chłopakiem, który jest seksualnym przeciwieństwem mnie. On bardzo lubi dominację, za to ja kiedy myślałam o perwersjach zawsze kierowałam się ku byciu zdominowaną. Jesteśmy ze sobą od półtorej roku, kochamy się, on jest moim pierwszym, ja za to jestem jego pierwszą poważną dziewczyną, jesteśmy młodzi, ale seks nie jest taki jak byśmy chcieli. Mimo, że się staram to nie potrafię być taką dominą jaką on by chciał, żebym była, mimo że dominowanie nawet zaczęło mi się podobać. Ogólnie tradycyjny seks jest fajny. Nie wiem czy mój problem wynika z małego doświadczenia, z tego, że nie do końca jeszcze wiemy co preferujemy, czy między nami nigdy nie będzie dobrego seksu.

Napisz komentarz

Zapisz się na nasz gorący Newsletter

Otrzymasz od nas:

Wystarczy, że zostawisz swoje imię i adres email... Zapraszamy!

Zapisz się na Newsletter