Przez żołądek do serca… i najlepszego seksu na świecie

6

Pamiętacie pewnie test z kanapką z serem, który przytaczaliśmy jako wyznacznik tego, czy seks był naprawdę dobry, czy skończenie było wystarczające i czy nie trzeba niczego powtarzać… a jeżeli nie to poszukajcie tej metody w poprzednich tekstach ;) Tymczasem zajmiemy się tym, co nieskromnie nazwiemy najlepszym seksem na świecie, ale nie od razu… najpierw wstęp.

Nie będzie to więc opowieść o nowej super pozycji odpalającej serię orgazmów jeden po drugim, dającej facetowi moc lokomotywy parowej, a Pani dodatkowe siły i możliwości przytomnego odczucia tej mocy… bo tym zajmiemy się w kolejnej części. Tym razem opowiem o grze na zwłokę, której zasada jest prosta niczym reklama kasyna – im dłużej grasz, tym lepiej grasz, ale też im dłużej grasz tym więcej wygrywasz – czyli zupełnie inaczej niż w kasynie ;) Nie o ślepy los tu jednak chodzi, a plan.

Bo plan prowadzący do najlepszego seksu składa się z kilku kroków, które łatwo jest wykonać, gdy akurat macie chwilkę, dzień lub więcej tylko dla siebie.

Wszystko zaczyna się przy śniadaniu… albo tuż przed nim. Gdy budzisz się rano, czekasz, aż ona też się przebudzi i powie te swoje „jeszcze 5 min.” Wtedy i kochasz ją z całego serca – i w tej samej chwili doprowadza Cię do wrzenia, a skoro mówimy o wrzeniu to oczywiście mówimy o kawie. Zwlekasz się zatem z łóżka, ale delikatnie, bo szkoda Ci jej snu i nie chcesz ponosić winy za niezaplanowaną pobudkę (łatwo wtedy popsuć misterny plan). Całujesz ją w czoło i idziesz zrobić kawę, herbatę albo upolować bułki z nadzieją, że gdy wrócisz minie akurat te 5 minut. Wracasz – i nic… Mówisz do niej kilka delikatnych słów na powitanie i znowu słyszysz: „jeszcze 5 min.” Wniosek jest taki, że jesteś Supermanem – bo zdążyłeś skoczyć po bułki, zrobić śniadanie i kawę, a wskazówki zegara nawet nie drgnęły. I tutaj właśnie stawiasz pierwszy krok w stronę super planu najlepszego seksu na świecie. Delikatnie całujesz ją w czoło, szepczesz do ucha czułe powitania i prosisz, aby wstała, bo wszystko jest już gotowe. Jeśli odpowie „jeszcze 5 min” to przynosisz śniadanie do łóżka. Tu Twoje zadanie sprowadza się do jednego – bądź pierwszym obrazkiem, jaki zobaczy i niech to będzie dobry obrazek. Nie musisz specjalnie się golić, układać włosów albo szczerzyć się w uśmiechu. Wystarczy, że poczuje, że jesteś tam dla niej.

Najlepszy seks warto planować przy obiedzie – czyli już przy kotlecie… A przy kotlecie wystarczy zrobić kilka rzeczy. Przede wszystkim należy starać się, aby nie było to ten sam kotlet każdego dnia. Po drugie: gdy macie różne kotlety, koniecznie dawajcie je sobie posmakować, a po trzecie, gdy ona już nie może zjeść swojego kotleta, skończ go za nią. O co w tym chodzi? Już tłumaczę (o ile jest to potrzebne). Po pierwsze, trzeba zadbać o monotonię… – aby zajęła się sobą i nigdy was nie spotkała w ciągu dnia, a więc szukać i próbować nowych rzeczy, nawet podkradając ze swoich talerzy drobne kęsy. Po drugie, nawet gdy porcja okaże się za duża, Twoja Pani może być pewna, że się nią zaopiekujesz i nie zostawisz jej na pastwę kelnera z niedojedzonym kotletem – zaopiekowanie, poczucie bezpieczeństwa i brak monotonii… to ważne składniki najlepszego seksu na świecie.

Najlepszy seks na Świecie

Najlepszy seks na świecie przy kolacji to obowiązek. Bo kolacja rządzi się swoimi prawami i oczywiście im bardziej wykwintna, tym lepsza, ale nie oszukujmy się – nawet najgorsze na świecie parówki, jeżeli chcecie i macie plan można zmienić w najlepsze wspomnienie. Wystarczy chcieć, a co dalej to już pisałem. Zatem zakładając nawet, że finezyjnie lądujecie pod niebieskim sklepem z żółtym napisem, zastaje was mrok, a w kieszeni macie zaledwie 4 zł, nadal wszystko jest do uratowania. I uwierzcie nam… to może być jedna z najlepszych kolacji w waszym życiu. Sens tego jest oczywiście taki, że nieważne gdzie, ważne, że razem… i że czujecie że to właśnie to razem, a wszystko staje się najlepsze na świecie.

A finał, bo najlepszy seks na świecie ma swój finał –  nadchodzi tuż przed zaśnięciem. Finał to urzeczywistnienie tego, na co wcześniej pracowaliście. To, że czasami po powrocie do domu, zanim zdążę zrzucić z siebie płaszcz, Alicja pojawia się w progu i… zupełnie przypadkiem, wręcz mimochodem, znajduję się blisko jej ust, nieważne czy w płaszczu czy bez… Czasami pocałunek zaczyna się delikatnym muśnięciem i powoli nabiera tempa, innym razem Alicja znajduje się zbyt blisko ściany i ciężko mi się oprzeć, aby nie sprawdzić jak to jest blisko, zrywając jakieś drobiazgi z jej delikatnego ciała.

Ale tak samo Ona, przerywa mi czytanie, pisanie lub tylko gapienie się w dal (bo to też czasami robię, gdy akurat potrzebuję pomyśleć). Podchodzi, siada obok i delikatnie kładzie głowę na moim ramieniu lub staje przede mną, zdejmuje majteczki, podsuwa mi je pod nos i zanim zorientuję się co się dzieje, ciągnie mnie do sypialni lub władczo dociska do siebie rozkazując „liż”…

I nie chodzi o pozycje… chodzi o to, że nawet gdy jestem grzeczny i na powitanie dam jej tylko buziaka, przytulę, a czasami nawet i tego nie zrobię – lub też ona usiądzie tylko naprzeciw z książką i patrząc sobie w oczy dyskutujemy głupotach albo sprawach wagi państwowej, to nadal emocje są takie, że wystarczy tylko iskra.

Ale o szczegółach napiszę wam wkrótce, tymczasem warto pomyśleć o planie bycia tym najlepszym…. a wszystko co najlepsze przychodzi samo. Bo jak twierdzą mądrzy ludzie i memy w Internecie – najlepszy seks na świecie jest z tym z kim najlepiej na świecie jest bez seksu… i o ile z tymi pierwszymi możemy się spierać, to tych drugich nie wypada nam lekceważyć ;)

Komentarze6 komentarzy

  1. Jak ja bym chciał żeby moja żona czasem zdjęła przy mnie majtki dała mi je pod nos i prowadząc do sypialni wydała władczo polecenie liż.

  2. To prawda, w związku takie wzajemne uwodzenie się musi trwać przez cały dzień, a nie na pięć minut przed seksem. Najważniejsze są właśnie te małe gesty.

  3. ‚najlepszy seks na świecie jest z tym z kim najlepiej na świecie jest bez seksu’
    Słowem w sedno, Drwalu! Piękny tekst, piękny seks. Brzmi znajomo, myślę tak samo, choć w życiu nie napisałabym tego lepiej.
    Dużo pomyślności, najsmaczniejszej kolacji, pełnych miłości śniadań! :)

  4. ,,najlepszy seks na świecie jest z tym z kim najlepiej na świecie jest bez seksu”
    Oj tak prawda :P
    Uśmiałam się przy ,,jeszcze 5 minut” bo to takie prawdziwe!

Napisz komentarz

Zapisz się na nasz gorący Newsletter

Otrzymasz od nas:

Wystarczy, że zostawisz swoje imię i adres email... Zapraszamy!

Zapisz się na Newsletter