Przyjemność z lizania – czyli czas na lody!

37

Wszystko zaczęło się od pytania jednej z Was: „czy lizanie sprzętu Drwala może być w ogóle przyjemne? macie na to jakieś sposoby?”… – przeczytałam, usiadłam i nie bardzo wiedziałam jak się zabrać za ten temat. Ja siedziałam, a Wy pisałyście dalej – i szybko okazało się, że wiele z Was po prostu nie lubi seksu oralnego. Wiecie jak zabrać się do rzeczy, macie atrakcyjnych facetów, ale szukacie sposobu na „zmuszenie się do strzelenia loda”. Nie wiedząc za bardzo od czego zacząć poszłam do Drwala, ściągnęłam mu spodnie i postanowiłam zabrać się za nasz problem od strony praktycznej ;)

Przyjemność z lizania

Uwielbiam lizać Drwala. Uwielbiam czuć jego zapach, powoli zbliżać twarz do jego… toporka, uwielbiam dotykać go czubkiem językiem, lizać, ssać i patrzeć, jak seksownie mruży oczy od nadmiaru wrażeń. Uwielbiam sprawdzać jak reaguje na nowe bodźce, na zmiany tempa, na nowe pozycje… Uwielbiam przed nim klęczeć, uwielbiam się nad nim pochylać, uwielbiam drażnić go, gdy jesteśmy razem w aucie. Drwal bywa zaborczy, złośliwy i uparty, ale jedno trzeba mu przyznać – kochankiem jest totalnym. I dlatego też nie wyobrażam sobie, że mogłabym nie chcieć polizać naszego wspólnego przyjaciela ;)

Co zatem zrobić, jeśli Twój facet chce być lizany, a Ty niekoniecznie masz na to ochotę? Mam trzy podstawowe rady:

1. Zdefiniuj problem

Zapytaj samą siebie dlaczego nie chcesz uklęknąć przed swoim facetem. Może jesteś z natury wstydliwa, może seks oralny kojarzy Ci się z uległością, poniżeniem i paniami o wątpliwej moralności, może nie masz doświadczenia i to Cię dystansuje, a może po prostu nie podoba Ci się penis Twojego faceta? Każda odpowiedź będzie dobra – o ile odpowiesz szczerze.

Mam jednak dobrą wiadomość – każdy z tych problemów da się rozwiązać, wystarczy tylko trochę Twojej dobrej woli i szczera rozmowa ze swoim facetem. Niektóre kobiety zwyczajnie nie chcą „brać czegoś takiego do buzi”,  no bo jak brać do buzi coś, co z natury przeznaczone jest do wizyt w toalecie? ;) No ale opanujmy się – skoro same lubimy być lizane, to jak możemy odmawiać tego naszym ukochanym?

2. Dopraw swoją kolację ;)

Jeśli masz estetyczne bądź smakowe opory przed lizaniem, to połącz robienie lodów z inną zmysłową zabawą – na przykład degustacją czekolady zlizywanej prosto z toporka Twojego Drwala. W tej sytuacji sprawdzą się także lody, owoce i bita śmietana oraz… smakowe lubrykanty.

3. Zastanów się, czy to na pewno TEN FACET

Jeśli zwyczajnie nie lubisz penisa swojego faceta, to nie akceptujesz go w pełni. Jeśli nie akceptujesz go w pełni, to nigdy nie osiągnięcie maksymalnej bliskości, bezwarunkowego oddania i poczucia idealnego dopełnienia – na każdym poziomie. Moja supermagiczna więź z Drwalem to także efekt naszej całkowitej akceptacji – i świadomości, że oboje moglibyśmy lizać się milimetr po milimetrze. Wiesz jakie to uczucie lizać tyłek swojego faceta? Zajebiste. Serio – a przecież tyłek wymaga jeszcze większej akceptacji niż penis, z którym zapewne jesteś oswojona :)

Tak więc Drogie Panie – dzisiaj w sypialni rządzimy My! Pokażcie swoim facetom co to znaczy kosmiczny oralny orgazm – a jeśli potrzebujecie praktycznych wskazówek to zapraszam tu: Lody – lizać czy gryźć?

Komentarze37 komentarzy

  1. Hmmm, ja uwielbiam to robić ! Ale toporek mojego Drwala (niestety bądż stety) jest obrzezany i wiem, że nie odczuwa tego w tym samym stopniu co facet z napletkiem Dlatego czasem wydaje mi się, ze nie sprawia mu to przyjemności…

    • Ja z kolei wolę jak jest obrzezany :) nie zauwazyłam takiej zależnosci ale moze dlatego , że juz dawno nie miałam do czynienia z nieobrzezanym.tak czy siak nie wyobrażam sobie sexu bez „lodzika” ;). Czasem nawet zastanawiałam sie czy facet oby na pewno to lubi, o dochodziłam do wnosku , ze wystarczy , że ja to lubie :D

  2. Szczerze…
    Nie wiem jakbym zareagował na wieść, że moja partnerka bawi się Moim wariatem na siłę… Sądzę, że mogłaby Mi całkowicie przejść ochota na sex z nią na jakiś czas, nawet i na dość dłuższy ( stracenie ochoty na sex, nie oznacza skoku w bok i zdrady – dla szukających teorii spiskowych ) . Nie mógłbym znieść sytuacji, w której wiedziałbym, że mam robionego lodzika, tylko dlatego, że Ja tego chce, a Moja wybranka robi go na siłę. W sytuacji, gdy Ja nie wyobrażam sobie dobrego sexu bez porządnej minetki :D ( uwielbiam kosztować damską brzoskwinkę :D ) i dobrego lodzika :) . Rozumiem, że nie każda kobieta może lubić syropek i nie każda go łyka, dlatego nigdy na to nie nalegam, ale nie wyobrażam sobie porządnego baraszkowania bez porządnych językowych obustronnych pieszczot 3:) .

    • Alicja

      Uwierz, że kobiety mają dokładnie to samo – nie ma nic gorszego niż świadomość, że ktoś się musi zmuszać ;)

    • mnie zawsze dziwiły kobiety, które twierdziły , że sie brzydzą tego typu pieszczot , w sensie , że nie wezmą do buzi. Natomiast zapytane czy lubia byc lizane przez partnera to oczywiscie z entuzjazmem odpowiadyały , że oczywiscie , że tak. Sa tez takie co twierdzą, że to panowie sa od robienia przyjemności nam… helloł!!

  3. Ja tez kiedys nie lubilam i musialam sie zmuszac, ale po prostu po czasie zauwazylam ze to nie ten facet. Teraz nie wyobrazam sobie dnia bez loda, i facet jest zdziwiony ze sama az rwe sie do jego toporka :) ale oswoilam sie i on mowi ze czuje roznice, teraz ma dziewczyne ktora moze nie miec seksu alw lodzik obowiazkowo, a kiedys takie ktore musial sam zachecac, z marnym efektem.. :-)

  4. Miałam kiedyś faceta, do którego lizania toporka nie byłam w stanie się zmusić. Był ładny, najładniejszy jaki dotąd widziałam, ale jego zapach… Nie chodzi o spermę, ale wydzielinę przed – miała taki zapach, że gdy tylko poczułam, miałam mdłości, nie wyobrażałam sobie czuć tego przez usta. Facet nie był brudasem, przeciwnie, dbał o siebie, a o toporek szczególnie, ale szczegół odstraszający mnie pozostawał. Może wszyscy tak mają, taki specyficzny zapach? Tego nie wiem, nie miałam innych toporków w ustach ;)

    • Nie wszyscy maja duzo i o intensywnym zapachu ta wydzieline. Ja tez nie moglam sie zmusic bo to smierdzi po prostu. Na szczescie nie byl to moj partner na stale ;)

    • Też mi się to zdazylo branie do buzi bylo katorga choc uwielbiam to robić .wystarczyło zmienić toporek i teraz to czysta rozkosz łącznie z polykaniem

  5. Z właściwym mężczyzną przeżywa się to całkiem imaczej. Uwielbiam robić loda mojemu M. ♡ Ale on wie, że mam dwa warunki.. jego sprzęt musi być czysty i nie może kończyć w buzi, bo mi nie smakuje. Chociaż bardzo bym chciała, żeby mógł kończyć w buzi.. Jakieś rady? ;)

    • trochę bez sensu – stawiasz warunek żeby nie kończył w buzi a z drugiej strony bardzo tego chcesz. Smaku nie zmienisz bo taka jest natura, minimalnie można zmienić smak zdrową dietą, owocami. Na niekorzyść na pewno działają alkohol, ostre pokarmy, fast foody. No ale sperma zawsze będzie słona i trzeba się do tego przyzwyczaić.

    • Może należało by zacząć od dokończenia ręcznie ze puszczeniem na jego piersi i spróbowania poprzez lizanie przez ciebie
      Ja moją byłą przekonałem kiedy zaproponowałem że przekaże część spermy do moich ust

    • Fakt supermarket ma dość nieprzyjemny smak. Zastanów się czy to ten jedyny. Ja zrobiłam swojemu facetowi pierwszego lodzika z polykiem i czułam nieprzyjemny smak. Jednak świadomość że jemu to się podoba i sprawia mu nieziemska przyjemnos sprawiła że smak stał się nieistotne a ja czułam również niesamowitą przyjemność. Teraz robię mojemu dywanów wiele laseczka, pieszczenie jego topowe w różne sposoby a on pięści moja szparke i razem czerpiemy z tego wspaniała przyjemność. Kocham go najbardziej na świecie.

  6. A sytuacja odwrotna? Kiedy Ty Mu robisz to z przyjemnością On to lubi bardzo, ale nie chce robic tego Tobie. A kazda to lubi… Co wtedy?

  7. Jak można tego nie lubić? Czasami czuje ze satysfakcja i jego odczucia daje mi więcej przyjemności niż seks sam w sobie :-)

    • Mam tak samo jak Ty Ewa. Uwielbiam robić loda mojemu Drwalowi i sprawia mi to tyle przyjemności, że czasem nawet nie potrzebny jest dalszy seks (mam na myśli stosunek) :-)

  8. Moim zdaniem wszystko zależy od tego kogo się ma bo choćby kobieta ciągnęła jak Pudzian tira ale Bede że tak powiem miał wyj*bane na nia to i tak to nie będzie sprawiało przyjemności. Masz dziewczynę kochasz ja ona Ciebie to wszystko wychodzi na spontanie a jeśli wychodzi na spontanie to wiadomo ze musi sprawiać to przyjemnosc. Facet tylko musi pamiętać o tym ze to kobieta jest najważniejsza podczas Sexu i to on ma sprawić jej przyjemnosc nie na odwrót bo co nie daje takiej satysfakcji jak wykończona kobieta po sexie :)

  9. Byłam przez kilku panów określona mianem „best cocksucker in the world”. Może jestem jakaś dziwna, ale uwielbiam robić loda ;) Dobry łódzki jest dła mnie powodem do dumy! Tylko raz zdarzył mi się pan, którego nie miałam ochoty brać do buzi. Nie wiem, czemu, tak po prostu. Nic na siłę, pierwsza zasada seksu.
    A rimming też bardzo lubię (w obie strony, że się tak wyrażę – czynnie i biernie) – ale kwestia pójścia tak daleko zalezy od partnera. Do tej pory byl jeden taki – ale się skończył, niestety.

  10. Ja to po prostu uwielbiam tak samo jak mój partner I nie wyobrażam sobie sexu bez zrobienia lodzika bo mnie też to bardzo podnieca i sprawia przyjemność nam obojgu ☺

  11. Moim zdaniem w większości przypadków może być to kwestia higieny i zapachu. Rozmawiając czasem z moimi koleżankami mogłem się dowiedzieć, że wielu facetów nie przywiązuje do tego wagi i zakładając, że dany Pan umyje się wieczorem i następnego dnia po pracy również wieczorem po 24h przebywania w obraniach, często w biegu w ciągu dnia i po kilku razowym oddawaniu moczu każe sobie zrobić lodzika to na pewno nie jest to miła wiadomość dla partnerki. Poza tym często faceci nie wiedzą o tym, że penisa należy dokładnie umyć pod napletkiem i wokoło żołędzia tam gdzie się zbiera mnóstwo bakterii nie tylko z wierzchu, bo jeśli się tego nie robi smród gwarantowany. Sam myje go porządnie dwa razy dziennie a jak się dużo załatwiam to nie zawsze jestem w stanie utrzymać go w idealnej świeżości i jeśli to nie jest spontaniczny sex to zawsze przed porządnie go czyszczę albo namawiam partnerkę na wspólną kąpiel i się nawzajem wstępnie się czyścimy:) Może teraz trochę napiszę od strony faceta pokrótce i niestety muszę przyznać, że problem zapachu jest to strasznie duży problem. Ja jestem fanem minetki i gdyby była taka możliwość mógł ją robić całymi dniami, uwielbiam to i jestem w tym dobry:) Natomiast na przestrzeni lat z różnymi partnerkami miałem przyjemność i muszę stwierdzić, że poziom higieny u kobiet powalał mnie na kolana. Zdarzało się, że powierzchownie piękna i zadbana kobieta jak przyszło co do czego tak pachniała „kutrem rybackim” że już pół metra od jej vaginy czułem co się święci. Nie raz się zdarzało, że musiałem zrezygnować, bo nie mogłem wytrzymać już tego smrodu oraz powstrzymać wymiotów co za tym idzie jestem tak wyczulany na zapachy, że w jednej chwili taka osoba przestaje być dla mnie atrakcyjna i mnie już więcej nie pociąga. Były też sytuacje, z racji tego że jestem kulturalny i pomimo zapachu nie wycofuje się z odrazą na twarzy, a mógłbym staram się jakoś wycofać i odbić od tematu więc przechodzę do tzw. „palcówki” ale wierzcie lub nie dłonie czy palce potrafiły mi śmierdzieć przez cały dzień pomimo że myłem je 20 razy. Później dziewczyny dziwiły się, że nie dzwoniłem drugi raz, tylko co miałem im powiedzieć, prawdę? A powód był naprawdę tylko jeden, a ja pochodzę z czystej rodziny:) Takich przypadków miałem kilka w życiu i to naprawdę potrafi zostawić skazę na psychice. Więc pamiętajcie, do sexu oralnego higiena przede wszystkim.

    • Kuter rybacki wygral wszystko ;-)
      A tak serio to chyba nie tyle brak higieny co jakas infekcja.
      Ginekologiem nie jestem ale zdrowa cipka nie pachnie ryba. Jedynie takie co maja grzybice czy inne badziewka.
      Wtedy sama higiena nie pomoze.
      Niestety.

    • jest dokładnie jak mówisz. Ja uwielbiam sprawiać przyjemność ustami swojemu facetowi, ale mój warunek jest taki, że musi być czysty. Nie jest fajnie, gdy przez cały czas czuć zapach potu i uryny z całego dnia. Zwykle robimy to po prysznicu. A i ja sama nie robię wyjątków dla siebie. Nawet gdy mój drwal chciałby mi zrobić minetkę, a ja wiem, że ostatni raz się myłam np. rano a mamy wieczór, to mówię, że nie chcę, bo nie byłoby dla mnie nic gorszego i aseksualnego niż mój facet udający, że nic nie czuje. A nie oszukujmy się, nie pachniemy jak Chanel no. 5 tam na dole po całym dniu chodzenia do toalety. Bidety w toaletach to też rzadkość. Więc nr 1 przed to dla niego i dla niej porządny prysznic! Najlepiej wspólny! Przydatne w awaryjnych sytuacjach mogą się też okazać wilgotne chusteczki – zawsze mam w torebce paczuszkę ;)

  12. Przez całe liceum miałam wielu chłopaków, jedne związki były krótsze inne dłuższe ( dwa ostatnie prawie roczne). Każdy z chłopaków chciał mnie bardzo namówić do seksu ale mimo bycia pełnoletnią, seks był dla mnie nie do wyobrażenia. Nie mówiąc właśnie o seksie oralnym czy analnym, które były dla mnie ohydne i zarzekałam się, że nigdy przenigdy. Później poznałam chłopaka przed wyjazdem na studia, który miał być tylko do randkowania, dwa miesiące później kochaliśmy się oralnie po 4 miesiącach analnie, a po pół roku kochaliśmy się w każdy sposób celebrując każdy fragment ciała. teraz po 6 latach planujemy ślub. Najważniejsze jest po prostu trafić na odpowiedniego mężczyznę.

  13. A moja luba wręcz czasami ma problemy z dojściem jeśli nie ma toporka do lizania ;) na tyle ją to podkręca. Przychylam się do higieny jak pisano wyżej, to podstawa a jej brak przekreśla wszelkie starania i może się okazać, że topór choć ostry już zanim się rozbierze to przy bliższym zapoznaniu z ‚pierogiem’ może opaść jak liście na jesieni.

  14. Nie ma nic lepszego od gladkiego, pachnacego toporka.
    Moj maz jest obrzezany i Alicjo tak jak pisalas pod ktoryms z pierwszych komentarzy. Obrzezane sa piekne ;-)

  15. Ze mną jest tak…. zawsze lubiłam, ale to nie było nigdy do końca to… coś było po prostu nie tak. Zmienił się partner i teraz to jest najlepsza rzecz na świecie. On wie, że ja to lubię, a ja wiem, że on czeka z niecierpliwością na swojego lodzika. Toporek – idealny, kształt, wielkość, zapach i smak. Od kiedy pierwszy raz spróbowałam skończyć go w ustach, nie ma lepszej i smaczniejszej rzeczy. Robimy to wszędzie, w domu, w samochodzie, w lesie, wszędzie gdzie mamy ochotę. Ale myślę, że to kwestia partnera, bo musi być ten magnetyzm… Ale toporkowi nie odpuszczam nawet jak mój D. prowadzi samochód i pracuje, biorę sobie go sama albo wystarczy, że D. w specyficzny sposób spojrzy na mnie i da znak, że „robimy lody” :)

  16. „Zastanów się, czy to na pewno TEN FACET”. No właśnie. Przez 10 lat małżeństwa moja żona, chociaż sama lubiła mieć lizaną każdą dziurkę, nie szlifiwała mojego topora. Poznałem dziewczynę, dla której to prawdziwa rozkosz i jestem z nią do dzisiaj.

Napisz komentarz

Zapisz się na nasz gorący Newsletter

Otrzymasz od nas:

Wystarczy, że zostawisz swoje imię i adres email... Zapraszamy!

Zapisz się na Newsletter