Rodzaje kulek gejszy – jak wybrać właściwe?

38

Doskonale pamiętam dzień, w którym zachęcona opiniami moich przyjaciółek postanowiłam zrobić sobie kobiecy prezent – swoje pierwsze kulki gejszy. Sprzyjało mi niemal wszystko – na dworze zaczynała się wiosna (znacie te zakupowe wiosenne zrywy, prawda? ;), zbliżał się Dzień Kobiet (czyli genialny powód, by zagłuszyć wyrzuty sumienia), poza tym zawsze mogłam powołać się na niezawodny aksjomat: zdrowie i życie (także mojej cipki) jest przecież najważniejsze! :)

Zrobiłam sobie kawę, rozsiadłam się w fotelu, włączyłam komputer i… zgłupiałam. Każda z was pewnie przeżywa coś podobnego widząc milion różnych kulek, z których każde są „najlepsze”. Kupiłam wówczas kulki progresywne, z jedną małą i dwoma zestawami podwójnych, ciesząc się tym, jaką to jestem roztropną panną, a potem… używałam tylko jednego zestawu ;) Chcąc uchronić was przez tego typu atrakcjami, a przy tym choć trochę pomóc w wyborze pierwszych kulek mam dla was małe zestawienie tych modeli, które z czystym sercem i radosnymi mięśniami cipki mogłabym polecić. W końcu najlepiej uczyć się na cudzych błędach, prawda?

Rodzaje kulek gejszy jak wybrac wlasciwe

1. Duża, lekka kulka pojedyncza

– o średnicy ok. 36 mm i wadze ok 45 g. W teorii przeznaczona dla Pań o bardzo wiotkich mięśniach, kobiet początkujących lub wystraszonych gadżetami. Właśnie taką kulkę miałam w swoim pierwszym zestawie, włożyłam ją, pochodziłam i uznałam za stratę kasy. Ta kulka ma za zadanie nie przestraszyć, ale jaki jest sens noszenia miękkiej lekkiej kulki, gdy jesteśmy w stanie utrzymać dwie nieco cięższe, które z pewnością o wiele lepiej wzmacniają nasze… wnętrze? Poza tym nie demonizujmy naszych cipek. Nie wiem po ilu porodach jedna kulka jest szczytem możliwości mięśni, skoro Panie po trzech porodach chwalą sobie kulki podwójne.

Komu bym ją poleciła?

Paniom, które lubią wydawać więcej, niż to konieczne – bo i tak trening na tej jednej kulce się nie skończy – albo Paniom, które naprawdę wierzą w zasadę malutkich kroków. Bardzo malutkich. Wyjątkiem są oczywiście medyczne wskazania, na przykład zmiany położenia macicy – ale tu ufam waszemu rozsądkowi i szczerze polecam konsultację z ginekologiem.

2. Kulki podwójne

– czyli najczęściej wybierany model. Omówię je na przykładzie dwóch różnych zestawów.

Pierwszy to klasyczne kulki gejszy Vibe Therapy występujące w czterech kobiecych kolorach: różowym, błękitnym, fioletowym i czarnym. Mają średnice 36 mm i łączną wagę 80 g, jest więc już czym trenować.

Drugi model, który już recenzowałam to Lelo Luna Noir występujące oczywiście jedynie w kolorze czarnym. Są nieco mniejsze, po mają po 29 mm średnicy, jednak ich końcowa waga jest podobna (same kulki to łącznie 74 g, ale jest jeszcze silikonowa obręcz). To zatem oznacza, że kulki Lelo wymagają większej pracy mięśni, czyli są bardziej zaawansowane – i to jest podstawowa różnica pomiędzy tymi modelami.

Komu poleciłabym te modele?

Paniom, które chcą kupić jedne, podwójne kulki. Jeśli jesteś młodą kobietą (pamiętajcie, że 30-tki są nadal młode! :), nie rodziłaś naturalnie, czujesz (na przykład podczas seksu), że Twoje mięśnie są całkiem w porządku, a więc czujesz je i czasem nawet potrafisz zaciskać, to możesz spokojnie wybrać kulki Lelo Luna Noir. Jeśli natomiast nie jesteś pewna jak to jest z siłą Twoich mięśni lub po prostu chciałabyś kupić trochę tańsze kulki, to polecam na przykład kulki Vibe Therapy.

3. Kulki progresywne

Czyli rozwiązanie idealne dla wszystkich Pań, które nie są pewne siły swoich mięśni, nigdy ich specjalnie nie trenowały, mogą być po porodach naturalnych i są w dowolnym wieku. Najważniejszą cechą kulek progresywnych jest bowiem to, że to Ty sama decydujesz o wadze swojego zestawu. Masz 4 kulki różniące się od siebie wagą, dzięki czemu masz co najmniej 3 różne opcje wagowe. Tu też wybrałam trzy sprawdzone modele:

Lelo Luna, czyli podobno najchętniej kupowane kulki świata – tak przynajmniej mówi internet;) Kulki Leno Luna występują w dwóch wariantach:

Kulki progresywne Lelo Luna Beads, gdzie mamy 2 kulki różowe ważące 28 g i dwie kulki niebieskie ważące 37 g (średnica każdej kulki to 35 mm). Są przeznaczone przede wszystkim dla Pań po 30-tce i Pań, które rodziły oraz młodych kobiet, które z jakiegoś powodu czują, że mniejsze kulki mogłyby się z nich wyślizgiwać.

Drugi model to Leno Luna Mini. Te dwa modele różnią się wielkością kulek, bo wagi są te same: różowe ważą 28 g, niebieskie 37, a średnica kulek to 29 mm (tyle, co w modelu Luna Noir). Te kulki są przeznaczone dla kobiet przed 30-tką, kobiet, które nigdy nie rodziły naturalnie oraz wszystkich Pań, które z jakiegoś powodu wolą wkładać do cipki gadżety niewielkie.

Sama zasada działania jest podobna – najpierw nosisz kulki różowe, potem różową i niebieską, potem same niebieskie. Dzięki temu regulujesz trening w dowolnym momencie :)

Interesujące są także kulki progresywne 50 shades of Grey oraz kulki progresywne Rianne S. Dlaczego? Bo mają aż 4 różne wagi: 15, 25, 35 i 55 g, dzięki czemu najmniejsza łączna waga to 40 g, a największa 90 g. Średnica samych kulek ma 30 mm, więc jest w zasadzie optymalna. To całkiem dobra alternatywa dla omówionych wyżej Lelo, a przy tym dwukrotnie tańsza. Dodam jeszcze, że pod względem wagi i materiałów oba modele są niemal identyczne, główna różnica polega zatem na wyglądzie: kulki Greya są utrzymane w eleganckich szarościach, kulki Rianne S kuszą piękną kosmetyczką i radosnymi kolorami :)

I na koniec to, co zawsze :)

Wiem, że piszę o tym do znudzenia, ale lepiej raz za dużo, niż raz za mało ;) Kulki to mały, piękny gadżet, który wkładamy do jednego z naszych najważniejszych zakamarków ciała – wybierajcie więc to, co jest przede wszystkim bezpieczne. Pytacie mnie czasem o klasyczne metalowe kulki z takim „szmacianym” sznureczkiem – przecież na tym sznureczku żyje pewnie więcej bakterii niż w najlepszym jogurcie naturalnym. Dla mnie zimny metal, który zresztą kojarzy się z narzędziem średniowiecznych tortur zawsze przegra z aksamitnym silikonem czy perłowym wykończeniem – zwłaszcza, gdy za tymi ostatnimi stoi jakość materiałów i moje bezpieczeństwo.

Mam nadzieję, że namieszałam zbyt mocno – a jeśli namieszałam, to śmiało pytajcie! :)

Komentarze38 komentarzy

  1. Ja się napalilam na kupno wlasnie kulek z 50 shades of Grey :-). Jeszcze ich nie zakupilam ale mam taki zamiar w niedlugim czasie i na pewno wyrażę o nich swoją opinię ;-)

    • Alicja

      Koniecznie podziel się wrażeniami :)) I pamiętaj, że pierwszy „trening” to tak z 30 min. i koniec, bo inaczej może lekko boleć. Powodzenia! :)

      • Alicjo, kulki nosimy az zacznie bolec, czy codziennie chwilke dluzej niz poprzedniego dnia? Mozna trenowac codziennie, czy lepiej robic przerwy?

  2. Czekałam na ten tekst! właśnie nie wiedziałam czym się różnią te Lelo Mini od zwykłych, a one podobają mi się najbardziej i tak z pół roku w okół nich chodzę. I w ogóle to widzę ze macie super ceny. Idę zamawiać! :D

  3. Po przeczytaniu pierwszego z artykułów na ten temat (jakieś pół roku temu, może wcześniej) w końcu się zdecydowałam i kupiłam :) ale przyznam, że nie trenuje systematycznie… Pewnego razu wybrałam się w tych moich kulkach do sklepu – przez cały czas miałam wrażenie, że ze mnie wypadają i faktycznie czułam, ile to wymaga pracy (i czasu), żeby utrzymać je na miejscu. Chyba czas wrócić do ćwiczeń… :D

  4. Alicjo ratuj swoja rada! Zakupilam kulki Lelo Luna Noir ale moglabym je nosic caly dzien bo wcale ich nie czuje.. nie wypadaja, nie pzemieszczaja sie.. czy to normalne?

    • Alicja

      Natalio, to bardzo dobrze świadczy o Twoich mięśniach ;)) i tak, to normalne – więc nie panikuj. Dobrze dobranych kulek nie powinnyśmy za bardzo czuć, choć cały dzień noszenia to lekka przesada :D Lelo Noir to zaawansowana waga, więc naprawdę powinnaś pogratulować sobie mięśni i ćwiczyć dalej. Problemem byłoby to, gdyby Ci wypadały – wtedy po prostu poradziłabym Ci większe i lżejsze. Wszystko jest ok ;)

  5. Mam 20 lat, nie uprawiam seksu zbyt często, ale zdarza mi się :D Każdy mi powtarza, że mam ciasną cipkę, czy dla takiej osoby jak ja też znajdą się kulki? Czy jestem za młoda i nie powinnam jeszcze o czymś takim w ogóle myśleć?

  6. Do przyjrzenia się tym kulkom zachęcił mnie tekst o pocałunku singapurskim. Wcześniej uważałam, że moje mięśnie są całkiem dobrze wyćwiczone i że zawsze mogło być gorzej. Mój Drwal na ogół czuje, kiedy trochę mu „przeszkadzam” tym zaciskaniem ;) Problem pojawił się, gdy próbowałam wypróbować ten pocałunek. Wiedziałam doskonale, że nie ma co oczekiwać cudów i rewelacji, ale w tej pozycji okazało się, że on kompletnie nic nie czuje, nieważne jak mocno się zaciskam. Sama do końca nie wiem co na to poradzić. Jakoś krępuje mnie myśl kupienia sobie takich kulek, a z drugiej strony naprawdę chciałabym do tego pocałunku być zdolna. Jakaś porada dla mnie się znajdzie? :c

    • Alicja

      Krępuje Cię kupienie kulek? Przecież to produkt, który od lat jest dostępny nawet w aptekach i sami lekarze na niego namawiają :) Nie ma co się wstydzić Dziewczyno, pora działać! :*

  7. Śliczne są te kulki gejszy – Rianne S – Pussy Playballs (coral rose)…tylko brak opisu w sklepie internetowym, a chciałabym porównać z innymi ;) m.in. myślałam nad tymi progresywnymi z Fifty Shades of Grey, ale Rianne S zdecydowanie wygrywają kolorystycznie ^^

    • Alicja

      Agnieszko, zgłosiłam to do sklepu, więc pewnie w najbliższych minutach pojawi się opis :) Z moich notatek testowych wynika jednak, że ona mają identyczne parametry jak Grey – tej samej kategorii silikon i ta sama waga kulek. I masz rację – kolor jest mega, a do tego ta kosmetyczka :))

    • Alicja

      Dziewczyny kiedyś o tym rozmawiały gdzieś w komentarzach i pisały, że noszą kulki przy wkładce. Pytałam o to też lekarza (na potrzeby bloga) i dostałam odpowiedź:
      „Można stosować kulki Gejszy, tylko należy uważać, aby przy wyjmowaniu kulek, nie wyciągnąć wkładki. Można też zgłosić się do lekarza i poprosić o skrócenie nitek wkładki wystających do pochwy.”

      Ja sama nie mam wkładki, gdybym miała, pewnie zapytałabym po prostu mojego lekarza :)

      • Alicjo, Nuvaring to nie spirala, wiec nie ma zadnych nitek. Jest silikonowym niewielkim krazkiem dopochwowym (nie umieszcza sie go w macicy).

        • Alicja

          Ag, dzięki za sprostowanie, odpisywałam hurtowo na wszystkie pytania o krążki, spirale, globulki i plastry i jak widać namieszałam.
          Wracając do pytania – nie mam pojęcia czy będzie przeszkadzać; niektórym dziewczynom nawet tampony przy krążkach przeszkadzają, więc wiesz – to chyba bardzo indywidualna sprawa :)

          • Ja nosilam krazek z tamponami, no szalu nie ma, zwlaszcza gdy trzeba wymienic i nie pogubic. Na szczescie tampony z krazkiem to kombinacja tylko z 1° go cyklu stosowania, bo w kolejnych krazek sie wyjmuje akurat na okres, w ktorym wystepuje krwawienie (21 dni krazka + 7 dni bez).

  8. Jak zawsze inspirująco-pomocny tekst ☺Mam jednak pytanie,zakupiłam kulki Vibe Therapy,kilka razy je już nosiłam,wiem że działają tylko podczas wszelkiego ruchu i aktywności,tak też je zwykle używam,np podczas spaceru,tylko że ja w moich nie mogę nawet na moment usiąść,bo sprawia mi to dość duży ból.Czy to normalne,czy coś jest nie tak ze mną czy z kulkami?Czy ogólnie w nich wogóle się nie siada?Może rozmiar nie ten?albo źle je zakładam?Alicjo pomóż proszę swojej wiernej czytelniczce!

    • Alicja

      Moniu, napisz mi tu lub prywatnie – ile masz lat, czy używasz lubrykantu, czy ból pojawia się tylko jak siadasz i czy czujesz kulki po włożeniu. I nie martw się na zapas :)

  9. Ciągle się waham, które kulki wybrać. Chyba postawię na progresywne, bo nie jestem pewna swojej kondycji (30-stka po 2 poradach) ;) Zastanawiam się czy wybrać Rianne S lub OVO L1. Lelo Luna Beads chwilowo odpadają ze względu na cenę. Alicjo coś doradzisz w tej kwestii???

  10. Alicjo, zdecydowałam się na kulki :) Doradź proszę, jaki czas noszenia jest optymalny, i czy codziennie ćwiczyć?

  11. Witam :)
    Czytam i czytam Was..super artykuły..
    Ja mam pytanie, jakie dla mnie były by dobre.. mam 45lat, 3 porody siłami natury, ale jestem po hysterektomii :( a drugie moje pytanie może naiwne, ale kto pyta nie błądzi :) słyszałam od koleżanki że z jej Drwalem kochają się gdy ona ma kulki..czy to bezpieczne..

    Serdecznie pozdrawiam
    nina

    • Alicja

      Nino, wydaje mi się, że kulki progresywne (Lelo, 50 twarzy Greya lub Rianne S), ale ja sama, będąc na Twoim miejscu (chodzi mi o histerektomię), poradziłabym się swojego ginekologa. A jeśli chodzi o drugie pytanie, czyli seks z kulkami, to raczej sobie tego nie wyobrażam. Chyba, że chodzi o seks analny, podczas gdy kulki są w cipce. Popychanie kulek penisem ma raczej mało sensu – i daje jeszcze mniej przyjemności ;)

      • Dziękuję za odpowiedź Alicjo :) pokażę lekarzowi ;) pewnie mu szczęka spadnie :D :D jak wyskoczę z czymś takim..już czytam jego myśli..” prawie 50 na karku, a tu mięśnie będzie ćwiczyć” ..hehe..
        Co do drugiej odpowiedzi też nie mogłam sobie tego wyobrazić..stara jestem :D to wyobraźnia też nie ta ;) :D
        Serdecznie dziękuję :)

        Pozdrawiam Serdecznie
        nina

  12. Cześć
    Mam pytanie odnośnie Progresywnych kulkiek gejszy Fifty Shades of Grey, czy te kulki nie wypadną z tej obwódki? Nie wiem czemu, ale mam obawy,że mogą mi zostać w środku ( jakoś nie umiem sie pozbyć tego leku z głowy) ;)

    • Alicja

      Nie wypadną :)) zresztą wszystkie progresywne z wymiennymi kulkami muszą mieć takie obwódki, bo inaczej nie dałoby się zmieniać kulek :)

  13. Właśnie dostałam swój egzemplarz kulek Rianne S. Są dosłownie piękne :) I ta śliczna kłódka przy kosmetyczne w kształcie serca… <3 teraz pora oswoić się z nimi ;)

  14. Dostałam czarne kulki. Rodzilam 2. razy i to całkiem niedawno
    MAM 40+.Gin straszył mnie już zabiegiem
    JESTEM w szoku bo mogę w nich chodzić biegać cały dzień. A tak się bałam że zgubie je po 5 minutach.

    • Jestem w bardzo podobnej sytuacji. Od niedawna 40+, 2 porody z czego ostatni 3 lata temu. Również kupiłam czarne kulki i wrażenia są podobne tzn. nie wypadają, noszę je pół dnia (cały dzień mi się jeszcze nie zdarzyło) ale też niewiele je w ogóle w sobie czuję (dopiero po paru godzinach). To w sumie pierwszy tydzień noszenia ale martwiłam się, że źle je dobrałam bo sądziłam, że albo będą wypadać albo będę je wyraźnie w sobie czuć. Czy ktoś z większym doświadczeniem mógłby się wypowiedzieć w tej kwestii?

Napisz komentarz

Zapisz się na nasz gorący Newsletter

Otrzymasz od nas:

Wystarczy, że zostawisz swoje imię i adres email... Zapraszamy!

Zapisz się na Newsletter