Rosół

3

Podobno rosół to drugie po spaghetti danie, którym facet chce zaimponować swojej dziewczynie… Drwale podobno mają genetycznie zakodowany przepis na prawdziwy zdrowy rosół… przypomnę jednak przepis, tak na wszelki wypadek, bo jak wiadomo – geny z wiekiem mogą ulec lekkiej degradacji, zwłaszcza w lesie, zwłaszcza przy ciężkiej pracy toporkiem ;)

Rosół

  • średniej wielkości kura (najlepiej ze sklepu, rosołowa, unikasz kłopotliwego skubania :P)
  • 500g szponder wołowy
  • 5 marchewek
  • 5 pietruszek
  • 2 cebule
  • seler
  • por
  • ¼ kapusty włoskiej
  • natka pietruszki
  • lubczyk
  • pieprz ziarnisty
  • goździki
  • liście laurowe
  • ziele angielskie
  • sól

Startujesz od mięska, tutaj masz chyba wprawę. Musisz też doskonale wyszorować ptaka… – mówię o kurze;) Potem pokrój całe mięso na małe kawałeczki. Obierz też i pokrój warzywa – marchewkę, pietruszkę, seler, por oraz kapustę. Całość musisz zalać zimną wodą i dodać przyprawy (5-6 goździków, pieprz ok. 1 łyżki, 5-6 liści laurowych oraz ziele angielskie – kilka ziaren). Tak przygotowany zestaw odstawiasz na mały gaz na około 3-4 godziny.

Ważna uwaga – rosołu nie gotujemy, on ma lekko dochodzić do siebie na małym gazie ;)

W międzyczasie zajmij się jeszcze cebulą. Przygotuj suchą patelnię i pokrojoną drobno cebulę lekko przypal na tej patelni. Gdy będzie już wyraźnie zarumieniona, dorzuć do garnka z gotującym się mięsem.

Po około 3 godzinach czas na trochę czarów. Dodaj natkę pietruszki (1 pęczek) oraz lubczyk… (tak to podobno afrodyzjak ;) ) – tego nie żałuj – więc ze 2 łyżeczki ;) oraz na koniec osól całość. Zostaw tak przygotowany wywar na jeszcze 30 min. – do godziny.

Teraz odstawiasz przygotowany rosół na kolejne 30 min żeby ostygł. Musisz go odcedzić (tak – sitkiem), ale pod żadnym pozorem nie zdejmuj tłuszczu – ten tłuszcz to najlepszy smaczek. A ty jesteś facetem… jak zjesz za dużo tłuszczu, to popracujesz bioderkami i wszystko wróci do normy. Więc nie przeginaj. Tłuszcz zostaw na miejscu.

Kolejny ważny trik – jeżeli rosół ma być klarowny, do zimnego przecedzonego rosołu dodaj 2 białka kurzych jaj i powoli podgrzewaj mieszając. Następnie przecedź rosół przez gazę.

Jeżeli chcesz mieć rosół do picia, warzywa i mięso z rosołu nadają się idealnie do farszu… ale o tym napiszę następnym razem. Ja polecam jednak wersję rosołu ze wszystkim, do rosołu ;)

Komentarze3 komentarze

  1. Rosół w moim domu to tradycja. Na niedzielę musi być bo inaczej nie ma niedzieli ;-) u mnie robi się go nieco inaczej, ale dziś zrobię z Twojego przepisu bo chodzi za mną odkąd przejrzałam Waszego bloga pod kątem kulinarnym :-)

  2. U mnie też robi się trochę inaczej, ale jestem wdzięczna mojej Mamie,że nauczyła mnie gotowac chyba wszystkie możliwe zupy ;)

Napisz komentarz