Jak rozmawiać z mężczyznami, czyli słownik damsko-męski, cz. 2

10

Drwal poszedł biegać, więc mam dla was 50 minut na wyłączność – nie dość, że mogę publikować tu wszystko bez cenzury, to jeszcze zdążę sobie z wami pogawędzić, zanim ON zerknie do naszych komentarzy… i prawdopodobnie złoi mi za ten tekst tyłek ;) Nie tracąc więc ani sekundy więcej, zaczynajmy!

Jak rozmawiać z mężczyznami, czyli słownik damsko-męski, cz. 2

Gdy opublikowałam pierwszą część cyklu Jak rozmawiać z kobietami, czyli słownik damsko-męski, cz. 1, Panowie podnieśli larum, że jak to, że znowu ujmuję się tylko za kobietami, że przecież oni też mają swoje uczucia! Obiecałam wówczas, że w kolejnym tekście spróbuję przyjrzeć się delikatnej męskiej psychice, kruchej bardziej niż chińska porcelana. Tak się cudownie składa, że Facet, z którym dzielę życie, marzenia i łóżko, jest idealnym przypadkiem do analizowania w dzisiejszym tekście, bo choć kocham Go nad życie i zawsze stawiam za wzór Mężczyzny doskonałego, to wkurza mnie czasem tak, że autentycznie mam ochotę go zabić. A potem oczywiście kochać do utraty tchu. I właśnie ten ideał nauczył mnie następujących zasad:

Gdy mężczyzna mówi: urwała mi się sznurówka w lewym bucie

to to znaczy dokładnie tyle, że urwała mi się sznurówka w lewym bucie. Serio. Nie musimy panikować i doszukiwać się drugiego dna – bo może on nam właśnie próbuje powiedzieć, że coś w jego życiu zmieniło się bezpowrotnie? że ta sznurówka to jakaś metafora? że w ten na pozór niezobowiązujący komunikat on właśnie wplótł skargę o nieuchronności przemijania albo nie daj Boże zaznaczył, że pora na życiowe zmiany? Nie musimy drążyć i wypytywać o okoliczności zdarzenia i ukryte w nim bezsprzecznie symbole. Nie musimy też wybuchać płaczem z poczuciem wielkiej przegranej, że nie przewidziałyśmy tego zdarzenia, że nie było nas wtedy przy Nim, że On musiał sam odkryć to nieszczęście i nic już nigdy nie będzie takie samo.

Zamiast robić tygodniowy dramat możemy dać mężczyźnie to, czego on potrzebuję – informację o tym, w którym obuwniczym są sznurówki we wszystkich rozmiarach i kolorach. I że można je kupić od ręki.

Gdy mężczyzna mówi: nie daję sobie rady z obowiązkami

Heh, napisałam to oczywiście dla żartu, bo żaden facet nie wypowie przecież tak babskiego zdania. Szybciej zginie przytłoczony nadmiarem obowiązków niż schowa honor do kieszonki i niewiastę poprosi o pomoc. Nie oznacza to jednak, że jako kobiety jesteśmy zwolnione z wysłuchania tych niewypowiedzianych słów.

Mój Drwal ma teraz taki moment, że widzę jak bardzo jest zmęczony – i jak bardzo chce dać z siebie 300%. Jesteśmy w tym podobni. Satysfakcję daje nam poczucie przekroczenia własnych granic, robienia czegoś istotnego ze spektakularnym efektem końcowym. Patrzę jednak na Niego i widzę, że potrzebuje trochę więcej czułości niż zwykle, trochę więcej zaopiekowania i wspólnie robionych głupstw. I nie muszę czekać, aż on poprosi mnie o pomoc, bo skoro jesteśmy duetem to wspierać powinniśmy się bez słowa.

Gdy mężczyzna mówi: pewnie wolałbyś młodszego

To nie mów mu: a ty znowu zaczynasz…/ jakie ty masz kompleksy…/ nawet jakbym chciała, to co z tego?
Zamiast tego powiedz mu, że byłabyś idiotką, gdybyś w ogóle szukał innego. (Dokładnie te dwa zdania napisałam w tekście skierowanym do facetów. Widzicie, że to działa w obie strony?) A zupełnie szczerze: to nieprawda, że każdy facet jest tępym emocjonalnie jaskiniowcem, który chce mieć krwiste mięso na obiad i babę wleczoną za włosy do jaskini. Mężczyźni też mają swoje słabe punkty, niewyleczone nigdy kompleksy albo gorsze dni, w których czują się bezradni i niepewni tego, na czym stoją. Gdy patrzę czasem na mojego Drwala to mam wrażenie, że On jest bardziej wrażliwy niż ja – co pewnie też widzicie czytając niektóre Jego teksty. Oboje mamy zresztą takie dni, gdy jakieś demony burzą nasz święty spokój i przywołują myśli o tym, że to wszystko jest zbyt piękne, by mogło trwać wiecznie. Adorujemy się wówczas nawzajem i… spędzamy długie godziny w łóżku, bo nie ma lepszego sposobu na to, by pokazać facetowi, jak bardzo jest kochany, pożądany i… niezastąpiony ;)

Gdy mężczyzna histeryzuje, ma humorki bez żadnego powodu, jest złośliwy, rozdrażniony i nie da się z nim porozmawiać

– a Ty go przy tym kochasz i chcesz jakoś naprawić tę sytuację – to zwiąż go, zaknebluj, wykorzystaj seksualnie tak, jak on lubi najbardziej, a gdy już oczyścisz jego głowę ze zbędnych złogów testosteronu, zapytaj co się tak naprawdę dzieje. Mów spokojnie, przymykaj oko na jego niekontrolowane wybuchy, nie oceniaj i SŁUCHAJ. Pamiętaj, że jesteś właśnie na polu minowym i jeden niewłaściwy ruch wystrzeli was zaraz w powietrze – i nie będzie czego zbierać. Pozwól, by się chłopak wygadał, bo może ma jakiś duży problem, może przechodzi nawet przez kryzys a może po prostu pozazdrościł Ci comiesięcznych humorków związanych z PMSem. Cokolwiek to jest, niech powie Ci o tym sam.

Proste pytania, względny spokój i przede wszystkim: słuchamy, a nie trajkoczemy. Istnieje spora szansa, że gdy nasz Facet zobaczy w nas partnera, kogoś, kto chce go zrozumieć i wspierać a nie dawać wykłady, to poskromi swoje zapędy – i wpuści nas do swojego świata. A wtedy wiecie dziewczyny – łapiemy za berło i z gracją rządzimy królestwem ;)

Komentarze10 komentarzy

  1. Przydatny wpis jednak ciągle słownik damsko-męski jest dla mnie ogromną zagadką. Fajnie gdybyście stworzyli kilka wskazówek dla początkujących – czyli tych, którzy dopiero ze sobą randkują. Na co zwracać uwagę żeby nie pomylić się w intencjach i nie było sytuacji w stylu ‚chciałam związku, a on zaliczył i zwiał’. Jak poskromić zbyt duży entuzjazm i planowanie przyszłości mając za sobą dopiero 2-3 randki ?
    Może to błahe sprawy, ale jednak gdzieś tkwi błąd w relacjach skoro jest tyle singli (niekoniecznie z wyboru) :p

  2. Mój Drwal też ma właśnie taki czas, że ma na głowie o wiele więcej niż powinien. I na początku miałam mu to za złe, dopatrywałam się już nawet końca naszego cudownego pożycia, ciągłe zmęczenie, brak czasu na cokolwiek, więcej spania niż kochania… I nagle dotarło do mnie jak egoistyczna i małostkowa byłam przez te ostanie dni. Zamiast mu pomóc, wesprzeć go, bardziej się nim zaopiekować – udawałam obrażoną dziewuchę, która domaga się większej uwagi. Oprzytomniałam i jest znowu tak jak dawniej, mimo, że On nadal bardzo dużo pracuje i oczywiście nigdy nie przyzna się przede mną, że może nie zawsze sobie ze wszystkim radzi. Widzę, jak stara się dla nas i chowam swoje okropne ego głęboko do szuflady. I kocham codziennie bardziej.

    • Wow, wzór do naśladowania jesteś!
      Jak by każdy myslał o drógiej osobie i robił cosdla niej, to nie było by egoizmu i bólu z nim związanego… i jeszcze starać się zrozumieć drugą osobę, powody jej takiego a nie innego zachwoania… ponoc kobiety mogą mieć na prawdę sporo empatii tylko czy zawsze dla swych wieloletnich partnerów?
      Wiem , wiem, w drugą stronę też to działa.

  3. Alicjo kochana. Tylko wszystko zależy od tego jakiej maści masz Drwala. Bo jeżeli wsparcia wymaga okazjonalnie samiec Alfa -to pomagasz całą sobą. Jeżeli jednak nastąpi zamiana ról, męskie doły biorą górę, a Ty sama ogarniasz siebie, dom, dzieci , pracę, Was -pojawia się problem. Właśnie się z tym zmagam i najzwyczajniej w świecie brak mi czasu i siły. A na takie stany zwykłe:uszy do góry to za mało. Ach -marzę o DRWALU. Co za popieprzone czasy. Wszystko na opak, chciałabym żeby czasem ktoś zdjął że mnie balast i dał klapsa

  4. Wielkie „Łał” z mojej strony . Właśnie…. Gdzie głowa. Nie przedstawiłem się. Paweł, miło mi.
    Bardzo pozytywny i prawdziwy artykuł. Opisuje część naszego świata – jak to śpiewa Mateusz Ziółko – rzeczy. Mimo to że nie ma ich siedmiu. Są ich tysiące, czasem trudne do opisania. Nie potrafimy znaleźć słów dla 3/4 z nich, a resztą nie chcemy zawracać wam głowy/co mogłybyście pomyśleć/cóż z nas za mężczyzna/nie będę taka klucha (niepotrzebne skreślić). Większość z nich bagatelizujemy i przesuwamy jako zbędne informacje przeszkadzające w drodze do celu. Niestety serce czasem boli, co wtedy? Można znaleźć ukojenie tylko w ramionach swej wyrozumiałej partnerki.

    Tak tylko napomknę dla zastanowienia się, drogie Panie – dla czego Drwale często są wykańczani na zawał serca?

    Pozdrawiam wszystkich odwiedzających tą zacną stronę jak i głównych bohaterów. Trzymajcie się ciepło.

    P.S. Przepraszam że tak szybko uciąłem lecz wzywa ma Diana (to nie jej imię).

  5. Alicja mam do Ciebie i do Drwala pytanie.
    Odkryłam zupełnie przez przypadek, ze mój partner wchodzi na strony z live sex chatami. Czy uważasz, ze jest to pewnego rodzaju zdrada? Szczerze mówiąc nie wiem co o tym myslec i co mam zrobic, jestem zrozpaczona i zła zarazem. Zaakceptowałam fakt, ze oglada czasem filmy pornograficzne, ale live czaty z kobietami to juz chyba dla mnie za dużo.
    Proszę Was o odpowiedz

  6. Dzisiaj będąc u kosmetyczki , siedziały koło mnie w poczekalni dwie panie , które czytały jakiś artykuł , od razu przykuł moją uwagę obrazek dość charakterystyczny dla tego bloga !! Okazało się że wszystkie czytałyśmy ten właśnie artykuł . Zgodnie stwierdziłyśmy że dużo dają nam wasze porady i mamy nadzieje ze nowe artykuły bedą wpływały częściej :)

  7. Brodaty brunet

    Super tekst. Bardzo trafny. Niestety w moim przypadku było całkowicie odwrotnie.
    Sznurówki pominę oczywiście. Ale mam bardzo stresującą prace, sporo obowiązków na głowie, problemy z domem i zdrowiem. I śliczna zamiast pogadać o tym stwierdziła ŻE SIĘ NIE PRZYKLADAM, ŻE NIE MAM CZASU ITP
    Kiedyś jak żartowałem o szukaniu młodszego (między nami jest 9 lat różnicy) to oczywiście mówiła ze ma mnie. Ale sedno dam na końcu komentarza.

    I teraz sedno nawiązując do Twojego ostatniego akapitu. I jak miałem te ciężkie chwile to zamiast pogadać, zgwałcić mnie na poprawę humoru to zaczęła flirtowac z kolega z pracy który jak się okazało wykazał jej tylko odrobinę zainteresowania. Niestety nie miała odwagi mu tego powiedzieć, tylko sam się Domyśliłem. Nie mam tu zamiaru oczywiście się żalić bo teraz patrze na to z dużym dystansem. Ale chcę tu nawiązać do Twojego artykułu bo to co mnie spotkało jest dokładnie odwrotne.

    A więc rada do wszystkich. Rozmawiajmy ze sobą!!! O wszystkim, przede wszelkim o problemach i trudnościach.

Napisz komentarz

Zapisz się na nasz gorący Newsletter

Otrzymasz od nas:

Wystarczy, że zostawisz swoje imię i adres email... Zapraszamy!

Zapisz się na Newsletter