Jak rozmawiać z mężczyznami, czyli słownik damsko-męski, cz. 2

9

Drwal poszedł biegać, więc mam dla was 50 minut na wyłączność – nie dość, że mogę publikować tu wszystko bez cenzury, to jeszcze zdążę sobie z wami pogawędzić, zanim ON zerknie do naszych komentarzy… i prawdopodobnie złoi mi za ten tekst tyłek ;) Nie tracąc więc ani sekundy więcej, zaczynajmy!

Jak rozmawiać z mężczyznami, czyli słownik damsko-męski, cz. 2

Gdy opublikowałam pierwszą część cyklu Jak rozmawiać z kobietami, czyli słownik damsko-męski, cz. 1, Panowie podnieśli larum, że jak to, że znowu ujmuję się tylko za kobietami, że przecież oni też mają swoje uczucia! Obiecałam wówczas, że w kolejnym tekście spróbuję przyjrzeć się delikatnej męskiej psychice, kruchej bardziej niż chińska porcelana. Tak się cudownie składa, że Facet, z którym dzielę życie, marzenia i łóżko, jest idealnym przypadkiem do analizowania w dzisiejszym tekście, bo choć kocham Go nad życie i zawsze stawiam za wzór Mężczyzny doskonałego, to wkurza mnie czasem tak, że autentycznie mam ochotę go zabić. A potem oczywiście kochać do utraty tchu. I właśnie ten ideał nauczył mnie następujących zasad:

Gdy mężczyzna mówi: urwała mi się sznurówka w lewym bucie

to to znaczy dokładnie tyle, że urwała mi się sznurówka w lewym bucie. Serio. Nie musimy panikować i doszukiwać się drugiego dna – bo może on nam właśnie próbuje powiedzieć, że coś w jego życiu zmieniło się bezpowrotnie? że ta sznurówka to jakaś metafora? że w ten na pozór niezobowiązujący komunikat on właśnie wplótł skargę o nieuchronności przemijania albo nie daj Boże zaznaczył, że pora na życiowe zmiany? Nie musimy drążyć i wypytywać o okoliczności zdarzenia i ukryte w nim bezsprzecznie symbole. Nie musimy też wybuchać płaczem z poczuciem wielkiej przegranej, że nie przewidziałyśmy tego zdarzenia, że nie było nas wtedy przy Nim, że On musiał sam odkryć to nieszczęście i nic już nigdy nie będzie takie samo.

Zamiast robić tygodniowy dramat możemy dać mężczyźnie to, czego on potrzebuję – informację o tym, w którym obuwniczym są sznurówki we wszystkich rozmiarach i kolorach. I że można je kupić od ręki.

Gdy mężczyzna mówi: nie daję sobie rady z obowiązkami

Heh, napisałam to oczywiście dla żartu, bo żaden facet nie wypowie przecież tak babskiego zdania. Szybciej zginie przytłoczony nadmiarem obowiązków niż schowa honor do kieszonki i niewiastę poprosi o pomoc. Nie oznacza to jednak, że jako kobiety jesteśmy zwolnione z wysłuchania tych niewypowiedzianych słów.

Mój Drwal ma teraz taki moment, że widzę jak bardzo jest zmęczony – i jak bardzo chce dać z siebie 300%. Jesteśmy w tym podobni. Satysfakcję daje nam poczucie przekroczenia własnych granic, robienia czegoś istotnego ze spektakularnym efektem końcowym. Patrzę jednak na Niego i widzę, że potrzebuje trochę więcej czułości niż zwykle, trochę więcej zaopiekowania i wspólnie robionych głupstw. I nie muszę czekać, aż on poprosi mnie o pomoc, bo skoro jesteśmy duetem to wspierać powinniśmy się bez słowa.

Gdy mężczyzna mówi: pewnie wolałbyś młodszego

To nie mów mu: a ty znowu zaczynasz…/ jakie ty masz kompleksy…/ nawet jakbym chciała, to co z tego?
Zamiast tego powiedz mu, że byłabyś idiotką, gdybyś w ogóle szukał innego. (Dokładnie te dwa zdania napisałam w tekście skierowanym do facetów. Widzicie, że to działa w obie strony?) A zupełnie szczerze: to nieprawda, że każdy facet jest tępym emocjonalnie jaskiniowcem, który chce mieć krwiste mięso na obiad i babę wleczoną za włosy do jaskini. Mężczyźni też mają swoje słabe punkty, niewyleczone nigdy kompleksy albo gorsze dni, w których czują się bezradni i niepewni tego, na czym stoją. Gdy patrzę czasem na mojego Drwala to mam wrażenie, że On jest bardziej wrażliwy niż ja – co pewnie też widzicie czytając niektóre Jego teksty. Oboje mamy zresztą takie dni, gdy jakieś demony burzą nasz święty spokój i przywołują myśli o tym, że to wszystko jest zbyt piękne, by mogło trwać wiecznie. Adorujemy się wówczas nawzajem i… spędzamy długie godziny w łóżku, bo nie ma lepszego sposobu na to, by pokazać facetowi, jak bardzo jest kochany, pożądany i… niezastąpiony ;)

Gdy mężczyzna histeryzuje, ma humorki bez żadnego powodu, jest złośliwy, rozdrażniony i nie da się z nim porozmawiać

– a Ty go przy tym kochasz i chcesz jakoś naprawić tę sytuację – to zwiąż go, zaknebluj, wykorzystaj seksualnie tak, jak on lubi najbardziej, a gdy już oczyścisz jego głowę ze zbędnych złogów testosteronu, zapytaj co się tak naprawdę dzieje. Mów spokojnie, przymykaj oko na jego niekontrolowane wybuchy, nie oceniaj i SŁUCHAJ. Pamiętaj, że jesteś właśnie na polu minowym i jeden niewłaściwy ruch wystrzeli was zaraz w powietrze – i nie będzie czego zbierać. Pozwól, by się chłopak wygadał, bo może ma jakiś duży problem, może przechodzi nawet przez kryzys a może po prostu pozazdrościł Ci comiesięcznych humorków związanych z PMSem. Cokolwiek to jest, niech powie Ci o tym sam.

Proste pytania, względny spokój i przede wszystkim: słuchamy, a nie trajkoczemy. Istnieje spora szansa, że gdy nasz Facet zobaczy w nas partnera, kogoś, kto chce go zrozumieć i wspierać a nie dawać wykłady, to poskromi swoje zapędy – i wpuści nas do swojego świata. A wtedy wiecie dziewczyny – łapiemy za berło i z gracją rządzimy królestwem ;)

Komentarze9 komentarzy

  1. Przydatny wpis jednak ciągle słownik damsko-męski jest dla mnie ogromną zagadką. Fajnie gdybyście stworzyli kilka wskazówek dla początkujących – czyli tych, którzy dopiero ze sobą randkują. Na co zwracać uwagę żeby nie pomylić się w intencjach i nie było sytuacji w stylu ‚chciałam związku, a on zaliczył i zwiał’. Jak poskromić zbyt duży entuzjazm i planowanie przyszłości mając za sobą dopiero 2-3 randki ?
    Może to błahe sprawy, ale jednak gdzieś tkwi błąd w relacjach skoro jest tyle singli (niekoniecznie z wyboru) :p

  2. Mój Drwal też ma właśnie taki czas, że ma na głowie o wiele więcej niż powinien. I na początku miałam mu to za złe, dopatrywałam się już nawet końca naszego cudownego pożycia, ciągłe zmęczenie, brak czasu na cokolwiek, więcej spania niż kochania… I nagle dotarło do mnie jak egoistyczna i małostkowa byłam przez te ostanie dni. Zamiast mu pomóc, wesprzeć go, bardziej się nim zaopiekować – udawałam obrażoną dziewuchę, która domaga się większej uwagi. Oprzytomniałam i jest znowu tak jak dawniej, mimo, że On nadal bardzo dużo pracuje i oczywiście nigdy nie przyzna się przede mną, że może nie zawsze sobie ze wszystkim radzi. Widzę, jak stara się dla nas i chowam swoje okropne ego głęboko do szuflady. I kocham codziennie bardziej.

    • Wow, wzór do naśladowania jesteś!
      Jak by każdy myslał o drógiej osobie i robił cosdla niej, to nie było by egoizmu i bólu z nim związanego… i jeszcze starać się zrozumieć drugą osobę, powody jej takiego a nie innego zachwoania… ponoc kobiety mogą mieć na prawdę sporo empatii tylko czy zawsze dla swych wieloletnich partnerów?
      Wiem , wiem, w drugą stronę też to działa.

  3. Alicjo kochana. Tylko wszystko zależy od tego jakiej maści masz Drwala. Bo jeżeli wsparcia wymaga okazjonalnie samiec Alfa -to pomagasz całą sobą. Jeżeli jednak nastąpi zamiana ról, męskie doły biorą górę, a Ty sama ogarniasz siebie, dom, dzieci , pracę, Was -pojawia się problem. Właśnie się z tym zmagam i najzwyczajniej w świecie brak mi czasu i siły. A na takie stany zwykłe:uszy do góry to za mało. Ach -marzę o DRWALU. Co za popieprzone czasy. Wszystko na opak, chciałabym żeby czasem ktoś zdjął że mnie balast i dał klapsa

  4. Wielkie „Łał” z mojej strony . Właśnie…. Gdzie głowa. Nie przedstawiłem się. Paweł, miło mi.
    Bardzo pozytywny i prawdziwy artykuł. Opisuje część naszego świata – jak to śpiewa Mateusz Ziółko – rzeczy. Mimo to że nie ma ich siedmiu. Są ich tysiące, czasem trudne do opisania. Nie potrafimy znaleźć słów dla 3/4 z nich, a resztą nie chcemy zawracać wam głowy/co mogłybyście pomyśleć/cóż z nas za mężczyzna/nie będę taka klucha (niepotrzebne skreślić). Większość z nich bagatelizujemy i przesuwamy jako zbędne informacje przeszkadzające w drodze do celu. Niestety serce czasem boli, co wtedy? Można znaleźć ukojenie tylko w ramionach swej wyrozumiałej partnerki.

    Tak tylko napomknę dla zastanowienia się, drogie Panie – dla czego Drwale często są wykańczani na zawał serca?

    Pozdrawiam wszystkich odwiedzających tą zacną stronę jak i głównych bohaterów. Trzymajcie się ciepło.

    P.S. Przepraszam że tak szybko uciąłem lecz wzywa ma Diana (to nie jej imię).

  5. Alicja mam do Ciebie i do Drwala pytanie.
    Odkryłam zupełnie przez przypadek, ze mój partner wchodzi na strony z live sex chatami. Czy uważasz, ze jest to pewnego rodzaju zdrada? Szczerze mówiąc nie wiem co o tym myslec i co mam zrobic, jestem zrozpaczona i zła zarazem. Zaakceptowałam fakt, ze oglada czasem filmy pornograficzne, ale live czaty z kobietami to juz chyba dla mnie za dużo.
    Proszę Was o odpowiedz

  6. Dzisiaj będąc u kosmetyczki , siedziały koło mnie w poczekalni dwie panie , które czytały jakiś artykuł , od razu przykuł moją uwagę obrazek dość charakterystyczny dla tego bloga !! Okazało się że wszystkie czytałyśmy ten właśnie artykuł . Zgodnie stwierdziłyśmy że dużo dają nam wasze porady i mamy nadzieje ze nowe artykuły bedą wpływały częściej :)

Napisz komentarz

Zapisz się na nasz gorący Newsletter

Otrzymasz od nas:

Wystarczy, że zostawisz swoje imię i adres email... Zapraszamy!

Zapisz się na Newsletter