Czy seks analny jest bezpieczny?

6

Kto nigdy nie zastanawiał się, czy uprawianie seksu analnego jest bezpieczne, niech pierwszy rzuci pustym pudełkiem po żelu. Analnym żelu oczywiście ;)

Temat wstydliwej relacji pomiędzy miłością grecką a chorobami nieszczęsnych tyłeczków powraca w waszych mailach jak bumerang – i wcale się temu nie dziwię. Zawsze lepiej pytać i rozwiać swoje wątpliwości, niż decydować się na coś, co może skończyć się wizytą na Izbie przyjęć – tym bardziej, że w takim tłumie jaki gromadzi się na naszej stronie, zawsze znajdzie się ktoś udzielający sensownej porady;) Przyjrzyjmy się więc wspólnie strachom siedzącym w naszych tyłkach, a więc wszelkim chorobom, otarciom i potencjalnych problemach z kupką (o czym już kiedyś wspominałam w tym tekście). Jesteśmy dorośli, więc oczywistości sobie daruję – i przejdę od razu do sedna naszego wywodu. Otóż na początek pierwsza z prawd objawionych:

Seks analny może skończyć się chorobą

taką jak wirusowe zapalenie wątroby, HIV czy chociażby choroby weneryczne. Nie dlatego, że ta „zakazana” miłość jest jakoś specjalnie podatna na plagi tego świata, tylko dlatego, że w jak każdym seksie, w którym dochodzi do mieszania płynów, pocierania tkanek i ostrego flirtu pomiędzy dwoma organizmami działa tu logiczna zasada: jeśli kochasz się z chorym partnerem bez żadnych zabezpieczeń, to bądź przygotowany na podzielenie jego karty chorób. Mówiąc o zabezpieczeniach mam na myśli zabezpieczenie mechaniczne, czyli prezerwatywy, bo tabletki oczywiście takiej mocy nie mają. Idźmy zatem o krok dalej, a więc do prawdy numer dwa:

Jeśli masz chory tyłek, to najpierw go wylecz

a potem dopiero próbuj analnych zabaw. Chory tyłeczek może objawiać się na przykład żylakami, stanami zapalnymi albo kłykcinami (jak podpowiedział nam dziś zaprzyjaźniony lekarz) i nie ma co się łudzić, że uderzenia penisa podziałają tutaj kojąco. O wiele rozsądniej jest wyleczyć to, co w okolicach pupy nam przeszkadza, a potem ostrożnie podjąć pierwsze analne próby, nie żałując oczywiście czułości ani żelu. A skoro jesteśmy przy czułościach, to przechodzimy do prawdy numer trzy:

Pupa jest wrażliwa

pod każdym możliwym względem. Ma inaczej zbudowane mięśnie niż cipka, więc potrzeba jej o wiele więcej czasu na rozluźnienie. Ma delikatną skórę, która naprawdę wymaga maksymalnej delikatności i porządnego nawilżenia, bez których może dojść nawet do bolesnych pęknięć (a wiem co mówię, bo kiedyś zaszaleliśmy z analem na ostro – i nie siadałam potem chyba przez tydzień ;) Pupa ma także zupełnie inne wnętrze niż cipka, więc trzeba podchodzić do niej z szacunkiem, ostrożnością i założeniem, że w razie bólu wycofujemy naszego żołnierza ;)

Czy seks analny jest bezpieczny

Gdy będziemy trzymać się tych zasad, to z pewnością wszyscy wyjdziemy z tego cało. I na deser to, co jak zwykle wzbudza najwięcej kontrowersji – odwieczny problem kupy, a więc tego, czy od seksu analnego nic nam nie zacznie wypadać bez ostrzeżenia ;) Otóż odpowiedź brzmi: NIE. Nic nie będzie wypadać, chyba, że zignorujecie nasze porady, wyrzucicie lubrykanty z sypialni i po prostu uszkodzicie sobie tyłek (który tak jak każdą część ciała można przecież uszkodzić). Jeśli przypuszczacie, że nie mam racji i po prostu próbuję zwieść was na drogę grzechu, to zadajcie sobie fundamentalne pytanie: czy tyłek nie jest przypadkiem przystosowany do tego, by codziennie się rozszerzać żegnając kupkowe balaski – a potem najzwyczajniej w świecie wrócić do normy? Wiem oczywiście, że Panie kupy nie robią, dlatego jest to przykład zupełnie hipotetyczny, choć daje do myślenia ;) Mięsień odbytu jest po prostu silnie unerwiony i dlatego zaciska się na samą myśl o seksie analnym, jeśli jednak będziemy go czule rozluźniać (w tym pomogą na przykład zatyczki analne), to po każdym seksie bez trudu dojdzie do siebie.

I na koniec ostatnia uwaga. Udany seks analny wymaga ekstremalnej bliskości, czułości i – przynajmniej w moim wypadku – miłości. Jeśli kochacie kogoś tak mocno, jak ja kocham Drwala, to nie bójcie się zaryzykować i wypiąć swój śliczny tyłeczek – w końcu lepiej zgrzeszyć i żałować, niż żałować, że się nie zgrzeszyło ;)

 

Od Alicji - Zatyczki analne

Komentarze6 komentarzy

  1. Piękne zdjęcie, przykuwa uwagę :) do tej pory anal mi nie wychodził, jak cwiczylam w domu sama to mieścił się tam i paluszek i wibrator prawie bez bólu, a w parze bolało jak cholera i uciekalam. Mam kolejną randkę za dwa tygodnie i znów chcę spróbować, bardzo…

    • sprobuj z mocno rozłożonymi nogami (tak mocno jak mozesz oczywiscie) i powoli, powoli :) – mi przynajmniej to pomogło :)

  2. Połóż się na boku i delikatnie unieś pupę. Partner powien klęczeć za Twoim tyłkiem. Takie wejście lekko z góry bardzo zmniejsza doznania bólowe, a gdy już toporek wejdzie zapewnia kosmiczne doznania :) Powodzenia!

  3. Czy seks analny dostarcza lepsze doznania niż zwykły, pochwowy? nigdy nie próbowałam anala i szczerze mówią mnie to przeraża… Czy mężczyzni też odczuwają lepsze doznania przy analu?

  4. Hmm na moim przykładzie mogę powiedzieć,że kluczowe znaczenie ma przygotowanie psychiczne. To chyba punkt pierwszy naprawdę chcieć wtedy rozluźnienie i satysfakcja z tego rodzaju współżycia gwarantowane :)

Napisz komentarz

Zapisz się na nasz gorący Newsletter

Otrzymasz od nas:

Wystarczy, że zostawisz swoje imię i adres email... Zapraszamy!

Zapisz się na Newsletter