Seks na dachu

5

Upalna pogoda chyba dała się Wam ze znaki, bo stanowczo upominacie się o pomysły na… seks na dachu. W sumie ma to sens – bo kiedy szaleć na wysokościach, jeśli nie w długie, ciepłe noce…? :)

seks na dachu

Zacznę od oczywistej oczywistości – nie każdy dach nadaje się na tego typu zabawy. Z przyczyn oczywistych odpadają domki jednorodzinne (chyba, że macie idealnie płaski dach) oraz konstrukcje, których nie macie szans porządnie sprawdzić w dzień. My mamy to szczęście, że bardzo dobrze znamy kilka dachów, a część z nich jest wręcz zaaranżowana – ławki, grille, tarasy widokowe… – wszystko to ma oczywiście swoje plusy i minusy. Plusem takiego dachu jest to, że jest bezpieczny, zadbany (czyli nie ma tam na przykład metalowych prętów, o które można nocą zahaczyć i zwyczajnie rozbić kolano) i całkiem wygodny (miękka trawka, czyste ławki….). Minusem są niezapowiedziani goście, bo skoro dach jest własnością mieszkańców bloku, to nigdy nie wiesz komu wpadnie do głowy zorganizowanie na nim grilla lub nocne obserwowanie miasta. Inaczej jest w przypadku dachów zamkniętych, czyli takich, na których teoretycznie nie powinien się nikt krzątać. Tam nie musisz się martwić o przypadkowych przechodniów, ale warto zainteresować się nim wcześniej – czyli po prostu wszystko sprawdzić. To zadanie dla Panów – najpierw wszystko przygotujcie, a dopiero potem zapraszajcie swoje Panie.

Dwa warianty seksu na dachu

W mojej perwersyjnej głowie istnieją dwa podstawowe sposoby kochania się na dachu. Pierwszy to ten bardziej wyuzdany, a tym samym łatwiejszy w „przygotowaniu”. Jedyne, co musisz zrobić, to zwabić swoją drugą połówkę na dach i doprowadzić ją do takiego podniecenia, by po prostu nie chciała czekać z seksem nawet sekundy dłużej. Pozycje, które sprawdzą się najlepiej, to oczywiście wszystkie warianty seksu na stojąco, z klasycznym wariantem seksu od tyłu (Pani opiera się o barierki, Pan stoi za nią) oraz dociskaniem Pani do ściany. Seks przy barierkach ma przy tym tę zaletę, że możecie się kochać patrząc na rozświetlone miasto… A poza tym jest dość łatwo, ekscytująco, z dużą adrenaliną. Nie musicie się specjalnie przygotowywać, poza „łatwym” ubiorem – czyli sukienka i pończochy (lub gołe nogi) dla Pani i nieskomplikowane spodnie dla Pana. Reszta ułoży się sama ;)

Drugi wariant to prawdziwe wyzwanie – ale także sposób na genialną niespodziankę dla Pani. Wybierz jakiś „romantyczny dach” i opracuj strategię, jak się na niego dostać w nocy (wierzę, że znajdziesz na to sposób). Potem wybierz najfajniejszy zakątek (dachy jak wiadomo mają mnóstwo zakamarków, kominów, ścianek i całej reszty) i zaaranżuj go na Wasze potrzeby – czyli pousuwaj zbędne przeszkody. Spakuj najpotrzebniejsze rzeczy: dmuchany materac, koc, świeczki (serio), dwa kieliszki i butelkę wina – i przygotuj najbardziej romantyczny seks ever. To, czy rozłożysz wszystko wcześniej czy wtedy, gdy będziecie już razem na dachu oceń sam, biorąc pod uwagę łatwość dostania się na wybrany dach. Pamiętaj, że to niespodzianka, więc zaproś swoją Panią na nocną randkę nie zdradzając żadnych szczegółów. Wiem, że to trochę zabawy i „poświęcenia”, ale pomyśl – czy istnieje kobieta, która nie lubi romantycznych niespodzianek… zwłaszcza, gdy kończą się niezapomnianym seksem? ;)

 

Komentarze5 komentarzy

  1. Oj tak ☺ na taka wyjątkowa randke chetnie bym poszla tylko żeby druga połówka wpadła na ten pomysł… a z tym byłby ogromny problem..

  2. Czerwony Kapturek

    Alicjo, dziękuję. Wyobraźnia podpowiada mi „Drwala” w wersji „nie mam jak tego rozłożyć wcześniej, więc zabiorę Ją na randkę niespodziankę, a pod pachę wezmę nadmuchany materac” :D

    a co do dachowych doświadczeń na razie mam na koncie zdjęcia robione na takim dachu nocą, ale nie pogardziłabym czymś więcej

Napisz komentarz

Zapisz się na nasz gorący Newsletter

Otrzymasz od nas:

Wystarczy, że zostawisz swoje imię i adres email... Zapraszamy!

Zapisz się na Newsletter