Seks na stojąco

13

Jest taka obiegowa opinia, że seks na stojąco, to sam seks.  Podobno nie ma nic bardziej nakręcającego i rozgrzewającego niż szybki, ostry i nieplanowany seks w miejscu do tego nie do końca przystosowanym.

Długo zastanawiałem się czy napisać bajkę na lepszy początek tygodnia, czy też inspirację do eksperymentów… i wiecie co? Zobaczymy co  z tego wyjdzie. Zapnijcie pasy, dziś piszę bez planu ;) Kierunek znacie. Zatem do dzieła.

Dawno temu, dawniej niż myślicie, wybraliśmy się w podróż – taką, jakich potem odbyliśmy setki. Wybór padł na jedno z naszych miejsc, całkiem blisko, a jednocześnie na tyle daleko, że świat już o nas zapomniał. Gdy dotarliśmy na miejsce, lekko zmęczeni kilkoma zupełnie przypadkowymi przystankami… oczywiście mówię o spacerze, obiedzie itd, gdy drzwi naszego miejsca zamknęły się za nami, nie mogliśmy pokonać trzech kroków… Zapytacie może (mam taką nadzieję ;) czy ze zmęczenia? Odpowiem, owszem, doszło do nas, że byliśmy tak zmęczeni, że padliśmy… na siebie… niczym wygłodniałe zwierzęta. Te trzy kroki… po bardzo długim czasie. Wcześniej zwiedziliśmy dokładnie każdy zakamarek tamtego korytarzyka.

Pamiętam też jeszcze inną scenę, pewnie z jeszcze dawniejszego okresu, gdy Alicja koniecznie chciała przymierzyć pewną sukienkę w jednym z dużych sklepów. Pamiętam, że zaproponowałem jej też swoją wersję tej kreacji, nawet znalazłem odpowiednie buty. Poszła do przymierzalni, po chwili nieśmiało mnie zawołała… Gdy wszedłem, cóż… miała na sobie tylko bardzo zwiewną sukienkę, wcale niezapiętą i bardzo wysokie buty. Przymierzanie zajęło nam wyjątkowo mało czasu, niestety ubranie jakoś w tym wypadku nie sprawdziło się… więc nic nie kupiliśmy.

Seks na stojąco

Z seksem na stojąco właśnie tak jest, że nie od legendy, a od was zależy to, jaki będzie. Czy szybki, namiętny i brutalny (do czego nie ukrywam idealnie zawsze nadaje się ściana lub drzwi a same pozycje są wymarzone), czy też będzie to powolny i delikatny seks z szukaniem doskonałości i tylko waszych tajemnic.

Zapewne nie pokażę wam wszystkich kolorów i odmian tej formy bliskości, ale spróbuję przybliżyć te, które mogą wam wydać się interesujące…

Przytuleni razem

Dokładniej Pani przytula się do Pana, Pan do Pani i tak przytuleni lądujecie np. na ścianie. Jeżeli macie ochotę, delikatnie pozbywacie się ubrań, jeżeli nie macie ochoty… to je po prostu zrywacie. W wersji dla oszczędnych – szybko zdejmujecie ;). Ta pozycja ma dwa warianty.

Pierwszy – delikatny i romantyczny, w którym niezależnie od tego jak pozbyliście się niepotrzebnych rzeczy nadal jesteście blisko, jest ciasno. Cały czas delikatnie całujecie się, dotykacie, głaszczcie… Sama bliskość i delikatność zrobi swoje, będziecie jej potrzebować coraz więcej. Jeżeli jesteście tego samego wzrostu, Pan może lekko mocniej docisnąć Panią do ściany, unieść lekko jedną jej nóżkę i poprosić, aby zaplotła ją na jego nodze i… delikatnie i namiętnie zacząć się kończyć. Gdy Pani jest niższa, Pan może stanąć w lekki rozkroku, Pani wspiąć się na niego, opleść go swoimi nóżkami, Pan powinien unieść ją lekko, jednocześnie dociskając do ściany… W tej pozycji to Pan musi się trochę napracować, chociaż Pani odpowiednimi ruchami bioder może go również doprowadzić do szaleństwa.

Drugi wariant, ten ostrzejszy, z bardziej zdecydowanym Panem, wygląda bardzo podobnie – przy czym jest ciaśniej, delikatne pocałunki zmieniają w łapczywe liźnięcia i podgryzienia, słowa zmieniają się w gesty. Pani nie jest proszona, jest raczej zmuszona do tego, aby nóżki znalazły się na plecach jej faceta. A on?… dociska swoją Panią mocno do ściany i robi to szybko, bardzo konkretnie i raczej nie pyta czy „jest Ci dobrze?”, a zamyka usta swojej Pani głębokim pocałunkiem, takim, po którym ciężko złapać oddech.

Jedną z zalet tej pozycji jest względna cisza, jeżeli zachowacie zasadę, że cały czas się mocno całujecie. Wadą jest konieczność znalezienia mocnej ściany, dlatego w przymierzalni sprawdźcie wcześniej na czym lądujecie, aby nie przebić się do sąsiadów ;)

Przytuleni razem, trochę brutalniej

W tej pozycji jest zdecydowanie mniej delikatności, tutaj Pani ląduje na ścianie, ale przedtem Pan zostaje za nią. W tym wariancie nawet spodnie nie są przeszkodą. Można je tylko lekko zsunąć. Opcja idealna to oczywiście pończoszki i brak bielizny. Ale wracamy… do rzeczy.

Pan za panią, nie ma rozbierania, jest tylko lekkie pozbycie się przeszkód. Idealnie, gdyby Pani stanęła w pewnej odległości od ściany, tak aby mogła wypiąć się, a jednocześnie, aby mogła dobrze oprzeć się o ścianę… bardzo się to przyda. Pan przytula się do Pani. Nie polecam zbyt wiele delikatności w tym wypadku – raczej głęboki pocałunek, lizanie i gryzienie szyi i ramion oraz koniecznie lizanie uszu… to spowoduje, że Pani zacznie się wypinać jeszcze bardziej.

W tej pozycji Pan reguluje tempo i – zależnie od potrzeb – może dociskać sobą Panią. Może też położyć rękę na jej szyi i ją lekko przyduszać, włożyć palce do jej ust lub w końcu złapać za włosy i zmusić ją do jeszcze mocniejszego wypięcia się…. Chociaż do takich zabaw polecam kolejną popularną pozycję na stojącą czyli…

Krzesełko lub stół

Czyli to wszystko co wcześniej, przy czym nie macie przed sobą ściany. Pani może się wypiąć jeszcze bardziej, czy wręcz położyć na stole lub oparciu krzesła. Pan może wykorzystując włosy lub szyję regulować jak bardzo Pani będzie się wypinała…

Jest jeszcze jedna ważna zaleta tej pozycji… Pan, gdy chce ma wolne ręce… co oznacza, że jedna dłoń może zupełnie przypadkiem zając się jej łechtaczką, a druga doskonale pasuje do jej tyłka… Gdyby to było jeszcze za mało, Pani może spróbować zacisnąć mocniej uda i bardziej się spiąć… wtedy wszystko robi się trochę trudniejsze i oboje zyskujecie troszeczkę dodatkowej przyjemności.

Nie muszę chyba mówić, że krzesełko czy stolik raczej mniej nadaje się na pozycje publiczne, np. w przymierzalni, ale może jesteście tak odważni, aby zrobić to np. w kinie lub restauracji? ;)

Podsumowując – moje opcje nie wyczerpują listy możliwości zabaw na stojąco…  wiec jeszcze tu wrócimy. I pamiętaj: praktyka czyni mistrzem, jeżeli nie czujesz, że to Twój moment, poćwiczcie na ścianie w domu, z czasem spróbujesz np. w windzie lub w przymierzalni – bo taka wiedza zawsze przydaje się w miejscu publicznym… ;)

Komentarze13 komentarzy

  1. Mój facet nie ma siły mnie podnieść a niestety różnica wzrostu między nami jest duża…. Ja mam 155 on 178. Marzy mi się seks kiedy jestem oparta o ścianę, ale niestety dzisiaj chyba nie ma prawdziwych facetów :( I nie myślcie sobie że jestem jakaś gruba- nawet 50 kilo nie ważę :(

    • Zmartwię cię między nami jest więcej mam 157 a on 198 więc, wzrost nie ma chyba nic do rzeczy, a co do samego seksu ponoć „Po seksie na stojąco nie zajdziesz w ciążę” ;)

  2. Ja i mój Mężczyzna próbowaliśmy być perwersyjni pod prysznicem, ale nam nie wyszło. ;) No się po prostu nie dało wejść we mnie. Rozpaleni byliśmy na maksa i trzeba było się jednak rzucić mokrym na łóżko. ;) No ale my dopiero zaczynamy nasze erotyczne podróże we dwoje, a wcześniej żadne z nas nie miało wiele doświadczenia, więc wszystko przed nami. ;)

  3. Bardzo pożyteczne rady :-* na razie skorzystałam tylko ze stołu :-) ale coś mi się zdaje, że niedługo wypróbujemy wszystkie ;-)

  4. Czytam, czytam tego bloga i zastanawiam się wygląda ta wyuzdana para? ;) miło byłoby zobaczyć twarz Drwala i jego kobiety ;) w jakim jesteście w ogóle wieku?

    Pozdrawiam namiętnych „pisarzy” :)

  5. Seks na stojąco,szczególnie od tyłu jest super :-) oczywiście pochylona z wypietym tyleczkiem :-) pierwszy w życiu orgazm pochwowy przezylam wlasnie w tej pozycji :-) polecam trenowac dziewczyny :-)

  6. uwielbiamy taki seks na stojaco ..wczoraj taki byl szybki numerek…dominowal moj…rece na drzewo i jazda …czuje sie ta adrenaline i pożadanie :-)

Napisz komentarz

Zapisz się na nasz gorący Newsletter

Otrzymasz od nas:

Wystarczy, że zostawisz swoje imię i adres email... Zapraszamy!

Zapisz się na Newsletter