Seks planowany, czyli słodka miłość na plaży

1

Przeglądając komentarze pod ostatnim tekstem na temat seksu na plaży (nawet jeżeli nie było tam za wiele seksu, bo miało go jeszcze nie być), zauważyłem zaskakującą rzecz. Wielu czytelnikom seks na plaży kojarzy się z piaskiem… w tyłku. Chyba nie chcę wiedzieć jak kończy się wasza wyprawa do lasu albo w góry ;)

Zastanawiając się głębiej, jeżeli jedyne wasze wspomnienie tego super romantycznego miejsca to piasek w tyłku, to nie pozostaje mi nic innego jak interweniować, poza tym, że muszę też współczuć, jeżeli to jedyne co zapamiętaliście… Czas to zmienić, bo seks i noc na plaży może być waszym najromantyczniejszym wspomnieniem, wystarczy odrobina chęci i… odpowiednia pogoda. Czyli mówiąc wprost – opowiem wam jak przykre wspomnienie zamienić na doskonałe – nocy pod gwiazdami…

Zacznijmy od początku, czyli od tego jak się przygotować, co zabrać i o czym zapomnieć ;)

Ekwipunek

A dokładniej koc, jeżeli wasza plaża jest naprawdę bezludna – lub dwa koce, jeżeli plaża jest bezludna, ale spodziewacie się gości lub lekkiego wiatru. I to właściwie koniec obowiązkowego wyposażenia. Ewentualnym dobrym pomysłem może być wino lub inny przyjemny trunek, który rozwiąże język, pozwoli docenić kolor morza, gwiazd i poetycko określi kolor oczu Pani…

Przed wyjściem warto zadbać o luźniejszy strój – Panie raczej nie szpilki a sandały itd. – ale to wszystko pewnie wiecie. Mała podpowiedź: aby uchronić się przed piaskiem przy jednym kocu – dłuższa spódnica Pani ;)

Seks na plaży, piasek w tyłku

Warto pamiętać też o dobrym lubrykancie, może wam się przydać, gdy plaża spodoba wam się za bardzo oraz ewentualnie wcześniej zadbać o zabezpieczenie… przed np. komarami – chyba, że liczycie na dodatkową serię klapsów ;)

Atmosfera

Mógłbym powiedzieć , że buduje się sama i jest w tym trochę prawdy. Plaża nocą to idealne miejsce dla leniwych romantyków. Właściwe nie trzeba się o nic starać, bo wszystko jest na miejscu, jedyne o co trzeba zadbać to o rzeczy, o które wspomniałem wyżej…

Jednak, żeby nie było tak różowo, warto zauważyć, że nocne plaże nie są wcale takie bezludne jak podpowiada wyobraźnia i nader często okazuje się, że wiele osób ma podobny pomysł jak wy…  zwłaszcza gdy jest ciepło. Wtedy w grę wchodzi wasz spryt, ekshibicjonizm lub… doświadczenie ;)

Teraz pewnie rozumiecie po co jest drugi koc? A skoro już jesteśmy przy atmosferze, to muszę wam coś wyznać. Spędziliśmy z Alicją wiele nocy patrząc w gwiazdy, nocne spacery, nocne rozmowy, nocne poszukania… i są dwa miejsca gdzie niebo wygląda tak niesamowicie w nocy – plaża z dala od ludzi i góry z dala od ludzi… Plaża, szum morza, księżyc odbijający się w wodzie oraz miliard gwiazd – wtedy słowa przychodzą same, wino smakuje najlepiej, a powolna opowieść staje się jeszcze bardziej powolna i aksamitna. Łatwo się w tym rozpłynąć, zapomnieć i być po prostu sobą…

A gdy zrobi się przyjemnie, przykryć się drugim kocem i powoli zanurzyć się w tej atmosferze.

Rytm…

…nadaje woda. Nie potrzebujecie nic więcej, tylko powolnego rytmu. Nie przyszliście na plażę na 5 sekund. Seks na plaży to nie numerek na piasku albo w krzakach. To pewien rytuał. Rozmowa, sączenie wina prosto z gwinta… i znów rozmowa… w nocy słowa mają inne znaczenie. Czasami brak słów jest nawet ważniejszy, wtedy lepiej czuć rytm…

Z rytmem trzeba się zaprzyjaźnić. Możecie zacząć od przytulenia się, od powolnego pocałunku – tutaj jeszcze nie ma rytmu. Pocałunki z delikatnych w takiej scenerii łatwo zmieniają się w drapieżną rozmowę, nie chcecie przestać, chcecie więcej.

Pani może usiąść na Panu, może się okazać, że zupełnie przypadkiem zapomniała bielizny. Pan natomiast może przypadkiem odkrywając ten fakt, zgrabnym ruchem pozbyć się niepotrzebnych zamków w okolicach swojego sprzętu. Pani się lekko unosi, Pan pomaga sobie palcami… po długim mocnym pocałunku te pierwsze chwile będą bardzo przyjemne. A potem… a potem pojawia się rytm. Nie martwcie się, on zawsze was odnajdzie.

Niebo

Gdy rytm wami zawładnie, nie skończycie za szybko. Rytm morza ma to do siebie, że jest bardzo… inteligentny. Męczy, kusi, czasami zwolni, czasami przyspieszy, czasami oszuka – czy się poddacie zależy tylko od was, niezależnie od wszystkiego, gdy już skończycie lub zdecydujecie się nie kończyć… na koniec skończycie patrząc w niebo, leżąc lub siedząc, kończąc wino… rozmawiając lub tylko ciesząc się chwilą. Po to tutaj przyszliście… to jest właśnie ten rytuał.

Sen

Ostatni akord, w którym rozprawię się z legendą. Spanie nad wodą to zły pomysł – rano obudzicie się lekko mówiąc połamani, jeżeli oczywiście macie tylko dwa koce, o których wspomniałem wyżej. Gdy zdecydujecie się jednak na noc pod gwiazdami warto zatroszczyć się chociaż o ognisko, a tu pojawia się już mały problem, bo po pierwsze ściągacie na siebie uwagę, po drugie może w wielu miejscach skończyć się atrakcjami w postaci panów w mundurach… dlaczego? Sprawdźcie sami ;)

I dlatego gdy poczujesz, że sen wam się należy, postaraj się zgarnąć swoją Panią i wrócić gdzieś gdzie może być wam trochę przytulniej ;)

Komentarze1 komentarz

  1. Aż zapragnęłam, by czegoś takiego doświadczyć ❤
    Na pewno skorzystam z tych porad i zaopatrzę się w taką spódnicę żeby chronić się przed wszechobecnym piaskiem.

Napisz komentarz

Zapisz się na nasz gorący Newsletter

Otrzymasz od nas:

Wystarczy, że zostawisz swoje imię i adres email... Zapraszamy!

Zapisz się na Newsletter