Seks w aucie wg Drwala

7

Czy zdarzyło wam się choć raz zabłądzić, nawigacja przestała działać, telefony nie miały zasięgu i pozostało tylko zatrzymać się i czekać na cud… nudząc się? ;) Alicja przyszła ostatnio z pomocą dla takich sytuacji, chociaż.. nie rozumiem tego skojarzenia z letnimi dniami – obawiam się, że czeka nas rozmowa Moja Droga… tak właśnie, TA droga, która wiedzie przez TEN ciemny las… Pojedziemy i konkretnie pogadamy ;)

Skoro już jesteśmy przy planowaniu podróży, pewnie domyślacie się dlaczego wybieramy raczej te, które mijają autostrady? Chyba, że nam się spieszy… Chociaż autostrady też mają swoje uroki, o których za chwilkę opowiem… Zacznijmy od technicznych aspektów.

Jaki samochód?

Przede wszystkim: duży. Nie chodzi o duży z zewnątrz… ma mieć przyjemne duże wnętrze. Idealnie nadają się terenówki, SUVy, całkiem nieźle sprawdza się segment D (limuzyny i duże kombi lub sedany). W takich autach można zaszaleć… tak bardzo konkretnie, nawet spędzić całą noc zasypiając zmęczeni.

Ale nie skreślajmy małych autek, one mają swój urok, jest ciaśniej i trudniej, co nie znaczy, że nie może być przyjemnie. Trzeba tylko się dostosować… jednak też niestety w małych autach niektóre pozycje mogą okazać się niewykonalne… Ale zgodnie z zasadą – jak się nie ma co się lubi… można się kochać nawet w Maluchu ;)

W mojej opinii najsłabszymi autami do seksu są sportowe dwuosobowe roadstery… chyba, że mówimy o seksie na masce lub szybkich atrakcjach w czasie jazdy… Najlepsza część, czyli seks na tylnej kanapie niestety odpada… Więc jeżeli akurat przeżywasz kryzys wieku średniego celuj w limuzynę, a nie w małego roadstera… ;)

Z praktycznych względów, jeżeli masz wpływ na wybór wykończenia wnętrza, polecam skórę… można sobie na dużo więcej pozwolić bez martwienia się o tapicerkę…

Seks w aucie

Jazda… czyli udo partnerki

Jedziesz autostradą? A obok Ciebie siedzi Twoja Pani… Zmiana biegu, ręka się ześlizguje… i jakimś cudownym zbiegiem okoliczności trafia na jej udo. Co za przypadek, że akurat ma na sobie krótką spódniczkę i pończoszki…

Autostrada to nuda… głównie dla niej – więc powinieneś o to zadbać. Jesteś Drwalem… więc skoro masz już rękę na jej udzie, ruszaj powoli w górę. Szybko poczujesz czy Twoja Pani chce coś więcej czy nie… tego ruchu nóg nie można pomylić z niczym innym… Jeśli pozwoli, zacznij działać. Majteczki na bok i delikatnie się nią zajmij . Powolutku palcami… Bądź ostrożny i uważaj na drogę. Ale przede wszystkim ostrożny bądź dla niej.

Uwaga dla Pań: dla własnej wygody możesz położyć nogi na desce lub zaprzeć się o drzwi… ale sugeruję wcześniej zrzuć z nóg swoje buciki. Uwierz mi, że Twojego Drwala to bardzo uspokoi ;) Dla własnej wygody możesz przytrzymać się też ręką drzwi, zwłaszcza w ostatniej fazie, a drugą sterować i korygować jego ruchy. On musi przecież jeszcze prowadzić auto…

Parking, czas na kanapę

Podczas każdej podróży, bez względu czy długiej czy krótkiej, każdemu należy się chwila odpoczynku. Takie chwile milej spędza się gdzieś z dala od huku autostrad, czy niepotrzebnych przechodniów. Najlepiej gdy znajdziecie miejsce, które dobrze Was schowa i w którym będziecie dobrze się czuć. Gdy już znajdziecie takie miejsce, czas przejść na tylną kanapę. Polecam tutaj puścić Panią przodem, nie pozwól jej wychodzić na zewnątrz… z dwóch powodów.

Pierwszy powód – to doskonały widok, gdy Twoja Pani ślicznie wygina się i wypina tyłek, aby przejść do tyłu. Drugi, mniej oczywisty, to to, że możesz zatrzymać ją w połowie drogi, zerwać lub ściągnąć majtki – jeżeli ma je jeszcze na sobie i zabrać się za porządne wylizanie. Uwięziona miedzy siedzeniami nie będzie mogła się za bardzo bronić ;) Jeżeli dasz radę (jesteś dużym chłopcem, na pewno dasz), ślicznie skończ ją językiem, pomagając sobie palcami… jeżeli musisz ;)

Gdy już jesteście z tyłu…

Polecam, podobnie jak Alicja pozycję, gdzie grzecznie siedzicie na sobie. Niech Twoja Pani usiądzie na Tobie i niech wydaje jej się, że ona nadaje tempo. Gdy zaczniecie się kochać, powoli zacznij ją unieruchamiać. Zacznij od nóg, jej stopy połóż na swoich nogach i ustaw tak, aby nie była w stanie się wyślizgnąć, przytrzymaj mocniej i przyciśnij do siebie, a potem przyśpiesz… dla lepszego efektu, możesz zająć się jeszcze jej tyłkiem… uważaj tylko, bo Twoja Pani może stracić przytomność, gdy zrobi się za dobrze ;)

Tyle na początek… Zgadzam się z Alicją, że auto czasami bywa lepsze niż sypiania, zwłaszcza jeżeli chcecie szybko i konkretnie dojść do… konsensusu w różnicy zdań i wyboru celu podróży ;)

Komentarze7 komentarzy

  1. co do Malucha: jeden jedyny raz w tym aucie będę wspominać chyba do końca życia;D można, i to z duuużym powodzeniem, w długiej wieczorowej sukni z facetem w garniturze ;D

  2. Ja przerabialm astre kombi golfa 3 kie picanto duzego fiata malucha, samochod dostawczy i mercedesa oraz opla omege. Zdecydownie najlepszy sex byl w golfie. Tylko nie mysle sb o mnie zle poprostu lubilam sex bezzobowian. Byly tez miedzy czasie stale zwiazki i nawet malzenstwo ale wszystko sie posypalo ale do dzis lubie sex z moim partnerem w aucie czas najwyzszy,wybrac sie w magiczne miejsce pod wiatraki i troszke zaszalec nie tylko w lozku 😂😂😂

Napisz komentarz

Zapisz się na nasz gorący Newsletter

Otrzymasz od nas:

Wystarczy, że zostawisz swoje imię i adres email... Zapraszamy!

Zapisz się na Newsletter