Seks w aucie

36

Seks w aucie niezmiennie kojarzy mi się z krętymi drogami pełnymi zakamarków i ciepłymi, letnimi dniami. Pogoda oczywiście nie ma tu żadnego znaczenia, bo jakby nie było mamy dach nad głową. Zresztą… każda pora roku ma swoje uroki. Letnie powietrze daje nam zdecydowanie więcej możliwości – uchylenie drzwi albo seks na masce samochodu… Za to zimą, gdy akurat zdarzy nam się zboczyć z trasy, tak bardzo chłoniemy ciepło naszych ciał…

seks w aucie

To pierwszy wpis z tego cyklu, więc od razu przejdę do kilku wskazówek praktycznych i… mojej ulubionej pozycji.

1. Spontanicznie, czy z pełnym planem?

Jeśli czytaliście moje wcześniejsze wpisy, to dobrze wiecie, że… lubię być przygotowana na wszystko ;) Spontaniczność jest absolutnie cudowna, ale mimo wszystko o wiele lepiej się czuję, gdy mam odpowiednie ciuchy i nie muszę się martwić brakiem chusteczek intymnych (wielce przydatne przy skrętach w leśne ścieżki ). Co więcej – lubię mieć „własne miejsca” na takie leśne wypady, bo one zapewniają mi psychiczny komfort, że nie wpadnie na nas nagle niedźwiedź albo koleżanka spacerująca z dziećmi ;) To nie oznacza oczywiście, że nawet na spontaniczny seks muszę się umawiać z wyprzedzeniem! Nieplanowe zjazdy w ciemne miejsca zdecydowanie przyspieszają bicie serca i kończą się nieziemsko intensywnie… – dlatego najrozsądniej stosować zasadę: „bądź zawsze gotowa”, czyli zastosuj się do punktu nr 2 ;)

2. Jak być „zawsze gotową”?

Ten punkt, przynajmniej w moim wykonaniu, sprowadza się do dwóch rzeczy – dobrze spakowanej torebki i dobrze dobranych ciuchów. Zacznę od ubrań, bo są zdecydowanie ważniejsze.

Polecam: luźne spódnice lub zwiewne sukienki, pończochy, łatwo zdejmowane buty, neutralne tkaniny bez nadmiernej ilości cekinów, zamków itd (nie to, że mam coś do cekinów – kiedyś po prostu ostro zarysowałam sobie nimi połowę ciała + plecy mojego Drwala). W wersji zimowej jest nieco trudniej, ale przecież my lubimy wyzwania ;) Zdradzę wam więc nasz mały sekret: ponieważ uwielbiamy zimowe przejażdżki bez celu, podczas których czasami nie wychodzimy w ogóle z auta (kawę w McD można przecież zamówić przez okienko), to nie przejmuję się specjalnie niskimi temperaturami i… zakładam pończochy. Do tego ciepła bluzka lub obcisła tunika kończąca się za tyłkiem, luźna spódnica lub sam płaszcz… i jestem gotowa – dosłownie, i w przenośni ;) Tylko pamiętaj, że to nie jest strój na zimowe spacery! Nie chcesz przecież odchorować takiej przygody.

Nie polecam: spodni, zwłaszcza bardzo obcisłych, rajstop, zawiązywanych butów, skomplikowanych mechanizmów, ubrań, których będzie nam szkoda poniszczyć. Generalnie wybierając się na rajd z niespodziankami zakładaj łatwo dostępne rzeczy, które można odchylić, podnieść, podwinąć, bo seks w ubraniu jest – zwłaszcza w aucie – mega podniecający.

Druga kwestia to dobrze spakowana torebka, dlatego zdradzę wam, co wrzucam na wszelki wypadek do swojej. Otóż – zapasowa para pończoch, chusteczki zwykłe i nawilżane, a w ramach lekkiego hardcoru – żel intymny, bo nigdy nie wiadomo co odbije mojemu facetowi. I grzebień, bo fryzura „po seksie” strasznie rzuca się w oczy ;)

3. Najlepsza pozycja ever

… choć nie jedyna oczywiście, to dla mnie ta, w której oboje siedzimy na tylnej kanapie, twarzami do siebie, ja oczywiście na nim. To mój absolutny faworyt spośród wszystkiego, na co do tej pory pozwoliła nam wyobraźnia. Wystarczy lekko zsunąć jego spodnie i zdjąć swoje majtki, a potem usiąść wygodnie i… delektować się widokiem lasu ;) A zupełnie poważnie – siedzisz na swoim facecie, jest Ci wygodnie, możesz sama decydować o tempie i kącie nachylenia, możesz się przytrzymać wielu rzeczy wokół (jest łatwiej niż w łóżku, gdy wszystko musisz robić wyłącznie mięśniami!), możesz skończyć tak, jak Ci się podoba… Możecie się przytulać, całować, dotykać, patrzeć sobie w oczy, łapać urywane oddechy… Co więcej – jeśli masz szeroką spódnicę lub sukienkę, to wszystko wygląda na tyle dyskretnie, że nawet zabłąkany leśniczy nie popsuje wam zabawy. A nawet jeśli ktoś was przyłapie, czy jest sens się tym zbyt długo przejmować? ;)

O tym, że seks w samochodzie jest interesującą odskocznią od codziennej sypialni nie muszę was chyba specjalnie przekonywać. Na wszelki wypadek sprawdźcie jednak jak mógłby wyglądać seks od tyłu w aucie lub samochodowe 6/9… – co lubicie najbardziej? ;)

 

Od Alicji - lubrykanty

Komentarze36 komentarzy

  1. Z niecierpliwością czekam na wpis o seksie oralnym podczas jazdy :)
    Poza tym tekst mega i w dodatku rady „jak być zawsze gotową” uważam za bardzo przydatne. Dzięki! :)

    • Alicja

      To szykuj ubrania, pakuj torebkę i.. do auta! :D Dzięki za komentarz i do zobaczenia przy następnym wpisie ;)

  2. Zazdroszcze Ci tego twojego drwala i tych przygód erotycznych !! ;). Nie jednej kobiecie marzy się coś takiego. Pozdrawiam.

    • Ja dopóki nie natknęłam się na tego bloga myślałam że takie historie to tylko w książkach a zdradzę Wam iż na parę rzeczy jak do tej pory się odważyłam największym chyba moim sukcesem była seksowna bielizna :) zrobiłam się bardziej otwarta na nowości i staram się je wcielać w życie a mój jak wcześniej myślałam nudny seks zrobił się ciekawszy, nowszy, dający więcej i to nie tylko mi ale i mojemu Drwalomi a wiem to bo sam mi to powiedział:D Usłyszałam od niego ostatnio „gdzie się chowała ta moja kotka przez tyle czasu” :)

      I czekam na artykuł o wszystkich możliwych pozycjach w aucie (jeszcze nie udało mi się z drogi zboczyć ale myślę nad Tym)

  3. Uwielbiam czytać wasze wpisy! Porady bardzo przydatne, z pewnością skorzystam :) czekam na więcej :)

  4. A moją Panią niestety ciężko namówić na coś szalonego..szczytem perwersji jest z nią chyba seks na stojąco, a szczytem jest tylko dlatego, że najbardziej odbiega od klasycznego stosunku. Ja mam głowę pełną fantazji, ale niestety każda próba wprowadzenia czegoś nowego odbija się jak od ściany. Pozazdrościć odważnych kobiet

  5. Luuubię tak w aucie i to nie tylko w pozycji przodem do siebie na tylnim siedzeniu. Pozycji jest o wiele więcej. :) I zgadzam się, mniejsza przestrzeń, to lepsze przytrzymanie się czegokolwiek. :)
    Pozycja 69, to ciekawe będzie. CZEKAM NA WIĘCEJ WPISÓW.
    Pozdrawiam :)

    • Nas policja sama przylapała…i poprosiła o dowód osobisty mojego Pana i osoby towarzyszącej…..dostałam takiego ataku śmiechu że niewiele mogłam powiedzieć. Chcieli nam wlepić 500 zł mandatu za …..jazdę po lesie 😜. Ale wspomnienia do końca życia 😉

  6. Oj teraz przypomniałaś mi moje wypady :D maska samochodu, samochód.. masakra.. zimą w samym body wyskoczyłam na maske samochodu.. innym razem w deszczu takze mokra nie byłam tylko od niego hahahha:D o jenyyy teraz mi się zebrało na wspominki :P

    Sex w aucie najlepszy !

    • Alicja

      Patuuu, czytając Twój komentarz uśmiechałam się tak mocno, że aż Drwal się zainteresował moim entuzjazmem :)) świetne wspomnienia! ja gdy czasem myślę o naszych podobnych akcjach, to aż mam wrażenie, że się zestarzałam! :D no bo wiesz – kiedyś koronkowe body na masce w środku zimy, a dziś od razu obawa o chore nerki :)))
      Dziękuję Ci za tę wiadomość, jest bardzo inspirująca! :)

      • Hahaha tez miałam takiego drwala ze nogi same się rozchodzily wiec akcji podobnych była masa ! :D eeee tam dla tej chwili pełnej przyjemności na masce w środku zimy w samym body ta ” chwile ” bym poświęciła ponownie i zapomniała bym o tych nerkach :P

  7. Ja z moim drwalem często jeździliśmy w ustronne miejsce ;) jednak już tego nie robimy po tym jak zostaliśmy przyłapani przez policjantów :D jak się okazało nie tylko my przyjezdzalismy w to miejsce i policja często robiła tam naloty ;)

  8. Nie czytam regularnie, ale jak już zacznę to mega się wciągam! Świetne teksty!
    Niestety mój Tygrys nie jest zbytnio przekonany do seksu w aucie, ale próbuję coś z tym zrobić ;)

  9. Witaj Alicjo. Od dawna czytam tego bloga i w wielu kwestiach można powiedzieć że się poduczylam. Korzystam z Twoich rad jak i rad Drwala. Dzisiejszy artykuł jest mega. Ja osobiście mam zawsze wypchana torebkę potrzebnymi rzeczami( nigdy nie wiesz kiedy ci się przydadzą) i nigdy nie zakładam majteczek, samonoski jakas kiecka i tyle. Odnośnie innych artykułów hmm sex oralny w trakcie jazdy, super sprawa. Pełne podniecenie dla ciebie i twojego partnera, polecam. I dzięki za to że jesteś. Super blog

    • Alicja

      Ja od miesięcy podpinam pończochy do pasa, a na to majteczki ;) zdejmuje się mega szybko (majtki oczywiście), a efekt wizualny niebo lepszy niż przy samonośnych. Spróbuj ;)

  10. Seks w aucie jest spoko, ale seks na motocyklu to jest dopiero cos :-D fakt trzeba sie nagimnastykowac, ale warto ;-)
    Jak mnie maz wyprzedza i slysze w interkomie ze mam zwolnic bo szukamy drogi do lasu to wiem ze nie bedzie to wycieczka krajoznawcza :-D

  11. Seks w aucie?? – super sprawa ;) ale trzeba uwazac, bardzo sie zrazilam po sytuacji poznym wieczorem kiedy jakis mezczyzna wyszedl z krzakow i zaczac na kuckach sie skradac w kierunku tylnych drzwi samochodu … strachu troche bylo , ale dzialamy dalej. wkoncu to nasze ulubione miejsce :)

  12. ~nedzienwdziencalydzien

    Seks w samochodzie ….bajka jeszcze z rewelacyjna partnerka to juz wogole siódme niebo. Piszecie w komentarzach ze kryjecie sie gdzieś w lesie, zeby był spokoj. A ja ze swoja kochana Kobieta tez to w lesie robie…ale 10 metrów od głównej drogi i tak jesteśmy soba zajęci ze nie przeszkadzają nam przejeżdzające samochody. A co, niech sie wstydzą Ci co podglądają. A pozycja najlepsza to ta w której ona jest na mnie, nawet sobie nie wyobrażacie jakiego mam zboczonego Aniołka i żadnych lubrykantów nie potrzebujemy.
    Zycze równie przyjemnych doznań ;)

    • Wczoraj to dopiero miałam seks w aucie, szybki bez zbędnych ceregieli. Ostry jak papryczki chili ;) nawet mecz na boisku nie przeszkadzał nam . Ślady po klapsach mam do tej pory na tyleczku ;) Zdecydowanie najlepszy seks . Taki po którym nie możesz sie przestać błogo uśmiechać ….

  13. Seks w aucie z moim mężczyzną jest jedną z najlepszych rzeczy jaka przytrafiła mi się w życiu. Parking przy lesie, tylne siedzenie bmw i najpiękniejszy , najbardziej seksowny mężczyzna -mój mężczyzna. Tajemniczość i urok miejsca, adrenalina i początkowe obustronne zawstydzenie w połączeniu z ogromnym podnieceniem to mieszanka wybuchowa. Uwielbiam kiedy mój facet siedzi na tylnym siedzeniu a ja go pieprzę … W aucie może nie jest najwygodniej ale wrażenia są nie zapomniane:) Dużym plusem są przyciemniane szyby ale jak się dobrze auto rozbuja to i tak każdy się domyśli że to tego typu akcja :)

  14. Nie zapomnę jak z mężem wracaliśmy do domu i naszło nas na numerek. Była akurat zima, pełno śniegu ale co tam….jak się chce to żadne zaspy nie straszne ;) więc mąż skręcił w polną drogę prowadzącą do lasu i ………….. i utknęliśmy :D auto się zakopało w śniegu i ani do przodu ani do tyłu. Jakże piękny i szeroki uśmiech miał Pan, który nas wyciągnął swoim ciągnikiem :D Pomimo wielu super numerków w aucie, ten zapamiętaliśmy jako szczególny ;)

  15. Sex w aucie nie tylko z punktu widzenia faceta jest extra co do pozycji mozna doslownie każdą wykorzystac ale uzaleznione jest to od auta i jego wielkości klasyk moze byc fajny ale w ciepłe dni raczej bo trzeba drzwi otworzyc by wystawaly chociaz nogi ale super sprawdza sie pozycja na jeźdźca badz od rylu mozna zawsze oprzec sie o przednie fotele :-) Co do pakietu Alicjo to popieram chusteczek nigdy zbut wiele a i zel czesto sie przydaje natomiast nie polecam trzymac w aucie jest zimny i benadziejny to samo z gumkami i innymi gadzetami :-)

  16. Kochana Alicjo, mogę z czystym sercem powiedzieć że wasze rady pomogły mojemu związkowi. Niby nic, odrobina pikanterii a dzięki temu znów czuje się jak zakochany szczeniak, i przede wszystkim czuję się pożądaną 😊 myślę że gdyby nie te drobne „dodatki” dziś miała bym 3 koty i nazywała bym się „silną i niezależną kobietą”. To że natrafiłam na wasz blog jest jedną z lepszych rzeczy jakie mnie dotknęły 😄😉

  17. Seks w aucie….
    Hmm… To były początki naszego pięcioletniego już związku…
    Robiliśmy to tylko w aucie i w naprawdę wielu pozycjach :) Raz na szczęście już „po wszystkim” natknęliśmy się na Straż Graniczną i panowie od razu chyba domyślili się o co chodzi więc szybko odjechali dalej :)
    Gorąco polecam :)
    A Wasz blog świetny! :)

Napisz komentarz

Zapisz się na nasz gorący Newsletter

Otrzymasz od nas:

Wystarczy, że zostawisz swoje imię i adres email... Zapraszamy!

Zapisz się na Newsletter