Seks w czasie okresu wg Drwala

20

Seks w czasie okresu na pewno jest inny… i nie chodzi bynajmniej o sprawy oczywiste, ale o to że wymaga dużo więcej od obu stron. I tak, mówię o zaufaniu, pełnej akceptacji, wrażliwości i czułości… ale też niechęci na czekanie i ogromnych potrzebach. A tych nam z Alicją nie brakuje ;)


Alicja już wcześniej napisała swoje doskonałe porady dla Pani w czasie tych dni, napisała również poradnik dla faceta jeżeli chodzi o okres. Chciałbym też dodać swoje 3 grosze na temat męskiego punktu widzenia.

Na co musisz się przygotować?

Oczywiście geniuszu – na to że się trochę pobrudzisz, ale to nic złego, załatwisz sprawę ręcznikiem lub zmianą pościeli. To drobiazg i moim zdaniem sprawa absolutnie warta poświęcenia. Dużo ważniejsze jest zadbanie o Twoją Panią. To będzie trudniejsze, zwłaszcza, że pewnie na Tobie niedawno ćwiczyła swoje humorki z okazji zakończonego właśnie PMS’a. Nie przejmuj się, Pani nie chciała Ci zrobić krzywdy, zachowywała się przez moment jak prawdziwy Drwal, a dwóch Drwali w jednym łóżku to słaby pomysł… więc musiało iskrzyć.

Seks w czasie okresu wg Drwala

Od czego zacząć?

Przede wszystkim od pewności, że Twoja Pani tego chce. W te dni to ona zawsze (zresztą jak zawsze ;) ) ma ostateczny głos. Więc jak mówi nie… to znaczy, że nie. Oczywiście bardzo gorący pocałunek kończący się w okolicach pępka oraz masaż karku i pleców wielkimi męskimi łapami mogą spowodować zmianę tego zdania… warto spróbować ;)

A potem? Od czego zacząć?… od lizania! Dokładnie tak. Jeżeli obawiasz się na to co spotkasz… to nie zaczynaj ;) A poważnie, Twoja Pani zapewne i tak nie pozwoli się dotknąć, gdy nie będzie miała pewności że wszystko z nią w porządku. Więc spokojnie zabieraj się do rzeczy. A jeżeli masz z tym jakiś problem jest duża szansa, że tym razem, wyjątkowo Twoja Pani to zrozumie…

Ważniejsze jest to,że będzie trochę sucho. Niestety ten okres nie sprzyja maratończykom, chociaż osobiście uwielbiam powolny waniliowy seks (z dodatkiem truskawek) przed, w czasie i tuż po… właśnie dlatego… że jest bardziej intensywnie, lepko. Ale wiem też, że niestety przy dłuższym, nawet delikatnym kochaniu się może być nieprzyjemnie dla mojej Alicji. Na szczęście z pomocą przychodzą lubrykanty lub inne nawilżenia.

Na koniec mam jeszcze małą podpowiedź… Gdy Twoja Pani powie „nie”, zawsze możesz pomyśleć o innym rozwiązaniu… Polecam małe ABC. To świetna okazja na wypróbowanie nowych możliwości ;)

Komentarze20 komentarzy

  1. A co Wy na to by w czasie okresu kochać się analnie? Ostatnio spróbowałam tego z moim partnerem.
    Z racji tego że używam tamponów mógł bez krępacji drażnić moją łechtaczkę no i zakończyło się przyjemnym finałem : )

  2. Ja mam z tym problem … jakoś ciężko mi się przemóc … sama nie wiem, czy to wstyd, czy coś innego … ale po prostu jakoś nie mogę …

  3. „Wy kobiety, w te dni jesteście niebezpieczne ” takie słowa usłyszałam już kilka razy od swojego mężczyzny. Nie wiem o jakim niebezpieczeństwie mówił :) może miał na myśli to, że nie potrafi się oprzeć pokusie, a szczerze, bardzo lubię wtedy kusić. Myślę, że jak się kogoś kocha i jest nam z tym kimś dobrze to nie zwracamy uwagi na takie „drobne szczegóły” :) oczywiście mówię o kobietach, które nie mają jakichś bardzo uciążliwych miesiączek, z bólami i nasilonym krwawieniem. Drwalu, Alicjo uwielbiam czytać Wasze posty, dzięki Wam świat jest bardziej kolorowy :) pozdrawiam gorąco :) :*

  4. O takkkk;)
    Nieważne czy jest to plener: spontan, las…auto czy też łóżko:) po prostu nic co ludzkie nie powinno być nam obce;)
    Mam cudownego mężczyznę…który jest cudownym kochankiem… okres,parking,auto,las,park, „trójkąt”-wibrator…i uwielbiam to robić kiedy Ja się bawię a On mnie obserwuje…i proszę Go o paluszki:) hmm to jest podniecające:) jesteśmy ze sobą 10 lat i wciąż potrafimy się zaskakiwać, uzupełniać, uczyć, poznawać… Kochany sie…z dnia na dzień coraz to bardziej…

  5. Aj, a ja się wstydzę tego, że mam okres. Zresztą jedyne o czym marzę w te dni to to żeby się przytulić do mojego drwala :)

  6. A co zrobić kiedy partner boi się krwi? Staralam się namówić go pod prysznicem, zajęłam się nim konkretnie (aż desperacko, mam wielką ochotę wtedy), ale gdy doszło do penetracji twierdził że czuje to inaczej (mam dość obfite krwawienia)i az mu opadł z wrażenia nigdy wcześniej nie zdarzyło się to. Czasami czuje się sfrustrowana na tyle,że nie chce się wtedy z nim spotykać w ogóle żeby mnie nie kusił swoją osobą.

  7. Chyba jestem nieco zacofana, ale do momentu przeczytania tego artykułu myślałam, ze jesteśmy jacyś”inni” :D U nas nie ma tygodnia lodzika, u nas jest tydzień wspaniałego seksu, bo podczas okresu jestem ciągle napalona. Nie wiem od czego to zależy, że w inne ukochany musi się nieraz bardzo postarać żeby mnie rozochocic, a podczas okresu nie musi nawet palcem kiwnąć, to ja wszystko inicjuję. Poza tym nie mamy problemu z morzem krwi gdyż na 7dni okresu, może dwa pierwsze i piaty dzień wymagają zabezpieczania bielizny. Tez się kiedyś wstydziłam i nie chciałam o tym słyszeć mimo ze pożądanie rozrywalo mnie od środka. Na szczęście jesteśmy osobami, które wiedzą o sobie wszystko i nie znamy pojęcia wstydu w naszej relacji. Życzę tego każdej parze, bo luz i świadomość że nie muszę się krępować praktycznie niczego bardzo ułatwiają życie:)

  8. Uwielbiam seks w TE dni,orgazmy są silniejsze,niestety mój pan nie lubi się brudzić,ale wie jaką satysfakcje mi to sprawią i się przełamuje,a ja mu się odwdzięczam pobudką w moich ustach…..-to chyba jest miłość

Napisz komentarz

Zapisz się na nasz gorący Newsletter

Otrzymasz od nas:

Wystarczy, że zostawisz swoje imię i adres email... Zapraszamy!

Zapisz się na Newsletter