Seks w TE dni – jeżeli jesteś facetem

19

– Kiedy zaczął ci się okres, Anastasio? – pyta ni z tego, ni z owego.
– Eee… wczoraj – mamroczę.
– To dobrze. – Puszcza mnie i znowu obraca. – Przytrzymaj się umywalki – nakazuje i przyciąga do siebie moje biodra, tak jak w pokoju zabaw, tak że ja się pochylam. Sięga mi między nogi, pociąga za niebieski sznureczek – że co?! – i delikatnie wyjmuje tampon, po czym wyrzuca go do muszli klozetowej. O kuźwa. Święty Barnabo… Jezu. A potem jest już we mnie… ach! Skóra przy skórze… najpierw porusza się powoli… testując mnie… o rety. Trzymam się kurczowo umywalki, dysząc, napierając pupą na niego, czując go w sobie. Och, cóż za słodka udręka… Trzyma moje biodra. A potem ustanawia rytm: wejście, wyjście, wejście, wyjście… Sięga i odnajduje łechtaczkę i zaczyna ją masować… o matko.
E. L. James, 50 twarzy Greya

A teraz zróbmy to tak, jak powinno się TO robić w TE dni.

Seks w TE dni - jeśli jesteś facetem

Zacznijmy od podstaw – jeśli jesteś facetem i uważasz, że seks w czasie okresu jest dla nas, dziewczyn, czymś naturalnym, komfortowym i wyczekiwanym oraz, że to Ci się w jakikolwiek sposób „należy”, to wiedz, że jesteś w okrutnym błędzie. Nie należy Ci się. Gdy Twoja dziewczyna ma okres to nie należy Ci się absolutnie nic i lepiej weź rano ze dwa paracetamole, na wypadek gdybyś oberwał od niej jakąś patelnią – bo uwierz mi, że ją wszystko boli, wkurza i prowokuje do myśli o zabójstwie ze szczególnym okrucieństwem. Może się jednak okazać, że jesteś absolutnym szczęściarzem, którego laska lubi seks w TE dni – bo są takie laski;) Wiesz, co łączy kobiety należące do tej wspaniałej grupy? Pewnie nie, więc Ci powiem:

  • stosunkowo dobrze znoszą okres – czyli mało krwawią i radzą sobie z bólem (same lub z pomocą tabletek) – bo aby myśleć o seksie trzeba się po prostu fizycznie dobrze czuć;
  • odczuwają totalną akceptację w związkach;
  • mają fajnych facetów;) okres nie trwa wieczności, więc naprawdę przysłużyłbyś się ludzkości, gdybyś w te dni był dla niej nieco bardziej czuły i wyrozumiały – aby Cię zmotywować dodam, że to się zwyczajnie opłaca;)

A teraz przejdźmy do szczegółów technicznych, bo Grey robi to po prostu źle.

Po pierwsze – co to za pomysł, żeby startować z tekstem: „masz okres?, a ok, to wypnij tyłek, bo zamierzam cię przelecieć”?! Przecież to jakieś gimnazjalne maniery! Wiesz, jak zrobiłby to prawdziwy Drwal? Najpierw upewniłby się, że ona się dobrze czuje, że nie ma wrażenia, że ktoś właśnie wyrywa jej jajnik razem z połową trzewi i że przede wszystkim – ma ochotę na seks. Nie musisz robić jej ankiety, ale wypadałoby zapytać o to, jak się czuje – zanim w ogóle pomyślisz o jakimkolwiek numerku.

Po drugie – on wyciągnął jej tampon. On. Jej. Szalenie seksowne, prawda? Mam nadzieję, że wyłapałeś ironię mojego pytania, bo choć w moim związku nie ma zbyt wielu granic, to tampony wolę mimo wszystko wyciągać sobie sama. Wiesz w ogóle, że zbyt suchy tampon, czyli taki tkwiący wewnątrz bardzo krótko, zwyczajnie boli przy wyjmowaniu i trzeba być ostrożnym? No oczywiście, że nie wiesz, bo przecież faceci nie muszą fundować sobie takich atrakcji. Grey jak widać też nie wiedział – ale to jest jeszcze nic, bo teraz jest mój ulubiony moment;) Czytaj uważnie:

Po trzecie – nasz boski Grey wyciągnął jej tampon i 2 sekundy później już był w Anastastii. Nie chcę podważać seksualnych doświadczeń autorki, ale gdyby zaliczyła podobny numer, to pewnie zauważyłaby, że wyciągany tampon wchłania wszystko po drodze. Absolutnie całe nawilżenie. W związku z tym wchodzenie w laskę w sekundę jest nieprzyjemne dla obu stron – dla niej oczywiście bardziej. Zamiast wzorować się na Greyu zwyczajnie użyj żelu – wszystkim wyjdzie to na dobre. Z tym wiąże się także następny punkt, a zatem:

Po czwarte – jeśli wzorem Greya chcesz pobawić się jej łechtaczką, użyj żelu. Pocieranie na sucho wcale nie jest przyjemne, a polizanie palców może nie wystarczyć. Zresztą… jeśli czytałeś tekst lubrykanty, to wiesz zapewne, że żel powinien znajdować się w każdym porządnym domu;)

Po piąte – nie wiem jak lubicie to robić, ani jak zwykle kończycie (spokojnie, nie namawiam Cię do zwierzeń) – ale mam wrażenie, że opieranie się o umywalkę nie jest najlepszym pomysłem. Pół biedy, jeśli pod umywalką jest szafka, która ją stabilizuje – gorzej, gdy niechcący ona oprze się za bardzo i niechcący oberwie umywalkę;) – uwierz mi, że to się w najlepszym przypadku kończy ogromnym strachem i seksualną łazienkofobią;) A zupełnie poważnie – ważniejszy od umywalki jest Wasz komfort, więc może zaproponuj swojej Pani przeniesienie jej do łóżka…

Po szóste i ostatnie – bądź ostrożny. Upewnij się, że ona czuje się absolutnie komfortowo. Bądź z nią szczery, skup się na niej bardziej niż zwykle i rób wszystko delikatniej niż zazwyczaj. Jeśli już się zdecydowałeś na seks w trakcie okresu, to pod żadnym pozorem nie okazuj jej, że nagle zaczynasz martwić się o to, że możecie coś pobrudzić. Możecie – i co z tego? Przecież wszystko da się wyprać;)

I na koniec najważniejsze – nie każdy musi to lubić, nie każdy musi to robić. To, że Grey bawił się tamponami nie znaczy, że tak wyglądają nowe standardy związków – po prostu… wszystko jest dla ludzi;)

Komentarze19 komentarzy

  1. I może warto by dodać, że wrzucanie tamponów do klozetu to jest straszny paździerz i proszenie się o pogotowie hydrauliczne. :P

  2. W moim związku gdy już nadejdą te dni mój Ukochany wie, że jest to czas na lodzika. A sprawianie jemu przyjemnosci jest niesamowicie relaksujące i odprezajace.

  3. Z własnych doświadczeń – w tych dniach zdecydowanie przyjemniej jest pod prysznicem. Ciepła woda na brzuch odpręża i co wrażliwsi nie muszą martwić się widokiem krwi ;)

    • Podczas okresu nie powinno oblewam sie ciepłą wodą brzucha zbyt długo. . moze to spowodować rozluźnienie mięśni i silny krwotok. Ale przyznam że pod prysznicem w TE dni jest sympatycznie :)

  4. Nie cierpię Greya. Nie przebrnęłam nawet pierwszego rozdziału pierwszej części, a ten fragment mnie przekonał, że nie przeczytam tego nawet po pijanemu. A moje okresy to wręcz krwotoki, a ból straszny. A seksu swojemu skarbowi bym nie odmówiła :D Zmniejsza ból.

    • To jest druga strona medalu… Panowie też mają swoje odczucia i ograniczenia. Jeśli jesteście otwarci na siebie i swoje potrzeby to radziłabym zacząć od rozmowy na ten temat.
      U mnie tak właśnie, zaczyna się wprowadzanie wszelkich „nowości” ;)

      • U mnie to było tak,że to ja chciałam bo miałam straszną na niego ochotę i drwal się zgodził,ale chyba go to wtedy odrobinkę przerosło i długo tego nie powtórzyliśmy, ja nawet nie zaczynałam tego tematu,ponieważ pamiętałam jego minę „wtedy”… Żałowałam… Ale minęło trochę czasu i sam nie pytał tylko zaciągnął mnie do sypialni.Dałam mu delikatny sygnał,że niestety awaria kranu a on tylko wzruszył ramionami i dalej rozkręcał akcje.. Nie byłam wtedy przekonana,że to dobry pomysł,ale udało się!!! Od tamtej pory mój drwal nawet cieszy się na te dni i praktycznie co miesiąc wiem,że będzie wspaniały,troszkę inny seks i czekam na ten moment z niecierpliwością:)

  5. U nas wszystko jest dozwolone o ile chcemy tego oboje. Nie ma znaczenia czas, pora dnia a nawet miejsce ;) Granicę wyznacza nasze „chciejstwo”. Mam to szczęście, że mój Cezar jest wyczulony na moje potrzeby i komfort, czasem to On bardziej martwi się czy wszystko jest oki niż ja sama :D
    Co do samego tekstu, to z jakiegoś wywiadu z autorką, wyczytałam że sporo sprawdziła osobiście ale nie wszystko. Śmiem twierdzić, że to jedna z takich niesprawdzonych sytuacji. I nie wierzę, że można tak bardzo zaufać partnerowi bez wcześniejszego poznania, pełnego zaufania, poczucia akceptacji i bezpieczeństwa.

  6. Nie wiem dlaczego, ale ja podczas okresu mam meeega ochotę na seks. Mój Drwal jak widzi mnie zwiniętą w kłębek i skamlejącą na kanapie to przychodzi mnie przytulić a wtedy jak pomyślę o tym co pomoże mi w uśmierzeniu tego parszywego bólu no to jak można nie skorzystać? Mój Drwal mówi wtedy z przekąsem: „okres masz” a ja odpowiadam ” i co z tego” i zaczynam brać co mi się należy 😉 no bo w końcu jak tak bardzo mnie boli to chyba potrzebuje uśmierzacza bólu, prawda?! 🙄 To tak jak patrzeć na ulubionego lizaka i nie zjeść go ☺

    • Oooo tak!!! Dokładnie!!! Nic tak nie uśmierza bólu jak dobry seks!!! Sprawdziłam,praktykuje i wiem :) No i też mam wtedy dziką ochotę,choć nie mniejszą praktycznie codziennie ;P

Napisz komentarz

Zapisz się na nasz gorący Newsletter

Otrzymasz od nas:

Wystarczy, że zostawisz swoje imię i adres email... Zapraszamy!

Zapisz się na Newsletter