Seks zamiast treningu

6

Wiosna coraz bliżej, tuż po niej lato i sezon bikini, a zatem pora rozprawić się z naszymi wałeczkami ;) Nie ma się czym przejmować, jakiś zabłąkany wałeczek przydarza się od czasu każdej z nas – w końcu zlizywanie czekolady z Drwala musi mieć jakieś konsekwencje. Jak się pozbyć takiej niechcianej kalorii? Najlepiej w sypialni!

Seks zamiast treningu

Zapewne każda z Was choć raz trafiła na artykuł poświęcony spalaniu kalorii w sypialni. Ja trafiłam. Wszystkie te teksty mogłabym podsumować jednym, donośnym słowem: bzdura. Nie wiem co trzeba mieć w głowie, żeby radzić parom pozycje polegające chociażby na seksie połączonym z przysiadami i pompkami (autentyk!), wiem natomiast, że ani to mądre, ani wygodne, ani podniecające. Orgazm pomiędzy przysiadami, jasne. Pewnie zamiast skupiać się na jakiejkolwiek rozkoszy myślałabym tylko, czy przypadkiem nie urwę Drwalowi kawałek toporka ;)

Trudno się jednak nie zgodzić z tym, że seks w sypialni poprawia nie tylko zdrowie, samopoczucie i ogólny poziom zadowolenia z życia, ale także zbawiennie wpływa na figurę – i jego, i jej. Nie ma dla mnie przyjemniejszego i bardziej skutecznego sposobu na wysmuklenie ciała niż maraton z Drwalem – nawet jeżeli wszystko kończy się otarciami ;)

A teraz przechodzimy do wskazówek praktycznych. Seks zamiast treningu, czyli co zrobić, aby wyrzeźbić ciało w sypialni?

Po pierwsze: jedz

…bo nie będziesz miała siły na zabawę! Jedz często, małymi porcjami, lekkie rzeczy. Nie myśl o tym jak o diecie, tylko jak o zaspokajaniu podstawowego głodu – żebyś przypadkiem nie zemdlała w ramionach swojego Drwala. Jedz bez wyrzutów sumienia i karm swojego faceta… – to zawsze działa, bo nie dość, że jest mega seksowne, to jeszcze zmniejsza Twoją porcję o co najmniej połowę ;)

Po drugie: bądź na górze

Bycie na górze to konkretny trening i powiem szczerze, że czasem moje mięśnie mają tego zwyczajnie dość. W końcu machamy tam kilkaset przysiadów, no nie? I to w całkiem niezłym tempie… Ta pozycja jest jednak błogosławieństwem zgrabnych nóg i pośladków, więc Drogie Panie – Drwala na plecy – i do dzieła! ;)

Po trzecie: rób striptiz

Jeśli nie wiesz od czego zacząć, zerknij do tekstu Pokaz tylko dla niego – tam znajdziesz instrukcje niemal krok po kroku. Dlaczego striptiz? Dlatego, że zawiera w sobie elementy tańca, a więc kręcenia bioderkami, machania nogami i seksownych skłonów – czysty, seksowny, perwersyjny aerobik.

Po czwarte: kochaj się długo

Jeśli Twój facet jest maratończykiem, to masz ułatwione zadanie – po prostu dotrzymaj mu tempa. Jeśli nie jest, to wykorzystuj go jak tylko możesz – zapewne Ci podziękuje. Niezależnie od tego z jakim typem faceta masz do czynienia, zachęcam do zabaw oralnych – po nich seks jest zwykle dłuższy, bo więcej czasu potrzeba, by wystrzelić drugi raz… ;)

Po piąte: sprawdzaj nowe pozycje

…ale nie traktuj tego jak gimnastyki. Po prostu rób tak, aby było wam dobrze. To oczywiście logiczne, że jeśli położysz się na wznak i poczekasz, aż on zrobi swoje, to spalisz raptem z 10 kalorii i nie wyrzeźbisz ani nóg, ani brzucha – wystarczy jednak kilka zmian pozycji (zwłaszcza tych, w których nie leżysz bezwładnie pod nim), trochę Twojej inicjatywy – i dużo czystej radości, by energię płynącą z seksu przekuć w piękne, miłością wyrzeźbione ciało. Uwierzcie mi, że to naprawdę działa ;)

Komentarze6 komentarzy

  1. Uwielbiam czytać Wasze teksty! nie można się oderwać ;) bardzo lubię wysiłek fizyczny i zgadzam się z Wami w stu procentach, nie ma nic piękniejszego niż porządny, męczący seks ;) Mój Drwal zdecydowanie jest maratończykiem, więc dotrzymanie Mu tempa jest niezłym wyzwaniem… ale warto!

    Oprócz tego zachwycam się zamieszczonym zdjęciem, tu chyba wychodzi lesbijska część mojej natury ;)

      • Zdjecie jest super :) tyle razy wmawia sie kobietom, ze maly biust nie moze byc sexy, ale jakos trudno mi wyobrazic sobie faceta, ktory na widok takiego ciala mowi „a fe” :) mam bardzo podobna figure i doskonale sie z nia czuje :) treningi glownie w lozku, czasem na silowni :)

Napisz komentarz

Zapisz się na nasz gorący Newsletter

Otrzymasz od nas:

Wystarczy, że zostawisz swoje imię i adres email... Zapraszamy!

Zapisz się na Newsletter