Seksowny pomysł na… weekend

8

Uważam, że najlepsze co może się człowiekowi przydarzyć po męczącym tygodniu, to… jeszcze bardziej męczący weekend – w wyjątkowym towarzystwie. Te kilka chwil na koniec zabieganego tygodnia (bo nawet nam zdarza mijać się na co dzień) to taki klej na małe rozdarcia, jakie mogą się pojawić między wami. A warto się postarać, aby w porę zacerować to, z czego może potem powstać dziurka – bo jak mawiają starsi Drwale (ja jeszcze tylko słucham :P), lepiej cerować niż łatać…  zwłaszcza w domu, zwłaszcza w weekend.

Nie jest to może nasz typowy, pełny mokrych wersów, artykuł, ale zbyt wiele razy prosiliście nas o jakieś pomysły na weekend, abyśmy mieli te prośby bagatelizować. Spróbuję podejść do tego rzetelnie, jednocześnie pozostawiając miejsce na wyobraźnię i szczyptę waszej własnej kreatywności ;) W końcu najwięcej przyjemności pochodzi zwykle z przypadku… nie z planu.

Sprawdzone ścieżki

…czyli kąpiel, wino, muzyka, film i dłuuuga noc, zakończona wspólnym śniadaniem, a potem robieniem obiadu i na koniec długim odpoczynku przy winie wieczorem… Oczywiście to będzie już drugie lub trzecie wino, ale nie ilość się liczy, tylko wolny spokojny czas, gdy nigdzie nie wychodzicie, możecie chodzić po domu tak jak lubicie. W naszym wypadku, oboje z Alicją chodzimy zdecydowanie bez fartuszka ;) Polecamy. Nie ma to jak niespieszne lekceważenie czasu, siedząc obok siebie, sącząc wino i słuchając wolnych kawałków muzyki lub czytając sobie coś nawzajem. To też jest seks… tzn gra wstępna… tzn seks też. Dobrze – to generalnie czas, gdy gang jest gangiem i nie walczy z innymi. Jesteśmy tutaj, bo wygraliśmy wszystkie bitwy i dotrwaliśmy do weekendu.

Pomysł na weekend

Standard dla wytrwałych

…czyli dłuuugi spacer i zachód słońca, do tego odrobinka alkoholu – a po zmroku chęć na szaleństwo przyjdzie sama. To wersja tego co powyżej, tyle że zakłada ubieranie i rozbieranie oraz spacery, najlepiej bez celu i najlepiej do miejsc, w których jeszcze was nie było. I oczywiście nie idziecie tam po to, aby zwiedzać, chyba że mówimy o połach płaszcza i podejrzanych zaułkach… Potem zmęczeni musicie wrócić, pomóc się sobie rozebrać (na drzwiach lub ścianie), może coś zjeść (niekoniecznie z talerza, przecież równie dobrze możecie jeść z siebie…) i korzystać z każdej chwili. A gdy zechce się wam spać, zgaście światło i spróbujcie zasnąć… np na łyżeczkę, albo innej mało wygodnej pozycji ;)

Chcesz obejrzeć znaczki?

Jeżeli nie macie doświadczenia w planowaniu lub nicnierobieniu w weekend, możecie skorzystać z metody na znaczki. Pooglądajcie razem znaczki albo inne artefakty….To nie muszą być wcale znaczki pocztowe, to mogą być znaczki na was – wiesz, że pieprzyki mogą być bardzo interesujące, gdy poświęci im się wystarczająco dużo czasu?

To również ten typ wieczoru, gdy każdy pretekst jest dobry, aby np sprawdzić nowe zabawki, gadżety, ewentualnie krawat lub pasek do spodni jeżeli potrzebujecie – a wystarczy tylko zapomnieć o komputerze lub komórce i innym kradnącym czas i was dziadostwie. Wariantem jest także po prostu zabawa w gadżety. Odwiedźcie sexszop, zamówcie bez skrępowania to co was interesuje i testujcie… tylko ostrożnie ;) Gadżety tylko urozmaicają, bo żaden gadżet nie zastąpi namiętnego 2-dobowego seksu… oczywistego i nieoczywistego.

Weekend wyższych sfer

…czyli eleganckie ubrania, nienaganne maniery, droga restauracja, limuzyna, teatr, Pani oczywiście w seksownej bieliźnie, Pan próbuje nie rzucać się na nią. Wszystko z klasą. Poczujcie się jak prezydent i prezydentowa świata. Wszystko wam wolno, nie wszystko musicie. Przez ten weekend nie dotykacie dresów, bawełnianych koszulek, piżamek w małpki itp. Spędzacie noc w hotelu, w super pokoju i nie jedziecie tam spać… Zamówcie sobie przekąski o 3 nad ranem. Nie idźcie do spa, spędźcie ten wieczór razem i sami sobie zróbcie spa… Pamiętajcie – z klasą i najlepszą jakością ;)

Zmień się, czyli… bądź sobą

Jeżeli na co dzień jesteś kobietą, która stara się nie przesadzać z seksapilem, w weekend wskocz w skrajnie seksowną bieliznę i chodź tylko w niej, w pełnym makijażu, seksownym uczesaniu, ciesz się sobą i wab tym swojego faceta. Jeżeli z kolei Ty Drwalu na co dzień wolisz bawełnianą koszulę i podarty dres, wskocz na weekend w białą koszulę, ostrzyż się, ogól, użyj najlepszych kosmetyków. Bądźcie najlepszą, najseksowniejszą  wersją siebie… dla siebie.

Opowiedz mi bajkę

…albo lepiej ją zagraj, czyli zabawa w Kopciuszka, Czerwonego Kapturka lub inne dowolne królewny. Bajki mają jedną zaletę – wymagają od Ciebie porzucenia wszystkiego, co stało się przed tym, gdy bajka zaczęła się dziać. Nieważne kim jesteś, jakie masz problemy albo co musisz zrobić z samego rana w poniedziałek. Teraz zmieniasz się w Kopciuszka, Wilka, Romea czy Piękną… i żyjesz w tym świecie. Staraj się myśleć jak Twój bohater, mówić jak on, zrób wszystko, aby pokój, mieszkanie czy dom choć minimalnie przypominało bajkę…  Zmuś się do zaistnienia w roli jaką wybrałaś/wybrałeś, a jeżeli jedno z was uzna, że mu to nie pasuje, poszukajcie innej. W końcu nawet mariaż Kopciuszka i Rambo to nadal bajka ;)  Zróbcie to po swojemu. Nazywajcie się imionami z bajki… żyjcie w bajce.

I pamiętaj, najlepsze są randki spontaniczne . Wszystko co reżyserowane zazwyczaj kończy się totalną klapą.
Dlaczego? Poczujesz frustrację, że nie wszystko idzie zgodnie z planem, zaczniesz nerwowo nadrabiać. Efekt… to kolejna katastrofa. Mam taką zasadę, której uczę namiętnie Alicję – nigdy niczego nie planować. Jedziemy gdzieś, wybieramy kierunek i ogólny cel… i jak dotrzemy – dobrze dla nas, jak nie… raczej na tym nie stracimy ;)

Na koniec kilka zasad idealnych weekendowych randek:
– wyłącz telefon, komputer, telewizję – te rzeczy w weekend nie istnieją;
– nie liczy pieniędzy podczas weekendu i nie sprawdzaj obsesyjnie co jest tańsze, gdzie można zaoszczędzić;
– plan to tylko kierunek, a nie harmonogram, tak naprawdę Twoim planem ZAWSZE jest dobra zabawa;
– nie upijasz się, nie przejadasz, nie przesadzasz z niczym poza Twoją Panią, Twoim Drwalem – to jedyna używka, którą możesz a nawet musisz przedawkować ;)

Wiecie kiedy weekend się naprawdę udał? Gdy oboje spróbowaliście. Nie ważne czy wyszło, czy nie i czy bielizna Pani wyszła z tego w jednym kawałku, ważne jest to, czy będziecie mieli co wspominać… ;)

Komentarze8 komentarzy

  1. Ja dziś naprawdę się starałam… 4 latka po ślubie, ostatnio dużo kłótni, pomyślałam, że zrobię wykwintna kolację (uprzedziłam, że wieczorem zapraszam) iii? Klapa totalna… mój Drwal woli spędzić piątkowy wieczór z sąsiadem, przy piwie, niż ze mną… Siedziałam, cholera , w garach od 17 do 20 … Iii co? Muszę zjeść sama, bo mój luby miał inne plany…. A spontaniczne – lepsze….

  2. A ja, na spontanie, postanowiłam jutro się wybrać na wycieczkę… Do Berlina… Tylko my przez te kilka godzin. Bez dzieci. Kolegów/koleżanek. Zatrzymujący się kiedy chcemy. ❤❤❤

Napisz komentarz

Zapisz się na nasz gorący Newsletter

Otrzymasz od nas:

Wystarczy, że zostawisz swoje imię i adres email... Zapraszamy!

Zapisz się na Newsletter