Seksualnie (nie)dopasowani – jak to sprawdzić?

21

Jest takie pytanie, które powraca w waszych mailach jak bumerang – i które wymaga rozpoczęcia nowego cyklu. Czasem przybiera postać: dlaczego on nie chce się ze mną kochać?, innym razem zamyka się w zdaniu: mam wyższe libido niż mój facet, a jeszcze innym dotyczy tego, że niby w związku wszystko jest ok, ale seks nam jednak chyba nie wychodzi. Pisaliśmy już kilka razy o różnych przyczynach unikania seksu w związku, ale nigdy nie postawiliśmy kluczowego być może pytania: czy choć raz zastanowiłeś się nad tym, czy Ty i Twoja połówka jesteście seksualnie dopasowani?Seksualnie (nie)dopasowani - jak to sprawdzić

To wydaje się na pierwszy rzut oka trywialne. Na tyle trywialne, by uznać to za wymysł kolorowych czasopism lub wiecznie szukającego atrakcji Freuda. Skoro jednak tak wiele par na początku związku ocenia swoje dopasowanie – pod względem wzrostu, wykształcenia, pasji czy oczekiwań co do rodzicielstwa, to dlaczego by nie ocenić czegoś, co jest jedną z najpiękniejszych stron bycia z drugą osobą? Tym bardziej, że prawdopodobnie dzięki temu uniknęlibyśmy  wielu łóżkowych rozczarowań ;)

Na szczęście na takie pytania nigdy nie jest za późno! Przygotowałam więc dla was szybki test, dzięki któremu sprawdzicie swoje seksualne dopasowanie z partnerem – i który być może rozwieje wasze potencjalne wątpliwości. Od razu mówię, że nie robimy tego testu po to, by się z kimś od razu rozstać, tylko aby wiedzieć co poprawić ;)

Zatem zaczynajmy:

1. Potraficie rozmawiać

… lub znacie się na tyle dobrze, że język służy już wyłącznie do… innych rzeczy ;) A zupełnie poważnie: trudno mówić o łóżkowym dopasowaniu, jeśli nie poznacie swoich potrzeb, fantazji, oczekiwań – i jeśli po prostu nie będziecie ze sobą szczerzy. Komunikacja w łóżku to absolutnie podstawowa sprawa i nie będę się znowu nad tym rozwodzić, bo pewnie na samą myśl zaczynacie ziewać ;)

2. Lubicie podobne rzeczy…

…lub uznajecie kompromisy. Często jest przecież tak, że jedna strona czuje się przytłoczona odważnymi fantazjami drugiej i przez to zaczyna unikać seksu. Tobie się wydaje, że Twój partner nie jest Tobą w ogóle zainteresowany, martwisz się jego brakiem reakcji na nową bieliznę i piszesz do nas, że związek Ci się sypie, a w tym czasie on codziennie się modli, byś nagle nie wyjęła pejcza i skórzanej obroży. W ramach rozwiązania proponuję szczerą rozmowę i ustalenie zasad waszej łóżkowej gry. Ewentualnie mocną perswazję tym pejczem ;) Bo szkoda życia na wzajemne uniki… zwłaszcza w łóżku ;)

3. Nie ma między wami zbyt dużej różnicy…

…wzrostu, wagi lub nawet wieku. A jeśli jest, to doskonale wiecie, jakie pozycje i jakie gadżety są dla was najlepsze. Całkiem niedawno otrzymaliśmy maila, w którym jedna z was podzieliła się swoją małą historią: podczas gdy ona snuła domysły czy facet jej nie zdradza, bo zupełnie stracił ochotę na seks, on zamartwiał się tym, że eksperymenty z nowymi pozycjami okazały się jego porażką. Przyczyną była właśnie duża różnica wzrostu, pozycjami-niewypałami były te na stojąco.

Morał jest zatem jeden: nie ma takiej przeszkody fizycznej, przez którą życie seksualne jest skazane na porażkę. Trzeba tylko szukać, próbować, urozmaicać to, co sprawdza się najlepiej, a przede wszystkim – podchodzić do seksu na luzie. A zresztą: niech pierwszy rzuci kamieniem ten, któremu nigdy nie zdarzyło się parsknąć śmiechem w łóżku ;)

4. Macie podobne temperamenty

… lub wiecie, jak nakręcić tę drugą osobą ;) O problematycznie niskim libido napiszemy w kolejnym odcinku tej telenoweli, tym razem chcę zasiać wam w głowach ziarno niepokoju: czy niskie libido waszego partnera to rzeczywiście „permanentnie niskie libido”? Może to niechęć do seksu wywołana kompleksami, nieudanym zbliżeniem, przemęczeniem lub osłabieniem organizmu? Może wcale nie macie skrajnych różnych temperamentów, tylko… nie dajecie z siebie wystarczająco dużo tej drugiej osobie?

A teraz rozwiązanie! :)

Jeśli 4 razy odpowiedziałeś TAK – możesz sam sobie zazdrościć ;)
Jeśli 4 razy odpowiedziałeś NIE – musisz po prostu trochę bardziej się postarać…;)
Jeśli nie masz pojęcia co Ci właściwie wyszło, to poczekaj na kolejny tekst – o różnicy łóżkowych temperamentów. Bo nie ma takiego problemu, którego nie rozwiązalibyśmy tutaj. Razem :)

Komentarze21 komentarzy

  1. No to czekam na cykl z niecierpliwością 😊 bo właśnie taki mam problem, mój facet z początku był bardzo chętny, a teraz, wcale nie tak późno bo po roku związku jest tragedia. Ostatnio nawet nie pozwala mi dotknąć toporka… I nie mam pojęcia o co chodzi, nie przytylam, a wręcz odwrotnie, jestem zadbana, staram się zaś ze żeby było dobrze. Wiem, ze ma ciężki czas w życiu, ale mimo to często czuję się zraniona, kiedy odrzuca po raz kolejny moja inicjatywę. Może wasze porady jakoś pomogą, a jeśli nie, to cóż, będę musiała po prostu przeczekać ten zły czas, nie dać się złamać mojemu poczuciu zranienia i dać mu tyle wsparcia ile tylko zdołam.

    • Nie jesteś sama :) przylaczam sie i również czekam na cykl – myslalam ze zdarzyl mi sie prywatny koniec świata, milo widzieć , ze nie !

    • Mamy ten sam problem w naszym związku. U nas powodem małego libido Męża okazały się problemy hormonalne. Dlatego czasem zamiast czekac lepiej się przebadac.

    • U nas mały kryzys się przez to zrobił, bo on też wie, ze ja bym chciała, żeby coś się w końcu zadziało, ma poczucie, ze powinien dać z siebie więcej, ale nie może. Ja niestety zaczynam mieć obawy, ze to depresja… Acay oprócz małego libido były jakieś inne objawy, ze postanowiliscie zrobić badania na hormony?

      • Innych objawów nie łączyliśmy z hormonami, teraz się okazuje że miały znaczenie. Gorsze samopoczucie, ciągła senność, gorsza pamięć. Warto sprawdzić poziom testosteronu. Jego niski poziom daje objawy podobne do depresji
        depresji. U nas byłoby identycznie, ja chciałam więcej, on nie był w stanie mi tego dać więc sytuacja się pogarszala. Teraz się leczy i powoli Mąż odzyskuje chęć życia

      • Słodka- u nas było podobnie i była to depresja. Całe leczenie trwało ok. półtora roku. Wiedziałam, że mu się nadal podobam, że mnie kocha, tylko niestety nie miał za bardzo ochoty na seks. Kiedy poznałam przyczynę, na pewno było już łatwiej, aczkolwiek dopiero teraz, po ponad 18 miesiącach widze,że powoli wraca mój S :) Trzeba wspierać i byc wyrozumiałym, dobry terapeuta to także klucz do sukcesu. Powodzenia!:)

  2. Ufff 4 x tak :D po nieudanym małżeństwie, gdzie sex był raz na 3 mce! Gdzie myslałam, że to problem tkwi we mnie… nowe doznania… nowe fantazje, które są za każdym razem inne…. sex stał się przyjemnością! Początkowo do fantazji partnera podchodziłam z dystansem, pomimo, że sama miałam swoje… ale jakoś niektóre Jego poloty myślowe sięgały ponad moje wyobrażenia, ale pozostałam otwarta… Od początku wiedział czego nie lubię w łóżku, a co lubię… dzięki szczerości wypracowaliśmy przez niespełna rok czasu to czego nie byłam w stanie nawet w 1/100 wypracować podczas swojego małżeństwa… do tego szacunek, czułość i troska przeplatana namiętnością i dzikością, otwartością, innowacyjnymi pozycjami i różnymi dziwnymi urozmaiceniami (ja do teraz jestem w szoku, jak bardzo mojego partnera pociąga… masaż sutków – jego- szpilkami) teorerycznie powinno boleć, ha! pewnie na początku bolało! ale teraz… teraz wypracowalam się już tak, że biedny w momencie jest w niebie :D widząc to ja mam satysfakcje! uzupełniamy się… a to jest mega sprawa,…i co lepsza….partner jest młodszy o 3 lata i nawet to już nie gra roli… :)

    • ja uważam, że tu już zależy od osoby, jej podejścia, u nas różnica temperamentów jest diametralna i wychodzi to na plus pod kątem łózka, w sytuacjach codziennych mogłabym konwersować :)

    • Może coś go jednak stresuje.
      Wypijcie butelkę dobrego wina a na pewno oboje się na tyle rozluźnicie, że wszystko pójdzie tak jak trzeba :)

    • Biologia,biologia ;) W odróżnieniu od Pań, Panowie maja biologiczne ograniczenia orgazmu. Ich fabryki muszą naprodukować amunicji zanim znów zaczną strzelać (choć słyszałem o orgazmie bez wytrysku, ale się na tym nie znam). Jako facet powiem Ci, że nie ma nic wspanialszego jak totalnie skończona Pani, nawet jeśli Pan nie miał orgazmu. Co się odwlecze, to nie uciecze. Czerp garściami tego miodu, a gdy przyjdzie czas to oddasz z nawiązką ;) Pozdrawiam :)

      PS. Jeśli Cię źle zrozumiałem, to wybacz, w końcu jestem tylko facetem (maszyną prostą);)

  3. Uważam, że odpowiedz 4xNIE wcale nie oznacza, że trzeba się PO PROSTU bardziej starać. Jeżeli jeszcze dodatkowo ma się zupełnie różne temperamenty to taki związek skazany jest na porażkę. Moje poprzednie zakończyły się właśnie z tego powodu, a starałam się bardzo. Nauczona doświadczeniem teraz wiem, że dopasowanie w łóżku to kluczowa sprawa. Nie ma dobrego związku bez sexu, który zadowala obojga partnerów. Nie oszukujmy się.

    • Alicja

      Małgorzato, czy uważasz, że to by było fair, gdybym napisała: „wyszło Ci 4 razy nie – rzuć faceta i szukaj innego”? ;) Jeśli czytasz nas od dawna to wiesz, że niemal zawsze sugerujemy próbę naprawy związku, tym bardziej, że niektóre „problemy” tworzymy sobie w głowie sami – a dopiero potem radykalne rozwiązania ;)

      • Jasne, że nie! Po to tu jesteście żeby pomagać i za to powinna się Wam pojawić świecąca aureolka nad głową (chociaż wiem, że do aniołków Wam daleko) :) Bardzo długo stawałam na rzęsach żeby nadrobić wszystkie różnice i niedociągnięcia w moim związku. Efektów nie było, starania raczej jednostronne, a frustracja doprowadziła mnie prawie na skraj depresji. Wtedy dopiero dotarła do mnie myśl, że niektórych rzeczy naprawić się nie da i lepiej odpuścić. To była ciężka decyzja (5 lat razem, zaawansowane planowanie ślubu), ale najlepsza w moim życiu! Gdybym podjęła ją wcześniej dałabym i jemu i sobie rok nowego, szczęśliwego życia zamiast tej szarpaniny. Napisałam ten komentarz właśnie po to, żeby dać do myślenia kobiecie, która może znajduje się na tym samym etapie jak ja kiedyś, a zaglądnęła tutaj by po raz setny ratować coś czego uratować się nie da. Czasami lepiej odpuścić, by być szczęśliwym :)

        • Boję się :( ale jestem na skraju załamania nerwowego i już chyba nie będę starać się podnieść tego kolejny raz .

  4. Poznalismy sie 3 tygodnie temu. Poszlismy do lozka po tygodniu i bylo czule, zmyslowo i namietnie. A pozniej kulminacja, seks niemalze tantryczny….pierwsze takie moje doswiadczenie w dosc bogatym zyciu erotycznym. To mezczyzna, od ktorego nie moge oderwac rak -doslownie! A jednak on nie jest tak zaangazowany w nasze zycie seksualne, mimo bardzo mlodego wieku. Wciaz pokazuje, ze lubi ze mna spedzac czas w kuchni, rozmawiac, dzielic moje lozko, ale brak mu pasji. Ostatnio spedzilismy mily wieczor na spokojnej, codziennej rozmowie, ale po tym, jak poszlismy do sypialni on mnie nawet nie objal ani nie pocalowal. Bylam dotknieta tym dystansem i nie moglam zasnac. Nastepnego dnia zadalam mu pytanie o powod tej naglej ozieblosci. Odpowiedz mnie zszokowala. Nie mial ochoty i nie chcial mnie rozbudzac, zeby mi w trakcie tego nie oznajmiac. Smutne to i jakies chyba nie do konca normalne. Zeby taki mlody czlowiek po krotkim czasie znajmosci odrzucal jakakolwiek bliskosc….

Napisz komentarz

Zapisz się na nasz gorący Newsletter

Otrzymasz od nas:

Wystarczy, że zostawisz swoje imię i adres email... Zapraszamy!

Zapisz się na Newsletter