Sesje – nieoczywisty film o seksie

3

Sesje to film nieoczywisty z wielu powodów. Po pierwsze – podejmuje temat, o którym niewiele się mówi, by nie powiedzieć: nie mówi się wcale. Po drugie – nie ma w nim patosu, epatowania wykluczeniem czy obsesyjnego pokazywania fizjologii w mało atrakcyjnej formie – a jak się za chwilę okaże, temat wyjątkowo temu sprzyja. Po trzecie – jest to nieoczywisty, cudownie ciepły film o miłości, który wzrusza i na długo zapada w pamięć.

Celowo piszę enigmatycznie, by ci z was, którzy nie grzeszą tolerancją, doczytali przynajmniej do połowy ;) A teraz do rzeczy:

O czym jest ten film?

O mężczyźnie chorym na polio, którego ciało jest niemal zupełnie sparaliżowane – i który postanawia przekonać się, jak smakuje seks. W tym celu umawia się na sesje z terapeutką seksualną, a ona wprowadza go w świat dotyku, bliskości i tego, co nazywamy fizyczną miłością z kobietą.

Sesje film recenzja

Już widzę, jak niektórzy z was krzywią usteczka i z niesmakiem odwracają głowę ;) Zanim jednak ocenisz coś, czego zupełnie nie znasz, spróbuj wyobrazić sobie następującą sytuację: masz 38 lat i od wczesnego dzieciństwa jesteś poważnie chory. Na tyle poważnie, że jedyną częścią ciała, jaką możesz poruszać, jest głowa. Czujesz bodźce, czujesz, gdy ktoś dotyka Twojej skóry, ale nie możesz odwzajemnić dotyku, ani nawet podrapać się po nosie. Spróbuj podrapać się umysłem – mówi Marc O’Brien, gdy w środku nocy zaczyna go swędzieć nos. Nigdy w życiu nie uprawiałeś seksu i dobrze wiesz, że masz na niego małe szanse. Nie tylko dlatego, że Twoje towarzystwo to pielęgniarze, terapeuci i ksiądz, ale też dlatego, że nie masz żadnej świadomości ciała. Przypuszczasz, że gdyby jakimś cudem los zesłał Ci do łóżka nagą kobietę, to i tak trysnąłbyś zanim dotknęłaby Twojego ciała, bo przecież choć masz sparaliżowane ciało, to penis staje Ci kiedy tylko chce. On, nie Ty. I nagle pewnego dnia dowiadujesz się, że istnieją terapie tak zwanych partnerów zastępczych, dzięki którym fizycznie przekonasz się, czy seks w Twoim wypadku w ogóle wchodzi w grę. Nie skorzystałbyś?

O co chodzi z tą terapią?

Terapia partnerów zastępczych polega na odkrywaniu seksualności osób niepełnosprawnych. Wiem, że wiele osób stawia ją na równi z prostytucją, bo przecież pieniądze + seks = prostytucja, ale zalecam tu to co zawsze: nie oceniaj czegoś, czego nie znasz, nie rozumiesz lub odrzucasz bo jest niezgodne z Twoją moralnością. Ja nie wyobrażam sobie pracować tak, jak robiła to w filmie Cheryl, ale skoro jej mąż nie miał z tym problemu, to czy ja powinnam mieć? ;) I nie, to nie tylko film – w wielu krajach te terapie są standardem i wchodzą w skład refundowanej terapii osób chorych.

Wracając jednak do wątku: w jednej ze scen Cheryl wyjaśnia czym się różni od prostytutki. Jeśli jednak wytrwacie do końca seansu, z pewnością zobaczycie jak trudna, ważna i potrzebna okazała się jej praca z Markiem.

Ile seksu jest w tym filmie?

Aby nie psuć wam przyjemności oglądania napiszę tylko, że jest kilka nagich scen – i jest naga Helen Hunt. Resztę zobaczcie sami ;)

Dlaczego lubię do niego wracać?

Bo pozwala dostrzec coś, o czym zdrowe osoby nawet nie myślą – a co przecież dzieje się wokół nas. Temat seksu niepełnosprawnych jest trudny, ale dobrze jest czasem wyjść poza swój bezpieczny, prosty świat, rozejrzeć się, wzruszyć, a potem wrócić z tej podróży z większą empatią i pełniejszym sercem.

Bo Marc O’Brien jest tak czarujący, ciepły i pogodny, a przy tym potrafi tak adorować kobietę, że niejeden pełnosprawny pan mógłby brać od niego lekcje ;)

Bo to przede wszystkim film o Miłości, a powracający tekst napisany w liście do Cheryl wyciska łzy mocniej niż pierwszy seans Titanica ;)

Nie chcę zdradzać szczegółów, więc powiem tylko trzy ostatnie fakty – na zachętę ;) Po pierwsze: Sesje trwają zaledwie półtorej godziny, zatem niewiele stracicie nawet, gdy Marc O’Brien nie skradnie waszych serc. Po drugie: film jest oparty na prawdziwych wydarzeniach. Po trzecie: Cheryl, a więc terapeutka bohatera, nie była ostatnią kobietą w jego życiu. To daje ogromną nadzieję każdej samotnej duszy :)

Komentarze3 komentarze

  1. Pod wpływem tego wpisu obejrzałam film i przyznaje jest REWELACYJNY. Daje inne spojrzenie na sex to co dla większości jest naturalne A dla niektórych nieosiągalne. Polecam obejrzeć.

Napisz komentarz

Zapisz się na nasz gorący Newsletter

Otrzymasz od nas:

Wystarczy, że zostawisz swoje imię i adres email... Zapraszamy!

Zapisz się na Newsletter