Skończ się patrząc na mnie

31

Uwielbiam patrzeć, jak Drwal się masturbuje. Uwielbiam każdy moment, gdy jego duża, silna dłoń – którą zresztą zapewne znacie z naszych zdjęć – zaciska się gwałtownie na nabrzmiałym… toporku. Uwielbiam ten zmysłowy pokaz siły, pewności siebie i nieoczywistej dominacji – bo jak mówić o dominacji nade mną, gdy dzieli nas co najmniej kilkadziesiąt centymetrów?

A jednak dominuje, doskonale wiedząc, że każdy ruch jego ręki obezwładnia mnie totalnie. Siedzę naprzeciw niego jak wygłodniały kociak, choć nie śmiem się nawet oblizać, by przypadkiem nie przerwał pokazu – bezbronna, spragniona i mokra. A on się bawi. Coraz mocniej zaciska palce, coraz szybciej przesuwa ręką i patrzy na mnie tym bezczelnie seksownym spojrzeniem. Jeśli znasz to uczucie – lub chciał(a)byś kiedyś poznać – to ten tekst jest właśnie dla Ciebie.

Skończ się patrząc na mnie

Nasza opowieść zaczyna się jak zwykle sennie, gdy spod półprzymkniętych powiek patrzymy, jak splatają się nasze życia. Patrzymy z lekkim niedowierzaniem, bo jak wierzyć w coś, co wydaje się tak absurdalnie doskonałe, tak odległe i bliskie jednocześnie, jak kawałek najlepszego tortu oglądany przez lata zza wystawowej szyby, który ktoś nagle Ci kładzie do stóp i mówi: masz, to dla Ciebie, tylko nasyć się nim tak szybko, by nie poczuć ukłucia, gdy okaże się tylko snem. Tak właśnie patrzę na Drwala, bez względu na miejsce i czas. Nieważne czy właśnie je kanapkę z serem, wodzi palcami po klawiaturze, czy stoi znudzony w kolejce do kasy – zawsze jest tym magicznym kawałkiem tortu, moim narkotykiem, moją czystą heroiną. Te wszystkie obrazki, choć czyste i cudowne, ustępują jednak miejsca naszym gęstym chwilom, w którym On staje się seksem. Tak, cały On, heroina wlewana wprost do moich żył. Gdy klęka przede mną, prowokacyjnie rozpinając swój rozporek, gdy przeszywa mnie chłodem swoich rozszerzonych źrenic, to mam ochotę rzucić mu się do stóp i lizać tak, by czuł szorstkość mojego języka. Milimetr po milimetrze… Zastygam jednak, a on rozdrażnia mnie do granic.

Te kilka chwil, w których bawi się swoim… toporkiem wydają mi się całą wiecznością. Błagam go w myślach, by przerwał, by przyciągnął mnie jednym władczym gestem i wbił mi się wprost do gardła, a z drugiej strony tonę w tej hipnozie i czekam na finał. Znasz to? Znasz to napięcie między blisko a już teraz, gdy ucisk palców staje się mocniejszy, żyły penisa nabrzmiewają, a Jego oczy zachodzą lekką mgłą? Co wtedy robisz? Patrzysz zniewolona obrazkiem – czy czaisz się jak zwierzę, by wraz z pierwszym tryśnięciem soku rzucić się na kolana i zlizać każdą kroplę?

Bo ja nigdy nie wiem co wybrać. Kiedy przestać. Ja zaspokoić ten głód. Zadzwoniłam dziś do pracy Drwala i poprosiłam, by poszedł do łazienki i wysłał mi swoje zdjęcie – ostre zdjęcie, na którym zaciska pięść na toporku. Tylko dla mnie. Poprosiłam, by wyszedł z sali, zostawił wszystko, co w danej chwili było ważne, a potem rozpiął spodnie, wyjął swojego penisa i spełnił moją fantazję. Poprosiłam i wysłał… heroinę wprost do moich żył.

Pytacie nas czasem jak to możliwe, że jesteśmy ze sobą kilka lat, a wciąż płoniemy takim ogniem – dlaczego ja go tak pragnę, dlaczego on nawet nie spojrzy na inną, dlaczego nas seks przypomina trzęsienia ziemi, a jedzenie kolacji kończy się małą orgią. Dlatego, że gdy ja proszę, to on wysyła mi zdjęcie. I dlatego właśnie nie potrafię się od uwolnić od Drwala. Dlatego proszę o te zdjęcia z pracy, prywatne pokazy i wulgarne filmiki – bo gdy masz już swój tort, to ciągle czujesz głód.

Komentarze31 komentarzy

  1. czytam od dawna i piszę teraz :) uwielbiam każdy tekst, jesteście ‚naoczną’ rewolucją seksualną! tego było trzeba!!! dużo lepiej się żyje jeśli nie czujesz się sama na świecie, jako jedyna kobieta wśród znajomych, która uwielbia seks i eksperymenty, na dodatek nie wstydzi się tego. miałam swojego Drwala, który pokazał mi, że seks może być przyjemny, nienudny i nietuzinkowy. obudził we mnie to, na co tak długo czekałam. potwierdzam też, że zdjęcia to potęga, nakręcają bardzo mocno, najlepsze jednak są te spontaniczne, niespodziewane – jest to nagły wybuch nieopanowanego pożądania oraz przepis na mokre majtki w pracy ;) cóż Drwal zostawił swoją Alicję, która boi się, że nie znajdzie już takiego Drwala i takiego toporka…

    dziękuję Wam! jesteście cudowni! 3 <3 <3

    p.s. jako fanka zdjęć, pytam: to są Wasze zdjęcia?

    • Alicja

      Wszystkie publikowane zdjęcia są naszą własnością, dużą część z nich robimy sami. Ze względu na to, że jak zapewne zauważyłaś chcemy zachować anonimowość, świadomie nie zaznaczamy, na których zdjęciach widzicie akurat nasze ciała lub fragmenty mieszkania ;)

  2. Znam to uczucie…Jest niesamowite, patrzec sie tak wyglodniale na ukochanego jak sie drazni ze mna zaciskajac swoje rece na toporku…. Wspaniale uczucie ;-).
    My rowniez pomimo kilkuletniego stazu bycia razem nadal bedac obik siebie ploniy ogniem i nie wazne potrafi byc mieksce, w ktorym sie znajdujemy- wystarczy jedno spojzenie mojego ukochanego i wiem co on za chwile zrobi…;-). Zycze kazdej z Pan takiego Drwala :-)

  3. Cudny tekst :) to moja fantazja zobaczyć jak mój Drwal sam się zaspokaja,chyba czas to wprowadzić w życie :)

  4. Takie zdjęcia również dostaje:-* czasami na pobudkę ( jak ostatnio, gdy był daleko ode mnie), w ciągu dnia, w pracy by mnie nakręcić:-*a nawet filmiki, kiedy to ja niestety nie mogę się nim zająć:-) ale zostaje wyobraźnia:-) i czekanie na spotkanie. Uwielbiam dostawać te zdjęcia:-* uwielbiam jak On zajmuje się swoim toporkiem, doprowadzając mnie do wrzenia:-* doskonale rozumiem Cię Alicjo:-) udanej, niegrzecznej nocy:-*

  5. świetnie ujęty temat, jeszcze lepiej opisane… ;) brak słów, trzeba się rozkoszować…
    Alicjo piszesz, że jesteście kilka lat, ile dokładnie? jesteście małżeństwem ?
    Pozdrawiam Was oboje :)

    • Alicja

      Wiktorio, jesteśmy razem kilka lat. Kilka to w tym wypadku bardziej 10 niż 2, ale nie chcę zdradzać za wiele :)

  6. Jak wspomniałaś o pracy, przypomniała mi się sytuacja jak pracowaliśmy w jednej firmie, jak się wcześniej przebrałam to wpadłam do jego szatni i łazienki jak się kąpał, obok w kabinach inni faceci a ja na kolana i dorwałam się do jego toporka, musiał być cicho i powstrzymywać się ze wszystkich sił, żeby nikt nie usłyszał jęków rozkoszy :) wyszliśmy z tej łazienki jak gdyby nigdy nic… :) teraz zaczynamy kolejną pracę w tej samej firmie, oj będzie się działo… :)

    • Alicja

      Reni, szczerze zazdroszczę :)) jeśli chodzi o „publiczny” prysznic to u nas w grę wchodzi jedynie siłownia ;)

    • Miałam podobnie kiedy pojechałam z Drwalem w trasę tirem. Zapewne dobrze wiecie, że kiedy takie auto stoi i ktoś chodzi po kabinie to bardzo to widać… A co dopiero kiedy się zacznie trochę niegrzeczne zabawy :3 A od całej reszty świata oddzielała nas jedynie firanka, która zasłaniała okno ;) Po raz pierwszy ludzie czerwienili się na nasz widok :D Publiczny prysznic też wiele razy zaliczyliśmy podobnie jak Ty Reni :)

  7. Droga Alicjo,Drogi Drwalu
    Śledzę/czytam Wasze teksty od jakiegoś czasu i mogę jedynie zgodzić się z większością komentarzy-jesteście niesamowici!:)
    Nie będę jednak odnosić się do powyższego tekstu,który btw jest wyraziście interesujący.. Chciałabym podziękować Drwalowi i wyrazić swój podziw względem Niego. Drwalu! To cudowne iż istnieją jeszcze na tej planecie mężczyźni, którzy nie boją się mówić/pisać otwarcie o swoich uczuciach. Ty robisz to w cudownie finezyjny sposób.
    Alicjo, Twój tort czekoladowo-wiśniowy jest fenomenalny! Pozdrawiam Was cieplutko:)

  8. Sama nie potrafię się masturbować. Po prostu nie sprawia mi to przyjemności. Wolę gdy zabawia mnie mój Drwal :)
    Nigdy też nie widziałam jak on się zaspokaja. A nie ukrywam, chętnie bym tego doświadczyła. Niestety jakoś ciężko mi go do tego namówić :( Może się wstydzi?

  9. Nie narzekam na swoje pożycie małżeńskie, ale o czymś tak wspaniałym co jest między wami zawsze marzyłam. Niestety nie każdy mężczyzna mimo, że kochający i kochany jest do tego stworzony. Pozdrawiam Was gorąco.

  10. Myślę Alicjo, że popełniłaś tym tekstem najpiękniejszą z możliwych walentynek…. Pozostaje tylko życzyć Wam, by ten ogień płonął w Was zawsze :)

    • Alicja

      Margo – nie dość, że tak ładnie połechtałaś moje ego, to przy tym sprawiłaś mi wielką przyjemność :D a zupełnie serio – dziękuję i też Ci życzę wiecznego płomienia :)

  11. Alicjo i Drwalu. Czytam wasze teksty z wypiekami na twarzy, robiąc się wilgotna oraz pożądając mojego drwala. Dziękuję wam za to co piszecie. Dzięki wam moje życie erotyczne z drwalem poprawiło się o 100%. Kocham was <3 :*

  12. Dzięki temu wpisowi miałam wczoraj ogromną przyjemność namówienia mojego własnego osobistego drwala do tego aby mogła popatrzeć jak sam sobie sprawia przyjemność a potem rozkoszny seks ;)
    Dzięki!

  13. Mój Drwal nie chce przy mnie się skończyć, żadne namawiania, nic nie działa, a szkoda :( uwielbiam patrzeć na jego ciało

  14. Mój też nie chce mi zrbić tej przyjemności. Szkoda,wielka szkoda. Nawet nie chce o tym słyszeć. Ja też miałam opory przed nim aby pokazać jak sama się pieszczę ale się przełamałam. Mój Drwal się opiera twierdząc,że jest za stary na takie rzeczy. Bzdura jak nic. Pozostaje mi żyć nadzieją:-)

  15. Alicjo oświadczam wszem i wobec że mam do Ciebie słabość cokolwiek to znaczy 😊😊😊😊UWIELBIAM Twoją ( waszą ) pisanine …..

  16. Ala!!! Kocham Wasze posty
    Jestescie mega zajebisci
    uwielbiam je czytać i oczywiście z nich odpowiednio korzystac:-):-):-):-):-)

Napisz komentarz

Zapisz się na nasz gorący Newsletter

Otrzymasz od nas:

Wystarczy, że zostawisz swoje imię i adres email... Zapraszamy!

Zapisz się na Newsletter