Skończyć na jej twarzy

16

Podejmuję wyzwanie Alicji – czas na moją wersję wywiadu o kończeniu na jej twarzy.Lubię kontrowersyjne tematy, a skoro mówmy o strzelaniu, to potraktuje je jako dodatkowe wyzwanie – zatem czas na wywiad z Drwalem, żeby było trudniej zadam sobie te same pytania…

Zanim jednak nasz redaktor rozgości się ze swoim mikrofonem i zacznie nagrywać moje słowa, zdradzę wam małą tajemnicę… W strzelaniu na twarz lub włosy, a dokładniej w tym jak to zostanie odebrane i jak to zapamiętacie nieważna jest technika, tylko to co się działo przed i przede wszystkim to, jak facet zachowa się po…

Rozumiem, że nie wszyscy to lubią, my jednak jesteśmy na tyle wykręceni, że rzadko cofamy się przed czymś… właściwie nie cofamy się wcale, cały czas szukamy i eksperymentujemy. Jedyny warunek – wszystko dotyczy nas i tylko nas… a to, że przypadkiem zapraszamy was do naszego świata za pomocą tego bloga, potraktujcie jak maleńką perwersyjną dziurkę od klucza, gdzie zupełnie przypadkiem możecie na nas zerkać. Ale tylko zerkać, nie dotykać…

O! Pan redaktor już gotowy, zatem zaczynamy…

Co myślisz o strzałach na twarz lub włosy?

Celnych czy nie? (śmiech :P) Jest taki stary jak dziadek borowy dowcip, opowiadany przy wódce, gdy suchary stają się już śmieszne. Pewien pan ma takie ciśnienie, że gdy kończy krzyczy do swojej Pani – „…trzymaj głowę, będę strzelał…”. I tak chyba trochę jest z tym strzelaniem. Ani facet na toporku nie ma celownika, ani Pani do końca nie może być pewna, co za diabeł siedzi w tym sprzęcie Drwala… Wygrywa ciekawość, a dopiero po chwili nadchodzi refleksja – „mogłam jednak zamknąć oko” ;)

A poważniej – od strzałów na twarz zdecydowanie wolę te we włosy. Kiedyś już o tym wspominałem, że nic tak nie dodaje urody kobiecie jak pierwszy śnieg ;) Jednak nie mogę powiedzieć, że to moje pierwsze ulubione miejsce, znam kilka zdecydowanie lepszych. Lubię jednak widok po, gdy Alicja lekko „opływa” mną – to super śliczny widok. Jej lekkie zmęczenie, przyśpieszony oddech, lekkie gromy w oczach – bo mogłem dać połknąć…

Warto jednak zauważyć, że w przypadku Pań o „delikatnych” żołądkach może to być opcja traktowana na równi z połykiem…

Skończ na jej twarzy

Jak często strzelasz?

Nie ma zasady. Nie prowadzę statystyk, to raczej efekt tego jak bardzo nas poniesie. Dodam tylko, że gdy już strzelam, Alicji w zasadzie jest już wszystko jedno gdzie to robię – i tak rozpływa się trochę za bardzo… ;) No chyba, że jest to sprawka jej języka, wtedy wybiera sama…

Normalne? Czy raczej obrzydliwe?

Nic co robimy nie jest obrzydliwe…
Skoro już ktoś zadaje takie pytanie (zakładam, że autorką jest Pani) proponuję odwrotne pytania w odwróconej roli, czy kobiecy wytrysk w czasie minety jest dla faceta obrzydliwy? Odpowiem jako najprawdziwszy facet – nie!

Czy ona musi się na to zgadzać?

Nie! Szczerze to byłoby to nawet dziwne, gdyby Alicja zgadzała się na wszystko… hmmm zaraz… W takim razie to jest dziwne ;)

A zupełnie poważnie, są takie sytuacje, w których strzał tego typu to przypadek – np. jesteś Szybkim Billem, chcesz żeby Twoja Pani połknęła, chcesz jej wsadzić swój toporek w okolice krtani… ale sam pomysł jest tak podniecający, że nawet nie zdążyłeś się ustawić… Albo lody były takie pyszne, że nie wiadomo jak to się stało, że Twoja sperma wylądowała na jej policzku.

W większości wypadków jednak, wśród normlanym Drwali i ich Pań, zawsze jest czas na decyzję i proste „nie”. Gdy Pani to mówi, to znaczy że Pan musi szybko coś wymyślić, albo skorzystać z firanki ;)

Co się właściwie wtedy czuje?

Szukanie w tym głębokiego sensu to zły pomysł. Strzał na twarz nie potwierdza męskości ani nie uprzedmiotawia… to, co się liczy, te chwile po. Jak facet zostawi tak swoja Panią i zajmie się sobą, otworzy piwo i włączy TV… wywal go na korytarz w samych skarpetkach (taki typ pewnie robił to w samych skarpetkach). Czy mam wytłumaczyć – dlaczego?

A teraz do rzeczy:

Rozczaruję Panie… normalny facet nie czuję tutaj super satysfakcji, to bardzo miłe uczucie i świadomość, że mu pozwalasz, ale nie robi z niego Supermana.

Rozczaruję Panów… tylko Ci się wydaje, że Twój wytrysk jest większy, silniejszy, a Ty jesteś większym facetem. Jeszcze nie jesteś… popatrz na swoją Panią, pocałują ją namiętnie, przytul i daj jej poczuć że jest dla Ciebie najważniejsza… i teraz dopiero pomyśl o sobie jak o samcu alfa. Jak nie potrafisz, to nie jesteś więcej wart niż ten chudy śmieszny aktorzyna z taniego ruskiego pornola, który mówi „yyyy” w samych skarpetkach… Rozumiesz jak daleko Ci do Clarka Kenta?

Czy wypada się potem umyć?

Zgadzam się z Alicją – nie! Od tego facet ma język, żeby to potem wylizał – nie żartuję. Chcesz perwersji? Chcesz to zrobić na jej twarzy? To potem po sobie posprzątaj. To się nazywa perwersja… Wiesz jak szalony pocałunek z tego wychodzi? ;)

Dlaczego facetów tak to podnieca?

Może dlatego, że to śliczny widok, gdy mrużysz oczy, bojąc się strzału, a jednocześnie ciekawi zaglądając co ten toporek wyprawia… może dlatego, że widać jak odczuwasz każdy strzał, jak lekko wstrzymujesz oddech… a może zwyczajnie dlatego, że to takie zwierzęce oznaczanie terenu, taki pierwotny instynkt?… no dobra – przesadziłem ;) Ale jest to bardzo jednoznaczne. On dominuje nad Tobą, on tu rządzi, jest silniejszy… robi z Tobą ,co chce a Ty mu na to pozwalasz…

Dodam jeszcze tylko to, o czym zapomniała Alicja… warto zamknąć oczy lub lekko odwrócić się przy pierwszym strzale…

Miło mi było przeprowadzić ze sobą ten schizofreniczny wywiad. Dziękuję Drwalu – ależ nie ma za co! Mam nadzieję, że celnie strzelałem i trafiłem… w wasze gusta ;)

Komentarze16 komentarzy

  1. Zamknac oczy. Raz jednym okiem podglądać mi się zachciało. Jejku jak niemiłosiernie oko mnie bało. Dobre 2h czerwone, piekące i napuchnięte. I tak warto było. 😁

    • Olu, wiem, że nie ma się z czego śmiać, ale wyobraziłam sobie takie zapuchnięte oczko :)) dobrze, że nie musiałaś odpowiadać na pytania: a co się Pani stało? :D

    • Ja zawsze podziwiam te wyczyny nie zamykając oczu i fakt też raz dostałam w oko :D i tak samo jak w Twoim przypadku Olu moje też piekło i było czerwone…..wspominam to teraz z uśmiechem ;)

  2. Uwielbiam czytać Wasz Blog! Jest tu sexownie, namiętnie, czasem perwersyjnie… ale zawsze ocieka to przede wszystkim miłością i szacunkiem! Proszę, nie przestawajcie pisać :-) Bo gdzie ja znajdę lepszą lekturę do łóżka ;)

    • uwielbiam Was:Pare, wasz blog i jestem wdzieczny za kilka inspiracji, ktore pomogly mi w chwilach zwatpienia w dary od Zycia, czasy marazmu..
      sprawdza sie:”Przeżyc trzeba te chwile ZŁE a wtedy zawsze moga nadejść te LEPSZE…”

  3. Chyba… raczej na pewno nie jarałby mnie fakt, że mój facet zlizuje ze mnie swoją(naszą ) spermę. Zdecydowanie wolę, to, kiedy daje mi buziaka, mówi, jak mnie kocha i podaje mi chusteczki lub sam mnie nimi wytrze.

    • Julio, to odpowiedź na sugestie Panów, którzy szukają perwersji w tym co zrobili i uważają że tu się kończy ich zadanie. To podpowiedź – gdzie zaczyna się prawdziwa perwersja… ;)

      • …a Nasz uklad jest taki: „Ostro I krótko” albo „Namietnie I dlugo”… postrzal w strone Jej buzi jest jak Kurtyna=wygasza nieuchronnie spektakl/wiec czesto zalezy mi by bylo „bez takiego Strzalu” na poczatku spotkania… =
        moja Pani jest w tym cudowna; wie jak wielka daje rozskosz, wie jak wywołac Moja walka o powstrzymanie sie od „nieuniknionego”,gdy sama podkreca moje podniecenie…
        a gdy jest juz Po…to jeden z najwiekszych elementow naszego Spelnienia, gdy o po Moim strzale, mojaPani z anielską(godna podziwu, wzorową cierpliwoscia) oczekuje az skoncze skrupulatne I czułe zabiegi „posprzatania” chusteczkami tej meskiej mazi I tego co juz nabroiłem …takie „sacrum a profanum”. niewyobrazam sobie zycia, bez mojej Pani//niestety nieżony.

        Sadze ze: Kobiety czesto grzeszą wstydem w zwiazkach lub maskuja już swój brak zaangażowania.

    • Zgadzam się. Mnie osobiście brzydzi mój soczek tak jak mojego faceta jedzenie swojej spermy aczkolwiek czytałam gdzieś opinie pewnej pani nad tym jak smakuje smazona wydzielina z pochwy …. nic mnie nie zdziwi :)

  4. Okej. Chyba wypada w końcu coś napisać.
    Trafiłam tutaj przypadkiem może miesiąc temu, może trochę wcześniej. Przeczytałam chyba wszystko. Co więcej, potrafiliście „zmusić” mnie do odwiedzenia tego całego Instagramu/Instagrama (?), chociaż do tej pory nie wiedziałam nawet za bardzo z czym to się je, nie interesowało mnie to zupełnie.
    Tak czy inaczej – stworzyliście jedną z niewielu stron, które od pewnego czasu odwiedzam regularnie.
    Wniosek: totalna inspiracja! :D
    Każdy wpis czytam z niekłamaną przyjemnością i gdybym tylko mogła, wprowadziłam bym wiele z waszych cennych wskazówek do swojego życia. Niestety, brak własnego mieszkania to chyba główny powód, przez który muszę z niektórymi „pomysłami” jeszcze trochę poczekać (mam nadzieję, że już nie długo). A wtedy – szykuj się mój Drwalu! :)
    Ogólnie czasami wydaje mi się, że czytam coś, co wydaje się totalna abstrakcją, bo związek nie może być aż TAK idealny, i wasz zapewne też taki nie jest. Jednak sposób, w jaki to wszystko ubieracie smakuje mi bardzo. I myślę wtedy: dlaczego tak nie może być też u mnie? I zaczynam wcielać w życia (oczywiście na tyle, na ile na razie mogę sobie pozwolić).
    I CHYBA zaczynam widzieć efekty. Przede wszystkim w zmianie własnego sposobu myślenia – a to jak na sam początek bardzo wiele.
    I coraz częściej myślę nad tym, jak „podsunąć” Was mojemu facetowi… ;)

    Wiem, że staracie się zachować maksymalną anonimowość i tajemnicę – jak najbardziej na plus tego bloga (no i oczywiście waszego życia osobistego), ale ciekawi mnie niesamowicie, ale to niesamowicie ile jesteście razem? Wiem, że to może nieistotne, ale zastanawiam się, czy taka wzajemna fascynacja to efekt tego, że dopiero co zaczęliście się poznawać czy może jesteście ze sobą już X lat i doszliście do tego wszystkiego nieco dłuższą drogą?

    Dzięki za to, co robicie – róbcie dalej. Inspirujcie sobą i Waszą miłością.
    Pozdrawiam,
    Magda

  5. Świetny blog ! Odkryłam niedawno i czytam namiętnie :) a co do tematu, twarz w spermie to jest to co mnie bardzo kręci. od zawsze pozwalałam partnerowi tak kończyć i miał z tego frajdę :) miło że są inne zwolenniczki takiego finału ! szkoda że nie możemy się pochwalić zdjęciami naszych umorusanych usteczek :D :D

Napisz komentarz

Zapisz się na nasz gorący Newsletter

Otrzymasz od nas:

Wystarczy, że zostawisz swoje imię i adres email... Zapraszamy!

Zapisz się na Newsletter