Jak skończyć Panią… totalnie?

35

Na pytanie – Ile razy można skończyć kobietę? wielu panów odpowiada jak na pytanie o ostatni połów szczupaka. Mnożąc, dodając, czasami w pędzie przechwałek nawet pierwiastkując swoje dokonania (co jak można się domyśleć – kończy się marnie i dużą liczbą po przecinku)…

Nie będziemy się jednak przechwalać znajomością matematyki i ilością cyferek ułożonych w rzędzie, zajmiemy się za to jednym konkretnym doprowadzeniem Pani do obłędu, wzięciem jej za rękę i pójściem trochę dalej, tam gdzie pada zdanie: boję się tego, co może się ze mną stać…

Co nam się przyda? Przede wszystkim nasza Pani, może być smutna lub zła, ale jeżeli tak jest, powinna wysyłać nam sygnały, że może już nie chce być smutna. Jakie to sygnały? Cóż, to już indywidualna sprawa. Alicja np. (wiem, wiem – za to oberwę, Alicjo – oczekuję surowej kary jeszcze dziś ;), gdy już nie chce się na mnie złościć potrafi być bardzo konkretna, nie przebierając w słowach opisywać świat jakim jest bez upiększeń, kładąc nacisk i przecinki w miejsce ich popularnego występowania. Nie burząc jednak wizerunku Alicji, zapewniam – Ona robi to jak Dama, tyle, że ostro wkurwiona Dama. Dla mnie to sygnał, że Alicja wraca i trzeba się nią bardzo skrupulatnie, konkretnie i długo zająć.

Gdy już mamy najważniejszą i jedyną Panią, warto postarać się jeszcze o sznur, szarfy, czy w ostateczności pasek lub krawat. Do tego, co zamierzamy zrobić, przyda nam się jeszcze wydajny lubrykant, bo tym razem cała zabawa zacznie się wtedy, gdy Pani powie, że już jej starczy.

Zakładam, drogi Drwalu, że masz komplet niezbędnych drobiazgów oraz odpowiedni argument, aby zacząć całą zabawę. Jak się domyślasz, nie mówię jeszcze o Twoim osprzęcie. Kwiatek, może ciepły kocyk i herbatka, a może szczery uśmiech i miłe słowo… a może bardzo konkretny dotyk. Zaczynamy?

Jak skończyć Panią totalnie

Porażający pocałunek

Ach, jak ja lubię te efektowne nazwy, które na początku akapitu powodują lekki uśmiech politowania, a gdy kończycie czytać to, co chcę wam powiedzieć, uśmiech magicznie znika… czy to nie jest porażające ;)

Skoro już tak naobiecywałem, to czas dopełnić zobowiązania. Jak sparaliżować swoją Panią pocałunkiem? Podchodzisz do niej zdecydowanie, nie całujesz. Zaczynasz ją dotykać, robisz to jak facet, niech Twoje palce wtapiają się w jej skórę, w tym samym czasie pozbywasz się jej stroju. Ten pocałunek wymaga, aby stała przed Tobą naga. Nie możesz jej całować, jeszcze nie. Tylko dotyk. Dotykaj jej, bioder, sięgaj do szyci. Zaplątaj się w jej włosy. Wąchaj ją, wchłaniaj, ale nie całuj. Niech czuje Twoje pożądanie… ale przede wszystkim niech wie, że na coś czeka. Zobaczysz to w jej oczach, może nawet powie Ci… że chce więcej.

Obracasz ją delikatnie plecami do siebie, chwytasz mocno za biodra i zaczynasz lizać od dołu, wzdłuż grzbietu. Rozłóż swój wielki język, nie odrywaj go aż nie skończysz na szyi… tam się zatrzymaj… i zacznij lizać lekko podgryzając szyję, cały czas będąc za nią sięgaj wyżej bliżej włosów… możesz wpleść swoje dłonie w jej włosy i je przytrzymać. Nie pozwól jej się teraz wymknąć. Gdy zobaczysz, że ma gęsią skórkę, tym samym liźnięciem przejdź do jej ust. Możesz zahaczyć o jej szczękę lub brodę. Dopiero wtedy pocałuj ją tak, aby zabrakło jej tchu…

Czy nadal uśmiechacie się z politowaniem? ;)

Zniewalająca minetka

Skoro Twoja Pani jest już bardzo gotowa, czas na drugi etap zabawy. Trzeba ją skończyć. Tym razem zrób to tak jak lubi, bez eksperymentów, niech czuje się bezpieczna przed tym, co za chwilkę się stanie. Zatem zacznij od delikatnego rzutu na łóżko lub inne miękkie miejsce – to bardzo ważne, bo za chwilkę będzie jej trochę mnie wygodnie.

Gdy już znajdzie się na łóżku, chwyć ją za stopy i zacznij bardzo namiętnie lizać. Nie spiesz się za bardzo, niech czeka, powoli podgryzając a potem zlizując posuwaj się do jej cipki. Kiedyś już pisałem jak zrobić dobrą minetę. Niech to będzie długa droga. Gdy już dotrzesz na miejsce zacznij od bardzo namiętnych, długich, ale delikatnych pociągnięć. Niech Twoja Pani ma wrażenie totalnej namiętności, niech wszystko będzie zmysłowe, niespieszne… Gry będziesz ją lizał powoli zacznij koncertować się na łechtaczce. Odwiedzaj ją coraz częściej, ale bardzo delikatnie. Nie niszcz jej, bądź bardzo delikatny. Gdy Twoja Pani będzie blisko postaraj się nie zmieniać rytmu swoich działań i doprowadź ją do końca. Ale pod koniec… nie daj jej się wyrwać. Chwyć ją za nogi i mimo, że będzie krzyczeć i wierzgać postaraj się jak najdłużej lizać… Ile dasz radę. Aż Ci ucieknę, bo ucieknie na pewno ;)

Związanie

Gdy Twoja Pani będzie odpoczywać, przygotuj sobie rzeczy, o których wspomniałem. Postaraj się, aby nie były to sztywne materiały. Nie chcemy zrobić nikomu krzywdy. Zdecydowanie lepszym pomysłem jest miękki materiał niż sztywny skórzany pasek, ten drugi czasami się sprawdza… gdy nie ma innego wyjścia, jednak gdy możesz to zaplanować to pomyśl przede wszystkim o jej komforcie.

Gdy Twoja Pani da się już dotknąć, czas na kolejny etap. I tutaj ufam Twojej pomysłowości. Naszym celem jest unieruchomienie Twojej Pani, ale w taki sposób, aby było jej wygodnie i nie zrobiła sobie niczego złego. Sugeruję zacząć od delikatnego dotknięcia jej stóp i nadgarstków. Chwytasz ją delikatnie i teraz możesz już pokazać jej swoje zabawki. Przytrzymaj delikatnie jej stopę i dłoń razem. Załóż pętlę na dłoń i przywiąż do kostki u nogi. Prawą stopę do prawej ręki i lewą do lewej. Upewnij się, że jest jej w miarę wygodnie. Przesuń ją na krawędź łóżka i dla pewności, jeżeli dysponujesz odpowiednim stelażem i odpowiedniej długości sznurem, możesz przywiązać ją jeszcze do łóżka, nie naprężaj za mocno jednak tego wiązania, zostaw jej tutaj pewną swobodę ruchu. Przyda się za chwilkę. Jeżeli zwiążesz ją zbyt ciasno, możesz zrobić jej krzywdę. Ważne, aby wiązania na nadgarstkach i kostkach dawały gwarancję, że nie wyślizgnie się i nie zacznie się bronić.

Teraz ty również możesz się rozebrać…

Skończenie

Zacznij od lizania lub jeżeli chcesz, możesz użyć od razu lubrykantu. Nie rób niczego na siłę… teraz czas na Ciebie, ale celem jest skończenie Twojej Pani bardziej. I teraz zaczyna się właściwy element całego eksperymentu. Zacznij ją całować, delikatnie wchodząc w nią. Ma Cię poczuć, masz być powolny, ale nieustępliwy. Całuj ją, dotykaj, ona związana nie może się odwzajemnić. Staraj się utrzymać jedno tempo. W tej pozycji, gdy ona ma związane nogi i ręce razem, jej podgięte kolana gwarantują, że jej tyłek jest doskonale wypięty. Zainteresujemy się nim za chwilkę. Teraz do dzieła.

Powoli przyśpiesz, użyj lubrykantu i zacznij dotykać jej łechtaczki palcami delikatnie. Dzięki wiązaniu do łóżka, masz pewność że Twoja Pani nie przesunie się za bardzo, jednocześnie masz wolną drugą rękę oraz… lubrykant ;)

Zatem do dzieła. Jedna dłoń opiekuje się jej łechtaczką, druga jej tyłkiem, a toporek ciężko pracuje na swoją opinię najostrzejszego sprzętu w domu. I wiesz, co? Nie masz prawa skończyć…

Tutaj pojawia się małe oszustwo ;) Ten toporek nie jest tam po to, aby Tobie było przyjemnie, jak myśli Pani. On jest po to, aby szybciej ją skończyć. Spróbuj nie koncentrując się na sobie skończyć ją palcami. Podpowiem, że zabawa tyłkiem bardzo przyśpieszy jej skończenie. Poruszaj się też w niej cały czas… Niech ma wrażenie, że za chwilkę sam skończysz ale koncentruj się na niej… I czekaj…

Nie powinno to potrwać długo po poprzedniej minetce.

Gdy Twoja Pani zacznie się spinać, będzie coraz bliżej, nie przyśpieszaj, doprowadź ją do końca, a gdy zacznie kończyć… ty przyśpiesz… i tutaj nie bierz już jeńców. Przyśpiesz maksymalnie i ciągnij to ile tylko masz sił. Dotykaj jej łechtaczki, palec w jej tyłku powinien wibrować jak najszybszy wibrator… To ma być koniec totalny… I tutaj masz dwa wyjścia… Albo Twoja Pani odleci zupełnie, albo zaliczysz piękną fontannę… jej fontannę ;)

Miłych eksperymentów przy orgazmach… nie krzyczcie za głośno dziś wieczorem, może któryś z sąsiadów rano idzie do pracy? ;)

PS. Na koniec nie zapomnij rozwiązać swojej Pani i delikatnie pocałować ;)

Komentarze35 komentarzy

    • Skądś to uczucie znam :) tylko jeden facet w życiu wiedział, jak się za mnie zabrać,żebym odleciała w ten sposób :)

      • .strawberry...

        O tak..tylko prawdziwy mężczyzna potrafi zadowolić swoją kobietę…coś cudownego, jak to czytałam to sobie przypomniałam ostatnią noc…;))

  1. Czyżby mój dzikus zhakował Ci artykuł zanim się ukazał? Hahaha… Dopadł mnie tak w piątek, za karę, za moje „przecinki” z całego dnia :)

  2. Teraz moja kolej. Mnie „skończył” mój facet czternaście (14) razy pod rząd i obawiam się, czy nie było tego więcej bo w pewnym momencie przestałam liczyć. To było w aucie, większość dokonał ustami i palcami. I stosował wiele technik, o których piszesz Drwalu 😏

    • 14 razy z rzędu :))))))))))))))) żart dnia. No chyba, że mieszkacie w tym samochodzie :D
      Nie uważasz, że takie przechwałki są zabawne, tak szczerze? Alicja z Drwalem piszą, że kobietę można skończyć kilka razy w ciągu na przykład dnia, bo ona musi odpoczywać itd a Ty wyskakujesz z tymi czternastoma Z RZĘDU :D przecież to nawet nie jest możliwe fizjologicznie.
      Pozdrawiam

  3. Witam. A ja mam pytanko jak skończyć faceta więcej niż raz? Może napiszecie kiedyś na ten temat. Pozdrawiam i uwielbiam :-)

    • Ja swojego zwyczajnie nie wypuszczam z łóżka zbyt szybko ;) poza tym sama sie go zapytałam jak to zrobić żeby skończył wiecej niż raz. Powiedzial ze ona ma tak ze jak juz raz dojdzie to przez najbliższe 5-10 minut nie ma ochoty na seks w ogóle (tak to możliwe ze faceci moga nie miec na to ochoty :D ). I jego toporek jest przez ten czas calkiem mięciusi i nie nadaje sie do prawie do niczego… Powiedzial ze najlepszym sposobem jest wtedy jak jakos go zachece delikatnie zeby sie za mnie wziął i od razu toporek jest zwarty i gotowy :D

      • No ale przecież to jest normalna reakcja – orgazm jest dość wyczerpującym przeżyciem i po prostu dobrze jest po nim choć chwilę odpocząć :)

          • W., ale mi nie chodzi o to, że to technicznie nie jest możliwe – tylko żeby nie robić z tego zawodów. W seksie nie chodzi chyba o to, kto szybciej, więcej i dalej wystrzeli – to miałam na myśli ;)

          • Ale mi też nie chodzi o to żeby zrobić z tego zawody Alicjo :) haha widać jakieś małe nieporozumienie nam się wkradło :D miałam bardziej na myśli to, że 90% osiągnięcia takiego nazwijmy to sukcesu zależy od kondycji Drwala :) bo jeśli nie wyznaczamy sobie jakichś dziwnych granic to nie ma rzeczy niemożliwych:3

          • W., spokojnie, ja pisałam tak wiesz – ogólnie ;) bo tu co jakiś czas się jakieś próby bicia rekordów pojawiają :D

  4. U nas nie przejdzie- moja kobieta już na wstępie i języku powie( tu cytuje): cała jestem na plecach uśliniona, a potem na związanie będzie(tu znów cytuje): chyba oszalałeś. Przechodząc do kolejnej części artykułu zniszczenia, gdyby próbować zrobić minetę to(tu po raz kolejny cytuje) powie: wiesz jak nie lubię, bo się wstydzę i brzydzę i proszę przestań!!!! … dalszej części nie opisuje, bo mi się cytować nie chce;p

    Z tego wynika, iż ja jestem bardziej zniszczony wtedy niż ona, tak więc w moim przypadku: jak skończyć faceta ;p

  5. Nie da się Was czytać…. w pracy ;-) Zwłaszcza, gdy dookoła tylu mężczyzn, tylko mojego M nie ma. Jeszcze tyle godzin do wieczora…

  6. mam mieszane uczucia. Wpis jak zawsze świetny. Jednakże z jednej strony czytając Was wiem, że tak można i pewne moje fantazje nie są moim wymysłem i małe czarne stworki powtarzające: „za dużo wymagasz” nieco milkną, a z drugiej strony jest mi przykro, bo te stworki dalej hasają na wolności podsycane codziennością.

    • Dobrze Cię rozumiem… Miałam kiedyś cudownego łóżkowego drwala. Rozstaliśmy się, bo był tylko łóżkowy, ale pamiętam go doskonale… Teraz mam męża, całkiem nie drwalowego… I przykro mi, bo wciąż pamiętam…

      • Kobietki to jednak pokręcone są.
        Może się postaraj to obudzisz w nim drwala, inaczej lipa dla ciebie i dla męża kochana.

  7. Ciekawe gdzie można znaleźć takich mężczyzn jak drwal? Nie znalazłam do tej pory tak czulego jednocześnie silnego Pana który by chociaż raz doprowadził mnie do orgazmu . Poraszka. Mam nadzieję ze znajdę kiedyś swojego drwala które będzie znał mnie tak ja Alicję jej drwal. Pozdrawiam jesteście niesamowici . Iwona

Napisz komentarz

Zapisz się na nasz gorący Newsletter

Otrzymasz od nas:

Wystarczy, że zostawisz swoje imię i adres email... Zapraszamy!

Zapisz się na Newsletter