Gdy On jest sporo starszy, czyli o miłości z różnicą wieku w tle

64

Drwal jest ode mnie starszy. Nie jest to różnica rzędu kilkunastu lat, ale śmiało mogę powiedzieć, że jest minimalnie wyższa od przeciętnej. Ta różnica wieku od zawsze była dla nas naturalna i nie przywiązywaliśmy do niej zbyt wielkiej wagi, jednak coraz częściej powtarzające się pytania (oczywiście od was) stały się inspiracją do powstania tego tekstu.

Podstawową trudnością, z jaką muszą zmagać się wszystkie nietypowe pary, jest – jak się pewnie domyślacie – reakcja otoczenia. Złośliwe komentarze, bezcenne porady, by lepiej znaleźć sobie kogoś w swoim wieku, podszeptywanie, że dziewczyna marnuje sobie życie, a facet oczywiście ma kryzys wieku średniego. Lub odwrotnie, bo przecież nie zawsze to mężczyzna jest starszy. My na szczęście nie przerabialiśmy tego zbyt mocno, bo bez żalu zostawiamy za sobą wszystkich, którzy nie są nam życzliwi, ale z waszych maili, z codziennych obserwacji i z tak zwanego „życia” wiemy, że zajmowanie się cudzymi związkami to w tym kraju chleb powszedni. Zawsze znajdzie się ktoś, kto wie lepiej, co dla nas dobre, kto zasieje w nas ziarno wątpliwości lub przynajmniej zdołuje na kilka dni. Jeśli więc byłaś jedną z autorek tamtych maili lub choć przez moment poczułaś, że Twój związek jest gorszy wyłącznie z powodu różnicy wieku, to usiądź wygodnie, mam dla Ciebie kilka słów.

Różnica wieku

Jedną z najcudowniejszych zalet posiadania starszego faceta jest to, że On po prostu może być prawdziwym oparciem. Te kilka lat, w których Drwal już był na świecie, a ja jeszcze nie, owocuje w tej chwili tym, że zna ten świat odrobinę lepiej. Tam gdzie ja skaczę z entuzjazmu i podejmuję ryzykowne decyzje, on mnie studzi i – mówiąc kolokwialnie – nieraz ratuje mój upośledzony tyłek ;) Tam gdzie ja mam tysiąc wątpliwości, on ma już gotowe rozwiązania, bo siłą rzeczy ma większe doświadczenie, większe opanowanie, większą pewność, że wszystko będzie dobrze – bo zawsze musi być. To on przecież podarował mi jeden z moich ukochanych obrazków, na którym widnieje zdanie: Na końcu wszystko będzie dobrze. Jeśli nie jest dobrze, to znaczy, że jeszcze nie koniec.

Różnica wieku między nami to w zasadzie jedynie dwie zmarszczki więcej na jego twarzy. Widać je zawsze wtedy, gdy śmieje się do mnie oczami, a one pojawiają się i załamują światło… Mogłabym na nie patrzeć godzinami i wiem, że zrozumie to każda zakochana kobieta. Czasem, gdy On już śpi, dotykam tych małych dwóch zmarszczek i łzy mi same lecą, bo bywam sentymentalną, nostalgiczną, niezrównoważoną emocjonalnie babą, która nie może uwierzyć w to, że ma w życiu tak ogromne szczęście. Zwłaszcza, gdy mam PMS ;)

Pytaliście, czy nie boję się, że kiedyś zostanę sama, bo tak wiele z was się boi. Gdy ma się partnera starszego o kilkanaście lat to przecież trudno odpędzić się od takich myśli i w chwilach kryzysu można pogrążyć się w melancholii. Ani śmierć, ani zresztą miłość nie podlega jednak przecież prostej matematyce i jakiemukolwiek sensownemu porządkowi, więc nie ma co się zamartwiać na zapas. A mówiąc zupełnie szczerze: nie. Nie boję się tego. Z co najmniej trzech powodów.

Po pierwsze – wierzę, że jeśli jakimś cudem stwierdzimy, że pora zwijać się z tego świata, to zgodnie z pomysłem mojego Drwala przyspieszymy nieco ten proces – i usłyszycie o nas głośniej, niż słyszeliście do tej pory ;) Mamy bowiem swój romantyczny plan – nie do końca legalny, ale szalenie pociągający – i jeśli nam się uda, wypełnimy go z poczuciem, że było warto.

Po drugie – nawet jeśli nasz plan nie wypali, bo okaże się, że dobra wróżka zamieniła nas w niedołężnych dziadeczków, to weźmiemy się za ręce i siłą woli i tak znikniemy razem (co ma niesłychany wymiar praktyczny – żadne z nas nie zostanie same z tym całym bajzlem wokół).

Po trzecie – jest taki cytat Remarqua, który idealnie oddaje moje uczucia – i którym z przyjemnością się z Tobą podzielę na wypadek słabszych dni:
My nie umrzemy nigdy. My nie. Umiera tylko czas. Przeklęty czas, wciąż umiera. Kiedy kochamy, stajemy się nieśmiertelni i niezniszczalni, jak bicie serca, jak deszcz lub wiatr.

Jeśli więc jesteś w związku ze starszym od siebie facetem, wszyscy wokół życzą Ci przejrzenia na oczy, a Ty sama walczysz z wątpliwościami – przypomnij sobie ten tekst. W miłości nie chodzi o zgodność dat urodzenia, dopasowanie wzrostu, wagi czy koloru skóry. Chodzi o zaufanie, pasję i wzajemny szacunek. O poczucie, że ma się dla kogo wstawać z łóżka i chęć uszczęśliwienia tej drugiej osoby, tak jak ona codziennie uszczęśliwia nas. O wybaczanie małych potknięć i wyznaczanie sobie wspólnych celów. I jeśli to wszystko dotyczy Twojego związku, to nie ma sensu, by przejmować się drobiazgami, a wiek jest właśnie takim drobiazgiem. Jeśli zaś tego nie ma, to nie wiek jest tutaj problemem.

I żeby nie było tak zupełnie patetycznie, to pamiętajcie Drogie Dziewczyny: im drzewo starsze, tym konar twardszy! Prawda? ;)

 

Komentarze64 komentarze

  1. U nas 9 lat różnicy i jak dla mnie, jest to dokładnie to, czego potrzebowałam – dojrzałego mężczyznę, który jest moją bezpieczną przystanią, nie raz ratuje mój równie upośledzony, szalony tyłek, ale też docenia te zwariowane chwile :)

  2. Pięknie napisane !
    Zaintrygował mnie ten Wasz szalony pomysł..😉
    A co do starszego partnera, zgadzam sie z tym w 100%…sama jestem z kilka lat starszym mężczyzna i jego podejście do wielu spraw otwiera mi oczy i daje do myślenia..🙂
    Także jesli któraś z drogich Pań ma watpliwosci…tekst Alicji w ramkę i nad łóżko !;)

  3. Mój mąż jest 27lat starszy ode mnie,mamy 5 letnią córkę, kochamy.się…jesteśmy normalna parą. Kłótnie wynikają tylko z wybuchowosci charakterów😊 przeszlismy juz faze,gdzie.znajomi plotkowali itd… wspolna pasja,duzo rozmow,uzupelnianie sie…no i z tym konarem tez prawda😂

    • Ja jestem o 20 lat mlodsza. Jak to milo slyszec ze sa pary z wieksza roznica i sa tak bardzo szczęśliwe 😊 wszystkiego dobrego!

  4. U nas jest 3 lata różnicy. Idokladnie jak piszesz Droga Alicjo -czasem to”tylko” trzy lata, niezauważalne na co dzien; a czasem to „aż” trzy, gdy widzę jak mój nieco bardziej doświadczony mąż podsuwa mi gotowe rozwiązania i praktyczniej patrzy na różne sprawy. Ale jak to mówił mój Dziadek: nie liczy się niższy, wyższy, piegowaty czy garbaty-w łóżku wszystko się wyrówna :D ślę buziaki!! :*

  5. Czytam od dawna, teraz zostawiam komentarz. Dziękuje że jesteście. Nawet nie wiecie ile wasze słowa, mogą pomoc człowiekowi.

  6. Jaki trafny tekst! Właśnie ten temat krążył mi dzisiaj po głowie. Te wymagania rodzin, znajomych…że za duża różnica, że za stay… Alicjo, pociesz trochę i zdzradź jaka jest różnica pomiędzy Tobą a Drwalem? Ja od siebie dodam, że pomiedzy naszą dwójką jest równe 10 lat :O ale jak dla mnie ta różnica nie jest ani odrobinę odczuwalna :D

  7. Świetnie napisane. Moj maz jest 9 lat starszy ode mnie. Jestesmy razem 7 lat. Mamy synka 4 letniego a od ponad 2 lat jesteśmy małżeństwem. Na poczatku dziwnie sie czułam z tą różnicą wieku ale z czasem mi to przeszło. Ja nie spotkalam sie w życiu z tak przykrymu sytuacjami. Nie wyobrazam sobie życia bez mojego męża. Jest dla mnoe calym światem. Pozdrawiam Was gorąco.

  8. Zawsze przyciągam do siebie starszych facetów, z reguły ok. 12 lat. Tym razem jest tak samo. Nie zwracam uwagi na młodszych… Kiedyś mój ówczesny facet (różnica między nami była 13 lat, a ja miałam 17), powiedział, że nie rozmawia z moją metryką tylko ze mną. Zapamiętałam to i trzymam się tego za każdym razem gdy pojawia się chwila zwątpienia, gdy wszyscy wokół mówią, że kiedyś on już nie będzie mógł, że umrze, że znajdzie sobie jeszcze młodszą itd… Dziewczyny, Alicja ma rację, im drzewo starsze tym… :)
    PS: Uwielbiam Was czytać, to moja codzienna lektura i zarażam wszystkich wokół. :)

  9. Słuchaj mała :) – wszystko o czym piszesz z takim przekonaniem bierze się stąd że znasz swoją wartość , masz szacunek do samej siebie , przemawia przez Ciebie harmonia i zaufanie do samej siebie , i sądzę że właśnie przez to potrafisz tworzyć zdrowy związek bez strachu przed stereotypami A twój facet jest odbiciem ciebie – umiesz kochać i być kochaną . to takie rzadkie i takie fajne . ŻYCZ powodzenia żeby i mnie się udało :)

    • @MałaJa
      Wspaniały komentarz! Naprawdę!
      Dołączam się do życzeń dla Ciebie, żeby i Tobie się udało – o czymkolwiek marzysz w tej sferze. :)
      Pozdrawiam ciepło!
      li_lo_84

  10. Mój partner jest o 6 lat starszy, a mimo to jest nam razem bardzo dobrze, i nie czujemy tej różnicy. Pytanie- ja jestem dojrzała czy on dziecinny.

  11. Genialny wpis i bardzo mądry. Cieszę się, że mogłam coś takiego przeczytać, bo cięzko o wartościowe treści we współczesnym świecie, a jestem młoda i chciałabym by kształtowały mnie właśnie takie rzeczy, a nie inne. Życzę powodzenia dla Pani i Pani mężczyzny :) !

  12. Cudownie ujęte. Między mną a moim ukochanym jest 14 lat różnicy (Ja 22l, On 36l ) czasem mam wrażenie ze to ja jestem starsza, czasem zachowuje sie jak mała dziewczynka. Od ponad 3 lat wiedzie my cudowne życie we dwoje mimo iż rzucilismy się na głęboką wodę juz na samym początku bo nie każdy decyduje się na wspólne mieszkanie po 4 miesiącach związku (oczywiście na odleglosc) Jasne ze po drodze mieliśmy częściej pod górę niż z górki ja miałam nie skończona szkole nie uregulowane sprawy rodzinne i wiele obaw czy jego rodzina zaakceptuje nasz związek. I po co teraz zadaje sobie to pytanie ☺ z jego mama mam lepszy kontakt niż ze swoja i w ogóle jest lepiej niż dobrze. Nie wiem gdzie i kim bym była gdyby nie On. Kocham go niesamowicie niemalia do szaleństwa i nie zastanawiam się nad tym czy kogoś kuje w oczy nasz związek i różnica wieku między nami. Jestem szczęśliwa i tylko to się liczy.
    Pozdrawiam 💟

  13. Mój chłopak jest ode mnie starszy o 9 lat. Dla nas ta różnica praktycznie nie ma znaczenia. Świetnie się dogadujemy, kłócimy się jak stare, dobre małżeństwo, mimo że jesteśmy ze sobą dopiero dwa lata. Oboje to akceptujemy, ale nie akceptuje tego część mojej rodziny, ponieważ twierdzą, że to za dużo i właśnie tak jak napisałeś Alicjo, zmarnuje sobie życie. Najbardziej te słowa bolą usłyszane z ust najbliższych. Wtedy łapę konkretnego doła i płacze przez pół dnia. :'(

  14. Piękny tekst, ale spróbujcie napisać jeszcze w odwrotną stronę 😊 kocham Was i Wasze teksty! Bardzo pomagają mojemu związkowi 💕💞

  15. Uwielbiam czytać Twoje wpisy . Mój partner jest starszy ode mnie o 10 lat (rocznikowo) i czujemy sie cudownie w swoim towarzystwie . Często o tym fakcie zapominam i dopiero gdy ktoś pyta o nas to myśle sobie „Kurcze tak dużo ? Nie do wiary”
    Wcześniej moi partnerzy byli w podobnym wieku do mojego i nie nadawaliśmy na tych samych falach.
    Od kiedy jestem z moim mężczyzna czuje ze to jest to !
    Pozdrawiam wszystkich serdecznie :)

  16. Ja mam dużo starszego partnera. Ponad 20 lat. Nigdy nie zaznalam takiego szacunku jak od niego. Rozwijam się przy nim, imponuje mi swoją wiedzą, mam z nim o czym rozmawiać. A seks? Bajka 😉 Nigdy w życiu tak dopieszczona jak teraz nie byłam. Wychodzę z takiego założenia, że nikt za mnie życia nie przeżyje i mam w nosie co mówią inni 😉

  17. U nas jest…30 lat różnicy. Nie będę przytaczać komentarzy z jakimi się spotykaliśmy, napiszę tylko, że to najlepszy i najdłuższy związek w moim życiu i nie zamieniłabym go na żadnego innego. I salmonelli też się nie nabawiłam, przed czym mnie ostrzegano…;)

  18. Między mną a moim facetem jest 15 lat różnicy… Często ludzie są zdziwieni, że „aż” tyle, ale nikt nigdy nie dał nam odczuć, że uważają to za coś złego.. zresztą opinia innych nas szczerze nie interesuje bo nikt za nas życia nie przezyje. Najważniejsze, że jesteśmy szczęśliwi i inni to też widzą (aż ich szlak trafia z zazdrości) 😉. Wiek to tylko liczba 😊 Pozdrawiam.

  19. Co Panie myślą o związku ze starszym facetem w młodym wieku? Np. 18 lat a 25? Czy to jest duża zła różnica czy nie warto się przejmować? Niestety spotykam się ciągle że stwierdzeniem że w tym wieku to nie wypda ale jak ona ma 20 lat a on 27 to już wypada, strasznie mnie wkurza takie podejście ale sama czasem już nie potrafię się do tego ustosunkować i cholernie mnie to frustruję.

    • Nie przejmuj się :) Ja swojego męża poznałam jak miałam lat 15, a dzieli nas 20 lat różnicy :) Nasłuchałam się wiele komentarzy ale jeśli ludzie się kochają to nic nie stanie Wam na przeszkodzie :)

    • Mam dokładnie tak jak Ty, tylko ja mam 21, a mój ukochany 34 i kochamy się już od ponad 2 lat na zaboj ♡
      Nie zastanawiaj się, nas dzieli ponad 13 lat, a naprawdę w ogóle tego nie czuć.

    • nightinwhitesatin

      A ja powiem, że jestem w dokładnie takiej sytuacji jaką podałaś :) Ja mam 18 a on 25. Nie czujemy tej różnicy, bardzo dobrze się nam układa i jesteśmy ze sobą już prawie 1,5 roku :) Szczerze mówiąc mamy gdzieś co inni myślą o tej różnicy, nam razem jest dobrze i planujemy wspólną przyszłość.

  20. Alicjo , czytam uważnie teksty i dla mnie Wasza różnica wieku była oczywista od samego początku … Dojrzałość Drwala jest niezaprzeczalna. Mam w tym zakresie własne doświadczenia i pomimo 31 lat w metryce …. Bardzo stara dusze 😌 ciesze sie waszym szczęściem czytając Wasze teksty bo sa niemal moim pamiętnikiem z kilku cudownych lat mojego zycia …. Ale Wasza historia będzie z happy endem . … Tego Wam życzę .. Kasia

  21. Polać Jej wina bo dobrze prawi :) jestem z facetem o 17 lat starszym i nie zamienilabym go na kogoś innego. On ma większe doświadczenie, inne spojrzenie na rzeczy które mnie denerwują albo chroni mnie przed zrobieniem czegoś głupiego. Dla mnie wiek nie gra roli ważna jest osobowość i to jak się dogadujemy razem, a ze rad znajomych nie słucham to inna sprawa każdy ma swoje życie to niech się nim martwi

  22. U mnie różnica to prawie 18 lat… kompletnie nie odczuwalna, szalejemy za sobą jak gowniarze :-) jestem spełniona jak w żadnym wcześniejszym zwiazku, spełniona pod każdym względem!

  23. Jestem młodsza o 14 lat od mojego M. Oczywiście rodzina gada i gadać będzie że za stary itp. Mi ani trochę nie przeszkadzją te lata bo przecież to tylko cyfry. Owszem niejednokrotnie widać, że mój M. Jest bardziej doświadczony w życiu, dokładnie tak jak piszesz Alicjo. Ale to u niego cenię. I powiem Wam, że na przekór wszystkim planujemy ślub ❤

  24. Wyjątkowo podniósł mnie na duchu ten tekst. Czasem jak słucham ludzi wokół to już zaczynam się zastanawiać czy nie mają racji i czy coś nie jest ze mną nie tak. Natomiast czytając artykuł, uznałam, że jest wszystko dobrze :) Naście lat, a nawet dwadzieścia kilka (tak jak było kiedyś w moim przypadku) to nic, jeśli potrafimy się razem czasami zachowywać jak nastolatkowie, rozmawiać, wspierać…
    Bardziej wzruszyła mnie końcówka tekstu… Bo ja sama podobnych słów użyłam w rozmowie z moją naście lat starszą koleżanką, która powiedziała mi, że miłość po grób to dobre dla nastolatków, że ludzie normalni wiążą się z kimś z kim jest im wygodnie, kto może im zapewnić odpowiedni byt i właśnie to co mogą dostać daje szczęście… Wówczas właśnie odpowiedziałam, że dla mnie nieważne ile ktoś ma pieniędzy i co mi może dać, ważne żebym rano budziła się dzięki tej osobie z uczuciem, że chce mi się żyć, pracować, wstawać z łóżka :) Także ulżyło mi, że nas nieżyciowych nastolatek jest jednak więcej niż tylko ja :)

  25. Mimo, że zgodzę się, że starszy facet to ten który powinien być dojrzalszy i bardziej odpowiedzialny, powinnyśmy czuć, że mamy w nim wsparcie, to mi niestety trafił się wadliwy egzemplarz. 6 lat starszy a mam wrażenie, że spotykałam się z dzieckiem. Niestety miłość zaślepia i próbuje usprawiedliwiać tę drugą osobę. Czytając tego bloga cieżko mi uwierzyć, że mnie mogłaby spotkać taka piękna miłość :-(

  26. A ja nie do końca się zgodzę… Między moimi rodzicami jest 13 lat różnicy. Moja Przyjaciółka po ciężkich latach małżeństwa rozwiodła się z 18 lat starszym partnerem. Obserwuję i doświadczam i bardzo nie chcę popełnić tych samych błędów. Widzę wiele negatywów, tacy mężczyźni są często bardzo despotyczni, władczy i nie mają szacunku do swojej kobiety…. Ja sama… Od nastolatki zawsze zadaje się ze starszymi kolegami. Obecnie nie zwracam uwagi na mężczyzn którzy są młodsi niż 10 lat starsi ode mnie, po prostu nie mam o czym z nimi gadać, wydają mi się tacy niedojrzali… Od 1.5 roku jestem w kimś kontrolowanie zadurzona i on jest 17 lat starszy… Tak bardzo nie chce popełnić błędów najbliższych mi osób, a tak bardzo idzie to w te stronę…:( różnica wieku uważam ze jest nawet wskazana! Ale chciałabym wreszcie spotkać kogoś 5-7 lat starszego. Nie czuje różnicy w ich towarzystwie, ale widzę jak taki związek wygląda po wielu latach :( i za wszelką cenę tak nie chce!!!

  27. Ja jestem młodsza od mojego Drwala 8 lat. Moim zdaniem to nie jest duża różnica, chociaż znam takich, którzy tak twierdzą. Do tego dochodzi jeszcze to, że mnie zazwyczaj ludzie na pierwszy rzut oka biorą za młodszą, a jego za starszego :P Nigdy tej różnicy nie odczuwaliśmy, chociaż poznaliśmy się, kiedy ja nie miałam jeszcze 18 lat i byłam przed maturą, a mój Drwal był już powiedzmy bardziej ogarnięty życiowo :P Z tą dojrzałością też niestety różnie bywa, bo czasem zdarzy się dojrzały 18-latek i facet po trzydziestce, który jest jak dziecko. Ale najważniejsze, żeby się z drugą osobą po prostu dobrze czuć i dogadywać i nic innego się nie liczy.

    • 16 lat roznicy.
      Jakby sie postaral, to jak to ironicznie mowia : moglby byc moim ojcem.
      Szczerze ?
      Mam to gdzies
      Jest wspanialym, dojrzalym i inteligentnym Facetem.
      Jest dla mnie dobry i jest mi z nim dobrze, baaa najlepiej, pod kazdym wzgledem
      i za nic na swiecie nie zamienilabym Go na innego.

  28. U nas jest różnica 7 lat. Czy ja wiem czy widoczna?! Raz ktoś powiedział, że myślał że jestem jego córką, córką własnego męża 😂 Fakt nie wyglądam na swoje 25 lat a raczej na jakieś 20, ale nam to nie przeszkadza. Czasem tylko z przekąsem mówie o matko jakie Ty masz zmarszczki a on mówi obrażonym głosem „spadaj” i czeka aż go przytule. Na jakieś dziwne teksty odnośnie naszej różnicy wieku mąż odpowiada, że trzeba inwestować w młodzież 😜 Dla mnie ta różnica nie ma znaczenia czasem tylko wkurza mnie zazdrość męża bo jest zazdrosny o wszystkich facetów wokół mnie i jak ja mu odpowiadam, że ja wybrałam jego a nie kogoś innego to on mi mówi, że jestem piękna i jakbym chciała to mogłabym mieć każdego. Mąż jest realistą i czasami ratujemy się wzajemnie a to raczej on ratuje mnie z moich szalonych pomysłów 😉
    Początki naszej znajomości były piękne, później mąż swoją dyktaturą zaczął mnie przytłaczać, ale uświadomiliśmy sobie że nikt nie może w związku grać „pierwszych skrzypiec” i że nasze miejsce jest obok siebie a nie z przodu czy z tyłu. Już od długiego czasu jest pięknie i pielęgnujemy to 🙂 W łóżku też jest nam dobrze a jego koledzy z przekąsem mówią, że trafiłam mu się jak ślepiej kurze ziarnko, po dwójce dzieci nie wyglądam źle a temperament mam jeszcze większy niż kiedyś i chwalimy to sobie 🙂

  29. Mój partner jest 17lat odemnie starszy. Komentarzy nasluchalam się już dużo. Zdania nie zmienię jest oparciem szanujemy się i kochamy. ❤ Twój tekst Alicjo tylko mnie w tym utwierdzil.

  30. 13 lat różnicy jest między nami ale mi to jak najbardziej odpowiada. Dojrzały, inteligentny, doświadczony, kochający i oczywiście przystojny. Reszta czyli co myślą inni mam gdzieś. A spojrzenia innych ludzi gdy razem idziemy za rękę szczęśliwi są bezcenne i zabawne. ;)

  31. Mój Drwal jest niemal w tym samym wieku co ja (około 25 lat). I przyznam szczerze – zdarza mi się nieraz myśleć/fantazjować, jak by to było z takim facetem po czterdziestce… :)

  32. U nas różnica 15 lat. Plotki za plecami, niechęć mojej mamy… Na szczęście wszystko przegryzłam i nie żałuję, bo gdybym posłuchała tych wszystkich „cennych” rad, to nie obchodziłabym na dniach pierwszej rocznicy z najcudowniejszym mężczyzną na ziemi. Mężczyzną, który tak wysoko podniósł poprzeczkę, że moi rówieśnicy to dla mnie odległa planeta myśleniowa. :D

    Otrzymałam od niego szacunek, uczucie, poczucie bezpieczeństwa. Wiek – jak pisała autorka tekstu, to tylko liczba, bez znaczenia. Bawię się przy nim cudownie, chodzimy na dyskoteki, zabawy. Cieszę się każdą chwilą z nim, bo z takim kimś warto zbierać wspomnienia.

  33. Nasza różnica wieku to 30 lat. Kiedyś powiedziałam że inni będą nas uważać za dziwną parę i wtedy dopiero zadał sobie sprawę że w Polsce faktycznie tak możemy być postrzegani.
    Kochamy się bardzo chociaż wszystko jeszcze przed nami.
    On jest moim aniołem przy nim jestem lepszą wersją siebie to on dodaje mi pewności i pokazuje że jestem piękną i wartościową kobietą.
    Ja dla niego jestem całym szczęściem tego świata i codziennie mi to pokazuje.
    O szacunku, opiece,wsparciu, apetycie na igraszki w łóżku i nie tylko w łóżku ;) nie będe dużo pisać ale życzę każdej kobiecie spotkania tak cudownego partnera nie zależnie od wieku.

  34. między nami jest 8 lat różnicy… na co dzień zupełnie o tym nie pamiętamy. Moi przyjaciele zawsze twierdzili, że nie dogadam się z facetem w moim wieku – i mieli racje, bo wszystkie takie znajomości kończyły się fiaskiem… A z nim jest inaczej, lepiej, bardziej, tak jak być powinno… mimo że jestem młodsza, to dorównuje mojemu facetowi doświadczeniem życiowym (bo łatwo nie miałam) i może właśnie to jest klucz naszego sukcesu. :) Mieliśmy to szczęście, że rodzina bez oporów zaakceptowała związek, z ich strony nie słyszeliśmy żadnych niemiłych komentarzy… A inni? cóż, ludzie zawsze będą gadać… i niech gadają. Bo przecież każdy wie, że jeśli ktoś za bardzo interesuje się naszym życiem, to znaczy, że sam ma życie nudne. A takim ludziom trzeba współczuć, a nie przejmować się ich wścibskim gadaniem :P

  35. Między mną a moim mężem jest 6 lat różnicy. Dla jednych mało dla innych dużo a dla mnie w sam raz. Jest cudownym mężem, ojcem i co najważniejsze cudownym człowiekiem. Nie raz i nie dwa jest dla mnie oparciem, a jego ramiona schronieniem. Kocham go i to co inni mówią nie ma większego znaczenia bo On jest całym światem dla mnie i dla Naszej córeczki. A to co ludzie gadają to zwykła zazdrość i głupota zacofanego świata. Moja babcia kiedyś opowiadała mi historie swojej znajomej. Otóż pani poznała Pana i się w sobie zakochali. Po dwóch tygodniach znajomości wzięli ślub pomimo ludzkiego gadania. Przeżyli razem 67 cudownych lat.
    Ludzie gadają i będą gadać taka ich natura. Nie ma co się przejmować.

    • Też uważam, że Twoja różnica wieku jest w sam raz :) Sama mam zaledwie rok młodszego mężczyznę i naprawdę nie mam NIC A NIC do kogoś z wieeeelką różnicą wieku, ale JA OSOBIŚCIE mogłabym mieć najwyżej 6 lat starszego lub najwyżej 3 lata młodszego mężczyznę ;) chociaż wiadomo – każdy jest inny to raz a dwa gdyby trafił mi się 7 lat starszy to nie odtrąciłabym go przecież tylko dlatego, że nie mieści się w moich normach hehe ;) Ale to tylko hipotetycznie bo mój Drwal jest moim najcudowniejszym rok młodszym szczęściem na świecie :*

  36. Między mną a moim Drwalem jest 29 lat różnicy. Jest najwspanialszym mężczyzną i kochankiem w moim 40 letnim życiu.

  37. Super tekst :)
    U nas roznica taka sobie srednia – 8 lat. I świetnie sie z nią czujemy. Nie widzimy jej na codzien. Jestesmy razem prawie 15lat, 8 lat po ślubie, oczekujemy narodzin 3-go dziecka…. jest dobrze 😉

  38. Mi się wydaje, że czasami próbujemy szukać sensu w miejscu w którym go nie ma. Czy to jest ważne jaka jest różnica wieku? Są związki w których jest to idealne rozwiązanie są i takie gdzie „taka” różnica wszystko zabija. Wiek nie ma znaczenia, znaczenia mają ludzie. Nie piszę o osobach trzecich tylko tych którzy są ze sobą. Jedna „dziewczyna” będzie zafascynowana dojrzałością swojego mężczyzny zachłyśnie się jego światem i tak już zostanie inna po jakimś czasie stwierdzi, że jednak to nie jest to bo ona chce się bawić, żyć jak jej rówieśniczki a „tatuś” to woli w domu posiedzieć i pooglądać stare westerny itp. Jeżeli facet lubi przygody, dużo młodsze itp. to nie zagrzeje miejsca przy tej jednej. Jeżeli jest z nią dla niej samej będą razem „zawsze”. Każdy jest indywidualny i nie ma dwóch takich samych przypadków. Bądźcie sobą i żyjcie według siebie. Teraz jest moda życia według innych bo mają tak fajnie a „ja” nie. Jednak w wielu przypadkach jest to bardzo złudne ponieważ otwartość ludzi na świat i otoczenie jest coraz mniejsza. Widzimy i słyszymy to co chcą nam pokazać „inni” a prawda może zgoła całkiem inna. Pamiętajcie wszędzie dobrze gdzie nas nie ma :)

  39. Dziewczyny, a jak sobie radzicie z takimi problemami jak np. posiadanie dziecka? Tzn. chodzi mi tutaj o sytuacje kiedy np. kobieta chce a facet już nie, bo jest starszy itd albo odwrotnie- ona jeszcze nie, a on już tak? Nie pytam złośliwie, jest to rzecz, o którą sama się martwię. Mój narzeczony jest tylko 4 lata starszy a już czuję, że chyba marzy mu się dzidziuś :)

  40. Zgadzam się w 100%. Między mną a mężem jest 11 lat różnicy ale nie zamienilabym go na żadnego innego mimo że do dziś słyszę że wyglądam przy nim jak jego córka (nawet jego była jak się dowiedziała ze poukladal sobie życie raczyła się wpieprzyc z buciorami i tak powiedzieć). Facet starszy to plusy i minusy ale podstawa jest to że wie czego chce od życia. Zmarszczki przy uśmiechu są przeurocze i mogłabym się w nie wpatrywac godzinami. Rodzice nie mogą tego wszystkiego pojąć bo jakim cudem facet w wieku 33 czy 34 lat nie miał żony i gromadki dzieci- no cóż nie każdemu w życiu się uklada. Najważniejsze jest aby w związku było zrozumienie i miłość a ludzie może kiedyś zrozumieją.

  41. Dzieki za ten wpis Ja tez mam chłopaka starszego od siebie i wiem ze miłość przetrwa różnice wieku jaka by nie była.Potrafi kochać mnie bardziej niż ja jego i potrafi być wsparciem ;)

  42. U nas są dokładnie 33 lata różnicy. Z wieloma przykrymi słowami się spotkałam pod moim adresem i to ze strony najbliższych. Były kłótnie, awantury, ultimatum i brak kontaktu ze strony najbliższej rodziny. Do dziś tylko tolerują mój związek a nie akceptują. Ale ja uważam, że ten mężczyzna jest najwspanialszą osobą jaką kiedykolwiek poznałam i wiem, że jeśli kiedyś przyjdzie mi zostać samej na tym świecie to nie znajdę nikogo kto choćby w calu mógł mu dorównać.

  43. Witam, z wielkim zaciekawieniem już po raz drugi przeczytałam ten artykuł w ciągu dnia ;). Moja historia jest podobna do waszych. Ja mam 27 lat, a mój partner 37 lat.Znamy sie od ponad 3 lat ale para jesteśmy od kilku miesięcy, Jest to swieża „sprawa” , a juz zdazylam nasluchac sie nieprzychylnych komentarzy ze strony rodziny (szczegolnie mama tego nie akceptuje) gdyz moj partner jest po rozwodzie i ma corke. Mi to zupelnie nie przeszkadza, bo nie uwazam ze czlowiek ktoremu sie w zyciu nie powiodlo i musial sie rozejsc jest gorszy od innych. Niestety nie wszyscy jednakowo pojmuja sprawe. I przyznam racje, ze starszy partner to naprawde cos wspanialego. Jeszcze nigdy zaden facet nie okazal mi tyle szacunku co obecny. I pomimo roznicy wieku nawet przez moment tego nie odczuwam, nie mysle o tym. Nasze relacje sa bardzo dobre, rozmawiamy na kazdy temat, jest nam bardzo dobrze i kochamy sie wzajemnie bardzo mocno :). Zapewne przede mna jeszcze wiele niemilych sytuacji zwiazanych z negatywnym nastwieniem i zlosliwymi komentarzami odnosnie mojego partnera ,ale po przeczytaniu tego artykulu utwierdzam sie tylko w przekonaniu ze ludzie ktorzy krytukuja takie zwiazki nie maja o niczym pojecia i ich myslenie i podejscie do zycia jest dalekie od normalnego ;). Dlatego nie poddam sie chocby nie wiem co ;) . Ten artykul dal mi bardzo duzo sily i wiary :).

    • No wlasnie Alicjo a co w odwrotnej sytuacji? Moj partner jest 14 lat mlodszy ode mnie i jestem szczesliwa jak nigdy dotad. To „stara dusza” mimo mlodego ciala, a roznicy wieku fizycznie prawie nie widac miedzy nami i zupelbie nam ina nie przeszkadza…

  44. Osobiście nie mogłabym mieć starszego faceta, dlatego cieszę się, że u nas różnica wieku jest wyłącznie między duszami. I podejrzewam, że dość znaczna ;) Ale uwielbiam to, że możemy poznawać życie razem. To niesamowicie łączy. Co nie zmienia faktu, że każdy ma inne potrzeby i oczekiwania, dopełniać można się na milion różnych sposobów. Najważniejszy jest szacunek i miłość.

    • O tak, zgadzam się! Jestem zaledwie rok starsza od mojego faceta i dobrze. Bałabym się, że któreś z nas mogłoby opuścić ten świat o wiele wcześniej od ukochanej osoby. Nie potrafiłabym mieć dużo młodszego faceta ani dużo starszego, ale oczywiście w pełni szanuję takie decyzję. Znam dziewczynę, która jest 15 lat młodsza od chłopaka i narzeka, że on podejmuje sam decyzje i traktuje ją jak gówniarę, a znam dziewczynę, która jest 10/11 lat młodsza od swojego narzeczonego i dogadują się tak świetnie, że aż im zazdroszczę! Wszystko zależy od potrzeb i od tego, jakie kto ma do tego podejście. :)

  45. Mój mąż jest starszy ode mnie o 9 lat. Oczywiście cała rodzina i znajomi byli przeciwko, to był ogromny problem. Jednak ja zawsze stawiam na swoim. I tak szczęśliwie przeżyliśmy już 12 pięknych, wspólnie spędzonych lat i ciągle nie możemy się sobą nasycić. A związki tych najbardziej nam „życzliwych” już dawno się wypaliły, a nawet rozpadły – MY TRWAMY razem a nie obok siebie. Uprawiamy szalony seks kilka razy dziennie i ogólnie kleimy się do siebie przez całą dobę. Nasze dzieci widzą, że się kochamy i mam nadzieję, że im to pomoże stworzyć udane związki jak dorosną. Jestem impulsywną, wybuchową kobitą, a mój mężczyzna umie mnie ostudzić, zapanować nade mną, dzięki temu uniknęłam popełnienia wielu błędów. Co do chwil zwątpienia to miałam je na początku naszego związku, bo jednak co będzie jak zostanę sama, ale dotarło do mnie, że zamiast się zamartwiać to po prostu trzeba żyć chwilą i cieszyć się każdym wspólnie spędzonym dniem i nocą. Ważne jest to co tu i teraz. Mimo upływu lat uważam, iż podjęłam najlepszą decyzję w życiu.

  46. Mam zaledwie 20 lat, moja koleżanka 19 i właśnie o niej tutaj napiszę. Jest z facetem starszym o 10 czy 11 lat (nie pamiętam dokładnie). Jest z nim dość długo, bo odkąd ona miała 17, a on to 27/28 lat. Na prawdę mi przykro, kiedy ludzie wokół się z niej śmieją, że „głupia małolata”, „życie sobie marnuje”, „tylko na kasę gówniara leci”, a prawda jest taka, że oni naprawdę się kochają i są szczęśliwi. Ich związek jest tym bardziej szokujący dla innych, że jej chłopak ma 3-letniego synka z poprzedniego związku, ale czy to coś złego? :( Niedawno koleżanka się zaręczyła z tym „staruchem któremu tylko na jednym zależy, dlatego ma małolatę”. ;) Z CAŁEGO SERCA ŻYCZĘ IM SZCZĘŚCIA!!!!!!!!

  47. a ja wam powiem że miałam rok starszego faceta, bylismy 8 lat, planowany ślub itp . i poznałam młodszego o 3 lata. w sprawach łozkowych (w sumie każdych) czuje się przy nim o niebo lepiej jak z tym starszym, nie ma porównania. :) ot taka inna sytuacja ale równie szczęśliwa

Napisz komentarz

Zapisz się na nasz gorący Newsletter

Otrzymasz od nas:

Wystarczy, że zostawisz swoje imię i adres email... Zapraszamy!

Zapisz się na Newsletter