Szpilki w łóżku

20

Kiedy przeglądam komentarze Pań na temat szpilek, to poza wielkim entuzjazmem, widzę dyskusję o centymetrach. Nagle okazuje się, że długość jednak może mieć znaczenie. I jako facet z premedytacją mogę to potwierdzić: jest w tym sporo prawdy ;)

Może teraz narażę się na lekką krytykę, ale świadomie popełnię ten afront i powiem: szpilki to taki odpowiednik toporka… niby wielkość nie ma znaczenia, ale dłuższe pociągają bardziej. I nie mówię tylko o facetach ;)

Kiedy Alicja wychodzi do pracy w szpilkach, budzi się we mnie zazdrość… wygląda nieziemsko, ona o tym wie, ja o tym wiem… i cholernie mi szkoda, że nie będę mógł obserwować jej potem przez cały dzień. Alicja na szczęście w pracy jest grzeczną dziewczynką, niegrzeczna staje się, gdy wraca i zapomina… albo raczej: nie zdąży ich zdjąć ;)

No dobrze, za chwilkę napiszecie, że znowu piszę tylko o nas, zatem wracam do tematu. Co też widzi męskie oko w kobiecie w szpilkach? Przede wszystkim… dłuuuuuugie nogi, czyli coś co działa na absolutnie każdego zdrowego faceta. Szpilka wydłuża nogę, wysmukla ją, zmienia układ mięśni, ślicznie profiluje łydkę, wysmukla udo i nie do końca rozumiem dlaczego, ale nieziemsko akcentuje tyłek, zwłaszcza, gdy Pani się po coś schyla…

Szpilki powodują, że z kobiety stajesz się konkretną kobietą, która świadomie i z premedytacją może być bardzo niegrzeczna, zwłaszcza, gdy przypadkowo ma też na sobie odpowiednią bieliznę… lub tylko niezbędne jej fragmenty, jak np. pończochy. Jak bardzo konkretna będziesz, zależy od Ciebie, na facecie zrobisz wrażenie nawet tylko przed nim stojąc…

A skoro jesteśmy przy facecie… i szpilkach, to podpowiem, co też taki facet ma w głowie i o czym może sobie marzyć. Zakładam jednak, że skoro masz na sobie szpilki, jesteś świadoma tego, że nie będą to tylko spojrzenia w oczy…. ewentualnie podziwianie Twoich butów.

Szpilki w łóżku

Zacznij od delikatnego wyeksponowania Twoich butów, o nich przecież rozmawiamy. W tym celu bardzo praktyczna może okazać się odpowiednia spódnica, np. taka z długim rozporkiem, którą będzie Ci potem łatwo zdjąć. Stajesz przed swoim facetem, jedna nóżka przed siebie, lekko się na niej opierasz, tak, aby wsunęło się bardziej kolanko, ręce pod boki i konieczny element – wulgarne spojrzenie w jego oczy…. Nie reaguje? A to typ… ;)

Zatem przechodzimy do planu B, czyli stajesz przed nim tam samo konkretnie, ale tym razem Twoja nóżka, obuta w niezwykły bucik wędruje w okolice jego toporka… tylko bądź ostrożna – jeżeli Twoja szpilka jest naprawdę ostrą szpilką… zareagował? Dziwne – prawda? ;)

Tutaj powinno paść coś w stylu „Zobacz Drwalu, jakie mam śliczne buciki”… jest duża szansa, że Drwal jak to drwal bardzo zechce przejąć inicjatywę. Twoja decyzją jest to, czy mu pozwolisz.

Jeżeli tak – prawdopodobnie za chwilkę wylądujesz na ścianie lub stole. Odwrócona do niego plecami. Będzie ci kazał wypiąć tyłek i jeżeli jest prawdziwym drwalem, najpierw uklęknie i zacznie Cię lizać. Twój wyprofilowany tyłek będzie go prowokował, ale nie wstanie z kolan, dopóki Cię nie skończy… potem możesz zająć się jego toporkiem i jeżeli podobała Ci się jego robota i zwinny języczek, wypnij przed nim jeszcze raz tyłeczek, szpilki bardzo to ułatwią.

Jeżeli nie – zabierz się za Niego… stojąc przed nim, złap go za włosy, każ się dotykać lub lizać. Pamiętaj, że w tym drugim wypadku będzie Ci trudno z nogą na jego toporku. Możesz się lekko wypiąć do przodu, trzymając go za głowę. Szpilki powodują, że jesteś wyżej, on klęczy lub siedzi przed Tobą i wszystkim jest wygodnie… zwłaszcza Tobie ;) Ale nadal to Twoja inicjatywa…

Gdy w jakiś sposób dobrniecie do łóżka i nadal będziesz miała na sobie szpilki…, mają one kilka dodatkowych zastosowań. Gdy leżysz przed nim, może chwycić Cię za nie i sterować Tobą. Gdy klęczysz przed nim jest podobnie…. Porada dla Drwali – warto trzymać bezpośrednio za szpilkę, lekko dociskając but do góry, tak aby Pani nie mogła go zsunąć ;)

Ale gdy to Ty jesteś na nim, jesteś Panią sytuacji.. szpilki to niezłe ostrogi. Jeżeli Twój facet jest trochę leniwy i woli patrzeć niż pracować, możesz zmusić go trochę do galopu. Jak? Lekko się unosisz, wybijasz szpilki w uda, patrząc w oczy każesz (nie prosisz), żeby ruszył swój tyłek, bo Twoje szpilki poza tym że są długie… są całkiem ostre ;)

Jeżeli lubicie bardziej ekstremalne zabawy, możecie pomyśleć jeszcze o tramplingu, to forma deptania toporka… wersja ekstremalna to szpilka i goły toporek, ale o tym za chwilkę.

Jeżeli chcecie spróbować zacznij od delikatnego deptania gołymi stopami po plechach lub brzuchu. To bardziej forma masażu. Pani siada lub staje nad Panem i delikatnie stawia nogę, przenosząc na nią swój ciężar. Kolejnym krokiem jest mały spacerek. Oczywiście to Pani depcze Pana. Pani delikatnie wchodzi na plecy lub brzuch swojego faceta i stara się przejść kilka kroczków, delikatnie stąpając po nim. Można to robić na miękkim łóżku lub materacu – i tutaj już zalecam ostrożność. Na początek możecie spróbować z podparciem krzesła lub innego mebla.

Czasami pozwalamy sobie na takie zabawy i nie ukrywam, że uwielbiam gdy Alicja chodzi po mnie, uwielbiam jej delikatne stópki i uwielbiam to, jak bardzo stara się być leciutka… to jest urocze, dla samego patrzenia, a do tego jej stopy na mnie to czyste marzenie… ale dość o fantazjach.

Bardziej ekstremalna formą tramplingu jest właśnie nóżka Pani, obuta w szpilkę… i toporek faceta. Nie jesteśmy fanami takich zabaw, wiec nie napiszę tutaj za dużo, ale jeżeli chcecie spróbować lub próbowaliście, podzielcie się waszymi doświadczeniami :)

Wracając do szpilek, jest jeszcze jeden mały fetysz, na który zareaguje każdy facet. Nie musisz robić wiele, aby on trochę zwariował… po prostu uklęknij, przybliż jedną nóżkę do swojego tyłka, zaczep obcasem za brzeg swoich majteczek i powoli zacznij je ściągać… facet długo będzie to pamiętał.

I na koniec, drogie Panie, mała rada Drwala. Noście szpilki. Szpilki są przecież dla kobiety tym, czym dla faceta samochody… Auto to auto, ale prawdziwy Drwal zdecydowanie lepiej czuje się w klasycznym Camaro niż np. miejskiej Skodzie, nie mówiąc już jak przy tym wygląda. A szpilki to zaskoczenie… dla Ciebie i dla niego.

Jak inaczej zaskoczyć faceta w łóżku? Możesz np. w środku nocy wstać i zacząć robić pompki, tego raczej nie zapomni na długo… ale czy nie przyjemniej jest wskoczyć w piękne szpilki? ;)

Komentarze20 komentarzy

  1. Fajny wpis… Ale ja to bym sie chyba zabila w megaaa szpilkach a szczegopnie przy mojej nadwadze nie wiem czy moje nogi by to wytrzymały. Ale fakt jest faktem zawsze w szpilce kobieta wygląda lepiej. :-)

    • Gigi, nie wiem czy Cię to pocieszy, ale ja niektóre szpilki mam tak niewygodne, że zakładam je tylko dla Drwala, bardzo nocną porą :D Dzięki za komentarz! :*

  2. Moja chodzi w szpilkach prawie codziennie i to się chyba nie nudzi, ale jak widzę nowe szpilki w domu oznacza, że trzeba się ewakuować bo jest źle wręcz tragicznie i należy wrócić za godzinę.

  3. Mimo że uwielbiam chodzić w szpilkach, oraz wszelkich wysokich butach, bo rzeczywiście bosko to wygląda, to jednak ze wzrostem 180 ciężko nosić je w towarzystwie (budowa ciała – jestem mocno zbudowana- też nie pomaga). A ponieważ mój narzeczony jest trochę niższy ode mnie, to zakładanie szpilki, czy koturny nie wychodzi na dobre. Oboje nie czujemy się zbyt komfortowo, gdy góruję nad nim dodatkowe 10 cm..

    • Ja mam to szczęście, że Drwal jest ode mnie spoooro wyższy :) Poza tym wiesz Katarzynko – czasem dobrze jest założyć piękne szpile choć na chwilę, dla samej siebie :)

    • Patrycjo, nie uczyłam, po prostu z wiekiem nosiłam coraz wyższe buty – ale ja od zawsze kochałam szpilki, już jako mała dziewczynka bawiłam się w księżniczkowe przebieranki :) Mam mnóstwo szpilek i powiem Ci, że nie w każdych da się chodzić, nawet jeśli się „potrafi”. Szpilki do chodzenia muszą być dobrze wyprofilowane po prostu, stabilne, no i choć trochę wygodne. Pamiętaj, że szpilki to zwieńczenie Twoich nóg, a nogi to także kręgosłup :) Wiem, że brzmi to banalnie, ale jeśli dbasz o prostą postawę, masz choć trochę wyrobione mięśnie i nie potykasz się na prostej drodze, to masz dobrą bazę do biegania w szpilkach :) Poza tym pomaga taniec, na przykład towarzyski.
      Ostatnio sporo dziewczyn pyta o taki mini-kurs chodzenia na szpilkach, więc chyba zbiorę całą tajemną wiedzę i zrobię porządny tekst :)

      • Ja także podpinam się do prośby o taki mini kurs, na pewno mi się przyda i w końcu będę mogła śmigać w szpileczkach które tak uwielbia Mój D. :)

  4. Wszystko fajnie, tylko co mają zrobić dziewczyny o bardzo szczupłych stopach, którym WSZYSTKIE szpilki bez pasków spadają ze stopy? :( Tych z paskami jest bardzo mały wybór i zazwyczaj są brzydkie. Macie jakieś rady? Byłabym wdzięczna :*

    • Luna, ja mam szczupłe stopy, dlatego sporo modeli mi spada ze stopy. Szpilki i tak są mniejszym problemem niż np letnie sandałki ;) Jeśli zależy mi na jakimś modelu, a on jest luźny, to mam wkładki (żelowe albo skórzane) – one podnoszą stopę i automatycznie w szpilce robi się mniej miejsca. I po prostu proszę o wkładki w sklepie, zazwyczaj ekspedientki dają mi je do przymierzenia bez problemu – jeśli wkładka zadziała, to kupuję i szpilki, i wkładki – a jeśli nie, to po prostu rezygnuję.

    • Czemu wysoka para ma się czymś różnić od niskiej ? Obcasy pasują każdej kobiecie i w każdej sytuacji, sama mam prawie 180 cm i uwielbiam nosić nawet trzynastki ! na szczęście mój chłopak ma 2 m, więc jest zadowolony z takich butów :)
      A gdy za bardzo wystajemy znad tłumu zawsze śmieję się, że przecież możemy widzieć więcej i to nie my mamy problem :P

  5. Z męskiego punktu widzenia.
    No cóż, kobieta bez szpilek to tak ……………. nie całkiem kobieta.
    Bez urazy oczywiście.

  6. A mój facet nie lubi szpilek, i nie każe mi ich nosić, bo mówi że są niezdrowe chociażby dla kręgosłupa. I tak między Bogiem a prawdą chwała mu za to bo mój szał na szpilki minął z końcem okresu dojrzewania😁

  7. Uwielbiam moją Kocicę w każdej postaci. Jest kwintesencją kobiecości. Jednak jak założy szpileczki a do tego seksowne pończoszki to nie jestem się w stanie opanować. Jak dla mnie to może pozostać w tych częściach garderoby aż do rana. Wbijać mi je w uda, przyciskać mój tors do łóżka stojąc nade mną. Cudowny widok, niesamowite doznania.

  8. Możecie podpowiedzieć jak „technicznie” zdejmować majtki obcasem? Nie udaje mi się tego zrobić, bo one się rozciągają. Gdzie jest błąd?

Napisz komentarz

Zapisz się na nasz gorący Newsletter

Otrzymasz od nas:

Wystarczy, że zostawisz swoje imię i adres email... Zapraszamy!

Zapisz się na Newsletter