Sztuka połykania

51

Jak przetrwać pierwszy raz, jaki smak ma sperma, czy żele smakowe się sprawdzają i czy warto w ogóle próbować…. – czyli wszystko, co chciałabyś wiedzieć o połykaniu, ale boisz się zapytać ;)

Sztuka połykania

Jeśli czytałaś 50 twarzy Greya to być może pamiętasz scenę, w której Anastasia pokazuje czym jest sztuka połykania. Dla przypomnienia: to jej pierwszy w życiu seks oralny, więc – zgodnie z nieprzeciętną fantazją autorki – obraca językiem jak zawodowe aktorki porno, na koniec połyka, a Grey wystawia jej szóstkę. Jestem w stanie uwierzyć, że miliony dolarów na koncie wpływają na wygląd Christiana, ale szczerze wątpię, by zmieniały jego spermę w czekoladę ;) A co za tym idzie – pierwsze połykanie, zwłaszcza gdy to Twój pierwszy oralny raz, niekoniecznie wygląda tak jak w książkach;)

Połykanie wiąże się z różnymi obawami – z mimowolnym odruchem wymiotnym, przyduszeniem i przede wszystkim tym, że „źle wypadniemy”. Tak naprawdę cały sekret połykania polega na ogromnej akceptacji i zaufaniu pomiędzy Tobą i Twoim partnerem. Nie każdy facet tego potrzebuje (nie żartuję; co więcej – niektórym się to wręcz źle kojarzy), a Ty nie powinnaś się do tego zmuszać. Uwierz mi – jeśli trafisz na właściwego faceta, sama zechcesz spróbować – więc nie próbuj na siłę.

A teraz konkrety.

Jak przetrwać pierwszy raz?

Przede wszystkim – on powinien o tym wiedzieć, bo od niego bardzo dużo zależy. Jeśli będziesz zgrywać doświadczoną prowokatorkę, to możesz skończyć z migdałkami wciśniętymi do krtani;) W tym wypadku szczerość naprawdę popłaca, bo Twój facet powinien Cię ostrzec, że już jest blisko i pozwolić Ci kontrolować sytuację. Porada praktyczna: będzie Ci łatwiej, jeśli sekundę przed odsuniesz głowę o kilka milimetrów – nie tyle chodzi o łatwość połykania, co o komfort, że nic Ci nie strzela prosto w gardło. Samo połykanie sprowadza się do tego, że… musisz połknąć;) Nie ma w tym żadnej filozofii, musisz tylko wyłączyć na chwilkę wszystkie obawy – dosłownie na chwilkę, bo to trwa kilka sekund.

Jaki smak ma sperma – i czy warto używać lubrykantów?

O smaku spermy nie będę się specjalnie rozwodzić – do nutelli jej daleko;) Nie jest ani dobra, ani zła – jest specyficzna, ale nie nieprzyjemna. Wiele zależy od tego, jak odżywia się Twój facet – po owocach i chudym mięsie będzie smaczniejszy, niż po meksykańskiej kuchni. Eksperymentujcie z ananasami;) Po pierwszym połykaniu odradzam picie zimnej kawy i innych gorzkawych napojów – sperma podbija tę gorycz i poczujesz się gorzej niż w ciąży.
Jeśli czytałaś inne teksty o połykaniu, to prawdopodobnie widziałaś sugestie używania smakowych żeli albo mentolowych kosmetyków neutralizujących doznania – mnie te rady szczerze bawią. Zresztą pomyśl jak byś się czuła, gdyby Twój facet nie chciał Cię lizać z powodu Twojego smaku lub – jeszcze gorzej – zapachu. Żele przydają się w innych sytuacjach – także w oralu – ale nie traktujmy ich jako przyprawy do spermy;)

Po co w ogóle połykać?

Niektóre laski uznają to za… świetną zabawę, inne czują się z tym bardzo seksownie, a jeszcze inne robią to dla swoich facetów. Kategoria, którą rozumiem najbardziej to połykanie będące naturalnym aktem dwojga totalnie zakochanych osób, które akceptują się bez żadnych warunków. Ty kochasz jego, on kocha Ciebie, nie musicie sobie niczego udowadniać w łóżku i nie ma dla Was żadnych granic. Wtedy połykanie działa jak wzmacniacz – uwierz, że poczujesz, jak bardzo on jest wtedy Twój.

Komentarze51 komentarzy

  1. Powiem szczerze, że do połykania mam różne sposoby ;) Wszystko zależy od jak mnie i mojego Drwala poniesie (Czasem po prostu połykam, czasem specjalnie otwieram usta żeby mógł spojrzeć jak tryska) – przepraszam wszelkie czytelniczki za to co pisze ale taka prawda :D

  2. Alanamnie mowia

    A ja jak już mam `to` w buzi to się chwilę zastanawiam :D Wypluć czy nie wypluć :) jak połknę to mój facet jest mega zachwycony, ale jak nie połknę to nigdy, ale to przenigdy nie potraktował tego w jakiś zły sposób :) Wiem, ze to głupio zabrzmi, ale musicie sobie to w głowie poukładać najpierw, bo ja również nie jestem osoba która z językiem po pas leci do `toporka` i czeka na wytrysk :) Obawiam się tego momentu, ale wiem , że to mój kochany facet i zrobię mu przyjemność jeżeli połknę :) A jak nie to tez nic się nie stanie :)

  3. lekkie odsuniecie się ….rada bezcenna :)
    ja swojego czasu zachłysnęłam się i tak kaszlałam przez 15 minut…od taka zabawna anegdotka

  4. Zdecydowanie nie przepadam za połykaniem. Nie lubię ani smaku ani aktu połykania. Zdarza mi się robienie tego ale tylko dla przyjemności moje faceta, chce mu dać te przyjemność :) nie mniej jednak jestem osobą która uwielbia seksualnej eksperymenty i zdecydowanie nasz związek jest raczej połączeniem dwóch Greyów. Także możecie się domyślić, że ściany w pokoju to pojęcie względne. Wracając do tematu ? Połykanie nie. A co do lizania kobiet. Jest pewna różnica, przede wszystkim taka ze lizanie muszelki to trochę taki lizak. Sam decydujesz ile i kiedy znajdzie się w Twojej buzi a do tego smak się rozkłada na języku. Strzelenie sperma to nagła ilość niesmacznego płynu w buzi. I niestety ma bardziej intensywny smak niż kobiecy. No chyba ze jest się przed samym okresem lub zaraz po :)
    Pozdrawiam

    • Co do połykania – polecam ananasy dla pana i mniej ostrych przypraw – smak powinien się poprawić. A co do lizania, Alicja prosiła abym nie opisywał wszystkiego, ale zgadzam się z Tobą… z małą uwagą – to taki lizak, którym ciężko się nacieszyć facetowi ;)

    • Ja tylko tak na szybko do tego lizaka. Ok, racja, ale nie zawsze tak jest, tzn. Tak zawsze się zaczyna ale finał może być inny. Przy mojej kochanej Pannie-fontannie, w zależności od pozycji, mogę się czasami utopić. Męski wytrysk w porównaniu do kobiecego jest niczym kropla w morzu. Ale ja to lubię, uwielbiam wręcz być „podtopiony” milosnymi sokami mojej Pani. Często nawet proszę by tak się ustawiła abym mógł ten nektar pić bezpośrednio z podajnika i uwielbiam to jak wariat ;)
      Pozdrawiam wszystkich

  5. Wczoraj odkryłam Waszego bloga, a dzisiaj czytam te co ciekawsze posty. Tak się składa, że noszę dość spory bagaż doświadczeń, ale nie piszę tego by się chwalić, czy żalić. W każdym razie, co do połykania, to wczoraj miałam taką sytuację, że spotkałam się na randce z kolesiem, którego poznałam w klubie dwa dni wcześniej i przetańczyliśmy wtedy całą noc. A wczoraj skoczyliśmy coś przekąsić, zaliczyliśmy spacer i kilka pocałunków. Powiem szczerze, że przez chwilę znów poczułam się jak nastolatka ;) Kiedy byliśmy już w aucie, padło to niezręczne pytanie, czy ma mnie odwieść, czy jedziemy do niego? Wyszło na to, że wylądowaliśmy u niego… Sprawy szybko się potoczyły, jednak nie doszło do penetracji, ponieważ byłam niedysponowana. W te dni ja za tym nie przepadam, a on to uszanował. Ostatecznie sprawiłam mu przyjemność. I doszło do momentu konsternacji, kiedy on powiedział, że zaraz dojdzie – „i co chce dalej zrobić?”. Sama do końca nie wiedziałam, bo wyczuwałam, że chyba nie jest za tym, żebym połykała. Zatem doszło do finiszu, usta wypełniły się spermą, on powiedział, że mam mu to wypluć na brzuch, ale postanowiłam pobiec do łazienki i wypluć do zlewu :) Taka to Ci historyja. Drwal… co myślisz? Dobra decyzja, czy jednak mógł mnie prześwietlić i pomyśleć, że często zdarzają mi się takie akcje? Pozdrowienia dla Was. Lubię, jak ludzie nie traktują seksu jako tematu TABU :)

    • Nat, czy była dobra, chyba odpowiedzią jest to co było dalej, albo co jest dalej między wami… Wg mnie nie zrobiłaś niczego złego.

  6. Mnie ciężko było przekonać do pierwszego seksu oralnego, po prostu miałam dużo wątpliwości. Kiedy już do niego doszło, to całkowicie wyłączyłam myślenie. Mój facet pomógł mi się odprężyć, cały czas do mnie coś mówił, dzięki temu już od pierwszego razu stało się to dla mnie przyjemną czynnością. Czy miałam obawy przed polknieciem? Jak najbardziej, jednak kiedy już doszło do finishu, o czym oczywiście uprzedził mnie wcześniej, odruchowo nie pozwoliłam mu się odsunąć. Jego szczęście było nie do opisania. Widząc jego reakcje i szczęście w oczach nie zauważyłam nawet kiedy ją polknelam. A co więcej, rozpierala mnie taka radość przez szczęście i dumę w jego oczach, że z każdym kolejnym razem sama chętnie do tego wracałam ;)

  7. hmmm, ja uwielbiam robić żonie minetki, ale ona nigdy nie spróbuje połknąć…dziwnie reaguje nawet na jej widok…a blogowy toporek bierze do ust raz na dwa miesiące i na dwie minutki…jeszcze nigdy nie zdążyłem zbliżyć się do granicy. Ps. i na 200 procent nie utrudniam tego brakiem higieny…źle mi z tym, gdyby spróbowała i nie chciała, byłoby mi łatwiej się pogodzić. …
    Ps. blog na 6+ Pozdrawiam

  8. Ja mam z kolei inny problem. Mam odruch wymiotny podczas połykania i gdy czuję smak spermy, zupełnie nie rozumiem dlaczego. Gdybym mogła to w ogóle bym nie wyciągała z ust JEGO, lubię to i zupełnie niczym się nie stresuję, a z partnerem kochamy się najbardziej. Niestety, internet milczy na ten temat, a to dość krępujące kogokolwiek pytać. Jakie jest wasze zdanie?

    • Alicja

      Miro, po prostu nie odpowiada Ci smak spermy i tyle – to nic złego. Myślę tez, że jesteś trochę uprzedzona i z góry zakładasz, że będzie Ci niedobrze. Ja lubię połykanie, ale mimo tego czasem, szczególnie rano, myślę sobie, ze nie dam rady połknąć – potem robię sobie szybką autosugestię, że przecież to trwa sekundę, i tej spermy jest dosłownie łyżeczka – i mi mdłości przechodzą ;) Najważniejsze jest nastawienie. Spróbuj też przyzwyczajać się do smaku – może żele smakowe? albo jakiś miętowy cukiereczek przed? (mięta serio działa) I pamiętaj, ze dieta faceta ma duże znaczenie – im je zdrowiej i bardziej słodko, tym lepiej. Powodzenia! :*

  9. Wielkie dzięki za odpowiedź, myślę że z tym cukierkiem to nie głupi pomysł! Trzymajcie się razem i piszcie dalej. Powodzenia. :)

  10. Mój pierwszy oral był hmm mniej więcej jak w 50 Twarzach Geja tfu Greya :D zero odruchów wymiotnych gdy połykałam i co mnie zdziwiło lodzik był pierwsza klasa i były prośby o powtórki :D także ten czas nauki by głębokie gardło było idealne, bo niestety jeszcze nie umam :(

  11. Z moich doświadczeń wynika, że podstawą jest dieta faceta, a co za tym idzie jego smak. Wspominam towarzysza, który zdrowo się odżywiał, nie palił i smakował neutralnie. Za to udomowiony już Drwal pali papierosy (!! ;( ) i odżywia się „po męsku” i niestety odbija się to na smaku negatywnie… i mimo mojej miłości do sprawiania mu tak przyjemności smak w końcowym akcie mi przeszkadza…

  12. Witam Was Alicjo i Drwali i czytajacych, zagladam tu od czasu do czasu a zazwyczaj jak mi wyskoczy Wasz artykul na tapecie. uwielbiam Was czytac , alktualnie czekam na.swojego drwala w gorsecie i czekam na akcje bo miesiac postu mielismy… co do oralu dzieki waszym postom kilka dni temu wlasnie wyprzedzajac dzisiejszy temat zafundowalam mezusiowi lodzika z polykaniem byl. to nasz pierwszy raz , kiedys byla.podobna.sytuacja maz byl gotowy ale ja nie i wyszlo tak jakos smutno dziwnie i niezrecznie. ale te kilka dni temu zaczelismy w lozku kiedy corki spaly no i kiedy juz widzialam jaki maz zadowolony dzieci wstaly wiec szybka bajka.dla corek a meza zaciagnelam do lazienki posadzilam go na wannie i wio .. jej jaki zadowolony byl !! co do spermy ma specyficzny smak ale tak trzeba wylaczyc myslenie i wiedziec ze sie chce bie zmuszajac do niczego . ten trik z cuksem plus skok w bok by lecialo po policzku. mam nadzieje ze zadziala ;-) milego woeczoru ;-)))

  13. nienawidzę połykać, smak jest okropny. żaluję, że wogóle próbowałam, bo teraz będąc na diecie chciałabym jeść dużo kaszy jaglanej, bo zdrowa, ale ona ma zapach taki jak sperma… bleeeh. cofa mnie na samą myśl o jednym i drugim.

    • Alicja

      Basiu, Twój komentarz o kaszy jaglanej szczerze mnie rozbawił :))) chyba zrobię wpis o rzeczach przypominających spermę :)
      Pozdrawiam! :)

  14. huh… ja mam inny problem. lubię [nawet bardzo] lizanie toporka, nie mam przed tym oporów, nie mam też odruchu wymiotnego, jeżeli toporek wystrzeli. ale… jeżeli połknę, pojawia się zgaga. i to okrutna! wtedy dalsze zabawy odpadają, bo zwijam się z bólu i szukam medykamentów na ugaszenie ognia… czy tylko ja tak mam? wypraktykowałam, że nieco łagodzą to odczucie winogrona… ale nie mogę ciągle trzymać przy łóżku miski owoców. a może mogę? ;) swoją drogą, winogrona też mogą być zachętą, elementem gry wstępnej… Pozdrawiam :)

      • Byłem kiedyś z dziewczyną która miała zgagę za każdym razem gdy połkneła, sam jej podpowiedziałem ze nie musi połykać w takim razie, bo to trochę bezsensu w takim przypadku :)

  15. jak kolwiek dziwnie to zabrzmi polubilam smak spermy mialam kiedys opory dawno temu dopoki ktos nie zrobil tego mozna powiedziec na hama przytrzymujac mi glowe i mi sie spodobalo o dziwo , chyba naleze do tych kobiet ktore lubia smak spermy , lubie sie nia usmarowac cala rozsmarowac tam i tu , lubie jak moj Drwal patrzy jak kapie mi z ust itd :) a drugi plus tego jakos to tak dziala na mnie kiedy moj Drwal strzela mi w ustach niesamowicie mnie to nakreca i chcialabym tylko wiecej i wiecej :) niewyobrazam sobie faceta ktory nie chcialby mnie lizac .. heh z Moim Drwalem robie co chce siadam mu na twarzy ogolem jestem osoba ktora sie nie krepuje i akceptuje siebie i swoja seksualnosc i pragnienia w pelni wiec zycze wam tego samego pozdrawiam :)

  16. Szczerze powiem że nie do końca rozumiem ideę połykania. Można lubić robienie loda i jest fajnie ale dlaczego aktem największej szczęśliwości jest to ze połknę jego spermę? Co to da , co to dopełni? Sperma większości mężczyzn jest niesmaczna i tyle i nie znam wielu mężczyzn na mega zdrowej diecie bez przypraw kawy z dużą ilością ananasów aby połyk był smaczny. Akt seksualny ma być przyjemnością dla obu stron a tu widzę porady z cyklu co zrobić żebyś nie poczuła i dała radę. Nie wiem czy chciałabym wiedzieć że mój mężczyzna musiał się szprycować cukierkami smarować okolice nosa maściami wypić coś słodkiego żeby dał radę przeżyć połknięcie czegoś tam z mojego ciała…… i to ma być przyjemność to szkoła przetrwania a nie przyjemność ? Lubię seks oralny ale nigdy kwestia połykania nie była dla mnie konieczna do uszczęśliwienia mężczyzny w 100%. Panom proponuję spróbować drinka – sperma niektóre bary podawały coś takiego. A skoro kobieta ma łyknąć to może Panowie też by spróbowali łyknąć własne nasienie? Ciekawa jestem reakcji

    • Alicja

      Joanno, przecież to są porady dla tych, które chciałyby spróbować, ale mają różne blokady. Nie można wiedzieć, czy się lubi połykanie czy nie, jeśli się nie spróbuje – a skoro próbę można sobie ułatwić, to dlaczego nie skorzystać? Przecież nikt nikogo nie zmusza na siłę ;)
      Mi połykanie – pod względem smakowym – jest obojętne, ale wiem, że Drwal to uwielbia, więc robię to dla niego. A co do ostatniego pytania – mój Drwal doskonale wie, jak sam smakuje ;)

      • Mimo wszytko Alicjo tytuł „Jak przetrwać pierwszy raz” brzmi co najmniej jak tytuł ” jak przetrwać manewry wojskowe tak aby najmniej bolało”, lub „rwanie zęba u dentysty da się polubić”. Takie sformułowanie tematu ma w sobie lekki wydźwięk negatywny- przetrwać należy kryzys, musztrę, dzień w pracy, coś niedobrego coś co ma się szybko skończyć i poczujemy ulgę. Moim zdaniem wystarczy poczuć smak finału w ustach aby już wiedzieć że nie chce się tego połknąć. Generalizując dla większości kobiet jest to mało przyjemnie, dla niektórych neutralne dla wyjątków wspaniałe.
        Pozdrawiam

        • To może ja się wypowiem. Jestem jedną z tych, które pisały do Alicji z prośbą o poruszenie tego tematu, bo zawsze chciałam spróbować ale miałam jakąś blokadę i nie wiedziałam jak się przemóc. Tak „przemóc” albo właśnie „przetrwać pierwszy raz”. Może Ty tego nie rozumiesz Joanno. Masz swoje zdanie, fajnie, ale nie szukaj dziury w całym, bo ja dzięki temu tekstowi właśnie przetrwałam pierwszy raz którego się strasznie bałam i jestem Alicji strasznie wdzięczna bo mina mojego faceta była bezcenna. A ja „przetrwałam” i wiem że to nic strasznego. Teraz oboje możemy się tym cieszyć.
          Nie chcesz to nie połykaj ale nie krytykuj dziewczyn, które jak ja chcą „przetrwać” i spróbować. I nie generalizuj, bo to jest dopiero nacechowane negatywnie ;)

          Ps. Alicjo nawet nie wiesz jak bardzo zmieniliście z Drwalem moje życie :***

    • Mój Drwal czasem próbuje i wie kiedy jest bardziej czy mniej gorzkie. Poza tym grzecznie wsuwa ananaski. A spersonalizowane to tak naprawdę bomba witaminowa!

  17. Jestem z moim facetem prawie 3 lata. Wcześniej były tylko kobiety i to w wieloletnich związkach. Od niedawna dopiero uczę się więc seksualności z moim panem. Sztuka połykania stała się jakby sama. Kiedy pierwszy raz pieściłam go w ten sposób nieoczekiwanie sprawa zakończyła się w moich ustach :) Nie spodziewałam się tego. Przez chwilę nie wiedziałam, co mam robić. Wypluć, połknąć…? W końcu połknęłam i teraz jest już tylko tak. I to nie problem, lubię to nawet. Jest normalne. :)

  18. Ciężka sprawa. „Najłatwiej” jest mi połknąć w pozycji 69. Potrzebuję dużo czasu, żeby osiągnąć orgazm, a mój facet zawsze mnie rozpieszcza, przeciąga i nigdy nie żałuje mi czasu. Dlatego też, kiedy on już skończy w moich ustach a mi do finału jeszcze daleko, odruch połykania nagle staje się dla mnie naturalny. Już nie zasysam, tylko delikatnie masuję go języczkiem do momentu, aż ja nie skończę,a przy okazji nic się nie klei i nie ląduje we włosach. Poza tym, to bardzo mnie podnieca i łatwiej mi dojść, kiedy on jest w mojej buzi, ale to jedyna sytuacja, w której potrafię połknąć. Kiedyś usłyszałam „ona ZAWSZE połykała”(jego była)i nagle zapewnienia „to nie jest takie ważne” „nie przeszkadza mi, że nie połykasz, chociaż to miłe” „nie musisz tego robić” straciły na wartości… tak Alicjo, możesz napisać, że mam kompleks byłej, ale odkąd tylko usłyszałam o jej niesamowitych zdolnościach i braku oporów, nie potrafię przestać o tym myśleć, a co gorsza przestać sobie tego wyobrażać. Podsumowując moje „żale” komfort psychiczny jest niezbędny na każdej płaszczyźnie współżycia..od rozebrania się, przez połykanie, do orgazmu.

  19. Miałam okazję spróbować spermy mojego chłopaka raz w życiu, i z całą moją miłością do niego póki co nie zrobiłam tego nigdy więcej. Smak spermy był wręcz ohydny i starałam się nie okazać jak bardzo mam ochotę się PORZYGAĆ, ale był to bez wątpienia jeden z najgorszych smaków w moim życiu, którego miałam okazję „zasmakować”. Mój M oczywiście chciałby lodzika z połykiem, ale wie że nie ma szans mnie namówić. Zawsze odpowiadam: jeśli nie rozumiesz dlaczego nie chcę tego zrobić, proszę połknij swoją spermę ;) Jak dla mnie połyk nie jest wyrazem zakochania, pełnej akceptacji bla bla bla…nie widzę sensu zmuszania się do czegoś, na co ja nie mam ochoty, zwłaszcza że swoją decyzję opieram na autopsji. Pozdro dla wszystkich połykających, nie wiem jak to robicie! :)

    • Dieta, dieta i jeszcze raz dieta! Mój lubi lodziki, ale mi to średnio się podobało właśnie ze względu na smak i zapach spermy i preejakulatu. Nie mogłam zmusić się do połknięcia, a i samo robienie loda to najlepiej w wannie albo pod prysznicem.
      Ale ponieważ on bardzo to lubi, to zgodził się na zmiany w diecie. Nie ma czarnej herbaty, kawy, alkoholu, nie pali, nie je ostrych przypraw, mięsa, a za to dużo owoców i sok ananasowy. I naprawdę jest kolosalna różnica w smaku i zapachu, jrst taki bardziej neutralny, tylko słony.
      Teraz mogę śmiało połykać i nawet mi się to podoba :-)

  20. Ja zrobiłam to dwa razy i szczerze to nie podobało mi się…Mimo że chciałabym dogodzić swojemu facetowi w 100% to mam jakąś blokadę co do połykania spermy :(

  21. Ja nie rozumiem niektórych kobiet które mówią, że brzydzą się robić swojemu mężczyźnie loda.. Dla mnie to jest strasznie podniecające, nie dość że jemu to sprawia przyjemność to przy okazji mi :)
    Szkoda tylko, że to nie działa w obie strony …

  22. Mój pierwszy kontakt z mężczyzną to właśnie lodzik :) Chciałam połknąć bo mnie sam fakt bardzo kręci. Niestety po takim ‚posiłku’ robi mi się niedobrze i boli mnie głowa. Czy ktoś ma podobnie? Najprawdopodobniej przez jego dietę… i papierosy więc raczej tego unikam. A szkoda bo lubię :)

  23. Alicjo chcialabym ci podziękować strasznie się brzydzilam spermy ale po twoim tekście postanowiłam spróbować i nie żałuję! Naprawdę było rewelacyjnie a mój M zaskoczony bo wiedział że dla mnie to ciężki temat i bardzoo się zdziwił!!! Bardzo ci dziękuję!

  24. Mi przypomniał się dowcip:
    Po seksie oralnym mężczyzna mówi do kobiety:
    – Połknij.
    Kobieta kręci głową na nie. Facet znowu mówi:
    – Połknij.
    Kobieta znowu pokazuje na nie. Na to facet mówi:
    – Połknij to kupię Ci futro.
    Kobieta:
    – Prawdziwe?

    To taka dygresja. Ja z byłym mężem miałam opory co do połykania. Z obecnym partnerem się przełamałam i nawet polubiłam.

  25. Hmm czytam i myślę że dużo zależy od podejścia Pana :) Moja pierwsza przygoda z seksem oralnym była okropna :( Nastarałam się, bez problemu połknełam i nawet mi smakowało. On też mega zadowolony… I jakie było moje zdziwienie kiedy przez kilka godzin po tym nie chciał mnie pocałować bo ‚ śmierdziałam spermą’. Czułam się wykorzystana i później za każdym razem kiedy znów robiłam mu loda miałam odruch wymiotny i mega zgage. Myślę, że to miało podłoże psychiczne. Na szczęście dzisiaj mam wspaniałego faceta, który podobno dzięki mnie dowiedział się co to znaczy mieć zrobione dobrze ustami :) Całuje mnie przed po i w trakcie a nawet chce żebym się z nim podzieliła smakiem finału!!!

  26. Od kilku miesięcy czytam Wasz blog i jestem zachwycona. Wielu rzeczy się też nauczyłam np. jak ćwiczyć „głębokie gardło”. Osobiście uwielbiam lizać toporek mojego Pana ale zawsze miałam problem z połykaniem. Okazało się, że metoda aby mieć go głęboko w gardle w momencie wytrysku jest dla mnie idealna :) Od kilku razy połykam i bardzo, bardzo mi się to podoba :) Mój przyjaciel jest teraz jeszcze bardziej zachwycony. Dziękuję za wszystkie rady Alicjo i Drwalu :)

  27. A ja ogólnie mam problem ze spermą. Nie nawidzę zapachu, smaku i wyglądu 😉. Nie nawidzę spermy na swoim ciele – aż mnie czepie😕 A wszystko przez to że sperma kojaży mi się z czymś tłustym, a ja nienawidzę tłustych rzeczy. No i jest megaaa problem😞 olbrzymia blokada psychiczna – nie wiem czy sobie z tym poradzę. I przez to połykanie odpada bleeeh
    Ogólnie lodzik fajna sprawa tylko ta sperma…

  28. Mnie bardzo kręcą lody z moim Drwalem i często są polykane przeze mnie ;) Uwielbiam to robić nie tylko dla Jego satysfakcji. Po prostu to jest chyba kwestia tego właśnie jak facet się odżywia. Smak jego spermy jest naprawdę słodki :)
    I zawsze jak kończy mi w ustach mówię mu o tym
    Ten jego uśmiech po jest naprawdę bezcenny i podniecajacy ;):)

Napisz komentarz

Zapisz się na nasz gorący Newsletter

Otrzymasz od nas:

Wystarczy, że zostawisz swoje imię i adres email... Zapraszamy!

Zapisz się na Newsletter