Trening mięśni Kegla – faza I

6

Gdy po raz pierwszy zobaczyłam, jak piękne usta Drwala układają się w kształt słowa: zaciśnij wiedziałam, że bieganie czy zumba właśnie przestały mi wystarczać. Pamiętam dokładnie jak nieporadne było wówczas to moje ściskanie i jak dużym szokiem było odkrycie tak małej kontroli nad mięśniami. Wiek przecież miałam całkiem w porządku, nie rodziłam, a głębokie pomruki Drwala utwierdzały mnie w przekonaniu, że jestem idealnie ciasna i przyjemna. Co więc było nie tak? Odpowiedź jest prosta: choć mięśnie miały potencjał, to nie potrafiłam nimi sterować.

W tekście o najczęściej popełnianych błędach pisałam, że jedną z najgorszych rzeczy, jaka może nam się przytrafić w treningu mięśni Kegla, jest mylenie ich z mechanizmami parcia albo mięśniami ud, pośladków czy brzucha. Możemy ćwiczyć miesiącami, a zamiast pocałunku singapurskiego jedynie ujędrnimy sobie tyłek (co w sumie jest jakimś plusem). I dlatego właśnie pierwsza faza treningu powinna mieć jasno określony cel: odnalezienie właściwych mięśni.

Trening mięśni Kegla - faza I

A teraz uważaj, bo podam Ci na tacy szczegółową receptę na rozkoszne mięśnie, sprowadzającą się do trzech kluczowych słów: znajdź, planuj, sprawdzaj.

Znajdź

…właściwe mięśnie, abyś miała pewność, że przypadkiem nie trenujesz pęcherza ;) Możesz wykorzystać w tym celu jeden z trzech znanych mi sposobów – lub wypróbować każdy z nich, co szczerze Ci polecam:

  1. Zabawa z lusterkiem – połóż się wygodnie na plecach, rozszerz nogi, ugnij kolana, a potem weź lusterko i popatrz, co się dzieje w Twojej cipce ;) Gdy będziesz tak patrzeć, zaciskaj mięśnie Kegla – jeśli robisz to dobrze, bez trudu zauważysz, jak się w Tobie unoszą.
    Pamiętaj też, by ćwiczenie z lusterkiem wykonywać przy swoim facecie lub wysłać mu fotkę dokumentującą Twój trening ;)
  2. Test z użyciem dłoni – najważniejsze w tym ćwiczeniu jest to, byś jedną rękę położyła na pupie, a drugą na brzuchu – i wówczas spróbowała potrenować mięśnie Kegla. Jeśli rzeczywiście ćwiczysz dno macicy, to tyłek, brzuch czy uda powinny pozostać niewzruszone. Postaraj się zapamiętać dokładnie, w jaki sposób napinasz swoje mięśnie, abyś w przyszłości mogła poradzić sobie bez dłoni czy lusterka.
  3. Palce lub toporek – wkładasz w cipkę dwa swoje palce albo toporek swojego faceta – i próbujesz zaciskać. Osobiście polecam wykonanie obu wariantów, bo lepiej przekonać się na własnych palcach, niż zdać się na relację zakochanego Drwala ;)

Znalazłaś już mięśnie, pora na kolejny krok:

Planuj

Planuj swoje treningi, bo inaczej o nich zapomnisz. Doskonale wiem jak to jest – kupujesz piękne kulki gejszy, masz głowę wypełnioną lekkimi marzeniami o codziennych ćwiczeniach i już prawie czujesz smak singapurskich pocałunków. Pierwszego dnia radośnie biegasz z kuleczkami, drugiego postanawiasz zrobić sobie przerwę, a trzeciego już o nich nie myślisz. I właśnie po to potrzebny jest Ci plan – zerkasz do notatnika, telefonu, na nasz fanpage lub instagram i widzisz, że to już czas! :)

Przy okazji odpowiem na pytanie, które powraca pod niemal każdym postem: czy kulki gejszy są niezbędne? Nie są. Możesz ćwiczyć „na sucho”, bez kulek, choć jest to mniej przyjemne, wymaga większej dokładności i zajmuje więcej czasu. To dokładnie tak, jak trenowanie ramion bez hantli: jasne, że możesz robić same wymachy ramion, ale jeśli użyjesz hantli, to po prostu osiągniesz cel szybciej. Niezależnie od tego, czy trenujesz z kulkami czy bez, pamiętaj o trzecim kroku:

Sprawdzaj

Sprawdzaj, czy wszystko idzie zgodnie z Twoim planem. Wracaj do testów z lusterkiem lub palcami – bo tylko wtedy będziesz mieć pewność, że jesteś na właściwej drodze.

Sprawdzaj swoje postępy (najlepiej na męskim toporku…) – bo to zmotywuje Cię do jeszcze intensywniejszych ćwiczeń.

Sprawdzaj, czy możesz więcej – bo wzmocnione mięśnie zechcą ostrego wycisku ;) A skoro jesteśmy przy wycisku, to obalę jeden mit. Cipka każdej z nas jest absolutnie wyjątkowym zjawiskiem, więc nie można wyznaczyć jednej uniwersalnej rozpiski treningowej. Najważniejsza jest regularność i dzielenie ćwiczeń na serie. Jeśli posiadasz kulki gejszy to zaczynaj od 15 min. dziennie. Czujesz niedosyt? Świetnie! Wydłuż czas do 30 min., tylko bezwzględnie przerwij, jeśli poczujesz ból. Pamiętaj też, by wykonywać zaciskanie, na przykład w seriach po 5 zaciśnięć. Za mało? Zwiększ powtórzenia do 10. Jeśli ćwiczysz bez kulek, to rozłóż swój treningowy plan na dwie lub trzy serie, kierując się tymi samymi zasadami.

A jeśli mimo wszystko lepiej poczujesz się z gotową receptą, to spróbuj wykorzystać tę, rozpisaną przeze mnie na 10 pierwszych dni:

  1. Przez pierwsze 3 dni wykonuj testy mięśni i oswajaj się z kulkami, nosząc je po 15 min.
  2. Czwartego dnia zrób sobie dzień przerwy.
  3. Przez kolejne 5 dni wkładaj kulki na 30 min., a oprócz tego wykonuj dwie serie po 10 uciśnięć (możesz to połączyć). Jeśli nie masz kulek, to spróbuj zrobić trzy takie serie.
  4. Jeśli poczujesz ból, masz zbyt zmęczone mięśnie, złapiesz infekcję lub cokolwiek Cię zaniepokoi – zrób sobie przerwę i dojdź do siebie :)

Mam nadzieję, że przebrnęłaś przez całość – i że trenujesz razem ze mną! Bo trenujesz, prawda? ;)

Zajrzyj też do drugiej część treningu mięśni kegla dla Pań.

Od Alicji - kulki gejszy

Komentarze6 komentarzy

  1. Prawda! :)
    A ból z przetrenowania, o którym wspominasz jest pierwszym stopniem do sukcesu – znaczy, że mięśnie jednak tam są i dają znać jak im się podobało:D U mnie teraz ćwiczonka regularnie raz w tygodniu- sobota i generalne porządki to randka z moimi kulkami, czasami jednak przypomnę sobie o nich w inny dzień ;) ale mogę z całą pewnością powiedzieć, że to zasługą kulek jest moje kilkukrotne skończenie podczas potyczek łóżkowych :D jeszcze rok temu nie wiedziałam w ogóle czym jest orgazm pochwowy. Dobry tekst, jak zwykle z resztą :) na patent z lusterkiem nie wpadłam, kiedy zaczynałam moją przygodę. Pozdrawiam ciepło! :)

    • Mam pytanko. Czy przed treningiem nie miała Pani orgazmów pochwowych ( jak niestety Ja :(((??) Jak często na początku używała Pani kulek, w jakim rozmiarze (standard 3,5??)?? Czy cały czas ten sam rozmiar kulek?? Czy Pani zmniejsza??:) Po jakim czasie mniej więcej zaczęła Pani odczuwać tą przyjemnośc od „wewnątrz”:))??

  2. Oczywiście, że ćwiczę:-) dzięki za plan, na pewno z niego skorzystam:-) pozdrawiam Was i wszystkie ćwiczące:-) pocałunek singapurski czeka ;-) #wszystkiejesteśmysexy #wyzwanieAlicji

  3. Alicjo a jakie masz zdanie na temat ostatnio pojawiających się artykułów na temat szkodliwości używania kulek gejszy? Duża część fizjoterapeutow odradza kulki, które ponoć zbyt obciążają mięśnie dna miednicy

    • Alicja

      Dopóki osoby, którym ufam – czyli na przykład lekarze i moja ginekolog – sami mi kulki polecają, nie będę zmieniać nawyków ;)
      A zupełnie poważnie: to ta jak ze wszystkim, najważniejszy jest umiar i korzystanie z rozumu. Wierzę w to, że każda z nas słucha przede wszystkim swojego ciała, kulki kupuje w bezpiecznych miejscach, dopasowuje je do swoich możliwości i przerywa trening, gdy coś jest nie tak. Nie każdy może trenować z kulkami, tak samo jak nie każdy powinien biegać albo nurkować. A przed bieganiem też przecież specjaliści ostrzegają ;)

  4. Alicji, a co w sytuacji, kiedy moja cipka zaczyna tak szaleć i zaciskać się że mój facet nie jest w stanie tego wytrzymać i przestaje być długodystansowcem? Jak nad tym zapanować? Czy to że ćwiczę na siłowni może mieć jakiś związek z tym? Zaczęłam ćwiczyć w marcu i niedługo po tym pojawiły się te „problemy”. Pozdrawiam😃

Napisz komentarz

Zapisz się na nasz gorący Newsletter

Otrzymasz od nas:

Wystarczy, że zostawisz swoje imię i adres email... Zapraszamy!

Zapisz się na Newsletter