Ugryź mnie

9

Skoro już się podrapaliśmy, czas na kolejny poziom „zniszczenia”. Opowiem tym razem o gryzieniu, szarpaniu i wszystkim tym, co może sprawić trochę bólu i całkiem sporo przyjemności.


Na pewno pamiętacie o drapaniu pleców – otóż gryzienie to trochę inna kategoria. Początkowo chciałem napisać o tym jak Pani powinna gryźć Drwala, ale zapomniałem zupełnie, że przecież całkiem często używam zębów… to jest po prostu takie naturalne z Alicją.

Gryź, bo lubię

Od tego się zaczyna. Musisz sobie odpowiedzieć na pytanie czy lubisz być gryziony/gryziona. Jeżeli masz niski próg bólu, prawdopodobnie te zabawy nie są dla Ciebie. Z drugiej strony Panie, zwłaszcza tuż przed finiszem, przestają czuć ból, albo też bardzo wysoko znajduje się ich próg, dzięki czemu ból staje się dodatkowym dopalaczem.
Dlatego nie skreślajcie gryzienia już na dzień dobry, sprawdźcie czy przypadkiem nie polubiliście go trochę później… Pozwól swojemu partnerowi działać i gdy trzeba szepnij „ugryź mnie”…

Gryź, bo jest dobrze

Gryzienie może też być elementem gry wstępnej. Oczywiście nie jest to dobry pomysł na początek… ale gdy robi się gorąco „lekkie” ugryzienie w usta czy w ucho daje znak… „chcę więcej…. dużo więcej”.

Gryzienie gdy prawie rzucacie się na siebie, ale jeszcze na drodze stoją niepotrzebne ubrania, pozwoli wam dobrze się rozgrzać i utrzymać temperaturę… A przy okazji, ile sekund potrzebujesz, aby z munduru przejść do wersji sauté… samymi zębami? ;)

Ugryź mnie

Gryź, gdy jest za dobrze

To właściwie ten moment, gdy to czy gryziesz przestaje się liczyć jako ból, a zaczyna się czysta przyjemność. To, że Twoja Pani właśnie wbija się zębami w Twój kark lub pierś, albo ugryzie palec, który przypadkiem wylądował w jej ślicznych ustach…, świadczy tylko o tym, że ona chciałaby Cię znaleźć całego w sobie, być jak najbliżej, zjeść, połknąć…

Jako Drwal możesz się odwdzięczyć. Gryź ją, żeby czuła się smaczna, szarp i nie odpuszczaj nawet, gdy będzie syczeć i wić się z bólu… ale nie przesadzaj. Przecież nie chcesz jej mieć w ten sposób tylko raz… ;)

Wracamy na ziemię, czyli na co uważać?

Te słowa kieruję głównie do Drwali. Jeżeli chodzi o samowolne gryzienie, możesz to zrobić np. w uda czy tyłek swojej Pani, ale nigdy we wrażliwe miejsca. Nigdy nie gryź z zaskoczenia. Zwłaszcza gdy przyjdzie ci ochota na ugryzienie swojej Pani np. w sutki… Poszczyp ją lekko, daj do zrozumienia, że chcesz ugryź i czekaj na jej słowo… „ugryź”, jak będzie chciała i będzie gotowa, na pewno to usłyszysz.

Podoba wam się pomysł z gryzieniem? To dobrze. Zatem gryźcie się, szarpcie, nie żałujcie niczego… Bądźcie bardzo niegrzeczni, a jak zaboli to dobrze… Gdy boli wiesz, że żyjesz, a gdy boli w łóżku i sama o to prosisz, wiesz, że żyjesz tak jak chcesz ;)

Komentarze9 komentarzy

  1. Uświadomiłam sobie, że u nas to automatyczne i pomimo, że w teorii gryzienie kojarzy się z bólem to ja wspominając na drugi dzień poprzedni wieczór z wypiekami na twarzy, dopiero uświadamiam sobie skąd ślady zębów na moim ramieniu czy szyi. :-)

  2. Mi się zdarza ugryźć albo podrapać mojego Drwala albo samą siebie, kiedy nie mogę go sięgnąć :P Gryzę głównie wtedy, kiedy warunki są trudne i musimy się zachowywać ciszej, a ja mam ochotę wydawać z siebie różne jęki :P

Napisz komentarz

Zapisz się na nasz gorący Newsletter

Otrzymasz od nas:

Wystarczy, że zostawisz swoje imię i adres email... Zapraszamy!

Zapisz się na Newsletter