Wieczorne przedstawienie

8

Wieczory mają swoje prawa. Jest ciemno, trochę ciasno… Alicja czyta książkę, pijemy wino i wiem, że ten wieczór będzie bardzo długi, powłóczysty i zbyt gęsty, aby go można było zamknąć w słowach… A jutro obudzimy się trochę bardziej zmęczeni. Ale nie będę was tym zanudzał. Wypełnię misję prawdziwego faceta i będę wulgarnie opowiadał tylko o seksie…

Myślicie, że jestem takim słodkim misiem jak rano? Nie jestem… jestem bardzo konkretnym, bezpośrednim i egzekwującym swoje potrzeby, spragnionym bezprecedensowego seksu… Drwalem. Dlatego dziś opowiem wam bardzo krótką bajkę o długim finale, nieprzytomnej księżniczce i skończonym rycerzu… czyli o tym, jak często wyglądają nasze wieczory.

Przypadkowy pierwszy

Rycerz to takie szlachetne stworzenie, co to przed niewiastą uklęknie, przywita się i nawet rączki ucałuje. Zwłaszcza przed księżniczką, której uroda, rozchwiane spojrzenie i prawie całkowity brak bielizny wręcz wymaga zejścia do parteru. A że zbroja jest ciężka, to podnosząc się z kolan po tym rytuale, może przypadkowo swoją niewiastę do bramy przydusić i nie należy odbierać tego jako jego złą wolę a zwykły przypadek. Rycerz wie, co robi, wkładając swoje kolano pomiędzy jej zgrabne nóżki w pończoszkach. Lewą ręką przytrzymuje jej dłonie razem nad jej głową, a prawą pozbawia jej śliczny tyłek tych kilku koronek, które jeszcze przed chwilą nosiły dumną nazwę „majteczki”. Księżniczka zupełnie bezbronna, z szaleństwem w oczach czeka co dalej. A Drwal… tzn. Rycerz kieruje swoje place w dół nieomylnie trafiając na jej wilgotną cipkę. Wsuwa lekko palec głębiej, korzysta z pachnącego wnętrza, nawilżając delikatnie palec i wycofuje się, perfekcyjnie odnajdując łechtaczkę… i powolutku, delikatnie masuje. Najpierw lekko na boki, potem ruchem okrężnym. Lekko przyśpiesza. Do akcji wchodzi drugi palec, a pozostałe rozchylają jej cipkę. Palce trafią też do środka, masując wejście jej pachnącej cipki. Koniec jest łatwy do przewidzenia.. Księżniczka krzyczy, Rycerz nie przestaje, ona omdlewa, on ja całuje i delikatnie odkłada na łóżko.

Wieczorne przedstawienie

Smakowity drugi

Nim Księżniczka doszła do siebie, rycerz zdjął już górną część zbroi. Była to czynność męcząca, a facet zmęczony to również głodny. Zabrał się więc rycerz za posiłek. Księżniczka tylko jęknęła, rozchyliła bardziej nóżki, przymknęła oczy wkładając palec do buzi i lekko go zagryzając. Rycerz naprawdę był głodny, ale również dobrze wychowany. Zaczął od delikatnych liźnięć, podłużnych i miękkich. Cipka odpowiedziała bardzo szybko. Rozchyliła się nieco, więc Rycerz postanowił użyć i tym razem palców. Cały czas liżąc, wkładając język głębiej, wysysając i bawiąc się lekko nadwyrężoną łechtaczką, zaczął masować jej tyłek. Księżniczka delikatnie uniosła biodra, co oznaczało, że prawdopodobnie chce, aby nasz dzielny Rycerz zajął się również tyłkiem. Zajął się na tyle skutecznie, że po kilku minutach wrócił do lizania cipki, a w tyłku znalazły się palce, wsuwając się i delikatnie go masując. Druga para palców byłą już w cipce. Rycerz przyśpieszył lekko. Księżniczka wbiła pazurki w jego ramię… Koniec znowu do przewidzenia. Był dłuższy krzyk, było kilka ciepłych słów i Księżniczka osunęła się w błogi stan ukończenia.

Duży trzeci

Ponieważ jedną z cech rycerstwa jest wytrwałość, której ciężko odmówić naszemu egzemplarzowi. Nasz Rycerz powoli, ale konsekwentnie pozbył się dolnej części zbroi. Przygotował nawilżacz i bez zbędnych pytań wszedł w Księżniczkę swoim toporkiem. Jako że to pierwszy raz jest najprzyjemniejszy, więc robił to wyjątkowo powoli, budząc przy tym Księżniczkę… Księżniczka znowu spojrzała dziko na Rycerza i wyszeptała tylko “mocniej” – potem niewiele już mogła powiedzieć. Rycerz to duży i silny chłopiec. A wiecie jak ciężko mówić cokolwiek w pełnym galopie do pędzącego Rycerza? Nie? … cóż, zapytajcie Księżniczek ;) Sprawa tym razem poszła szybko, zanim Rycerz się rozgrzał, Księżniczka jęcząc konwulsyjnie opadła… Rycerz nie miał serca galopować dalej, więc lekko się wycofał…

Zaskakujący czwarty

Na tyle, aby obrócić księżniczkę na brzuszek, podłożyć pod niego kilka poduszek i wejść bez ostrzeżenia w jeszcze wilgotną cipkę… Tym razem było ostrzej. Rycerz po kilku ruchach złożył nóżki Księżniczki, kazał jej wypiąć tyłek i chwycił mocno za włosy… Teraz dopiero nabrał właściwego tempa, trzymając warkocz Księżniczki niczym lejce narowistego konia. Plecy Księżniczki wygięły się w śliczny łuk, Rycerz nie odpuszczał… Wsunął kciuk w tyłek i jeszcze przyśpieszył…. Gdy Księżniczka była prawie u celu, wyjął go i wsunął dłoń pod nią perfekcyjnie odnajdując łechtaczkę i bardzo delikatnie, ale stanowczo ją drażniąc… Skończyło się krzykiem… Księżniczki, kolejnym wstrząsem, przy czym Rycerz trzymał ją cały czas za włosy więc nie mogła się za bardzo wyślizgnąć… to był naprawdę długi czwarty koniec…
A Rycerz przyśpieszał aż w końcu…

Klękajcie narody, Rycerz skończył.

Wcześniej Rycerz oczywiście z gracją szlachty chwycił księżniczkę za włosy, wepchnął jeszcze lśniący sprzęt prosto w rozchylone i ledwo łapiące oddech usta księżniczki. A księżniczka? Połknęła… a było co łykać i ukołysana nieprzytomnie oddała swą świadomość w ręce piątego orgazmu, który targał jej delikatnym, bardzo zmęczonym i lekko poocieranym ciałkiem jeszcze dobrych kilkadziesiąt minut.

Dobranoc, miłych snów…

Komentarze8 komentarzy

  1. uwielbiam takie bajki :) A może napiszesz post o pisaniu takich opowiadań? Mój drwal uwielbia, gdy wysyłam mu takie opowiadania a mi ciągle czegoś w nich brakuje.

  2. Aż żal, że mojego lubego nie ma w domu .:( ale by się działo po przeczytaniu takiej bajki ;) miłego wieczoru i udanej nocy życzę.🙂

Napisz komentarz

Zapisz się na nasz gorący Newsletter

Otrzymasz od nas:

Wystarczy, że zostawisz swoje imię i adres email... Zapraszamy!

Zapisz się na Newsletter