Wielki penis – i co dalej?

19

Do napisania tego tekstu zainspirował mnie Drwal, bo jak się zapewne domyślacie – a trudno się nie zorientować po wcześniejszych tekstach – Matka Natura niczego mu nie poskąpiła. Śmiem nawet twierdzić, że chcąc stworzyć zwykły, standardowy wręcz toporek, stworzyła potwora :)) I to wbrew pozorom nie zawsze jest śmieszne, a często bywa wręcz bolesne. Zatem po kolei, zacznijmy od plusów.

Wielki penis - i co dalej

Dlaczego duże penisy są takie fajne?

Bo są duże! :) Mówimy o dużych, a więc długich i konkretnych w obwodzie – nie o żadnych chudziutkich patyczakach. Duże, zadbane penisy są piękne – i nikt mi nie powie, że jest inaczej. Gdy pierwszy raz zobaczyłam Drwala nago to oczy miałam większe niż widząc pierwszy raz wieżę Eiffla – a uwierzcie mi, że uwielbiam wieżę Eiffla. Stał sobie taki śliczny (i toporek, i Drwal), a ja patrzyłam w tym swoim zachwycie totalnie zapominając, że moje wszystkie małe otworki mogą tego nie przeżyć. Tylko pamiętajcie, drodzy Panowie, że piękny penis powinien być zwieńczeniem pięknego ciała – bo nawet najbardziej okazały sprzęt traci swój blask, gdy trzeba go szukać pod fałdami brzucha ;)

Pomijając kwestie estetycznych preferencji (bo nie każdemu podobają się duże sprzęty) trudno przeoczyć istotny fakt: duże penisy idealnie wypełniają kobietę. Tak po prostu totalnie – i jest to nie do podrobienia. Wiem oczywiście, że nieważna jest różdżka, tylko czarodziej i że posiadanie najnowszego Nikona nie czyni wybitnym fotografem, no ale umówmy się: łatwiej osiągnąć efekt „wow”, gdy ma się odpowiednie warunki. Tu mam na myśli nie tyle długość, co grubość, bo na dobrą sprawę najbardziej unerwiona część pochwy to ta przy samym wejściu.

Dlaczego czasem mogłoby być jednak mniejsze?

Wie to z pewnością każda drobna dziewczyna, która kiedykolwiek miała bliższy kontakt z takim… potworem. Normalny seks – tu mam na myśli układ penis-cipka – jest w większości pozycji bardzo, ale to bardzo ok. Problemem mogą być pozycje bardzo głębokiej penetracji, czyli mówiąc wprost: gdy facet wchodzi za głęboko, to ból zaczyna być większy niż przyjemność. To oczywiście kwestia wzajemnego dopasowania i komfortu, bo pochwa jest tak zbudowana, że dopasuje się i do niewielkiego, i do wielkiego penisa. Moja się dopasowała ;) i choć jestem dość drobna, a toporek Drwala wygląda w zasadzie jak moje ramię, to dajemy radę w każdej pozycji – i w każdym miejscu:)

Dużo trudniej jest z seksem oralnym, bo próba włożenia penisa do buzi już na starcie przypomina głębokie gardło. Problemem mogą być też zęby, ale to oczywiście zależy od układu szczęki. Polecam dużo ćwiczeń – przyjemne dla obu stron. Dzięki temu wypracujecie najlepsze techniki, a Ty przyzwyczaisz się do potwora w ustach ;)

I absolutny hardcore, czyli seks analny. Nawet nie myślcie o tym, żeby startować bez porządnej gry wstępnej i odpowiedniego żelu, bo inaczej Wasza pupa wyjdzie z tego eksperymentu dość okaleczona. Szczerze mówiąc po pierwszym „spontanicznym” (czyt. nie do końca przygotowanym) analnym razie miałam wrażenie, że mój tyłek będzie potrzebował sesji z psychoterapeutą – no zamknął się w sobie totalnie ;) Od tamtej pory Drwal doskonale wie, że choć jego penis jest przedmiotem mojego absolutnego ubóstwienia, to lepiej nie wkładać go nigdzie na siłę.

I na koniec najważniejsze:

Drodzy Panowie, dla nas najpierw jesteście Wy, a dopiero później Wasze penisy. Wbrew temu co o nas myślicie, nie ganiamy z linijkami i nie porównujemy, bo jak już napisałam – najważniejsza jest technika;) Dla równowagi następnym razem napiszę o zaletach penisów niewielkich.

Drogie Panie, nie bójcie się penisów swoich facetów. Mówcie głośno o tym, że Wam się podobają i bawcie się nimi przy każdej okazji – to działa naprawdę kojąco, na obie strony. A tu możecie zobaczyć jak wygląda najdłuższy penis świata ;)

Komentarze19 komentarzy

  1. Nie wiem czemu żadna Pani nie odniosła się do tego artykułu, ale z własnego doświadczenia wiem, że duży fajnie wygląda na zdjęciu i w opowieściach. Sam mam 17-to centymetrowego średniaka, więc nic szałowego, a naprawdę niewiele kobiet w moim życiu potrafiło wpuścić go śmiało całego. Często przy początkach słyszałem tylko ” nie tak głęboko, boli”. Co niektóre z czasem podołały, a inne nigdy do końca go nie przyjęły. Oczywiście mam tu na myśli te najgłębsze pozycje. Dlatego albo miałem takie szczęście trafiać na te płytsze, albo ta teoria, że duży jest fajny nie do końca w praktyce ma odzwierciedlenie.

  2. No właśnie w tym problem…mam troszkę ponad 18cm i miałem w życiu dwie partnerki gdzie im to nie przeszkadzało… a każda inna miała z tym problem więc Alicjo jak żyć??? :)albo jak to robić żeby żadnej to nie przeszkadzało?

  3. niedawno poznałam faceta. Świetny charakter, słodki, spontaniczny romantyk. Nasz pierwszy raz mimo, że oboje tego chcieliśmy i byliśmy przygotowani na wszystko, bo oboje lubimy łóżkowe igraszki był dla mnie i dla niego OGROMNYM zaskoczeniem.
    Kiedy ujrzałam jego sprzęt w całej okazałości byłam przestraszona ale i wniebowzięta.
    Kiedy we mnie wszedł, słodko i delikatnie czułam się wypełniona po brzegi, ale nie mogłam się pozbyć uczucia niewygody. Czułam się tak dziwnie i cudownie wypełniona, ze nawet nie wiedziałam, ze dochodzę. Mój orgazm był dziesięciokrotnie większy niż kiedykolwiek. Tylko pozostaje pytanie. Czy to zawsze będzie dla mnie takie… niewygodne ?

  4. Ja i moj partner wspolzyjemy gdzieś juz prawie rok. Jest moim pierwszym ja jego nie. Nie wiem czy ma dużego czy nie bo jie mam porównania. Ale za każdym razem kiedy mocniej mnie pchnie czuje ból nie mogę sie rozluźnić i seks staje sie męczarnia a nie przyjemnością :( czy tak juz bd zawsze ?

    • Alicja

      Kana – wiem, że powtarzam to do znudzenia, ale seks zaczyna się w głowie. Jeśli nie możesz się rozluźnić i podświadomie zakładasz, że będzie bolało, to jest o wiele większe prawdopodobieństwo, że zaboli naprawdę. Dobry seks wymaga odprężenia i czegoś, co nazwałabym dobrą wolą partnerów. Gdyby Drwal robił to, co mu się podoba, to pewnie by mnie zniszczył totalnie :) mamy fantastyczny seks nie dlatego, że on ma wielki sprzęt a ja jestem drobna (bo to nam naprawdę nie ułatwia!), ale dlatego, że szczerze rozmawiamy, zwracamy uwagę na swoje reakcje, wiemy jakie pozycje wymagają nieco większej troski (głównie o mnie).
      Na pocieszenie dodam, że rok to tak naprawdę zaledwie start w seksualnym życiu – z każdym kolejnym będzie tylko lepiej, bo po prostu poznasz swoje ciało i jego możliwości.

  5. Gdy pierwszy raz zobaczyłam ukochanego nago to sie wystraszyłam…i w mojej glowie pytanie” kdzie on go chce wlozyc??” ale wszystko sie udalo a jest extra ;-) :-D

  6. Bo to jest tak moj partner ma dosc duzego ok 22cm i to nawet bardzo i jest tak jak opisala Alicja – trzeba uwazac. Ale w pewnym momencie chlopina sobie sfolgowal, ze technika poszla w las i sama radosc z siekierki mi pozostala. Za to kochanek nie dosc ze standard 15 to jeszcze krzywy ale to co on mi robil tym sprzetem odbieralo mi mowe…nie ma reguly

  7. Hmmm… Ja na codzień obcoje z toporkiem sporych rozmiarów. Pamiętam jak dziś moja reakcję gdy ujrzalam go pierwszy raz :-o ale teraz już wiem że jest idealny i idealnie do mnie pasuje i mimo swoich gabarytów uwielbiam czuć go całego w sobie i nie zamienilabym go na żadnego innego.

  8. Mój mąż ma pokaźnego toporka. Powiem tak….widok jego gotowości jest dla mnie wart wszystkiego :) Uwielbiam patrzeć jak rośnie i rośnieeee. Wypełnia mnie całkowicie w każdym milimetrze.

  9. Alicjo, wygrzebałam ten artykuł, bo trochę spanikowałam :P Ostatnio kochałam się z moim Drwalem i tuż po stosunku zauważyłam trochę krwi na papierze toaletowym… Gdzieś chyba właśnie u Was w komentarzach wyczytałam, że podczas stosunku można coś podrażnić i wtedy występuje plamienie… Było to akurat po takiej pozycji, że toporek wszedł bardzo głęboko i czułam przez chwilę trochę bólu, ale robiliśmy to przecież już mnóstwo razy i nigdy nie było krwawienia… Była to raczej brązowa krew, a nie czerwona… Czy powodem może być po prostu podrażnienie? U ginekologa byłam niedawno i robiłam cytologię i wszystko było ok… (Wiem, że jeśli mam wątpliwości, powinnam po prostu iść do lekarza, ale spanikowałam i musiałam się tym z kimś podzielić :P)

Napisz komentarz

Zapisz się na nasz gorący Newsletter

Otrzymasz od nas:

Wystarczy, że zostawisz swoje imię i adres email... Zapraszamy!

Zapisz się na Newsletter